Dodaj do ulubionych

Cyrylica w odwrocie

02.02.12, 00:16

Sława!

Alfabet promowany przez Sowietów jest powoli wypierany. Kazachstan rozważa wprowadzenie alfabetu łacińskiego

Przedstawiciele władz w Astanie tłumaczą, że byłby to racjonalny krok, choćby z tego powodu, że alfabet łaciński jest krótszy. – W naszym społeczeństwie dyskusja trwa. Część inteligencji chce zmiany, ale decyzja jeszcze nie zapadła – powiedział „Rz" deputowany do kazachskiego Mażlisu Kamał Burchanow. – Nasz język zbliżony jest do tureckiego, a alfabet łaciński wprowadził w Turcji jeszcze Atatürk (pierwszy prezydent Turcji po proklamowaniu w 1923 r. republiki – red.). U nas używano łacinki w latach 30. – 40. ubiegłego wieku, alfabet liczył 28 liter, a w cyrylicy jest ich 42. Część jest nam niepotrzebna – dodał.

Co na to Rosja?

Paradoksalnie, wcześniej do zapisywania języka kazachskiego używano też alfabetu arabskiego. Jak mówi Burchanow, zwolennicy łacinki podkreślają, że dzięki niej łatwiej o integrację ze społecznością międzynarodową. W grę wchodzi choćby korzystanie z Internetu, którego użytkownicy mają problemy z odczytaniem liter kazachskiego alfabetu. Przeciwnicy pomysłu dowodzą, że zmiana byłaby kłopotliwa choćby dla szkół oraz mogłaby nieść ze sobą reperkusje polityczne.

– Przejście na alfabet łaciński nie powinno pogorszyć naszych stosunków z Rosją, tak jak nie zaszkodziło tym krajom, które na taką zmianę już się zdecydowały – podkreślił jednak deputowany.

Politolodzy w Astanie prognozują, że zmiana powinna nastąpić już w przyszłym roku. – Psychologicznie społeczeństwo kazachskie jest już do tego gotowe. Niewykluczone, że przed takim wyborem za jakiś czas stanie także... Rosja – mówi astański analityk Burichan Nurmuchamedow.

Jak przejść na łacinkę

Prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew już pięć lat temu zaproponował językoznawcom, by wrócili do sprawy zmiany alfabetu. W tamtejszych mediach wypowiadali się eksperci z krajów, gdzie takie zmiany już nastąpiły, m.in. z Uzbekistanu i Azerbejdżanu. Uzbecki profesor Gogi Chidojatowa miał zastrzeżenia dotyczące intencji Nazarbajewa. Mówił, że inicjatywa może być „grą polityczną" prezydenta, który zawarł porozumienie z przywódcą Turcji i zabiega o względy ludów tureckich.

Były minister edukacji Azerbejdżanu Firudin Jalilov uspokaja, że jego kraj „przeszedł na łacinę" mimo licznych protestów i do żadnej katastrofy nie doszło. – W pierwszym roku drukowaliśmy w alfabecie łacińskim podręczniki, w drugim gazety. Później zmieniano reklamę uliczną. Cała procedura zajęła nam pięć lat – opowiadał.

Problemu ze zmianą alfabetu nie miała także Mołdawia. Język rumuński, jakim (obok rosyjskiego) posługują się jej obywatele, „od zawsze" pisany był bowiem łacinką. Usiłowały na nią przejść także niektóre autonomiczne republiki rosyjskie. Uczynił to Tatarstan, bo język tatarski, podobnie jak kazachski, jest niemal identyczny z tureckim. Później Duma zablokowała jednak ten proces, popierając przepisy, które zabraniały zmiany alfabetu z cyrylicy na łaciński.

Pomysły zerwania z cyrylicą miały także te byłe republiki sowieckie, w których jest ona zadomowiona od wieków. Były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko już w 2005 roku przygotował projekt dekretu o przejściu na alfabet łaciński. Zmiany miały być wprowadzane stopniowo, w celu – jak napisano w dokumencie – „przyspieszenia integracji Ukrainy ze strukturami UE". Każdy z regionów miał mieć swój harmonogram zmian. W pierwszej kolejności łacina miała być wprowadzana na zachodzie Ukrainy, potem w Kijowie i na Krymie, na końcu – w obwodach wschodnich i południowych, gdzie mieszka liczna mniejszość rosyjska.




– Zmiany nie zostały wprowadzone, choć dyskutowano o tym przez dłuższy czas. Na razie są one nierealne ze względu na atmosferę społeczną w naszym kraju. Nie zaakceptuje ich mniejszość rosyjska. Dla niektórych to przecież dodatkowy wysiłek nauczyć się alfabetu łacińskiego. Niektórzy urzędnicy nie znają nawet dobrze języka ukraińskiego – mówi „Rz" Mykoła Żułyński, szef Instytutu Literatury w Kijowie, były wicepremier. – Łacinka dla Ukrainy byłaby korzystna przede wszystkim z uwagi na europejskie aspiracje Kijowa i nie wykluczam, że do tej sprawy jeszcze wrócimy – zapowiada.

Poprzednia


Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Cyrylica w odwrocie 2 02.02.12, 00:17
      Wzorem Bałtów?

      Każda próba odejścia od cyrylicy przyjmowana jest z niepokojem w Rosji. „Wygląda na to, że mamy do czynienia z próbą poróżnienia Kazachstanu z Rosją za pomocą alfabetu łacińskiego. Astana chce wykorzystać rusofobiczne doświadczenie krajów bałtyckich, wiodących prymat w „derusyfikacji" przestrzeni postsowieckiej" – pisały rosyjskie portale.

