ignorant11
28.10.06, 16:14
Sława!
www.msz.gov.pl/Unia,Europejska,1089.html#2_Toc86
Pozwólcie Putinowi wykonać swoje zadanie"
NRC Handelsblad (25.10.) Władisław Inoziemcew: "Pozwólcie Putinowi wykonać
swoje zadanie". Rządząca w Rosji elita nie ukrywa, że widziałaby Putina nadal
na stanowisku prezydenta, na 3 kadencję. I to nawet w przypadku, kiedy jest
to sprzeczne z konstytucją. Motywy ich działania są jednoznaczne. Bowiem
Putin jest jedynym gwarantem odpowiedniego podziału bogactwa na korzyść
biurokratów zasilających szeregi "Jednej Rosji". Przedstawiciele i zwolennicy
sił demokratycznych są jedynymi przeciwnikami tej idei. Po cichu liczą na
fiasko operacji "znaleźć następcę", czyli poszukiwań wiernego następcy z
otoczenia Putina. Niezrozumiałe jest to podejście. Przecież pozostanie Putina
u władzy o wiele bardziej przysłuży się demokracji w Rosji, niż wyznaczenie
jakiegoś urzędnika-następcy z otoczenia Kremla. Od czasu do czasu słyszalne
są głosy, że trzecia kadencja Putina zbliży Rosję do reżimów panujących w
Azji Centralnej, czy na Białorusi. Ale Rosja nie robi już obecnie żadnej
tajemnicy z tego, że postępuje podobnie, w dodatku nie słysząc większego
sprzeciwu ze strony Zachodu. Jednak zupełnie inny aspekt jest tu istotny. Ze
wszelkich badań uwzględniających rosyjskie tendencje gospodarcze wynika, że
po 2008 r. może nadejść trudny okres. Po pierwsze: naznaczenie następcy
Putina może spowodować utrudnienia w uregulowaniu niektórych problemów
administracyjnych. Obecny kryzys alkoholowy jest tego przykładem. A zapewne
takie kryzysy będą się w przyszłości mnożyć. Po drugie: wydatki z kasy
państwowej są obecnie tak duże, że w przypadku spadku cen ropy naftowej do 38
USD za baryłkę, powstanie deficyt budżetowy i zmniejszy się tempo wzrostu
gospodarczego. Z badań wynika, że nawet przy utrzymaniu ceny ropy na
dzisiejszym poziomie 65-75 USD od 2009r. trudno będzie ustalić dobry budżet.
Może zabraknąć nawet pieniędzy na utrzymanie aparatu biurokratycznego. Po
trzecie: relacje import-eksport zmieniają się tak szybko, że w latach 2009-
2010 bilans handlowy może wypaść negatywnie. Po czwarte: za 3 - 4 lata może
okazać się, że zainicjowane przez Putina projekty narodowe na wielką skalę,
mające polepszyć sytuację ekonomiczną i społeczną, są niczym innym jak
bezcelowymi projektami z zakresu public relations.
Po piąte: obrany przez Rosję kurs w polityce międzynarodowej doprowadzi do
zaostrzenia konfrontacji z USA i Europą, a sojusz z Chinami nie będzie
wyglądał już tak optymistycznie jak obecnie się to wydaje. Powyższe negatywne
aspekty polityki Putina prawdopodobnie obciążą konto jego następcy, którego
można będzie uznać za politycznego samobójcę. Takich kandydatów obecnie nie
brakuje. Kiedy skończy się w 2012 r. kadencja "następcy", wówczas Putin
powróci po raz drugi, w roli ratującego naród od nieszczęść. Odejście Putina
z polityki w 2008 r. i jego powrót w 2012 r. przypomina analogię z Peronem w
Argentynie i De Gaullem we Francji. Powrót na bazie wspomnień okresu sukcesów
i dobrobytu. Dlatego pozwólcie Putinowi na 3 kadencje, bo w ten sposób naród
dojrzy, kto jest odpowiedzialny za przyszłe i obecne problemy społeczeństwa.
Forum Słowiańskie
gg 1728585