Dodaj do ulubionych

Handel z Rosją

14.11.06, 20:27
„Kontrola Paliwa przez Rosję skłóca Unię Europejską: Polska żąda niezależnego
od Rosji Rurociągu z Azji Centralnej: Niemcy Godzą się z Rosją," oto tytuł
artykułu Marc'a Champion'a w „The Wall Street Journal" z 13 listopada, 2006.
Niemcy nie tylko zbiegają o rolę głównego dystrybutora eksportu paliwa z Rosji
do Unii Europejskiej, ale jednocześnie finansują budowę rurociągu pod Morzem
Bałtyckim, który to rurociąg w 51% ma być własnością rosyjskiego Gazprom'u.
Obecnie Holendrzy, Nederlanse Gasunion, też zgłaszają się, żeby zakupić 9%
udziału w pod bałtyckim rurociągu w zamian za dostawy gazu ziemnego przez
Holandię do Anglii, która ostatnio stała się importerem paliwa, w miarę
wyczerpywania rezerw pod Morzem Północnym.
Po pomarańczowej rewolucji na Ukrainie i sporze o ceny paliwa, które Rosja
dostarczała po cenach znacznie niższych, niż ceny ustalane na giełdzie w Nowym
Jorku, obecnie jest mowa o lepszym zabezpieczeniu dostaw paliwa do Unii
Europejskiej i o upoważnieniu dla władz unijnych, do pertraktacji z Moskwą w
tej sprawie. Naturalnie dla Polski jest rzeczą niekorzystną uruchomienie
dostaw paliwa rurociągiem z Rosji pod Bałtykiem, wprost do Niemiec, zamiast
używania w większym stopniu rurociągu, który jest na terenie polskim.
Rokowania w sprawie proponowanej „Permanentnej Umowy Kooperacyjnej" między
Unią Europejską i Rosją, dały okazję do wymiany sprzecznych poglądów, na tę
sprawę między członkami unii. Dotąd Unia Europejska polega w 44% jej
zapotrzebowania na gaz ziemny i w 30% na ropę naftową, z Rosji, której pozycja
jako dostawcy staje się coraz silniejsza, ponieważ w przyszłości rosyjskie
paliwo ma stanowić coraz większą część paliwa zużywanego przez państwa
członkowskie UE.
Polska, która od przeszło trzystu lat cierpiała ciężkie ciosy w walkach
przeciwko Rosji, obecnie jest głównym oponentem przeciwko zależności Unii
Europejskiej od Moskwy w sprawie dostaw paliwa. Kiedy Litwa sprzedała polskiej
firmie PKN Orlen SA dużą rafinerię, którą Rosjanie chcieli kupić, wówczas
Rosjanie wstrzymali dostawy paliwa do tej rafinerii, niby z powodu awarii.
Zwykle takie awarie naprawia się w kilka dni, ale w tym wypadku naprawy trwają
miesiącami i rafineria stoi bezczynnie.
Jak Polska zgodziła się na budowę na jej terenie silosów-wyrzutni rakiet
amerykańskich, wówczas Rosja nałożyła embargo na import mięsa, owoców i jarzyn
z Polski, ponieważ produkty te jakoby jakościowo „nie spełniały wymogów
przepisów rosyjskich." Polska okradziona za pomocą prywatyzacji i cierpiąca na
stosunkowo wysokie bezrobocie, jest wraz z Łotwą, najbiedniejszym krajem w UE.
Polski Produkt Krajowy Brutto na osobę wynosi tylko 50% średniej unijnej,
podczas gdy Irlandia miała w 2005 roku 137% średniej unijnej. Ceny
konsumpcyjne w Polsce stanowią 60% średniej unijnej na osobę tak, że liczba
turystów odwiedzających Polskę, spadła z 84 milionów w roku 2000, do 64
milionów w 2005 roku. Cyfry te zawierają miliony przyjezdnych ze wschodu,
którzy przyjeżdżają w celach zarobkowych. Zestawienia te podał dr. Marek
Ciesielczyk w miesięczniku „Polonia," w artykule „Droga Polska."
O ile Amerykanom udało się zbudować rurociąg z Baku, w Azerbejdżanie, przez
Turcję do portu niedaleko Izraela, na Morzu Śródziemnym, o tyle projekty
polskie rurociągu omijającego Rosję, idącego z Azji Centralnej pod Morzem
Kaspijskim, przez Azerbejdżan, Gruzję, pod Morzem Czarnym, na Ukrainę i
podłączonego przez Ukrainę do Polski są znacznie trudniejsze do spełnienia.
W przeciwieństwie do Francji i Niemiec, Polska zachęca Gruzję do przystąpienia
do NATO. Dyplomaci zachodnio europejscy powiedzieli „prywatnie" Marc'owi
Champion'owi że Polacy i Bałtowie „nie są konstruktywni, a nawet wręcz cierpią
na paranoję w stosunku do Rosji...i państwa te popierają przystąpienie do Unii
Europejskiej Turcji i Ukrainy," w przeciwieństwie do Francji i Niemiec. Inne
byłe satelickie państwa są według niego „mniej zapalczywe" niż Polacy i Bałtowie.
Polska robi plany i projekty jako niby „partner Ameryki" podczas gdy Ameryka
od czasów wyzwolenia Polski po zaborach, traktuje Polskę jako pionka na
szachownicy światowej i zdradziła Polskę już w 1943 roku w Teheranie, o czym
uczestnicy Powstania Warszawskiego nie wiedzieli. Polska była na trzecim
miejscu w ilości żołnierzy alianckich sił zbrojnych na zachodzie w Drugiej
Wojnie Światowej, mimo tego zdrada Polski została przypieczętowana w Jałcie i
w Poczdamie. O tym nie trzeba zapominać w sprawach handlowych z Rosją, której
zbrodnie przeciwko Narodowi Polskiemu dobrze nam są znane.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka