Dodaj do ulubionych

Czy BIałorusini przełamią strach?

31.01.06, 15:18
Sława!
WPROST
www.wprost.pl/ar/?O=86470


WOJNA O UMYSŁY
Wygram, jeśli Białorusini przełamią strach

Białorusini żyją dziś w pogardzie i strachu. Zatoczyliśmy historyczne koło i
wróciliśmy do ZSRR, okresu izolacji, potem stagnacji czasów Breżniewa i krok
po kroku dochodzimy do czasów represji stalinowskich. To ewolucja. Nawet
mówienie o tym, co się dzieje, jest karane. Naród białoruski został oszukany
i poddany władzy jednego człowieka. 19 marca Białorusini kolejny raz będą
wybierali prezydenta. Tak naprawdę jednak od 10 lat uczestniczymy w imitacji
życia i polityki. Dlatego chcę zwyciężyć. Nie w liczeniu głosów, bo na to nie
mam wpływu. Chcę zwyciężyć w walce o ludzkie umysły.

LOJALKI

Reżim zastraszył ludzi prymitywnie, ale skutecznie. Na Białorusi nie można
pracować w prywatnych przedsiębiorstwach, bo niemal wszystko jest
upaństwowione. Tylko 20 proc. białoruskiego PKB jest wytwarzane w sektorze
prywatnym. Ci, którzy pracują, podpisują kontrakt na dwatrzy lata. To w
istocie nie jest umowa o pracę, lecz umowa o lojalność. Długość kontraktu
zależy od zaufania, jakim dyktatura darzy obywatela. Kiedy pojawiają się
podejrzenia

0 nielojalność, kontrakt pracowniczy po prostu nie jest przedłużany. Zostaje
się bez pracy i bez środków do życia. Strach przed tym jest paraliżujący.

Na Białorusi nie ma niezależnej informacji. Jeszcze trzy lata temu było w
kraju 60 niezależnych gazet. Dziś są tylko trzy, które pewnie niedługo
zostaną zamknięte. Ich tygodniowy nakład jest mniejszy niż jednodniowy nakład
reżimowego dziennika "Sowietskaja Biełorussija". Nie ma ani jednego
niezależnego programu telewizyjnego

1 radiowego. Jest za to czarna lista muzyków, którzy znajdują się w opozycji
do reżimu i których nagrań nie wolno odtwarzać. W propagandzie Łukaszenki
Unia Europejska to wspólnota dzikiego kapitalizmu, gdzie ludzie śpią na
ulicach, żebrzą i grzebią w śmietnikach. USA to największe zło, będące w
opozycji do błękitnookiej Białorusi. Władze robią wszystko, by Białorusini
nie dowiedzieli się na przykład o polskich

sukcesach. Blokują polskie radio i telewizję, manipulują polską mniejszością,
nie wpuszczają polskich dyplomatów i dziennikarzy. Łukaszenka tępi język
białoruski. Nie ma żadnego uniwersytetu, gdzie wykłada się po białoruska
Zamknięte zostało jedyne białoruskie liceum. To wszystko się dzieje w kraju,
gdzie 74 proc. obywateli uznaje białoruski za język ojczysty.

ILUZJA ŁUKASZENKI

Białorusini muszą dziś walczyć o niepodległość, honor i ojczyznę. Mamy
przykład konsekwentnej walki w Polsce obalenie dyktatury się powiodło.
Dlatego nigdy nie zrezygnujemy z marzeń, z ideałów niepodległego państwa
Białorusi.

Kampania wyborcza, którą prowadzę, pokazała, że w społeczeństwie są ukryte
pokłady obywatelskiej odwagi. Kiedy spotykamy się z wyborcami, uświadamiamy
im, że jest więcej ludzi, którzy chcą przemian i że nasze działania są
popierane na Zachodzie, wbrew temu, co głosi państwowa propaganda. Dziś
wspierają mnie nawet ci, którzy są częścią tego reżimu: sędziowie,
milicjanci, prokuratorzy. Według ostatnich badań, poparcie dla mnie mimo
braku dostępu do mediów wzrosło z 0,5 proc. do 24 proc. W Mińsku jest takie
samo jak dla Łukaszenki 39,4 proc. Możemy więc zwyciężyć.

Badania wskazują, że wysokie poparcie dla Łukaszenki jest iluzoryczne. Nie
mamy dostępu do mediów, więc podstawową formą kampanii wyborczej jest tzw.
kampania bezpośrednia. Nasi aktywiści

chodzą od drzwi do drzwi. Współpracuje z nami 5 tys. ludzi. Władza robi
wszystko, by ich zastraszyć. Udaje się to, ale tylko częściowo. Dziś jedna
trzecia wyborców deklaruje, że zagłosuje na Łukaśzenkę. Jedna czwarta chce
głosować na mnie. Reszta, a więc prawie połowa społeczeństwa, jest
zniechęcona i apolityczna. Ludzie pytają mnie, co będzie, jeśli władza znowu
sfałszuje wybory. Odpowiadam, że nie chcę rewolucji, lecz przejrzystych
wyborów. Jeśli jednak władza tego nie zagwarantuje, to ludzie wyjdą na ulicę
nie po to, aby walczyć o kawałek chleba, ale by bronić swej godności. Pytanie
tylko, ilu łudzi przezwycięży strach i stanie do walki. Wolność wymaga
poświęcenia. Taka, która spada z nieba, nie jest w cenie.

DZIURAWY GARNUSZEK ROSJI

Białoruska opozycja nie jest ani antyrosyjska, ani prozachodnia. Walczymy
jedynie o wolność i godność. Dla Rosji demokratycznie wybrany prezydent to
stabilność i przewidywalność. To partner solidny i mający mandat społeczny.
To lepszy sąsiad niż dyktator Łukaszenka.

Dziś Łukaszenka utrzymuje się dzięki poparciu Moskwy. To poparcie jest jednak
coraz słabsze, a stosunki między oboma prezydentami są coraz chłodniejsze.
Rosja jeszcze subsydiuje gaz dostarczany na Białoruś, i bo ma nadzieję na
przejęcie kontroli ': nad Biełtransgazem. To nie będzie ; jednak trwało
długo. Kiedy Rosja wejdzie do WTO, a stanie się to jeszcze w tym roku,
zmuszona będzie ! urynkowić ceny energii i nałożyć cła ! na białoruskie
produkty. To będzie I wyrok śmierci dla reżimu. To dlatego Łukaszenka
przyspieszył wybory z lipca na marzec. Zdaje sobie sprawę, że kiedy będzie
musiał podnieść ceny energii (a za nimi wszystkich towarów), jego popularność
spadnie. Jesteśmy na to przygotowani. Chcemy jak najszybciej urynkowić
gospodarkę. Postawimy na sektor prywatny. Chcemy obudzić tłamszoną białoruską
przedsiębiorczość. Planujemy też przygotować nową konstytucję i zmienić
kodeks karny. Opozycja, zjednoczona wokół BNP, do której należą komuniści,
liberałowie i socjaldemokraci, przetrwa i będzie naprawiać państwo.

Polacy nigdy nie rozstawali się z marzeniami o wolności. Wam się udało. Rok
temu obserwowaliśmy, jak Polacy solidaryzowali się z przemianami na Ukrainie.
Polska pomaga też demokratyzacji Białorusi, za co jesteśmy wdzięczni. Wolność
Białorusi to nie tylko sprawa Białorusinów. Dlatego potrzebny jest nam dostęp
do niezależnej, nie ocenzurowanej informacji. Bardzo ważne jest uruchomienie
radia nadającego po białorusku na falach krótkich. Pomogłoby także zniesienie
wiz. Ułatwiłoby to przyjazd do Polski demokratycznych przedstawicieli naszego
kraju. Mamy wspólną historię, Białorusini pozytywnie odnoszą się do Polski.
Kiedy już uda nam się pokazać ludziom, że dla Łukaszenki jest alternatywa,
wygramy. Zdobędziemy umysły ludzi, którzy raz zyskanej wolności nigdy nie
porzucą.





Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • lacietis Nie... 01.02.06, 12:47
      Zwłaszcza, że niestety nie tylko o strach chodzi...
      • ignorant11 Re: Nie... 01.02.06, 13:11
        lacietis napisał:

        > Zwłaszcza, że niestety nie tylko o strach chodzi...


        Sława!

        Zobaczymy.

        Mimo wszystko trzymam kciuki!

