witomir
10.11.05, 09:13
Do połowy grudnia Kompania Węglowa, przy współpracy kilku ośrodków naukowych,
opracuje i przedstawi studium opłacalności produkcji paliw płynnych z węgla.
Przedstawiciele firmy i współpracujący z nią eksperci są zgodni, że benzyna z
węgla może być tańsza od tradycyjnej, a jakością nie będzie ustępować paliwu
otrzymywanemu z ropy - informuje Polska Agencja Prasowa.
- "Baryłka ropy kosztuje dziś 60 dolarów i jak twierdzi większość analityków
nie będzie już nigdy tańsza, przeciwnie - będzie drożeć. Dlatego z całą
pewnością trzeba zastanowić się nad alternatywnymi źródłami energii, czyli
przywrócić do łask temat biopaliwa i szukać kolejnych alternatywnych źródeł,
do których należy możliwość produkcji paliw z węgla" - mówi prezes Polskiej
Izby Paliw Płynnych, Aureli Kuran-Puszkarska. Z jednej tony ropy, kosztującej
ponad 400 dolarów, uzyskuje się poniżej tony paliwa, natomiast aby otrzymać
tonę benzyny syntetycznej potrzeba w sumie jedynie 5 ton węgla, który np. w
kopalniach dawnej Nadwiślańskiej Spółki Węglowej wraz z transportem
kosztowałby maksymalnie ok. 38 euro za tonę.
Ponieważ wyraźnie widać, na jak duże oszczędności mogłoby pozwolić
rozwinięcie produkcji benzyny syntetycznej, takie możliwości intensywnie
badają naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa, Akademii Górniczo-Hutniczej i
Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla. Opracowanie ocenią także niezależni
eksperci, następnie - jeśli resort gospodarki je zaakceptuje - firma będzie
mogła szukać inwestorów. Jeśli produkcja miałaby się opłacać, musiano by
produkować ok. 8-10 tys. ton paliw płynnych na dobę, na co byłoby potrzebne,
łącznie z węglem do celów energetycznych, ok. 40-50 tys. ton węgla.
Badania nad produkcją benzyny z węgla prowadzono już w hitlerowskich
Niemczech, a po wojnie także w Polsce, jednak nie zdobyły one dużej
popularności. Współcześnie zajmuje się tym południowoafrykański koncern
SASOL, który produkuje 150 tys. baryłek paliwa dziennie, podobne do polskiego
projekty opracowały Chiny, Katar i Nigeria. Może właśnie teraz pojawia się
szansa dla polskiego górnictwa?