      Moskiewscy politolodzy twierdzili zaś, że do dyskusji w sprawie alfabetu Kazachowie wracają zawsze po zatargach z Rosją. A także gdy trzeba zademonstrować zbliżenie z Zachodem. Na przykład wtedy, gdy Kazachstan przewodniczył OBWE i organizował szczyt tej organizacji w Astanie.

      Rosyjscy analitycy apelują do władz w Moskwie, by nie pozostawały obojętne wobec podobnego rodzaju działań. Przypominają, że w Kazachstanie język rosyjski ma ciągle status oficjalnego, a zatem na łacinkę musieliby się przestawiać także mieszkający tam Rosjanie.

      W przestrzeni postsowieckiej są też kraje, które w ogóle nie myślą o przejściu na alfabet łaciński. Na przykład Białoruś. – Od dawna funkcjonujemy w sferze cyrylicy i nie wyobrażam sobie przejścia na alfabet łaciński. Ta sprawa w ogóle nie jest u nas dyskutowana, ani przez naukowców, ani przez polityków – mówi „Rz" białoruski politolog Walery Karbalewicz.

      masz pytanie, wyślij e-mail do autorów:

      t.serwetnyk@rp.pl

      p.koscinski@rp.pl
      • witekjs Re: Cyrylica w odwrocie 2 13.02.12, 20:48
        Cyrylica w Polsce
        Nie wiem czy już o tym pisaliście ?

        Pozdrawiam. Witek

        /.../Polska cyrylica

        Cesarz Rosji Mikołaj I Romanow planował od roku 1852 wprowadzenie cyrylicy, dostosowanej do zapisu języka polskiego w celu rusyfikacji Królestwa Polskiego. Plany takie istniały od lat 40. XIX wieku, projekt gotowy był w 1852, a pierwszy podręcznik („Elementarz dla dzieci wiejskich” – „Элемэнтар̌ъ для дзеци вейскихъ”wink ukazał się w 1865.[4]

        Próby te natrafiły jednak na wielkie trudności natury lingwistycznej i politycznej. Niemało przyczynił się do tego upór samego cara, który uważał się za specjalistę w tej dziedzinie[5] (i w innych; osobiście cenzurował Puszkina)/.../.

        pl.wikipedia.org/wiki/Cyrylica
        Polska cyrylica
        www.ahistoria.pl/index.php/2010/01/polska-cyrylica/
        Cyrylica nad Wisłą
        www.rp.pl/artykul/61991,806286.html
        • legion.ista69 Re: Cyrylica w odwrocie 2 13.02.12, 22:04
          Zwlaszcza, ze ciagle 1/3 ludnosci Kazachstanu to etniczni Slowianie/ Germanie, ktorych pierwszym jezykiem jest rosyjski, podobnie Koreanczycy, Tatarzy czy Ormianie, ktorych mieszka tam wielu. Rowniez polowa etnicznych Kazachow ( zwlaszcza miastowych i tych z polnocy i zachodu) posluguje sie rosyjskim jako pierwszym jezykiem, a kazachski znaja najwyzej ze szkoly, o ile w ogole znaja.




        • eliot Re: Cyrylica w odwrocie 2 14.02.12, 12:58
          To był dość idealistyczny pomysł oparty na ideach słowianofilskich. Zakładał, że znana z rosyjskiej tradycji wspólnota "obszczina" jest prasłowiańską podstawą słowiańskiej wspólnoty, że tylko polska szlachta stała się "zachodnia" (i katolicka), natomiast polski "lud" jest z definicji "słowiański" i tylko trzeba go "zeslawizować" do tego miało się przyczynić kształcenie "ludu" przy pomocy cyrylicy... Idea "słowiańska" szybko stała się rosyjskim "panslawizmem" i zamiast "slawizacji" nastąpiła rusyfikacja i apuchtinowska noc...
    • mis_w_sieci.by Re: Cyrylica w odwrocie 07.03.12, 20:50
      Co do krajów tureckich (tureckojęzycznych) – to nie mam żadnych wątpliwości: jeśli tylko chcą powinni pisać turecką łacinka!!! Szkoda tylko Tatarstanu – ale miejmy nadzieję, że po odejściu Pucinsyna, wróci tam turecka łacinka i w ogóle odrodzi się użytkowanie języka tatarskiego.

      Co do języka rumuńskiego – to sprawa jest jeszcze bardziej oczywista!!! Używanie łacinki ma tam już 150 letnia tradycję i stalinowski wybryk z nadaniem językowi rumuńskiemu w Besarabii, powinien być jak najszybciej zapomniany. W ogóle niepotrzebnie podniesiono tę sprawę.

      Może to kwestia przyzwyczajenia – ale mimo, że znam i szanuję białoruską łacinkę, uważam że cyrylica powinna pozostać podstawowym sposobem zapisu tego języka. Inna sprawa, że wtedy gdy trzeba pisać łacinką (np. dłuższe kpw) – to warto by wykorzystywać właśnie białoruską, a nie jakąkolwiek inną (angielską, polską) łacinkę!
      • mis_w_sieci.by Serbski 07.03.12, 20:53

        Natomiast zastanawia mnie sytuacja w Serbii. Latem byłem w Wojwodinie (Szabatka/Subotica) i tam, rzeczywiście cyrylica jest w odwrocie. Nie chodzi mi o język wegierski – bo to inny język mający wyłącznie standard zapisu łącinką. Ale więcej napisów po serbsku było łacinką, niż cyrylicą.
        Zobaczcie wikipedię serbską: początkowo pojawia się zapis cyryliczny – ale można przełączyć na łacinkę. Chyba transliteracja następuje automatycznie.
        • beny15glosow Re: Serbski 07.03.12, 21:51
          Serbski/chorwacki/ bosniacki to jeden jezyk, tyle, ze jedni zapisywali go cyrylica, inni alfabetem lacinskiM, jeszcze inni arabskim.


          "Oto przykład urzędowego komunikatu w trzech językach urzędowych Bośni i Hercegowiny:

          bośniacki:
          SAOPŠTENJE ZA JAVNOST: Bosna i Hercegovina očekuje povećanje kreditnog rejtinga. U martu 2004. godine, Agencija Moody's dodijelila je Bosni i Hercegovini prvi suvereni kreditni rejting, B3 sa pozitivnim izgledima. U svjetlu značajnog napretka u izgradnji države od dodjele prvog kreditnog rejtinga, Moody's razmatra moguće povećanje rejtinga Bosne i Hercegovine.
          chorwacki:
          PRIOPĆENJE ZA JAVNOST: Bosna i Hercegovina očekuje povećanje kreditnog rejtinga. U ožujku 2004. godine, Agencija Moody's je dodijelila Bosni i Hercegovini prvi suvereni kreditni rejting, B3 s pozitivnim izgledima. U svjetlu značajnog napretka u izgradnji države od dodjele prvog kreditnog rejtinga, Moody's razmatra moguće povećanje rejtinga Bosne i Hercegovine.
          serbski (łacinka):
          SAOPŠTENJE ZA JAVNOST: Bosna i Hercegovina očekuje povećanje kreditnog rejtinga. U martu 2004. godine, Agencija Moody's dodijelila je Bosni i Hercegovini prvi suvereni kreditni rejting, B3 sa pozitivnim izgledima. U svjetlu značajnog napretka u izgradnji države od dodjele prvog kreditnog rejtinga, Moody's razmatra moguće povećanje rejtinga Bosne i Hercegovine.
          serbski (cyrylica):
          САОПШТЕЊЕ ЗА ЈАВНОСТ: Босна и Херцеговина очекује повећање кредитног рејтинга. У марту 2004. године, Агенција Moody's додијелила је Босни и Херцеговини први суверени кредитни рејтинг, Б3 са позитивним изгледима. У свјетлу значајног напретка у изградњи државе од додјеле првог кредитног рејтинга, Moody's разматра могуће повећање рејтинга Босне и Херцеговине."




          • kafana Re: Serbski 12.11.13, 14:21
            jest jakis przykład zapisywania serbskiego alfabetem arabskim? chciała bym zobaczycsmile
        • eliot Re: Serbski 08.03.12, 15:11
          mis_w_sieci.by napisał:

          >
          > Natomiast zastanawia mnie sytuacja w Serbii. Latem byłem w Wojwodinie (Szabatka
          > /Subotica) i tam, rzeczywiście cyrylica jest w odwrocie. Nie chodzi mi o język
          > wegierski – bo to inny język mający wyłącznie standard zapisu łącinką. Al
          > e więcej napisów po serbsku było łacinką, niż cyrylicą.
          > Zobaczcie wikipedię serbską: początkowo pojawia się zapis cyryliczny – al
          > e można przełączyć na łacinkę. Chyba transliteracja następuje automatycznie.

          Łacinka jest w Europie bardziej czytelna, ale nie sądzę by Serbii cyrylica zanikła, raczej obie wersje zapisu będa funkcjonować równolegle.
          • mis_w_sieci.by Re: Serbski 13.03.12, 08:12
            Ale w tej śmiesznej europie serbski i tak jest niezrozumiały - nawet gdyby był zapisany łacinką w ortografii angielskiej (jakże podobnej do albańskiej!). Nie ma więc co mieszać w sprawę Europy (która kończy się na Uralu - więc powierzchniowo zasięg cyrylicy niewiele ustępuje łacincesmile)). To kwestie wewnętrzne. Po prostu Serbowie coraz powszechniej stosują łacinkę. Na ulicach Szabatki napisy łacinką w miażdżącym stopniu przeważały nad cyrylicznymi. Ale poszedłem do księgarni, gdzie są książki wydane w Nowym Sadzie i Belgradzie - nie tylko w Szabatce - i tam również nie dało się zauważyć przewagi cyrylicy - raczej (na oko) równowaga.
            "obie formy zapisu będą funkcjonować równolegle" - ale to jednak wyjątek, by jakiś jęzk jednocześnie miał dwie formy zapisu - tak bardzo dwie, ze występuje to co występuje w serbskiej wikipedii...
            • eliot Re: Serbski 13.03.12, 16:15
              mis_w_sieci.by napisał:

              > Ale w tej śmiesznej europie serbski i tak jest niezrozumiały - nawet gdyby był
              > zapisany łacinką w ortografii angielskiej (jakże podobnej do albańskiej!). Nie
              > ma więc co mieszać w sprawę Europy (która kończy się na Uralu - więc powierzch
              > niowo zasięg cyrylicy niewiele ustępuje łacincesmile)). To kwestie wewnętrzne. Po
              > prostu Serbowie coraz powszechniej stosują łacinkę. Na ulicach Szabatki napisy
              > łacinką w miażdżącym stopniu przeważały nad cyrylicznymi. Ale poszedłem do ksi
              > ęgarni, gdzie są książki wydane w Nowym Sadzie i Belgradzie - nie tylko w Szaba
              > tce - i tam również nie dało się zauważyć przewagi cyrylicy - raczej (na oko) r
              > ównowaga.
              > "obie formy zapisu będą funkcjonować równolegle" - ale to jednak wyjątek, by ja
              > kiś jęzk jednocześnie miał dwie formy zapisu - tak bardzo dwie, ze występuje to
              > co występuje w serbskiej wikipedii...

              Możliwe, że obecnie łacinka jakoś bardziej Serbom odpowiada. Czy tak będzie dalej? Zobaczymy...
              • mis_w_sieci.by Re: Serbski 14.03.12, 07:42
                eliot napisał:
                > Możliwe, że obecnie łacinka jakoś bardziej Serbom odpowiada. Czy tak będzie dal
                > ej? Zobaczymy...

                ##Jeszcze za komuny słyszałem od pewnego Macedończyka, że Tito wprowadził zasadę iż w każdym języku jugosłowiańskim można pisać łacinką, bądź cyrylicą. Chorwaci, ani Słoweńcy nie zrezygnowali z łacinki, a Macedończycy z cyrylicy. A Serbowie odchodzą (częściowo?) od cyrylicy. To chyba pokłosie języka "serbochorwackiego", który miał wyglądać identycznie (ale jednak nie wyglądał - słowniki serbochorwackie, odnotowują drobne różnice), ale była tradycja różnych alfabetów. No i Serbowie zarazili się łacinką...
                • eliot Re: Serbski 14.03.12, 10:39
                  mis_w_sieci.by napisał:
                  To chyba pokłosie języka "serbochorwacki
                  > ego", który miał wyglądać identycznie (ale jednak nie wyglądał - słowniki serbo
                  > chorwackie, odnotowują drobne różnice), ale była tradycja różnych alfabetów. No
                  > i Serbowie zarazili się łacinką...

                  Skoro im bardziej odpowiada łacinka... to trudno, to ich wybór.
                • ignorant11 Re: Serbski 15.03.12, 07:16
                  mis_w_sieci.by napisał:

                  > eliot napisał:
                  > > Możliwe, że obecnie łacinka jakoś bardziej Serbom odpowiada. Czy tak będz
                  > ie dal
                  > > ej? Zobaczymy...
                  >
                  > ##Jeszcze za komuny słyszałem od pewnego Macedończyka, że Tito wprowadził zasad
                  > ę iż w każdym języku jugosłowiańskim można pisać łacinką, bądź cyrylicą. Chorwa
                  > ci, ani Słoweńcy nie zrezygnowali z łacinki, a Macedończycy z cyrylicy. A Serbo
                  > wie odchodzą (częściowo?) od cyrylicy. To chyba pokłosie języka "serbochorwacki
                  > ego", który miał wyglądać identycznie (ale jednak nie wyglądał - słowniki serbo
                  > chorwackie, odnotowują drobne różnice), ale była tradycja różnych alfabetów. No
                  > i Serbowie zarazili się łacinką...

                  SErbski chorwacki i bośniacki to podobno trzy dailekty tego samego jezyka
                  • eliot Re: Serbski 15.03.12, 11:42
                    ignorant11 napisał:
                    > SErbski chorwacki i bośniacki to podobno trzy dailekty tego samego jezyka
                    >
                    To jest jeden język... chociaż obecnie, po wojnach lat 90. każda z tych grup etnicznych temu zaprzecza, choć w różnym stopniu... Różnice wynikają z odrębnych dróg rozwoju, Chorwaci - w obrębie klultury łacińskiej i z alfabetem łacińskim, Serbowie w obrębie kultury prawosławnej - z cyrylicą, Bośniacy, czyli słowiańscy muzułamanie, rozwijali się w obrębie kultury islamskiej, w jej tureckim wariancie i z alfabetem arabskim. Występują więc różnice, również leksykalne, wynikające z odrębnych dróg cywilizacyjnego rozwoju. W codziennym życiu i użyciu przeszkód w porozumieniu się nie ma.
                    • heern Re: Serbski 15.03.12, 12:57
                      Co ciekawe roznice miedzy poszczegolnymi odmianami nie przebiegaja wzdluz granic, bo przewaznie tak jest, ze dialekt z jednego regionu Chorwacji wyglada mniej wiecej tak samo jak po serbskiej i bosniackiej stronie, a dosc znacznie rozni sie od chorwackiego z innego rejonu Chorwacji. Do tego nazwet nazwiska i imiona czesto nosza te same, pamietam na przyklad, ze swego czasu byl niezly ubaw, bo wsrod Chorwatow i Serbow spotykano Slobodanow Miloseviciow, a prawdziwy Slobo byl z pochodzenia Czarnogorcem.

                      Mieszkancy Bosni mniej niz w polowie wyznaja islam, a przechodzili na niego w roznych fazach tureckiego panowania. Ludnosc muzulmanska w Bosni to glownie potomkowie bosniackiej szlachty i mieszczanstwa, ktora wczesniej byla katolicka i prawoslawna. Przy chrzescijanstwie pozostala wiekszosc bosniackich chlopow. Moze dlatego, gdy spojrzec na etniczna mape Bosni z poszczegolnych gmin z konca lat 80 tych to okaze sie, ze Serbowie/ prawoslawni, ktorzy stanowili 1/3 mieszkancow Bosni dominowali gdzies nad 50-70% obszaru Bosni, a muzulmanie, ktorych byli 45% stanowili wiekszosc moze na 25% obszaru Bosni.