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • espritt Re: Nie... 02.02.06, 15:33
          jakby bialorusini chcieli juz dawno nie byloby Lukaszenki,ale widocznie chca to
          ich sprawy my mamy swoje problemy ,a nie Bialorus.
          • borzymir Re: Nie... 02.02.06, 15:58
            Większość Białorusinów autentycznie popiera Lukaszenkę.
            Zresztą nie mają wyboru:Wschodnia Białoruś ciąży ku Rosji,Zachodnia ku
            Polsce,Południowa do Ukrainy.
            Czyści Białorusini to tylko 50-60% ludności kraju-rękami i nogami są za reżimem.
            Inni,podobnie jak u nas mieszańcy, chcą przyłączenia do Reichu,autonomii itd.
            • ignorant11 Re: Nie... 02.02.06, 19:00
              borzymir napisał:

              > Większość Białorusinów autentycznie popiera Lukaszenkę.
              > Zresztą nie mają wyboru:Wschodnia Białoruś ciąży ku Rosji,Zachodnia ku
              > Polsce,Południowa do Ukrainy.
              > Czyści Białorusini to tylko 50-60% ludności kraju-rękami i nogami są za
              reżimem
              > .
              > Inni,podobnie jak u nas mieszańcy, chcą przyłączenia do Reichu,autonomii itd.


              Sława!

              Tak twierdzi łukaszenkowska propaganda.

              W Polsce też 80-96% wyborców "popierało" zbrodnicza PZPR, a jednak pojawil sie
              1980, na Ukrainie, w Gruzji wydawało sie że postsowiecki stupaj Szewardnadze
              bedzie rzadził "ojczyzna Stalina"...
              smile))

              Minusem Białejrusi jest brak tradycji nacjonalistycznej.

              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              • borzymir Re: Nie... 02.02.06, 22:55
                To nie propaganda ale fakty.
                W Gruzji Osetyńcy i Abchazi chcą do Rosji.
                Armenia też jest jej cichym sojusznikiem .
                Ten wasz antyrosjanizm jest śmieszny.
                U nas to niektórzy by Ruskich nosili na rękach(pobudoewali się za Gierka a
                teraz klepia bidę.Radom to miasto horror.Wygląda jakby młodzi i zdrowi gdzieś
                powyjeżdżali a zostali mali,starzy i nieudacznicy).
                Warszwaka to nie Polska.
                Szlachectwo Rusko-Litewskie(to są niby 'Poliacy'?U nas Kresowców ludzie mają
                za 'Ruskich'-'Łoch,jak to zaciiąga zza Buuuuga') nie jest popularne,za to
                niechęć do USA i Żydów jest szczera.
                Wszyscy moi sąsiedzi głosowali za Kaczyńskim,ale Ruskich naprawdę lubią!!!
              • lacietis Re: Nie... 03.02.06, 15:03
                borzymir napisał:
                Zresztą nie mają wyboru:Wschodnia Białoruś ciąży ku Rosji,Zachodnia ku
                > > Polsce,Południowa do Ukrainy.

                ++No i z tym ciążeniem... Większość ciąży ku Rosji - a własciwie ZSSR. Bo
                paradoksalnie sojuz przyzwyczaił ludzi do pewnej formy odrebności Białorusi -
                więc chyba mało kto chciałby pełnego formalnego włączenia Białorusi do
                Federacji Rosyjskiej, na prawach podmiotu federacji {czyli jak: Czukotka,
                Moskwa, czy Adygeja], albo raczej każdego obwodu białoruskiego, jako
                dodatkowego obwodu RF. Natomiast [kon-]federacja w której Białoruś miała by
                statut nieco wyższy od obecnych 92 podmiotów Federacji Rosyjskiej to i owszem.
                natomiast zwolenników włączania do Polski na zachodzie i Ukrainy na południu
                Republiki Białoruś - to chyba raczej jest niewielu. I nie na tym polega różnica
                między regionami [częściami] Białorusi...
            • lacietis bez przesady!!! 03.02.06, 10:45
              borzymir napisał:

              > Większość Białorusinów autentycznie popiera Lukaszenkę.
              > Zresztą nie mają wyboru:Wschodnia Białoruś ciąży ku Rosji,Zachodnia ku
              > Polsce,Południowa do Ukrainy.
              > Czyści Białorusini to tylko 50-60% ludności kraju-rękami i nogami są za
              reżimem.
              ++Bozrymirze! Na litość boską - nie przesadzaj...
              Zacznijmy od tego co to jest "czysty Białorusin" [pomijam kwestię Białorusinów,
              którzy wyszli właśnie z łaźni, lub wanny ((-; ]. Domieszki sa powszechne na
              całej Białorusi - podobnie zresztą jak w Polsce, czy Czechach - a na dodatek
              czasy sowieckie doprowadziły do dodatkowego przemieszania ludów. Wiec nie
              patrzmy na sprawe z rasowego punktu widzenia.
              Dla mnie "czysty Białorusin" to taki, który stara sie mówic po białorusku,
              uwaza Białoruś i Białorusinów, za cos wyraźnie odrębnego od Rosji - ale też
              Polski i Lietówy [nie mylic z Litwą] - czyli po prostu mysli w
              miarę "narodowo" - co oczywiście nie musi oznaczać nacjonalizmu, w polskim
              znaczeniu [szowinizm, ksenofobia]. tak pojetych Białorusinów jest znacznie
              mniej niż połowa społeczeństwa - są w wyraźnej mniejszości. I najwiecej poza
              Mińskiem - jest ich własnie na zachodzie kraju - i często są to Ci, których w
              Polsce uważa się za białoruskich Polaków [czyli zachodniobiałoruscy katolicy].

              Ciąg dalszy w nastepnym odcinku - bo muszę się oddalić od komputra!... ((-:
    • ignorant11 Czuje,że Bialorusini nas zadziwia!/nt 03.02.06, 00:35

      • lacietis Masz u mnie flaszkę!!! 03.02.06, 15:06
        Ignorancie masz u mnie 3 flaszki: kwasu, piwa i harełki białoruskiej jeśli tak
        się stanie!!!
        Zapamiętaj tę wypowiedź i wrócimy do sprawy na przełomie wiosny i lata!!!
        Ale jak nas nie zadziwią... To nie oczekuję od Ciebie niczego w zamian. To
        zakład jednostronny.
    • zenta1 Re: Czy BIałorusini przełamią strach? 03.02.06, 11:37
      ...dobry tekst. Myślę, że czas najwyższy rozstać się wytrychem pojęciowym "homo
      sovieticus", który to (wytrych) coraz mniej nam tłumaczy...
      Ciekawe, czy wejście Rosji do WTO będzie miało taki wpływ na to, co będzie
      działo sie na Białorusi.
      • borzymir Re: Czy BIałorusini przełamią strach? 03.02.06, 11:49
        A na kij nam jakiś nowy maluśki narodek?
        NIECH ŻYJE ŚWIĘTA WIELEKA RUŚ-KRAJ WSCHODNICH SŁOWIAN!
        • lacietis Re: Czy BIałorusini przełamią strach? 03.02.06, 15:09
          borzymir napisał:

          > A na kij nam jakiś nowy maluśki narodek?
          > NIECH ŻYJE ŚWIĘTA WIELEKA RUŚ-KRAJ WSCHODNICH SŁOWIAN!


          ++Odbieram to jako ironię i kpinę - a nie poważne hasło...
      • ignorant11 Re: Czy BIałorusini przełamią strach? 03.02.06, 13:09
        zenta1 napisał:

        > ...dobry tekst. Myślę, że czas najwyższy rozstać się wytrychem
        pojęciowym "homo
        >
        > sovieticus", który to (wytrych) coraz mniej nam tłumaczy...
        > Ciekawe, czy wejście Rosji do WTO będzie miało taki wpływ na to, co będzie
        > działo sie na Białorusi.


        Sława!

        JA mam watpliwości czy taka Rsoję jak obecna nalezy przyjmować do WTO, przeciez
        jest ona bardzo NIErynkowa i do tego "zintegrowana" z nierynkowymi Bialorusia
        Uzbekistanem i Kazachstanem...


        Gdy sie Moskwy nie przycisnie od razu, to potem bedzie już za pózno.

        Niech najpierw do WTO wejdą UKraina i Mołdawia

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
      • lacietis Re: Czy BIałorusini przełamią strach? 03.02.06, 15:08
        zenta1 napisał:

        > ...dobry tekst. Myślę, że czas najwyższy rozstać się wytrychem
        pojęciowym "homo
        >
        > sovieticus", który to (wytrych) coraz mniej nam tłumaczy...
        ++Niestety na Białorusi wiele! Choć oczywiścei nie wszystko. Nad: Niemnem,
        Dźwiną i wszystkimi Berezynami zawsze obowiązywało: "Moja chata z kraja - ja
        niczaho nie znaja..." A Sowiety jeszcze wzmocniły i zwichrowały tę cechę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka