Dodaj do ulubionych

Sny o autostradach

07.09.04, 20:07
Sława!
Sny o autostradach
kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1186922&KAT=244


Nie ma ani Marka Pola, ani obiecanych autostrad

Do 2013 roku zostanie w Polsce wybudowanych około 2000 kilometrów autostrad
oraz 1600 kilometrów dróg ekspresowych - takie są założenia rządowego
programu rozwoju infrastruktury transportowej. Mają one zagwarantować szybkie
połączenia przez cały kraj, zarówno na kierunku północ-południe, jak i wschód-
zachód. Zrealizowanie tych planów z pewnością przyczyniłoby się do
zmniejszenia liczby wypadków. Czy cała strategia jest jednak w ogóle
wiarygodna?


KRZYSZTOF ŚWIĄTEK 2004-09-06




Łączna długość autostrad w Polsce wynosi obecnie nieco ponad 400 kilometrów.
A warto pamiętać, że do tej kategorii dróg zalicza się odcinek Wrocław-
Golnice. Ten fakt irytuje wielu kierowców poruszających się często po tej
trasie. - To śmieszne uznawać tę drogę za autostradę. Jadąc nią - zaraz za
Wrocławiem - widzimy znak informujący o koleinach na długości 32 kilometrów.
Kiedy przejedziemy ten fatalny odcinek - po 500 metrach względnie równej
szosy - kolejny znak podaje tę samą informację. Niestety prawdziwą - zżyma
się pan Grzegorz z Łodzi, który doskonale zna tę trasę.

Nie ma ani Marka Pola, ani obiecanych autostrad

Aktualny, bardzo słaby stan techniczny polskich dróg stanowi poważne
zagrożenie dla życia i zdrowia podróżujących. Szczególnie teraz w czasie
urlopowym można się o tym dobitnie przekonać. Bardzo niebezpieczne są dwa,
niezwykle popularne w okresie wakacji ze względu na wyjazdy nad morze,
połączenia Łódź-Gdańsk i Warszawa-Gdańsk.

Sytuacje, których można być świadkiem, jadąc tymi trasami, mrożą
niejednokrotnie krew w żyłach. Wyprzedzanie: na trzeciego, na czwartego, pod
górę z zerową widocznością, a także wymuszanie na pojazdach jadących z
przeciwka usuwania się na pobocza - takie sceny są na tych drogach
normalnością. A przecież to są trasy, które łączą trzy ważne miasta w Polsce,
w tym stolicę. Czy nie można wybudować na tych odcinkach przynajmniej
bezkolizyjnych dróg ekspresowych - z dwoma pasmami drogi po dwa pasy w obie
strony, oddzielonych na środku strefą zieleni, tak jak jest to rozwiązane na
trasie katowickiej? - tę opinię powtarza wielu kierowców.
Znajdywanie przykładów na udowodnienie złego stanu infrastruktury drogowej
nie nastręcza żadnych trudności. Kierowcy nie kryją irytacji na ostatniego
decydenta odpowiedzialnego za te sprawy.

- Były wicepremier i minister infrastruktury Marek Pol, który przedstawiał
świetlane wizje rozwoju sieci dróg, a odchodził ze stanowiska, nie dokonawszy
niczego, powinien za karę codziennie jeździć na przykład trasą Płock-
Włocławek. Jest wąska, pełna dziur i niebezpieczna, a podobno to droga
krajowa - nie kryje wzburzenia dla "dokonań" ministra z Unii Pracy Andrzej
Czarnecki, przedsiębiorca z Warszawy. Czy można mieć nadzieję na poprawę
sytuacji? Rządowy program: "Strategia Rozwoju Infrastruktury Transportu na
lata 2004-2006 i lata dalsze" przewiduje wybudowanie ok. 2000 kilometrów
autostrad oraz 1600 km dróg ekspresowych do 2013 roku. Planowane na ten cel
wydatki mają wynieść łącznie 10-11 miliardów złotych. To olbrzymie kwoty,
jednak szansę stanowi dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej. Już w
latach 2004-2006 Polska ma otrzymać 1,194 mld euro z Funduszu Spójności oraz
564 miliony euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Po przyjęciu
projektu budżetu Wspólnoty na lata 2007-2013, będzie zapewne możliwość
uzyskania dodatkowych pieniędzy.

Tysiące kilometrów bezkolizyjnych dróg za 10 lat?

- Strategia przebudowy sieci dróg krajowych w Polsce w latach 2003-2013, obok
istotnej poprawy ich jakości, ma zapewnić spójność społeczną, ekonomiczną i
przestrzenną z Unią Europejską na poziomie regionalnym i krajowym oraz
dostosować sieć dróg krajowych w Polsce do standardów Wspólnoty - mówi
Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Budowy Dróg i Autostrad.
Najważniejsze założenie rządowego programu wiąże się z wybudowaniem trzech
pasm autostrad, które stworzą szybkie połączenia zarówno na kierunku północ-
południe, jak i wschód-zachód. Zmodernizowane mają być wszystkie wymienione
wyżej niebezpieczne odcinki.



Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Sny o autostradach(2) 07.09.04, 20:09
      Sława!