                      Roznice jezykowe nie moga byc zbyt duze skoro przewaznie poszczegolne wyznania zamieszkiwaly te same miejscowosci przez setki lat, czesto bywalo tak, ze czesc rodziny przechodzila na islam a reszta pozostawala chrzescijanska,bylo bardzo duzo malzenstw mieszanych. Do 1945 roku, w ktorym to Tito uznal muzulmanow za narod, oni najczesciej okreslali sie po prostu jako wyznawcy islamu, ale czesto jako Chorwaci wyznajacy islam czy tez serbscy muzulmanie. W Bosni muzulmanin, katolik i prawoslawny nie maja problemow z komunikacja, no chyba, ze rozmowa zejdzie na tematy religijne, bo nie kazdy chrzescijanin ma pojecie dotyczace przedmiotow czy slow zwiazanych z muzulmanska religia, a nie kazdy muzulmanin zna sie na obrzedach chrzescijan.

                      Kilka lat temu slynny rezyser bosniacki Emir Kusturica przeszedl z islamu na chrzescijanstwo a swoje nawrocenie skomentowal tak:

                      "
                      My father was an atheist and he always described himself as a Serb. OK, maybe we were Muslim for 250 years, but we were Orthodox before that and deep down we were always Serbs, religion cannot change that. We only became Muslims to survive the Turks"


                      Czyli zawsze bylismy Serbami, ale przez 250 lat wyznawalismy islam tylko dlatego, zeby przezyc tureckie panowanie, a wczesniej bylismy chrzescijanami.
                      • heern Re: Serbski 15.03.12, 12:58
                        en.wikipedia.org/wiki/File:BiH_-_ES_N_1991_2.gif
                        • gry-fny Re: Serbski 15.03.12, 17:38

                          Jeżeli natomiast mamy na myśli nie języki standardowe, lecz serbsko-chorwackie dialekty, to są one bardzo zróżnicowane, ale różnice te nie mają wiele wspólnego z podziałem na serbski, chorwacki i bośniacki. Największe zróżnicowanie występuje w Chorwacji.

                          Z drugiej strony językowe różnice między serbskim a chorwackim językiem standardowym są mniejsze niż między amerykańskim a brytyjskim angielskim. Dotyczą głównie słownictwa i stylistyki, w minimalnym stopniu również gramatyki i fonetyki.



                          Na obszarze diasystemu serbsko-chorwackiego występują trzy duże dialekty (narzecza, względnie grupy dialektów): sztokawski, kajkawski i czakawski. Dialekt sztokawski Hercegowiny stanowi podstawę dla wszystkich trzech języków standardowych: serbskiego, chorwackiego i bośniackiego. Należy zauważyć, że różnice w użyciu dialektów i ich wariantów są uzależnione geograficznie, a nie etnicznie. Liczba różnic jest na tyle duża, że nie wszystkie dialekty są między sobą zrozumiałe.

                          Dialektem sztokawskim mówi się w Serbii, Bośni, Czarnogórze i w przeważającej części Chorwacji. Odpowiednikiem słowa "co" jest "što". Wschodni lub ekawski wariant sztokawskiego, którym mówi się na prawie całym obszarze Serbii i na wschodnich krańcach Chorwacji, oddaje prasłowiański dźwięk *ě (jać) za pomocą "e". Zachodni lub jekawski wariant oddaje *ě jako "je" lub "ije". Mówi się nim w Chorwacji, Bośni i Czarnogórze oraz w niektórych rejonach zachodniej Serbii. Ponadto istnieje wariant ikawski, w którym *ě reprezentowane jest współcześnie przez "i". Na przykład:

                          Pochodzenie ekawski ikawski ijekawski
                          vrěme vreme vrime vrijeme
                          lěp lep lip lijep
                          děvojka devojka divojka djevojka
                          věran veran viran vjeran
                          selo selo selo selo
                          trěbati trebati tribati trebati
                          grějati grejati grijati grijati

                          Pierwsze dwa przykłady dotyczą długiej jaci, a trzeci i czwarty – krótkiej.

                          Dialekt kajkawski jest rozpowszechniony w północnej Chorwacji. Słowu "co" odpowiada "kaj". Cechuje go wiele podobieństw do wschodnich dialektów słoweńskich, nie posiada jednak liczby podwójnej. Jać oddawana jest jako "e".

                          Dialektem czakawskim mówi się w zachodniej Chorwacji, głównie na Istrii, w Kwarnerze i Dalmacji. Słowu "co" odpowiada "ča". W dialekcie tym występują liczne zapożyczenia z włoskiego. Tak jak w przypadku dialektu sztokawskiego, na podstawie kontynuanta jaci wyróżniany jest wariant ikawski, ekawski i jekawski. Ciekawą cechą czakawskiego jest jego archaiczny system akcentuacyjny – uważa się, że wśród wszystkich języków słowiańskich swobodny, ruchomy i melodyczny akcent w czakawskim chorwackim jest najbardziej zbliżony do akcentu w języku prasłowiańskim
                          pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_serbsko-chorwacki
                          • mis_w_sieci.by Re: Serbski 15.03.12, 20:12
                            Najpierw była ideologiczna decyzja by język literacki Chorwatów i Serbów tworzyć na bazie wspólnego dialektu sztokawskiego (bo idea jugosłowiańska). A kiedy idea jugosłowiańska (słusznie, czy niesłusznie - nie istotne!) się przeżyła, Chorwaci zaczęli podkreślać różnice, które wcześniej były niwelowane.

                            A nie pokrywanie się podziałów narodowościowych (Muzułmanów w ogóle pomijam) z językowymi w wypadku Serbów i Chorwatów - nie powinno dziwić. W końcu ten podział pokrywa się głównie z podziałem wyznaniowym - pewnie nie wszyscy współcześni Chorwaci-katolicy są potomkami Wczesnośredniowiecznego plemienia Chorwatów, a Serbowie-prawosławni, potomkami plemienia Serbów...
                            • heern Re: Serbski 15.03.12, 22:26
                              To tworzenie na sile odrebnych jezykow czasem bywa naprawde zabawne, bo chyba we wszystkich slowianskich jezykach slowo chleb wyglada tak samo lub bardzo podobnie, a Chorwaci od jakiegos czasu mowia kruh, zeby niby odroznic sie od Serbow. Z kolei muzulmanie z Bosni na sile nasaczaja swoj jezyk slowami pochodzenia tureckiego i arabskiego.
                              • mis_w_sieci.by Re: Serbski 18.03.12, 15:48
                                Wszyscy wszystkimi - a czasem ktoś się jednak wyłamie. Wszyscy kurę nazywają kurą - a Czesi - slepicou (ale jest kuře - jako kurczak). Nie znam chorwackiego, jego dialektów i wcześniejszej praktyki językowej - może jednak tak nazywano od jakiegoś momentu chleb - zważywszy, że jeszcze niedawno zazwyczaj miewał okrągłą formę?

                                A co do "sztuczności" - to też trzeba by być na miejscu i dobrze rozumieć tradycję, zarówno językową jak i kulturową. Dla mnie np. "naturalne" zaśmiecanie języka polskiego zbędnymi (a z 3/4 z nich jest zbędna) anglizmami, a białoruskiego rusycyzmami - jest zjawiskiem, które wymaga - niech będzie, że "sztucznego" (czyli celowego) przeciwdziałania. Niby język nie jest niezbędnym warunkiem odrębności narodowej - ale jednak bardzo pożądanym i typowym! Jeśli ktoś chce, tworzyć, podtrzymywać, bądź ratować odrębność narodową - dobrze jest robić to przez podtrzymywanie, a nawet stwarzanie różnic językowych - zwłaszcza wobec języków zagrażających odrębności danego języka.
                                • algomas Jak stworzono narody na Bałkanach 03.04.12, 10:43
                                  fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/jak-stworzono-narody-na-balkanach,1779652,3439
                                  Wywiad Ziemowita Szczerka ze słoweńskim antropologiem, etnologiem i pisarzem, prof. Bozidarem Jezernikiem. Jak stworzono narody na Bałkanach, jakie funkcjonowały na ich temat stereotypy i do jakiego stopnia były zorientalizowane?

                                  B. Jezernik jest autorem książki "Kawa" (wyd. "Czarne") i "Dzika Europa.Bałkany" (wyd. Universitas")
                                  Idee narodowe, wynalezione na Zachodzie, dostały się na Bałkany przez Grecję.

                                  - Tak, a potem przez Serbię. Te idee narodowe były czymś naprawdę nowym. Pierwsza słoweńska gazeta, wydana w połowie XIX wieku, musiała tłumaczyć czytelnikom, czym też jest ten "naród".

                                  czytaj dalej



                                  W Macedonii ludzie pojęcia nie mieli o narodowych ideach aż do początku XX wieku. Określali się jako chrześcijanie, czasem jako Bułgarzy - ale nie jako Macedończycy...

                                  Serbowie nie chcą uczestniczyć w tradycji otomańskiej, ale Bośniacy nie mają nic przeciwko temu. Uważają ją za część własnej tożamości. Kiedy zaczęli ją tworzyć?

                                  - W zachodniej Europie nie było istotne, czy jest się katolikiem czy protestantem, ważniejsze było, czy jest się Niemcem, czy Holendrem. Myśląc w ten sposób, mieszkańcami Bośni powinni być Bośniacy. Ale w obecnej Bośni są Boszniacy (Bosnjaci), - nie Bośniacy (Bosanci"), bo Bośniakiem może być każdy mieszkaniec Bośni jako krainy geograficznej. A do tego Serbowie i Chorwaci. 200 lat temu nie było ani jednego Chorwata czy Boszniaka. Podział na tożsamości narodowe zaczął się w 1878 roku, kiedy Austro-Węgry zaczęły okupować Bośnię. A łatwiej im było okupować Bośnię podzieloną na narody.

                                  Divide et impera


                                  Stary jugosłowiański znaczek pocztowy. Jezernik: Narody na Bałkanach to nowy wymysł- Austria planowała rozszerzyć swoje panowanie na całe Bałkany. Saloniki miały być jej portem. Do dlatego między innymi rozszerzała na cały region idee narodowe. Katoliccy Chorwaci i Słoweńcy byli uczeni, że nie mają nic wspólnego z prawosławnymi Serbami i tak dalej.

                                  Z kolei Albańczycy, którzy różnią się między sobą bardziej, niż inne jugosłowiańskie narody, zostali połączeni w jeden naród.

                                  Północny i południowy dialekt albańskiego różnią się od siebie bardziej, niż szwedzki od norweskiego.

                                  - Ale dla Austriaków wygodniej było ich połączyć, bo w ten sposób mogli wywierać mocniejszą presję na Serbów. Również z powodów pragmatycznych rozdzielono Słoweńców i Chorwatów.

                                  A co z inną granicą dzielącą narody jugosłowiańskie, granicą Bałkanów? W pańskiej ostatniej książce traktującej o historii kawy (która tak naprawdę jest portretem świata europejskiego i muzułmańskiego), przykładowo ją pan opisuje jako granicę dwóch sposobów picia kawy. Tam, gdzie kawa parzona po turecku, podawana w "kafanach" - tam Bałkany i spuścizna Turcji Otomańskiej. A gdzie kawa podawana po wiedeńsku - tam Europa Środkowa. W tym ustawieniu Słowenia i Chorwacja wyraźnie odrywają się od Serbii i Bośni.


                                  - Słowenia była w Austro-Węgrzech, ale Chorwacja była podzielona pomiędzy Austro-Węgry i Turcję. Ale ważniejsza od tego podziału była propaganda austro-węgierska, bo Austriacy nie chcieli mieć do czynienia z jednym wielkim krajem południowych Słowian - Jugosławią. No i teraz tak jest: nie ma jednego narodu jugosłowiańskiego, mamy różne języki...

                                  ...które brzmią tak samo...


                                  - Są pewne drobne różnice. Na przykład kawa. Po serbsku to "kafa", po chorwacku "kava", a po bośniacku - "kahva". To bośniackie "h" wyjaśnia pewien tamtejszy dowcip. Bośniacy twierdzą, że "h" jest istotne, bo to przecież różnica, kiedy ktoś "pohvali tvoju żenu" i "povali tvoju żenu".

                                  No, ale z tego typu różnicami mamy tu właśnie do czynienia.

                                  I każdy z tych narodów twierdzi, że to właśnie u nich wymyślono sposób parzenia kawy po turecku. Serbowie piją kawę po serbsku, Bośniacy - po bośniacku, Macedończycy - po macedońsku, Turcy - po turecku. Tylko Słoweńcy mają spokój i się z nikim nie kłócą. Jaką kawę pijecie?

                                  - Po turecku i po włosku. Słoweńscy studenci uczący się we Włoszech przywieźli już dawno temu tamtejszy sposób parzenia i picia kawy.

                                  Słowenia to nie Bałkany, ale czy była jakoś zbałkanizowana w dawnej Jugosławii?

                                  - "Zbałkanizować" we współczesnym słowieńskim ma bardzo złe konotacje. Wszystko, co idzie z Bałkanów jest złe. A wszystko, co dobre - z Europy.

                                  Chodziło mi o bałkański wpływ na Słowenię.

                                  - Bałkańska kultura jest całkiem popularna pośród młodych. Przede wszystkim tych, którzy urodzili się po 1991 roku. Bawią się na bałkańskich imprezach. Jeśli ich spytać, która kultura im bliższa, austriacka, czy bałkańska - wielu powie: bałkańska.

                                  To ciekawe, bo jednym z serbskich stereotypów na temat Słowenii jest to, jak bardzo ten kraj jest zgermanizowany. Stereotypowy Słoweniec przez cały czas powtarza "ja, ja"...

                                  - Tak, Serbowie nazywali "svabe" wszystkich, którzy żyli na dawnych austro-węgierskich terenach. To było określenie pejoratywne.

                                  W książce "Dzika Europa" opisywał pan negatywne stereotypy, które zachodnia Europa podzielała na temat Bałkanów. Czy Słowenia, która wtedy należała do Europy zachodniej, nie bała się jednoczyć w jedno państwo z "dzikimi" bałkańskimi narodami?

                                  - Z początku nie było opozycji dla Jugosławii, wszyscy byli entuzjastyczni dla pomysłu słowaińskiej jedności. Później jednak ludzie zaczęli zauważać, że system nie jest dobry, że podatki idą do Belgradu i nie wracają. Poza tym Kościół katolicki w Chorwacji nie był zbyt zadowolony, że w Jugosławii dominującą religią jest prawosławie. Kościół miał poparcie w chorwackich wieśniakach i na nich budował swoją antyjugosłowiańskość.

                                  Ale ten negatywny stereotyp został zainstalowany przez Austriaków. Mówili oni, że Słoweńcy i Chorwaci są bardziej cywilizowani, niż Serbowie po to, by podzielić Słowian południowych. To nie jest proste. Kiedy Włosi zniszczyli w czasie wojny pomniki serbskich królów w Ljubljanie, Słoweńcy nie byli zadowoleni. Z drugiej strony nikomu nie przyszło do głowy tych pomników odbudować.

                                  Najbardziej zwesternizowane polskie regiony - Wielkopolska i Śląsk - po zaborach chciały zjednoczyć się z polskim państwem, ale po jakimś czasie ich entuzjazm osłabł, kiedy się okazało, że tereny porosyjskie, które dominowały w kraju, reprezentują inne podejście do wielu spraw. Czy coś takiego można było zaobserwować w Słowenii?

                                  - W pewnym sensie - tak, ale pamiętać trzeba, że najbardziej entuzjastyczna wobec Jugosławii była słoweńska burżuazja. Jugosławia to był bowiem wielki potencjał ekonomiczny. Tak samo myśleli Chorwaci. I to z tego powodu przyjęli jako narodowy język, który nie był ich językiem! Obecny chorwacki jest bardzo podobny do serbskiego. Uważali, że w ten sposób staną się wiodącą gospodarką w przyszłej Jugosławii.

