serialowka
12.06.16, 00:20
liczyłam na komentarze po scenie finałowej ale cisza, więc zaczynam :)
scena omdlenia.. no naprawdę po aktorze z takim stażem spodziewałam się zagrania na poziomie, a to było słabe po prostu... chociaż idealnie wpisało się w inne słabe finały chociażby nieudolnie zagraną scenę śmierci Ryśka
cały sezon uważam za całkiem udany, trochę za dużo nudnych moim zdaniem scen z Koziełłą i Surmaczową - jako parę ich lubię ale cały wątek Zakąsek posłałabym w kosmos
wątki Oli i Agi przyjemnie się oglądało
wątek Michała dziecioroba również
do zniesienia był też wątek Małgosi zapatrzonej w sektę i Daniela (aktor naprawdę fajnie grał)
nie wiem za to kto wymyślił wątek sekretarki Jacka, ok są fajni szefowie, są problemu ludzkie, są różne sytuacje ale w powaznej firmie, powazny dyrektor nie robi nic innego tylko zajmuje się ryczącą sekretarką z wiecznymi problemami, głupie, naiwne, posłałabym pannę na dłuższe L4 albo w ogóle się z nią rozstała.
niezbyt lubię wprowadzanie nowych postaci do tasiemców ale uważam, że Ula i Korbas ożywili serial, tak samo Leopold i jego matka
nudy u Bożenki, Kamili, na Sadybie, u Czesi i Darka (idiotyczny motyw zarówno z herbaciarzem jak i z "Majkiem")
to chyba tyle z mojego podsumowania, przez ostatni sezon odzwyczaiłam się praktycznie od seriali, a jednak Klan cały czas oglądam, lubię ten serial mimo że bywa denerwujący, wpisał się jakoś w codzienność, jest emitowany akurat jak wracam z pracy i muszę złapać chwilę oddechu... kilkanaście lat temu jedna z najsroższych nauczycielek w mojej szkole powiedziała, że uwielbia oglądac "Świat wg Bundych" bo potrzebuje czasem tak prostego odmóżdżacza, żeby nie zwariować w życiu codziennym.. Klan się na takiego odmóżdżacza nadaje,
oby dobra zmiana go nie zdjęła z ramówki.