      - Jednym z najważniejszych celów inwestowania w infrastrukturę drogową jest
      zmniejszenie liczby wypadków, czyli minimalizacja zagrożenia życia zarówno
      podróżnych, jak i mieszkańców terenów przyległych do dróg - potwierdzają
      przedstawiciele ministerstwa infrastruktury. Pierwsza z budowanych autostrad -
      A-1 - ma biec z Gdańska, przez Toruń, Łódź, Częstochowę, Gliwice do Gorzyczek.
      Docelowa długość projektowanego odcinka wynosi 564 kilometry. Drugie pasmo -
      autostrada A-2 o długości 651 km - prowadzić ma z zachodu na wschód i połączyć:
      Świecko, Poznań, Warszawę, Siedlce, Kukuryki. Najdłuższym z projektowanych
      odcinków, liczącym 779 kilometrów, jest autostrada A-4/A-18: Zgorzelec-Olszyna-
      Wrocław-Opole-Gliwice-Katowice- Kraków-Tarnów-Korczowa.

      Poza autostradami, rządowe plany przewidują budowę 1600 kilometrów dróg
      ekspresowych. - Powstanie między innymi droga S-7 z dwoma pasmami drogi
      oddzielonymi strefą zieleni, łącząca Warszawę i Gdańsk - poinformował Tygodnik
      Solidarność Andrzej Maciejewski z Generalnej Dyrekcji Budowy Dróg i Autostrad.
      Droga ekspresowa S-8 ma powstać m.in. na trasie Warszawa-Wyszków i objąć także
      utworzenie obwodnicy Wyszkowa. W rządowych założeniach pierwszeństwo uzyskały
      drogi ekspresowe leżące w międzynarodowych korytarzach transportowych, to
      znaczy: S-22 - przebiegająca od Gdańska do przejścia granicznego na rosyjskiej
      granicy w Grzechotkach, S-1 - łącząca autostradę A-1 ze wschodnią obwodnicą
      aglomeracji katowickiej, S-8 w aglomeracji warszawskiej, S-69: Bielsko-Biała-
      Żywiec-Zwardoń oraz wymieniona S-7. W dalszej kolejności modernizowane będą
      odcinki dróg ekspresowych S-3 - łącząca Szczecin z autostradą A-2, S-5 - wzdłuż
      trasy: Nowe Marzy- Grudziądz- Bydgoszcz-Poznań-autostrada A-2, a także S-10:
      Warszawa
      -Toruń-Szczecin, S-11: Piła-Poznań-Ostrów Wielkopolski-Kępno, S-12: Lublin-
      Chełm-do granicy z Ukrainą oraz S-17: Warszawa-Lublin
      -Zamość-Hrebenne i S-22: Elbląg-Braniewo-do granicy z Rosją.

      Utopia rządowych zamierzeń

      Program budowy dróg i autostrad jest niezwykle ambitny. Czy rządowa strategia
      jest jednak wiarygodna? - Zrealizowanie zamierzeń zakładanych w tych planach
      będzie niezwykle trudne - uważa dr Ryszard Janecki z Wydziału Transportu
      Politechniki Śląskiej, ekspert w zakresie budowy dróg i autostrad. - Przyjmuje
      się, że każdego roku wybudowane zostanie aż 200 kilometrów autostrad. W całym
      piętnastoleciu III Rzeczypospolitej nigdy nie udało nam się osiągnąć takiego
      rezultatu. Warto przypomnieć, że średnioroczny wynik w tym zakresie we
      wschodnich landach niemieckich to 90-100 kilometrów rocznie, a nakłady na
      budowę autostrad są przecież w RFN ogromne. Doktor Ryszard Janecki podkreśla
      jednak, że wybudowanie 2 tysięcy kilometrów autostrad to program minimum, aby
      nasz układ komunikacyjny dostosować do obowiązującego w Unii Europejskiej.

      - Oczywisty jest fakt, że brak sieci dróg o właściwym standardzie stanowi w tej
      chwili bardzo poważną barierę dla rozwoju kraju. Ogranicza ona możliwości
      wykorzystania położenia geograficznego Polski oraz wielkości naszego rynku.
      Stan dróg w Polsce hamuje także wymianę międzynarodową z krajami Unii
      Europejskiej oraz państwami sąsiadującymi i nie sprzyja przyciąganiu kapitału
      zagranicznego. Moim zdaniem, przewidując datę, kiedy Polska dorówna w zakresie
      infrastruktury transportowej krajom zachodnim - trzeba myśleć raczej o roku
      2030 - podkreśla ekspert Politechniki Śląskiej.

      Raport Najwyższej Izby Kontroli, który weryfikował wykonanie zamierzeń
      dotyczących budowy autostrad w latach 2000-2003 wykazał, że środki na ten cel w
      dużej mierze zostały zmarnotrawione. Pieniądze wydawano m.in. na samochody,
      grunty na terenach nieprzewidzianych aktualnie pod budowę projektowanych tras
      oraz badania archeologiczne na niewykupionych działkach. W tym czasie nie było
      zapowiadanego przez rząd postępu w budowie autostrad. Oddano do użytku zaledwie
      136 km autostrad, podczas gdy przyjęty w styczniu 2002 r. rządowy program
      przewidywał budowę 250 kilometrów średniorocznie. Trzeba mieć nadzieję, że tym
      razem, wobec kontroli wydatkowania pieniędzy, którą sprawować będą instytucje
      Unii Europejskiej, za 10 lat Polska w zakresie infrastruktury drogowej
      przynajmniej w minimalnym stopniu zbliży się do pozostałych państw Wspólnoty.

      Krzysztof Świątek


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka