witomir
21.05.04, 19:35
Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej przeprowadził kontrolę wyrobów
garmażeryjnych w 18 lubelskich hipermarketach m.in., w Championie, Albercie,
Lidlu i Stokrotce. Wyniki kontroli nie pobudzają apetytu.
Uszka z mięsem (świeże) okazały się mieć równie mało smaku co farszu
(niedoważone były również pierogi z mięsem), hamburgery z kurczaka oraz steki
drobiowe miały zawyżoną zawartość skrobi (jej poziom przekroczył normę), a
pasztet obecny na sklepowych półkach był przeterminowany.
Wszystko przebijają jednak nogi wieprzowe w galarecie, których smak (biedni
kontrolerzy...) i zapach zaklasyfikowano jako "nieczysty". Ponadto, wykazano
wiele uchybień tradycyjnie kojarzonych z wielkopowierzchniowymi obiektami
handlowymi, np. w wielu przypadkach na towarach brakowało odpowiednich
informacji o składzie, terminie przydatności czy cenie produktu, a podczas
sprawdzania rzetelności obsługi, w jednym ze sklepów klienci okazało się, że
płacili za towar zbyt dużo w związku z nieprawidłowym odczytaniem wagi
pierogów.
"W porównaniu z kontrolami podobnych produktów z ubiegłych lat wniosek jest
jeden: ich jakość uległa pogorszeniu" - podsumowała wyniki kontroli Joanna
Tudruj, naczelnik wydziału ochrony konsumentów w Inspekcji Handlowej w
Lublinie. W wyniku kontroli ukarano 10 osób.