                                  Czyli podczas unifikacji własnego języka wybrali dialekt najbardziej podobny do serbskiego?

                                  - Obecny chorwacki to język, którym obecnie mówi się w Hercegowinie. Wcześniej mieszkańcy Zagrzebia mówili językiem zbliżonym do słoweńskiego.

                                  Ale kiedy okazało się, że Serbowie są zbyt silni i ani Chorwatom ani Słoweńcom, nie udało się kontrolować jej ekonomii, jedni i drudzy byli zawiedzeni. I na tym budowała się antyjugosłowiańskość.

                                  No ale co ze stereotypem "dzikich ludzi z Bałkanów"?


                                  Propagandowy plakat plebiscytowy w Koroszce/Karyntii: Jugosławia czy Austria?- Różnie z tym było. Po I wojnie światowej Słoweńcy zaprosili Serbów, by chronili ich przed Włochami. Innego razu natomiast Serbowie weszli do Koroszki (Karyntii) i nie zachowywali się zbyt poprawnie. Austriacy zaczęli głosić konieczność obrony lokalnej słoweńskiej ludności przed "oprawcami z dzikich Bałkanów" i w plebiscycie Słoweńcy wybrali Austrię.

                                  A jak wygląda obecne podejście Słoweńców do Bałkanów?

                                  - Słoweńcy nie wiedzą zbyt wiele o Bałkanach. Młodzi Słoweńcy komunikują się z młodymi Serbami po angielsku, bo po prostu nie znają serb
                                  • eliot Re: Jak stworzono narody na Bałkanach 03.04.12, 15:09
                                    Argumentacja dość typowa - za odrodzenie narodowe, ktoś jest winny...
                                    Litwomani - za Litwinów, Słowianofile - za Ukraińców, księża katoliccy za Ślązaków... itd. itp.
                                    Powstawanie świadomości narodowej było i jest procesem. Zaczyna się zazwyczaj od elity, bo ta potrafi czytać i pisać... Proces unarodowienia przebiega zazwyczaj dość długo i nierównomiernie. Wpływ na to maja różnorodne czynniki, stąd z ludności np. posługującej się zachodnimi dialektami bułgarskimi mogli wyodrebnić się Macedończycy... bo zaistniały takie a nie inne warunki polityczne.
                                    Albo weźmy Słowian trackich, ci co mieli identyfikację językową i kulturową słowiańską uznali sie za Bułgarów i zostali po 1920 roku wysiedleni do Bułgarii, ci co mieli identyfikację wyznaniową (prawosłwni, chrześcijanie) uznali się z Greków (w ich rozumieniu było to równoważne z chrześcijanami) i zostali w Tracji po przekazaniu jej Grekom...
                                    Weźmy Pontyjczyków: ci, kórzy pozostali przy prawosławiu zostali wysiedleni (zresztą w dużej mierze do Tracji właśnie, ale też wokół Sołunia - by zmienić tamtejszą słowiańską dominantę...), ci co przyjeli islam, mimo posługiwania się greką pontyjską i zachowaniu greckich zwyczajów, pozostali do dziś na obszarze Pontu (obecnie w zaniku). Zresztą, by tak daleko nie szukać, przypomnieć wypada jak w 1915 roku (można to znaleźć choćby w pamiętnikach Witosa) jak płakali po swoim ukochanym Carze polscy (?) chłopi.... obserwując wycofywanie się wojsk rosyjskich z obszaru Królestwa i wysadzanie mostów na Wiśle przez Kozaków...
                                    Jeszcze w 1939 roku, jak wspominał Leszek Moczulski, gdy był z ojcem w grudniu tegoż roku na targu przed Świętami słyszał rozmowę dwóch gospodarzy: "no długo się tą swoją Polską nie nacieszyli"...
                                    Kto nas wymyslił...
                                    wink
                                    • kadyrov5 Re: Jak stworzono narody na Bałkanach 03.04.12, 19:45
                                      eliot napisał:

                                      > księża katoliccy za Śląz
                                      > aków...

                                      A ponad 800 tysieczny narod slaski wymyslil Gorzelik wraz z raperem dohtorem Miodem?smile
                                      • eliot Re: Jak stworzono narody na Bałkanach 04.04.12, 11:32
                                        kadyrov5 napisał:

                                        > eliot napisał:
                                        >
                                        > > księża katoliccy za Śląz
                                        > > aków...
                                        >
                                        > A ponad 800 tysieczny narod slaski wymyslil Gorzelik wraz z raperem dohtorem Mi
                                        > odem?smile

                                        Nie pisałem, co oczywiste, o hochsztaplerach w stylu p. Gorzelika, tylko o procesie budzenia się polskiej świadomości narodowej wśród Ślązaków w XIX/XX w. Pewna rolę odgrywała w trym również tożsamośc religijna, bo państwo pruskie było protestanckie (patrz: kulturkampf) a Ślązacy to katolicy...
                                        Oczywiście ich tżsamośc narodowa nigdy nie będzie oparta na kodzie kulturowym dominującym, czyli tym z Kongresówki... ale i przed II WŚ inny był kod Poznaniaków, czy Galicjan a inny Kongresówki i Kresów. Przewagę zdobył kod zaboru rosyjskiego czego mamy skutki do dziś, ale trzeba pamietać, że zawsze istniały i inne kody, mniejszościowe...
                                        i Dziadków mieliśmy w wojskach Wilhelma, Franciszka Józefa czy Mikołaja (jak mój)...
                                        wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka