Dodaj do ulubionych

LECH - etymologia

17.07.03, 11:46
Od dluzszego czasu staram sie dojsc jaka jest etymologia tego wyrazu.
Od dziecinstwa kojarzylo mi sie z typowo polskim imieniem wlasnym.
Ale teraz zaczynam w to watpic.
No, bo rzeka i miasto Lech w Austrii. W historii Otto I pokonal Madziarow nad ta rzeka w
955 r.
Wpisalam nazwe "Lech" w wyszukiwarke i .......dostalam cala mase odpowiedzi, nie zawsze
zwiazanymi z Polska.
M.inn. jako nazwisko w XIII i XIV wieku we Francji, Anglii i Niemczech. A nawet w Troms (w
pln. Norwegii pod kolem polarnym) w XVI w.
Kilka nazw w Luksemburgu. Nie mowiac juz o nazwach wlasnych miejscowosci w Czechach
i Slowacji, a nawet w Chorwacji.
Spytalam nawet eksperta w dziale pwn.pl
Niestety, dostalam odpowiedz, ze etymologia nie jest znana !!!

Moze Szanowni Forumowicze maja jakies wytlumaczenie ?
Czy jest to nazwa pochodzenia slowianskiego, czy nie ?
I jak wytlumaczyc tak duzy "rozrzut" geograficzny tej nazwy ?

pozdrowienia
Ziuta
Obserwuj wątek
      • eliot Re: LECH - etymologia 17.07.03, 12:56
        jaro_ss napisał:

        > Lech - być może Lestek, ale zapomniałem co to znaczyło, był taki wojewoda,
        > zginął w walce, niektórzy łączą go z tym co Gniezno założył, Czesi oponują.


        Leszek (imininy 3 czerwca) i Lech (imieniny 12 sierpnia) to dwa różne imiona.
        To pierwsze ma rodowód słowiański (leszek, lestek).
        To drugie jest chyba tworem sztucznym i jego rodowód jest albo mitologiczny (od
        mitycznego naszego protoplasty Lecha) albo od hebrajskiego Lechaim...
        Ale są tu bardziej uczeni w Pismie niż ja to może sie wypowiedzą...
        wink))
        --
        Eliot
        • ziuta Lech Lecha... 17.07.03, 21:44
          eliot napisał:
          albo od hebrajskiego Lechaim...
          > Ale są tu bardziej uczeni w Pismie niż ja to może sie wypowiedzą...
          > wink))

          Spotyka sie czesto taki zwrot : LECH LECHA
          Jak sie doszukalam, jest to poczatek jednej z czesci "Genesis". Slowa, ktorymi Bog zwraca sie
          do Abrahama, zeby porzucil swoj kraj i wyruszyl do kraju wskazanego przez Boga.
          bible.ort.org/books/torahd5.asp?action=displaypage&book=1&chapter=12&verse=1&portion=3

          Oznacza to doslownie: Idz naprzod
          "The expression "lech lecha" can best be rendered in English as the emphatic: "go forth" or
          "get yourself going [or out]". The alliteration makes it especially forceful and
          commanding."
          1st-born.com/lechlecha.php

          Osobiscie uwazam, ze jest to tylko zbieg okolicznosci i ma sie nijak do naszych rozwazan.
          Podalam to jedynie jako ciekawostke.
          Chociaz glowy nie dam, ze zaraz jakis wielbiciel Chazarow nie wyciagnie z tego, tzw. daleko
          idace wnioski !

          pozdrowienia
          Ziuta

          • eliot Re: Lech Lecha... 18.07.03, 08:48
            ziuta napisała:

            > eliot napisał:
            > albo od hebrajskiego Lechaim...
            > > Ale są tu bardziej uczeni w Pismie niż ja to może sie wypowiedzą...
            > > wink))
            >
            > Spotyka sie czesto taki zwrot : LECH LECHA
            > Jak sie doszukalam, jest to poczatek jednej z czesci "Genesis". Slowa,
            ktorymi
            > Bog zwraca sie
            > do Abrahama, zeby porzucil swoj kraj i wyruszyl do kraju wskazanego przez
            Boga.
            > bible.ort.org/books/torahd5.asp?action=displaypage&book=1&chapter=12&verse=1&portion=3
            >
            > Oznacza to doslownie: Idz naprzod
            > "The expression "lech lecha" can best be rendered in English as the
            emphatic: "
            > go forth" or
            > "get yourself going [or out]". The alliteration makes it especially forceful
            an
            > d
            > commanding."
            > 1st-born.com/lechlecha.php
            >
            > Osobiscie uwazam, ze jest to tylko zbieg okolicznosci i ma sie nijak do
            naszych
            > rozwazan.
            > Podalam to jedynie jako ciekawostke.
            > Chociaz glowy nie dam, ze zaraz jakis wielbiciel Chazarow nie wyciagnie z
            tego,
            > tzw. daleko
            > idace wnioski !
            >
            > pozdrowienia
            > Ziuta
            >

            Z wielbicielami Chazarów tak bywa...!
            wink))
            Pozdrawiam!
            --
            Eliot
        • borebitsa Re: LECH - etymologia 03.09.03, 23:08
          eliot napisał:

          > jaro_ss napisał:
          >
          > > Lech - być może Lestek, ale zapomniałem co to znaczyło, był taki wojewoda,
          >
          > > zginął w walce, niektórzy łączą go z tym co Gniezno założył, Czesi oponują
          > .
          >
          >
          > Leszek (imininy 3 czerwca) i Lech (imieniny 12 sierpnia) to dwa różne imiona.
          > To pierwsze ma rodowód słowiański (leszek, lestek).
          > To drugie jest chyba tworem sztucznym i jego rodowód jest albo mitologiczny
          (od
          >
          > mitycznego naszego protoplasty Lecha) albo od hebrajskiego Lechaim...

          Hebrajskie jest od lecha lęża żalązka gniazda z którego jesteśmy.
          Ostatecznie to oni zostali narodem wybranym ...
          A kto wybierał?

          > Ale są tu bardziej uczeni w Pismie niż ja to może sie wypowiedzą...
          > wink))
      • ziuta Czech, Lech i Rus 17.07.03, 21:59
        jaro_ss napisał:

        > ...., Czesi oponują.

        No wlasnie !
        Wartoby bylo przesledzic, jak inni slowianie to widza ! Czy tez maja takie legendy.

        "Doszperalam sie" do linku czeskiego: archiv.radio.cz/history/history02.html
        Legenda ta ma tytul w innej kolejnosci : Czech, Lech i Rus

        Mowi sie jeszcze o wersji z siedmioma bracmi, odpowiednikami innych plemion
        slowianskich (brak detali).
        Podobniez jest tez wersja Chorwacka, rowniez z 7-mioma bracmi.
        Na razie do niej nie dotarlam. Moze ktos z Was o tym cos wie ?
        Czy jest tez wersja Rusa ?

        Ziuta

        Na w/w linku jest tez opowiesc o wladcy czeskim........Kroku !!!
        Czy nie chodzi im o naszego Kraka ?!
    • jaro_ss Re: LECH - etymologia 17.07.03, 12:00
      Tak właśnie mi coś zaświtało, w historii isnieje raczej forma Leszek, np Leszek
      Biały, a Lech to chyba na potrzeby bajki o Czechu Lechu i Rusie, albo pomyłka z
      formą zdrobniałą, w każdym bądź razie Lestek - Leszek wydaje mi się formą
      pierwotną.
      • lablafox Re: LECH - etymologia 17.07.03, 13:14
        W słowniku etymologicznym Aleksandra Brucknera znalazłam tylko słowo "lecha" -
        zagon , grzęda;... u wszystkich Słowian to samo t tak samo , cerk. lecha.
        Moze imie Lech nadawano temu , kto uprawiał pole w postaci zagonów ? hahaha
        • gunther Re: LECH - etymologia 18.07.03, 13:04
          mi to imię raczej brzmi jak dla wysokourodzonego, dlatego Lech to ten co miał
          te lechy (czy łachy), czyli jakiś zarządzający we wspólnocie??

          ______________________________
          A na drzewach zamiast liści...
          • eliot Re: LECH - etymologia 18.07.03, 13:49
            gunther napisał:

            > mi to imię raczej brzmi jak dla wysokourodzonego, dlatego Lech to ten co miał
            > te lechy (czy łachy), czyli jakiś zarządzający we wspólnocie??
            >
            Czy istnieje w źródłach do XV wieku poświadczone imie LECH ???
            Nie Leszek, czy Lestek, tylko Lech? Bo to imie ciągle mi pachnie mitologią...smile

            --
            Eliot
            • ignorant11 Re: LECH - etymologia 20.07.03, 01:35
              eliot napisał:

              > gunther napisał:
              >
              > > mi to imię raczej brzmi jak dla wysokourodzonego, dlatego Lech to ten co m
              > iał
              > > te lechy (czy łachy), czyli jakiś zarządzający we wspólnocie??
              > >
              > Czy istnieje w źródłach do XV wieku poświadczone imie LECH ???
              > Nie Leszek, czy Lestek, tylko Lech? Bo to imie ciągle mi pachnie
              mitologią...:-
              > )
              >

              Sława!

              A może ludowe imię wtedy uszlachetniono..?

              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++
            • ziuta Re: LECH - etymologia 20.07.03, 11:59
              eliot napisał:

              > gunther napisał:
              >
              > > mi to imię raczej brzmi jak dla wysokourodzonego, dlatego Lech to ten co m
              > iał
              > > te lechy (czy łachy), czyli jakiś zarządzający we wspólnocie??

              O tym samym pomyslalam ale z innego powodu.
              Przegladalam wczoraj kroniki czeskie. Zeby ulatwic sobie sprawe, to wpisalam "lech" w
              wyszukiwanie. Za kazdym razem pojawialo mi sie "šlechta". Przypomnialo mi sie, ze w
              staropolskim tak wlasnie przmiala forma "szlachty". Moze to oznacza tych co pochodzili od
              Lecha, czyli "z Lecha" - "šlecha" - "šlechta" ???


              > Czy istnieje w źródłach do XV wieku poświadczone imie LECH ???
              > Nie Leszek, czy Lestek, tylko Lech? Bo to imie ciągle mi pachnie mitologią...:-

              O Lechitach i ich stolicy Caraucas ( Krakow ?) w poblizu pln Panonii pisze Kadlubek ( pocz.
              XIII w.)
              W polowie XIII pojawia sie legenda o Czechu, Lech, Rusie w "Boguchwalowej Kronike"
              (niestety nie ustalilam tego, co to za Kronika, ale postaram sie to zrobic)
              Nastepnie niejaki Hynek Żak, praski biskup pisze w 1318 rowniez o tej samej Legendzie.
              W kronice Dalimila, pocz.XIV tez mamy te sama opowiesc. itd.

              Te sama legende mamy rowniez w wersji Chorwackiej.
              Niestety nie moge dojsc (na razie), kiedy pojawila sie po raz pierwszy.
              W skrocie:
              Akcja toczy sie pod panowaniem Imperium Rzymskiego, w Karpinie (Zagorje).
              Ksiaze Croat zmarl i zostawil 3-ch synow: Lecha, Czecha i..... Mecha, oraz corke o imieniu
              Vilina. Bracia chcieli zrzucic jarzmo rzymskie i zaczeli spiskowac. Niestety ich siostra Vilina,
              zakochana w rzymskim namiestniku, poinformowala o tym wladze. Bracia zamurowali ja (i
              dziecko ?) zywcem w wiezy zamku Krapina, a sami uciekli w poszukiwaniu nowej ojczyzny.
              Dalej juz znamy.


              pozdrowienia
              Ziuta

              • eliot Re: LECH - etymologia 21.07.03, 11:28
                ziuta napisała:

                > eliot napisał:
                >
                > > gunther napisał:
                > >
                > > > mi to imię raczej brzmi jak dla wysokourodzonego, dlatego Lech to ten
                > co m
                > > iał
                > > > te lechy (czy łachy), czyli jakiś zarządzający we wspólnocie??
                >
                > O tym samym pomyslalam ale z innego powodu.
                > Przegladalam wczoraj kroniki czeskie. Zeby ulatwic sobie sprawe, to
                wpisalam "l
                > ech" w
                > wyszukiwanie. Za kazdym razem pojawialo mi sie "šlechta". Przypomnialo mi
                sie,
                > ze w
                > staropolskim tak wlasnie przmiala forma "szlachty". Moze to oznacza tych co
                poc
                > hodzili od
                > Lecha, czyli "z Lecha" - "šlecha" - "šlechta" ???
                >
                >
                > > Czy istnieje w źródłach do XV wieku poświadczone imie LECH ???
                > > Nie Leszek, czy Lestek, tylko Lech? Bo to imie ciągle mi pachnie mitologią
                > ...:-
                >
                > O Lechitach i ich stolicy Caraucas ( Krakow ?) w poblizu pln Panonii pisze
                Kadl
                > ubek ( pocz.
                > XIII w.)
                > W polowie XIII pojawia sie legenda o Czechu, Lech, Rusie w "Boguchwalowej
                Kroni
                > ke"
                > (niestety nie ustalilam tego, co to za Kronika, ale postaram sie to zrobic)
                > Nastepnie niejaki Hynek Żak, praski biskup pisze w 1318 rowniez o tej samej
                Leg
                > endzie.
                > W kronice Dalimila, pocz.XIV tez mamy te sama opowiesc. itd.
                >
                > Te sama legende mamy rowniez w wersji Chorwackiej.
                > Niestety nie moge dojsc (na razie), kiedy pojawila sie po raz pierwszy.
                > W skrocie:
                > Akcja toczy sie pod panowaniem Imperium Rzymskiego, w Karpinie (Zagorje).
                > Ksiaze Croat zmarl i zostawil 3-ch synow: Lecha, Czecha i..... Mecha, oraz
                cork
                > e o imieniu
                > Vilina. Bracia chcieli zrzucic jarzmo rzymskie i zaczeli spiskowac. Niestety
                ic
                > h siostra Vilina,
                > zakochana w rzymskim namiestniku, poinformowala o tym wladze. Bracia
                zamurowali
                > ja (i
                > dziecko ?) zywcem w wiezy zamku Krapina, a sami uciekli w poszukiwaniu nowej
                oj
                > czyzny.
                > Dalej juz znamy.
                >
                >
                > pozdrowienia
                > Ziuta
                >

                Czyli "społecznie" imię Lech nie funkcjonowało, funkcjonowało tylko w legendach
                i fantazjach (Kadłubek). Legendy te zostały wzmocnione w XIX wieku w czasie
                budzenia się nowoczesnej świadomości narodowej i miały dawać
                dowód "starożytności" danego narodu (cecha ta występuje zresztą już u
                Kadłubka...). Inne ("nienarodowe") tłumaczenie etymologii wiązano z hebrajskim
                lachaim/lechaim, widziałem to w jakims opracowaniu całkiem współczesnym,
                niestety umknął mi tytuł i autor...
                Pozdr.
                --
                Eliot
                • lablafox Re: LECH - etymologia 01.08.03, 00:46
                  Najstarszy zapis historyczny tej "legendy" pochodzi ze spisanej w XIIw "Kroniki
                  wielkopolskiej" . Tam wspomina się ,że Lech, Czech i Rus byli synami księcia
                  Panonów . Gród , który zbudował Lech , w miejscy gdzie znalazł orle gniazdo
                  nazwał Gnieznem . Badania archeologiczne wykazały ,że gród został zbudowany wg.
                  szczegółowego planu . Znaleziono w nim również miejsca kultu pogańskiego - 2
                  paleniska ofiarne. Tak więc może znów , jak w każdej bajce , jest trochę
                  prawdy ? Może należałoby iść tropem księcia Panonów ?i wielkiej migracji ?
                  Pozdrawiam lablafox
                  • eliot Re: LECH - etymologia 01.08.03, 14:35
                    lablafox napisała:

                    > Najstarszy zapis historyczny tej "legendy" pochodzi ze spisanej w
                    XIIw "Kroniki
                    >
                    > wielkopolskiej" . Tam wspomina się ,że Lech, Czech i Rus byli synami księcia
                    > Panonów . Gród , który zbudował Lech , w miejscy gdzie znalazł orle gniazdo
                    > nazwał Gnieznem . Badania archeologiczne wykazały ,że gród został zbudowany
                    wg.
                    >
                    > szczegółowego planu . Znaleziono w nim również miejsca kultu pogańskiego - 2
                    > paleniska ofiarne. Tak więc może znów , jak w każdej bajce , jest trochę
                    > prawdy ? Może należałoby iść tropem księcia Panonów ?i wielkiej migracji ?
                    > Pozdrawiam lablafox


                    Grody pęłniły role polityczno-obronną, więc z samej rzeczy były budowane według
                    pewnego planu wynikającego z doświadczenia.
                    A jesli chodzi o lecha to nie chodziło mi o funkcjonowanie tego imienia w
                    legendzie tylko w życiu. Wystepowanie imienia Lestek/Leszek ma potwierdzenie,
                    Lecha nie, tylko jako imię legendarne.
                    Pozdr.
                    --
                    Eliot
                    • lablafox Re: LECH - etymologia 01.08.03, 19:10
                      eliot napisał:


                      > A jesli chodzi o lecha to nie chodziło mi o funkcjonowanie tego imienia w
                      > legendzie tylko w życiu. Wystepowanie imienia Lestek/Leszek ma potwierdzenie,
                      > Lecha nie, tylko jako imię legendarne.
                      > Pozdr.

                      Zgadzam się z tobę i nie sądź ,że podważam twoje informacje , ale gdzieś
                      musiałam się wcisnąć .
                      Jeżeli chodzi o legendę i rzeczywistość - dowiedziałam się ,że istniało
                      księstwo księcia Panona , zostało ono podbite przez Awarów . Może wówczas
                      synowie księcia wyruszyli na poszukiwanie nowych terytoriów dla siebie i
                      współplemieńców.
                      Pozdrawiam lablafox

                    • lablafox Re: LECH - etymologia 29.08.03, 23:01
                      eliot napisał:


                      > Grody pęłniły role polityczno-obronną, więc z samej rzeczy były budowane
                      według pewnego planu wynikającego z doświadczenia.

                      Piszac o tym ,że gród Lecha był budowany wg pewnego planu miałam na mysli
                      fakty następujące:
                      1. Był stworzony wg. znajomości wojennej wojsk frankonskich
                      2. Zużyto na jego budowe 30tys. m3 drewna - trzeba je było ściąć prymitywnymi
                      siekierami czy toporami , zwieść , układać w stosy .
                      3. Zbudować wał o wys. 10 m i szerokosci u podstawy 16,5-20 m
                      4. Poszczególne odcinki(ok. 24 m długości) wału były budowane przez różne
                      ekipy w tym samym czasie
                      5. Zbudowano go na niezabudowanym wzgórzu i to w 1 sezon
                      Wymagało to doskonałej organizacji jak i posłuchu oraz wiedzy , wiedzy!
                      Pozdrawiam lablafox
    • pawelekok1 Re: LECH - etymologia 20.07.03, 01:15
      Może tu nie chodzi wcale o imię własne, tylko o nazwę własną pod którą znali
      nas Rusini? "Lachy". I węgierska reminiscencja "Lendziel". Coś mi się kojarzy
      o teoriach wywodzenia tej nazwy od "łachów" (spłatów pola nie porośniętych
      lasem), kojarzenia jej ze wschodnią Małopolską itd. Jest cała bogata literaura
      na ten temat. Sorry, że jej tu nie przytoczę. Nie jestem specjalistą ale
      niejednokrotnie o tym czytałem.

      PS. Mówiąc o "nas" miałem na myśli wczesnośredniowieczne państwo Polskie.
      • ignorant11 Re: LECH - etymologia 20.07.03, 01:29
        pawelekok1 napisał:

        > Może tu nie chodzi wcale o imię własne, tylko o nazwę własną pod którą znali
        > nas Rusini? "Lachy". I węgierska reminiscencja "Lendziel". Coś mi się
        kojarzy
        > o teoriach wywodzenia tej nazwy od "łachów" (spłatów pola nie porośniętych
        > lasem), kojarzenia jej ze wschodnią Małopolską itd. Jest cała bogata
        literaura
        > na ten temat. Sorry, że jej tu nie przytoczę. Nie jestem specjalistą ale
        > niejednokrotnie o tym czytałem.
        >
        > PS. Mówiąc o "nas" miałem na myśli wczesnośredniowieczne państwo Polskie.

        Sława!

        Czytałem, że madziarska nazwa Polski i Polaków wywodzi się z nazwy plemienia
        Lędzian, zreszta brzmi identycznie, a czy ruska..?

        Bardzo mi sie podoba interpretacja eliota iż Leech pochodzi od hebr(?) lachaim
        ( na zdrowie) a imię to pewnie powstało, gdy pierwsi kupcy z Ibrachimem ibn
        Jakubem przywieźli pierwszą siwuchę ( wynalazek arabski), ale zaraz rzuca się
        na mnie z oskarżeniami o antysemityzm, więc wolę nie rozwijać hipotezy
        eliota...

        Może ruska nazwa Lachy była początkowo żartobliwa od częstego imienia, jak my
        na Niemców czasem mówimy gebelsy, czy na Szwedów: Lundkwisty, a na samych
        Ruskich: Iwany...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • pawelekok1 Re: LECH - etymologia 20.07.03, 03:08
          Sorry, z tą siwuchą to był chyba żart. Ale........... tak naprawdę to w tym
          temacie możemy zupełnie popuścić pole fantazji. Wszystko jest możliwe i
          prawdopodobne, nic nie jest wykluczone. Po prostu nie wiemy nic konkretnego.

          Pozdrawiam
          Paweł
        • ziuta Re: LECH - etymologia 20.07.03, 12:11
          > pawelekok1 napisał:
          > > Może tu nie chodzi wcale o imię własne, tylko o nazwę własną pod którą znali
          > > nas Rusini? "Lachy". I węgierska reminiscencja "Lendziel". Coś mi się kojarzy
          > > o teoriach wywodzenia tej nazwy od "łachów" (spłatów pola nie porośniętych
          lasem), kojarzenia jej ze wschodnią Małopolską itd.

          ignorant11 napisał:
          > Sława!
          Czytałem, że madziarska nazwa Polski i Polaków wywodzi się z nazwy plemienia
          > Lędzian, zreszta brzmi identycznie, a czy ruska..?

          Cos w tym moze byc !
          Wegierska nazwe tlumaczy Csaba Kiss Gy, jako pochodna od litewskiej nazwy Polakow
          "Lenkas" i jak twierdzi zachowuje swoja "nosowa gloske": Lengyel
          Ale co np. turecka, czy perska nazwa naszego kraju: Lechistan ?

          pozdrowienia
          Ziuta
          • pawelekok1 Re: LECH - etymologia 20.07.03, 13:43
            Dzięki za przypomnienie. Jak mogłem zapomnieć o Lechistanie?

            Są też tacy, którzy kojarzą Lachów z Lugiami, o których pisał Tacyt
            w "Germanii". Podobieństwo nazwy dość odległe, ale za to obie na literę "L" i
            położenie geograficzne w przybliżeniu pasuje.

            Pozdrawiam
            Paweł
                • ignorant11 Re: Zerknij wyzej na moj dzisiejszy post z 11:59 20.07.03, 15:29
                  pawelekok1 napisał:

                  > Nie wiem dlaczego nie weszły na stronę 2 moje (dość długie) posty z ok.
                  godz.
                  > 15. Jeden do Arnolda w sprawie Czechów, drugi z odpowiedzią w wątku Wenedów.
                  > Ponieważ teraz muszę wyjść, to postaram się ją odtworzyć wieczorem.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Paweł

                  Sława!

                  Ja też nie wiem...

                  Usunałem tylko kilka ewidentnych spamów oraz wypowiedzi zawierających
                  obscena...

                  Natomiast pozostawiam nawet najbardziej fantastyczne i "odjechane" wypowiedzi
                  merytoryczne...

                  Pozdrawiam i zapraszam do powtórzenia!

                  Ignorant
                  +++
                  • pawelekok1 Re: Zerknij wyzej na moj dzisiejszy post z 11:59 20.07.03, 23:24
                    Ignorancie,
                    w żadnym wypadku nie podejrzewam Cię o jakąkolwiek cenzurę tych postów.
                    Zresztą naprawdę nie było powodów. Przypuszczam, że to wina wirusa, który
                    doczepił się do mojego kompa i daje o sobie znać w najbardziej nieodpowiednich
                    momentach (przesyła mi stosy anglojęzycznych spotów reklamowych i nie nadążam
                    z ich usuwaniem). Jest to jeden z tych, których mój Strażnik nie potrafi
                    trwale usunąć. Będe musiał coś z tym zrobić. A jedną z odpowiedzi właśnie
                    przed chwilą wysłałem.

                    Pozdrawiam
                    Paweł
          • borebitsa lendziel = dzieli Ląd= Lach 29.07.03, 17:04
            Lendizel lengel land lond
            Ledziel ladn dziel

            Lach to ten ktory dzielil lond.
            Rzadzil ziemia, dzielil i rzadzil

            łacha to nadrzeczny usypana przez wode nowa ziemia.
            Tak ze Lach byl zwiazany z nadawaniem nowych ziem.
            Zasiedlaniem nowych ziem
            Pamietajmy o tym ze jezyk nasz jest stary i geneza moze siegac jeszcze czasow
            kiedy nowe ziemie otwieraly sie po ustepowaniu lodowca.

            semici mogli byc poddani woli Lacha ktory nakazal im opuscic doline E Den
            za przewinienia i lamanie moralnosci. Adam hermafrodyta.

            Zydzi maja zapisane w bibli ze jakoby adam probowal sie dobierac do lidiach
            ktora byla blondynka.

            No i z tym kosztowaniem owacow dzrewa. Gdzie swite dzrzewa byly. Pierwsze
            rezerwaty przyrody. Moze oni chcili wycinac te drzewa pod uprawe. teraz na
            pustyni nie maja tego problemu.
            No i jeszcze jest cos ze bog co ich wygonil ze Den wyjol mu zebro. Moze to bylo
            tylko zlamane zebro. ostatecznie trzeba czasem kogos zmotywowac zeby sie
            wyniusl jak bluzni i swiete rezerwaty przyrody narusza.

            czy to nie Chrobry objol ochrona bobry. Gdzie 1000 lat temu innym przyszlo na
            mysl ochrona przyrody jako ogolnego dziedzictwa. Zobaczcie co jest teraz tam
            gdzie przez jakis czas miszkali afro-asiatic (protosemici) co? Sachara.

            Tak iddcie i czyncie sobie zimie poddana. Pustynia
            Nie bylo nas byl las nie bedzie nas bedzie las

            czy to nie dwie zupelnie sprzeczne ideoologie?
            Slawa!
            • ignorant11 Genialne! Biblia-nostalgią za pogaństwem? 29.07.03, 17:23
              Sława!

              Zatem wygnani ze świętego gaju...

              Za bluźnierstwo?

              To wyszli ze strefy lasu na step, gdzie nadal tęsknią za ogrodami Eden!

              To ciekawe: trzeba sprawdzic pochodzenie, do kogo żydzi to przepisali...

              Może powie nam cos to wędrówkach ludów?

              I dalej o tym że teraz będziesz w pocie czoła zdobywał pozywienie...

              Czyli pojawia się cięzko pracujący rolnik zamiast zyjącego w raju zbieracza!

              A potem to oni cały czas już wędrują po stepie szukając pastwisk...

              Ciekawe jest jeszcze jedno: owe świniojady.

              Podobno byli suobenoi, co chdzili za świniami...
              Ale tak samo nazywają nas Tatarzy.

              Czy znamy jakiś stepowych świniojadów?

              Bo to chyba raczej baranożercy?

              Świnia pochodzi od dzika, zwierza leśnego...

              Może zatem stepowcy dlatego nie jedzą świń iż ich nie znają, nie potrafia na
              nie polować, przyrządzać, ani hodować?

              Pozatem wygnani z gaju, w którym zyły świnie...

              Piękne: przypomina "Złotą gałęź"

              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++

              • borebitsa Re: Genialne! Biblia-nostalgią za pogaństwem? 29.07.03, 18:09
                ignorant11 napisała:

                > Sława!
                >
                > Zatem wygnani ze świętego gaju...
                >
                > Za bluźnierstwo?
                >
                > To wyszli ze strefy lasu na step, gdzie nadal tęsknią za ogrodami Eden!
                >
                > To ciekawe: trzeba sprawdzic pochodzenie, do kogo żydzi to przepisali...
                >
                > Może powie nam cos to wędrówkach ludów?
                Nostratic to morze czarne 13000 lat temu. Potem wedruja poprzez bliski wschod
                do Afryki. (grupa afro asiatic) potem z powrotem do Egiptu(niewola) no idalej
                to juz wiemy ne tylko z wykopalisk
                >
                > I dalej o tym że teraz będziesz w pocie czoła zdobywał pozywienie...
                >
                > Czyli pojawia się cięzko pracujący rolnik zamiast zyjącego w raju zbieracza!
                tak . A ekosystem den doliny jest najbardziej urodzajny. bobry tna drewno.
                Zwierzeta przychodza do wodopojow.*bylo duzo bardziej sucho. Drzewa rosna
                waskim pasem nad wodami. Przeki wpadajace do morzea czarnego . dniestr, Prut,
                Don. Moze wczesniej dnaj ale tam sa inni (Dunabe) Wystaczy zrobic zagreody by
                iec je ile dusza zapragnie. nad woda sa dzrewa sa pszczoly jest miod.

                > A potem to oni cały czas już wędrują po stepie szukając pastwisk...
                I dodakowo klimat sie ociepla i pustynnieje.
                > Ciekawe jest jeszcze jedno: owe świniojady.
                >
                > Podobno byli suobenoi, co chdzili za świniami...
                > Ale tak samo nazywają nas Tatarzy.
                >
                > Czy znamy jakiś stepowych świniojadów?
                Swinia nie ma znaczenia to jest wtorne pojawia sie duzo pozniej. A pozatym
                swinia nie je trawy. To czym by miala byc zywiona? co zbieracz bedzie jej
                zbieral zaoledzie? A pozatym jest trudniej zlapac swinie w zagrode. Niska. I
                klinowato przeciska sie przez plot.

                Swinia mogla sie przychodowac do ludzi ale wtedy dopiero jak oni juz mili pelno
                jedzenia. Je odpadki. ale nie jko pierwotne zrodlo pozywienia.

                > Bo to chyba raczej baranożercy?
                > Świnia pochodzi od dzika, zwierza leśnego...
                > Może zatem stepowcy dlatego nie jedzą świń iż ich nie znają, nie potrafia na
                > nie polować, przyrządzać, ani hodować?
                > Pozatem wygnani z gaju, w którym zyły świnie...
                a tego to nie znam?
                > Piękne: przypomina "Złotą gałęź"
                >
                > Pozdrawiam!
                >
                > Ignorant
                > +++
                >
                • ignorant11 Re: Genialne! Biblia-nostalgią za pogaństwem? 01.08.03, 00:52
                  borebitsa napisała:

                  > ignorant11 napisała:
                  >
                  > > Sława!
                  > >
                  > > Zatem wygnani ze świętego gaju...
                  > >
                  > > Za bluźnierstwo?
                  > >
                  > > To wyszli ze strefy lasu na step, gdzie nadal tęsknią za ogrodami Eden!
                  > >
                  > > To ciekawe: trzeba sprawdzic pochodzenie, do kogo żydzi to przepisali...
                  > >
                  > > Może powie nam cos to wędrówkach ludów?
                  > Nostratic to morze czarne 13000 lat temu. Potem wedruja poprzez bliski
                  wschod
                  > do Afryki. (grupa afro asiatic) potem z powrotem do Egiptu(niewola) no
                  idalej
                  > to juz wiemy ne tylko z wykopalisk
                  > >
                  > > I dalej o tym że teraz będziesz w pocie czoła zdobywał pozywienie...
                  > >
                  > > Czyli pojawia się cięzko pracujący rolnik zamiast zyjącego w raju zbieracz
                  > a!
                  > tak . A ekosystem den doliny jest najbardziej urodzajny. bobry tna drewno.
                  > Zwierzeta przychodza do wodopojow.*bylo duzo bardziej sucho. Drzewa rosna
                  > waskim pasem nad wodami. Przeki wpadajace do morzea czarnego . dniestr,
                  Prut,
                  > Don. Moze wczesniej dnaj ale tam sa inni (Dunabe) Wystaczy zrobic zagreody
                  by
                  > iec je ile dusza zapragnie. nad woda sa dzrewa sa pszczoly jest miod.
                  >
                  > > A potem to oni cały czas już wędrują po stepie szukając pastwisk...
                  > I dodakowo klimat sie ociepla i pustynnieje.
                  > > Ciekawe jest jeszcze jedno: owe świniojady.
                  > >
                  > > Podobno byli suobenoi, co chdzili za świniami...
                  > > Ale tak samo nazywają nas Tatarzy.
                  > >
                  > > Czy znamy jakiś stepowych świniojadów?
                  > Swinia nie ma znaczenia to jest wtorne pojawia sie duzo pozniej. A pozatym
                  > swinia nie je trawy. To czym by miala byc zywiona? co zbieracz bedzie jej
                  > zbieral zaoledzie? A pozatym jest trudniej zlapac swinie w zagrode. Niska. I
                  > klinowato przeciska sie przez plot.
                  >
                  > Swinia mogla sie przychodowac do ludzi ale wtedy dopiero jak oni juz mili
                  pelno
                  >
                  > jedzenia. Je odpadki. ale nie jko pierwotne zrodlo pozywienia.
                  >
                  > > Bo to chyba raczej baranożercy?
                  > > Świnia pochodzi od dzika, zwierza leśnego...
                  > > Może zatem stepowcy dlatego nie jedzą świń iż ich nie znają, nie potrafia
                  > na
                  > > nie polować, przyrządzać, ani hodować?
                  > > Pozatem wygnani z gaju, w którym zyły świnie...
                  > a tego to nie znam?
                  > > Piękne: przypomina "Złotą gałęź"
                  > >
                  > > Pozdrawiam!
                  > >
                  > > Ignorant
                  > > +++
                  > >
        • borebitsa Re: LECH - etymologia 03.09.03, 23:15
          ignorant11 napisała:

          > pawelekok1 napisał:
          >
          > > Może tu nie chodzi wcale o imię własne, tylko o nazwę własną pod którą zna
          > li
          > > nas Rusini? "Lachy". I węgierska reminiscencja "Lendziel". Coś mi się
          > kojarzy
          > > o teoriach wywodzenia tej nazwy od "łachów" (spłatów pola nie porośniętych
          >
          > > lasem), kojarzenia jej ze wschodnią Małopolską itd. Jest cała bogata
          > literaura
          > > na ten temat. Sorry, że jej tu nie przytoczę. Nie jestem specjalistą ale
          > > niejednokrotnie o tym czytałem.
          > >
          > > PS. Mówiąc o "nas" miałem na myśli wczesnośredniowieczne państwo Polskie.
          >
          > Sława!
          >
          > Czytałem, że madziarska nazwa Polski i Polaków wywodzi się z nazwy plemienia
          > Lędzian, zreszta brzmi identycznie, a czy ruska..?
          >
          > Bardzo mi sie podoba interpretacja eliota iż Leech pochodzi od hebr(?)
          lachaim
          > ( na zdrowie) a imię to pewnie powstało, gdy pierwsi kupcy z Ibrachimem ibn
          > Jakubem przywieźli pierwszą siwuchę ( wynalazek arabski), ale zaraz rzuca się
          > na mnie z oskarżeniami o antysemityzm, więc wolę nie rozwijać hipotezy
          > eliota...

          To może dla ułatwienia krytykom zaproponuję termin paleonatysemitizm.
          Bo coś cicho w temacie alpha1 może brak antykoncepcji?


          > Może ruska nazwa Lachy była początkowo żartobliwa od częstego imienia, jak my
          > na Niemców czasem mówimy gebelsy, czy na Szwedów: Lundkwisty, a na samych
          > Ruskich: Iwany...
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++
    • ziuta Slad celtycki.... 20.07.03, 17:11
      ziuta napisała:
      > No, bo rzeka i miasto Lech w Austrii. W historii Otto I pokonal Madziarow nad ta rzeka w
      > 955 r.
      > Wpisalam nazwe "Lech" w wyszukiwarke i .......dostalam cala mase odpowiedzi, nie zawsze
      > zwiazanymi z Polska.
      > M.inn. jako nazwisko w XIII i XIV wieku we Francji, Anglii i Niemczech. A nawet
      > w Troms (w pln. Norwegii pod kolem polarnym) w XVI w.
      > Kilka nazw w Luksemburgu. ............
      > Czy jest to nazwa pochodzenia slowianskiego, czy nie ?
      > I jak wytlumaczyc tak duzy "rozrzut" geograficzny tej nazwy ?

      Znalazlam takowy !!!
      A scislej walijski.
      ".....can mean nothing but "a stone" In Welsh place-names we have "llech," as in
      Har(dd)lech;"
      Tak pisal w swojej pracy E. Aman Jones, B A., Merthyr Vale. The Carmarthenshire Historian
      1910 - 11
      Tlumaczy: llech, llechen = slate

      Zerknelam do slownika
      llech czyta sie jak "lekh", czyli nasze lech
      i oznacza to:

      1. lupek
      2. plyta dachowa, dachowka lupkowa
      3. plyta kamienna
      4. kamien do pieczenia chleba
      lub
      w polaczeniu z innymi wyrazami jako "kamien"

      Jezeli chodzi o miasto i rzeke Lech w Austrii, to mialoby to wytlumaczenie, bo byly to
      obszary zamieszkale przez plemiona celtyckie.
      Ponadto w Austrii znajduja sie 2 miejscowosci o nazwie "Lechen" i 6 "Lehen" nie liczac
      Lechleiten w Tirolu i Alpy Lechtaler.
      Trzy z w/w miejscowosci znajduja sie w Steiermark, gdzie znajduje sie miejscowosc
      "Kraubat" - miejscowosc wymieniona w XI i XIIw. i jest pisana jako "Chrowat".
      W Karantii sa tez dwie inne miejscowosci: Kraut (w XI i XII w. rowniez nazywana "Chrowat")
      oraz znana z X w. zbiorowosc chorwacka zwana "pagus Crouuati", gdzie Ferdo Sisic
      umiejscawia stolice "Slavic Dukes of Karantia".
      Na ile jest to wiarygodne trudno powiedziec, poki co nie sprawdzalam tych ostatnich zrodel
      (jezeli chodzi o nazwy chorwackie).

      prosze o uwagi
      Ziuta
      • ignorant11 Re: Slad celtycki.... 20.07.03, 17:20
        ziuta napisała:

        > ziuta napisała:
        > > No, bo rzeka i miasto Lech w Austrii. W historii Otto I pokonal Madziarow
        > nad ta rzeka w
        > > 955 r.
        > > Wpisalam nazwe "Lech" w wyszukiwarke i .......dostalam cala mase odpowiedz
        > i, nie zawsze
        > > zwiazanymi z Polska.
        > > M.inn. jako nazwisko w XIII i XIV wieku we Francji, Anglii i Niemczech. A
        > nawet
        > > w Troms (w pln. Norwegii pod kolem polarnym) w XVI w.
        > > Kilka nazw w Luksemburgu. ............
        > > Czy jest to nazwa pochodzenia slowianskiego, czy nie ?
        > > I jak wytlumaczyc tak duzy "rozrzut" geograficzny tej nazwy ?
        >
        > Znalazlam takowy !!!
        > A scislej walijski.
        > ".....can mean nothing but "a stone" In Welsh place-names we have "llech,"
        as i
        > n
        > Har(dd)lech;"
        > Tak pisal w swojej pracy E. Aman Jones, B A., Merthyr Vale. The
        Carmarthenshire
        > Historian
        > 1910 - 11
        > Tlumaczy: llech, llechen = slate
        >
        > Zerknelam do slownika
        > llech czyta sie jak "lekh", czyli nasze lech
        > i oznacza to:
        >
        > 1. lupek
        > 2. plyta dachowa, dachowka lupkowa
        > 3. plyta kamienna
        > 4. kamien do pieczenia chleba
        > lub
        > w polaczeniu z innymi wyrazami jako "kamien"
        >
        > Jezeli chodzi o miasto i rzeke Lech w Austrii, to mialoby to wytlumaczenie,
        bo
        > byly to
        > obszary zamieszkale przez plemiona celtyckie.
        > Ponadto w Austrii znajduja sie 2 miejscowosci o nazwie "Lechen" i 6 "Lehen"
        nie
        > liczac
        > Lechleiten w Tirolu i Alpy Lechtaler.
        > Trzy z w/w miejscowosci znajduja sie w Steiermark, gdzie znajduje sie
        miejscowo
        > sc
        > "Kraubat" - miejscowosc wymieniona w XI i XIIw. i jest pisana jako "Chrowat".
        > W Karantii sa tez dwie inne miejscowosci: Kraut (w XI i XII w. rowniez
        nazywana
        > "Chrowat")
        > oraz znana z X w. zbiorowosc chorwacka zwana "pagus Crouuati", gdzie Ferdo
        Sisi
        > c
        > umiejscawia stolice "Slavic Dukes of Karantia".
        > Na ile jest to wiarygodne trudno powiedziec, poki co nie sprawdzalam tych
        ostat
        > nich zrodel
        > (jezeli chodzi o nazwy chorwackie).
        >
        > prosze o uwagi
        > Ziuta


        Sława!

        Ciekawe czy Licheń ma podobna etymologię..?

        Ślady celtyckie znajdowano również na Dolnym Sląsku w okolicach Ślęży.

        Ale ciekawe nie przypominaja one typowych osiedli celtyckich podobnych rzymski
        obsidiom, ponieważ nie były obronne, nie znaleziono też chraterystycznej dla
        Celtów broni...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++

        PS Więcej dysksji o celtyckim śladzie w książce: "Tajemnice góry Ślęży".
        • ignorant11 Re: Slad celtycki.... 20.07.03, 17:25
          ignorant11 napisała:

          > ziuta napisała:
          >
          > > ziuta napisała:
          > > > No, bo rzeka i miasto Lech w Austrii. W historii Otto I pokonal Madzi
          > arow
          > > nad ta rzeka w
          > > > 955 r.
          > > > Wpisalam nazwe "Lech" w wyszukiwarke i .......dostalam cala mase odpo
          > wiedz
          > > i, nie zawsze
          > > > zwiazanymi z Polska.
          > > > M.inn. jako nazwisko w XIII i XIV wieku we Francji, Anglii i Niemczec
          > h. A
          > > nawet
          > > > w Troms (w pln. Norwegii pod kolem polarnym) w XVI w.
          > > > Kilka nazw w Luksemburgu. ............
          > > > Czy jest to nazwa pochodzenia slowianskiego, czy nie ?
          > > > I jak wytlumaczyc tak duzy "rozrzut" geograficzny tej nazwy ?
          > >
          > > Znalazlam takowy !!!
          > > A scislej walijski.
          > > ".....can mean nothing but "a stone" In Welsh place-names we have "llech,"
          >
          > as i
          > > n
          > > Har(dd)lech;"
          > > Tak pisal w swojej pracy E. Aman Jones, B A., Merthyr Vale. The
          > Carmarthenshire
          > > Historian
          > > 1910 - 11
          > > Tlumaczy: llech, llechen = slate
          > >
          > > Zerknelam do slownika
          > > llech czyta sie jak "lekh", czyli nasze lech
          > > i oznacza to:
          > >
          > > 1. lupek
          > > 2. plyta dachowa, dachowka lupkowa
          > > 3. plyta kamienna
          > > 4. kamien do pieczenia chleba
          > > lub
          > > w polaczeniu z innymi wyrazami jako "kamien"
          > >
          > > Jezeli chodzi o miasto i rzeke Lech w Austrii, to mialoby to wytlumaczenie
          > ,
          > bo
          > > byly to
          > > obszary zamieszkale przez plemiona celtyckie.
          > > Ponadto w Austrii znajduja sie 2 miejscowosci o nazwie "Lechen" i 6 "Lehen
          > "
          > nie
          > > liczac
          > > Lechleiten w Tirolu i Alpy Lechtaler.
          > > Trzy z w/w miejscowosci znajduja sie w Steiermark, gdzie znajduje sie
          > miejscowo
          > > sc
          > > "Kraubat" - miejscowosc wymieniona w XI i XIIw. i jest pisana jako "Chrowa
          > t".
          > > W Karantii sa tez dwie inne miejscowosci: Kraut (w XI i XII w. rowniez
          > nazywana
          > > "Chrowat")
          > > oraz znana z X w. zbiorowosc chorwacka zwana "pagus Crouuati", gdzie Ferdo
          >
          > Sisi
          > > c
          > > umiejscawia stolice "Slavic Dukes of Karantia".
          > > Na ile jest to wiarygodne trudno powiedziec, poki co nie sprawdzalam tych
          > ostat
          > > nich zrodel
          > > (jezeli chodzi o nazwy chorwackie).
          > >
          > > prosze o uwagi
          > > Ziuta
          >
          >
          > Sława!
          >
          > Ciekawe czy Licheń ma podobna etymologię..?
          >
          > Ślady celtyckie znajdowano również na Dolnym Sląsku w okolicach Ślęży.
          >
          > Ale ciekawe nie przypominaja one typowych osiedli celtyckich podobnych
          rzymski
          > obsidiom, ponieważ nie były obronne, nie znaleziono też chraterystycznej dla
          > Celtów broni...
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++
          >
          > PS Więcej dysksji o celtyckim śladzie w książce: "Tajemnice góry Ślęży".

          PSII Ale akurat Licheń chyba pochodzi raczej od lichej ziemii.
          Identyczne określenie "licheń" słyszałem na Podlasiu, oznaczające liche pole...
          I rzeczywiście w Licheniu same piaski, jezioro....
      • stefan4 Re: Slad celtycki.... 20.07.03, 19:04
        ziuta:
        > A scislej walijski. ".....can mean nothing but "a stone" In Welsh place-names
        > we have "llech," as in Har(dd)lech;" Tak pisal w swojej pracy E. Aman Jones, B
        > A., Merthyr Vale. The Carmarthenshire Historian 1910 - 11 Tlumaczy: llech,
        > llechen = slate
        [...]
        > Jezeli chodzi o miasto i rzeke Lech w Austrii, to mialoby to wytlumaczenie, bo
        > byly to obszary zamieszkale przez plemiona celtyckie. Ponadto w Austrii
        > znajduja sie 2 miejscowosci o nazwie "Lechen" i 6 "Lehen" nie liczac
        > Lechleiten w Tirolu i Alpy Lechtaler.

        Zlituj się, dziewczyno, jak zrobisz dobry kipisz, to znajdziesz na świecie
        wielkie mnóstwo słów, w których występują spółgłoski ,,l'' i ,,ch'' rozdzielone
        samogłoską. Ale przecież z tego nic nie wynika!

        Czy niemieckie ,,lachen'' (śmiać się) wzięło się od udawania Lacha? A czy
        muzułmanie modlą się do Lachów? -- bo ,,Allach'' to przecież Lach poprzedzony
        rodzajnikiem (takim arabskim ,,the''). Czy amerykańskie Appalachy zostały tak
        nazwane przez zindianizowany szczep o polskim rodowodzie? A czy nasi
        praszczurowie mieszkali w wodzie, skoro Szkoci na jezioro mówią ,,loch''? Jeśli
        włączasz do zabawy Lehen, w którym w ogóle nie ma dźwięku ,,ch'' (czyta się
        ,,lejen''), to dlaczego nie ,,Himalaje''?

        Trudno jest wymyśleć sobie taki język, żeby uniknąć dźwięków ,,l'' i ,,ch''.
        Ale żeby stwierdzić związek z polskością, potrzebne są lepsze argumenty niż
        tylko podobne brzmienie dla dzisiejszego ucha.

        - Stefan
        • ziuta No i dostalo mi sie :))))) 20.07.03, 19:33
          Slusznie !!
          Kiedy Ciebie czytam, to widze, ze moglam byc tak zrozumiana !
          Moj post jest pt. celtycki slad....
          To oczywiscie nie znaczy, ze ten slad mnie do czegos doprowadzi.
          Poniewaz nikt z tzw. ekspertow nie jest w stanie podac etymologii tej nazwy, probuje na
          wlasna reke.
          Jak wiemy nazwa "Lech" jest zwiazana z Polska w taki czy inny sposob.
          Poniewaz Slowianie we wczesnym sredniowieczu siegali ( w tym przypadku) do Bavarii i
          Karyntii, a tam rowniez znajduje sie taka nazwa, wiec uwazam za naturalne przyjrzeniu sie
          blizej, czy sa mozliwe jakies zwiazki. Teoretycznie, moga byc !
          W Appalachach, nie bede nawet probowala szukac, bo wiem, ze szans nie mamsmile)))
          Jak zauwazyles, zadnych wnioskow nie wyciagnelam (bo i ich nie mam) !
          Co przy blizszym "przygladaniu sie" wyjdzie, to inna sprawa !
          Mam nadzieje, ze przy krytycznym oku wspolforumowiczow nie "zejde na manowce"smile)))

          pozdrowienia
          Ziuta

          • borebitsa nie obwiaj się, pochopność krytyki teatralnej 30.08.03, 20:17
            Aści ziuta napisała:

            Bo czuje i poszukuje. Widzi i wie. Wątpi bładzi i znajduje.

            Gdy człowiek wszyskiego nie pomni, pomieści, a pogmatwa to sobie policzy,
            poskłada. By ziarno od plew odwiać a te co prawdą obciązone zostawić do nowego
            zasiewu hipotez. Bo hibo_też zawsze być może. Zerżnę , obmłucę, odwieję,
            zbiorę, zasieję. (zbieranie danych, przetważanie, analiza, wnioskowanie,
            następny proces). Czy wzrosną? Tak, gdy prawdą obciążone ziarna płodne
            prawdziwe.


            Każde poszukiwania są dobre. Zawsze można prezprowadzić restrukturyzacje
            hipotez modelu koncepcyjnego by wyznać wiedzę z infromacji.

            Jak dokonywać restrukturyzacji modelu. Wszyskie "ustalenia" mogą być poddane
            w wątpliwość. Wątpliwość określamy przypisując prawdopodobieństwo zdażeniom.
            Zdażenia pewne dążą do 1, fałszywe do 0, wątpliwe do 1/2. Złożenia
            prawdopodoieństw można policzyć by udowodnić "statystycznie" złożenia
            prawdopodobiństw. Zdażeń nad przeliczalną przestrzenią N możliwości. Bez obawy,
            cyfr nie zabraknie by policzyć. Widzę tu tematy doktaratów w ktorych żąglerka
            kuglaży słowa zasąpi precyzja pomyślenia. Bo ma te, ma te tiki, bity prawdy,
            drgania, nie nie tak, co zespalają się, enkapsulują w spójny system wiedzy.


            > Slusznie !!
            > Kiedy Ciebie czytam, to widze, ze moglam byc tak zrozumiana !
            > Moj post jest pt. celtycki slad....
            > To oczywiscie nie znaczy, ze ten slad mnie do czegos doprowadzi.
            > Poniewaz nikt z tzw. ekspertow nie jest w stanie podac etymologii tej nazwy,
            pr
            > obuje na
            > wlasna reke.
            > Jak wiemy nazwa "Lech" jest zwiazana z Polska w taki czy inny sposob.
            > Poniewaz Slowianie we wczesnym sredniowieczu siegali ( w tym przypadku) do
            Bava
            > rii i
            > Karyntii, a tam rowniez znajduje sie taka nazwa, wiec uwazam za naturalne
            przyj
            > rzeniu sie
            > blizej, czy sa mozliwe jakies zwiazki. Teoretycznie, moga byc !

            Hipotetycznie mogą być. Teoretycznie (dualne słowo,troche niewłaściwie często
            używane). Bo te o to ryje, kopie poszukuje . I te o to wyryje jako dogmaty.
            poprzeklinane z K klinem wbijane. Gdzie k jak koniec poznania trwi a drwi.
            teoretycznie a
            teoKretycznie
            A czlowiek brzmi dumnie human hume jak kumie i kumać umie.
            A ja tak sobie kumam że czsami człowiek zawoła te o rety to lgnie.
            A wtedy i re ty i relata refero kiedy koncepcji się nazbiera i kropke postawi
            nad i w te_o_rety_i . (<<hehe: o tak podoba mi sie!)

            NIe twierdzę że nie "boga" . Tylko TO poznać! System wymaga spójnosci. Jednym
            wystarczy 1 bit, innym kupe kleju w którym sie można(gą) zapaćkać.

            > W Appalachach, nie bede nawet probowala szukac, bo wiem, ze szans nie mamsmile)))
            > Jak zauwazyles, zadnych wnioskow nie wyciagnelam (bo i ich nie mam) !
            > Co przy blizszym "przygladaniu sie" wyjdzie, to inna sprawa !

            aści roże słowa

            > Mam nadzieje, ze przy krytycznym oku wspolforumowiczow nie "zejde na
            manowce"smile
            > )))
            >
            > pozdrowienia
            > Ziuta
            >
            słowa sława słowa
        • borebitsy Re: Slad celtycki.... 26.09.03, 16:13
          stefan4 napisał:

          > ziuta:
          > > A scislej walijski. ".....can mean nothing but "a stone" In Welsh place-na
          > mes
          > > we have "llech," as in Har(dd)lech;" Tak pisal w swojej pracy E. Aman Jone
          > s, B
          > > A., Merthyr Vale. The Carmarthenshire Historian 1910 - 11 Tlumaczy: llech,
          > > llechen = slate
          > [...]
          > > Jezeli chodzi o miasto i rzeke Lech w Austrii, to mialoby to wytlumaczenie
          > , bo
          > > byly to obszary zamieszkale przez plemiona celtyckie. Ponadto w Austrii
          > > znajduja sie 2 miejscowosci o nazwie "Lechen" i 6 "Lehen" nie liczac
          > > Lechleiten w Tirolu i Alpy Lechtaler.
          >
          > Zlituj się, dziewczyno, jak zrobisz dobry kipisz, to znajdziesz na świecie
          > wielkie mnóstwo słów, w których występują spółgłoski ,,l'' i ,,ch''
          rozdzielone
          > samogłoską. Ale przecież z tego nic nie wynika!
          >
          > Czy niemieckie ,,lachen'' (śmiać się) wzięło się od udawania Lacha? A czy
          > muzułmanie modlą się do Lachów? -- bo ,,Allach'' to przecież Lach poprzedzony
          > rodzajnikiem (takim arabskim ,,the'').

          Czy amerykańskie Appalachy zostały tak
          > nazwane przez zindianizowany szczep o polskim rodowodzie?

          Tak Lahota /Lakota są genetycznie spokrewnini to już jest mutacja poprzedzająca
          M173 , indianie AP są nam genetycznie dużo bliżsi niż mużyni czy semici.




          A czy nasi
          ??????
          Zauważ ze ty zadajśz pytania podczas kiedy twoji przedmowcy udzielają od razu
          semantycznego wartościoeania . Niekore słowa śa podobne i mają podobną logiczną
          wartość, wystepują w podobnyvh złaczenich .

          Ty zamiast wyjasniac to wprowadzasz zamieszanie.


          > praszczurowie mieszkali w wodzie, skoro Szkoci na jezioro mówią ,,loch''?
          Jeśl
          > i
          > włączasz do zabawy Lehen, w którym w ogóle nie ma dźwięku ,,ch'' (czyta się
          > ,,lejen''), to dlaczego nie ,,Himalaje''?
          >
          > Trudno jest wymyśleć sobie taki język, żeby uniknąć dźwięków ,,l'' i ,,ch''.
          przecież to nie l lub ch a
          l potoem samogloska i potm ch
          wieć sa 4 litery
          ich prawdopodobieństwa to
          l/all x Nsam/all x ch/all^2 a to bedzie ~ɭ/32 * 1/8 *1/32*32 = 1/8*32^3 0.3e-6

          prawdopodobieństwo w 32 literowym zbiorze jest rzedu 3 milionowych cześci.
          Wieć jest to bardziej istotne niż ilość uzywanych słów.



          > Ale żeby stwierdzić związek z polskością, potrzebne są lepsze argumenty niż
          > tylko podobne brzmienie dla dzisiejszego ucha.
          >
          > - Stefan
      • ignorant11 Prześleźmy etymologię nazw plen\mion słowiańskich 11.08.03, 01:58
        Sława!

        Czemu ten Lech nie daje spokoju?

        Bo u większości ludów wschodnich jesteśmy Lachami...
        Turcy przejęli może nazwę Lechistan od Slowian wschodnich, ale znacznie
        bardziej starożytnym ludem sa ludy irańskie, które mają przecież jedne z
        najstarszych żródeł pisanych, czy u nich też jesteśmy Lachy?
        Tu zapozyczenie od Turków możemy wykluczyć, bo kultura perska jest starsza od
        tureckiej, zresztą wcześniej perski język był urzędowym i literackim w Turcji,
        pozatem jesteśmy dużo starszym państwem od tureckiego i zapewne bylismy dobrze
        znani w Persji na co najmniej 500 lat przed pojawieniem się Turków nad
        Bosforem...

        Węgierska nazwa Lendziel nie budzi żadnych rozterek, bo łatwo odnajdziemy w
        niej Lędzian...
        Jednak Lechowici, Lestowici pojawiają sie właśnie na zachodzie, co juz jest
        zagadką...

        Podobnie jak ci tajemniczy Wenedowie...

        Można byłoby probować wywodzić ostatnia nazwę jednak od Wenecji, bo przecież
        Jugole byli mieszkańcami posiadłości weneckich nad Adriatykiem, może właśnie za
        sprawa Wenecji nazwa przylgnęła do reszty pobratymców Słowian nadadriatyckich...

        Tu znowu warto przeszukac kroniki i zobaczyć kogo nazywano Wenedami, w jakim
        czasie i gdzie lokalizowano ich siedziby..

        Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji!

        Ignorant
        +++
    • ziuta Vlakh ???? 10.08.03, 20:49
      Znalazlam ciekawy link !!
      Ale czy to ma sie do etymoogii "Lecha" ???
      www.orbilat.com/General_Survey/Terms--Wallachians_Walloons_Welschen_etc.html
      W kazdym badz razie fonetycznie "Lech" pobrzmiewa w tych wszystkich wyliczankach !!
      • pawelekok1 Re: Vlakh ???? 10.08.03, 23:29
        Pozdrawiam Cię Ziuto i cieszę się, że wróciłaś na Forum.

        Ostatnio zdominowali je tacy, co to analizując ich wypowiedzi, za cholerę nie
        mogłem się dorozumieć o co im chodzi. Co poeta miał na myśli? Przy takich
        warunkach wyjściowych trudno o rzeczową polemikę. Nie chcę tu używać
        personaliów, żeby nie wywoływać niepotrzebnej pyskówki. Chociaż, z drugiej
        strony, może to świadczyć jedynie o moim niskim współczynniku inteligencji.

        Wracając do przytoczonego przez Ciebie linku. Bardzo interesujące. Wzajemne
        przejścia G, B i W znane są w jezykoznastwie. Można tu chociażby przytoczyć
        przykład adaptacji alfabetu greckiego do cyrylicy.

        Ale, nigdy bym nie wpadł na to by łączyć Celtów z Alanami. Wydaje mi się, że
        na podstawie tego, co dotychczas wiemy o tych ludach, ich tożsamość możemy
        zupełnie wykluczyć. I to zarówno z uwagi na poszlaki w źródłach pisanych, jak
        i archeologicznych, jak i językoznawczych. Mało tego, z uwagi na kwestie
        chronologiczne, ich wzajemne kontakty mogły dotyczyć głównie potomków tych
        pierwszych. Inna sprawa czy Wołochowie pochodzili od Celtów, czy od Alanów.
        Biorąc pod uwagę argumentację przytaczaną w wątku "Wczesne dzieje Polan", to
        raczej jednak od tych drugich.

        Byłby to więc przykład zupełnie przypadkowej zbieżności brzmienia nazw. Gdyby
        ktoś zechciał, to takich przykładów można by znaleźć tysiące. Wrócę tu do
        swojej dygresji, że "chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia
        granatów", gdzie chodziło mi o to, że stosowanie argumentacj wyłącznie
        nazewniczej, bez porównania z innymi źródłami, może prowadzić na manowce. Co
        nie znaczy, że z tego źródła powinniśmy całkowicie zrezygnować.

        Ale miłe, że autor kwestii z ww. linku raczył zauważyć podobieństwo między
        Alanami i Wołochami.

        Pozdrawiam
        Paweł
        • borebitsa co idzie to chodzi 13.08.03, 06:14
          pawelekok1 napisał:

          > Pozdrawiam Cię Ziuto i cieszę się, że wróciłaś na Forum.
          >
          > Ostatnio zdominowali je tacy, co to analizując ich wypowiedzi, za cholerę nie
          > mogłem się dorozumieć o co im chodzi. Co poeta miał na myśli? Przy takich
          > warunkach wyjściowych trudno o rzeczową polemikę. Nie chcę tu używać
          > personaliów, żeby nie wywoływać niepotrzebnej pyskówki.

          A może pytaj. Może oboje i wszyscy lepiej zrozumieją.

          Chociaż, z drugiej
          > strony, może to świadczyć jedynie o moim niskim współczynniku inteligencji.

          W połaczonej społecznosci powstaje zjawisko inteligencji zbiorowej.
          Dla filozofa nie ma głupich pytań.
          Mogą być tylko takie na które nie potrafi znaleźć odpowiedzi.
          A wtedy to punkt dla pytającego ze zagonił mądrale w kozi róg.
          Pozdrowiena!
          • pawelekok1 Re: co idzie to chodzi 16.08.03, 18:14
            Borebitso,

            Długo zastanawiałem się, czy w ogóle odpowiadać na Twojego posta. Słusznie
            domyśliłeś się, że w moim poście do Ziuty wyrażając się z przekąsem
            o "niektórych" miałem na myśli m.in. Ciebie. Aczkolwiek nie tylko.

            Przyznaję, że Twoich postów nie rozumiałem. Dlatego, na wszelki wypadek na nie
            nie odpowiadałem, a po krótkim czasie przestały mnie interesować. Przez moment
            rozważałem hipotezy, że jesteś cudzoziemcem, który ma problemy w wysławianiu
            się w jęz. polskim, lub nadużywasz różnych rzeczy (w tym przede wszystkim
            cudzej cierpliwości).

            Od początku jednak podejrzewałem, że jest to świadomie przyjęty przez Ciebie
            styl, którym coś chcesz wyrazić, oraz zamierzona prowokacja. Niniejsza Twoja
            wypowiedź w pełni potwierdziła te moje podejrzenia - jak chcesz to potrafisz
            wysławiać się poprawnie po polsku i nawet nie popełniasz błędów
            ortrograficznych. Tyle tylko że, co jak słusznie podkreśliłeś w swoim poście,
            moja ograniczona inteligencja nie pozwala mi za Tobą nadążyć.

            Ale w gruncie rzeczy jest to Twoja wina. Jeśli inni są tak głupi, że nie
            rozumieją Twoich genialnych wypowiedzi, to powinienieś się trochę zniżyć do
            ich poziomu i łopatologicznie wyjaśnić matołom o co Ci chodzi. Ostatecznie
            komunikacja i komunikatywność polega na wzajemnym, przynajmniej częściowo,
            zrozumieniu, jeśli nie intencji, to przynajmniej podstawowej treści
            wypowiedzi obydwu stron.

            Poza tym coś jest w tym co piszesz o inteligencji zbiorowej. Czasami ilość
            przechodzi w jakość.

            Obiecuję też się poprawić i uważniej czytać Twoje posty. Chociaż nie zawsze
            mogę chcieć i potrafić na nie odpowiedzieć. Wydaje mie się też, że “zaganianie
            mądrali w kozi róg” nie było moim celem.

            Pozdrawiam
            Paweł
            • borebitsa Re: co idzie to chodzi 16.08.03, 23:54
              pawelekok1 napisał:

              > Borebitso,
              >
              > Długo zastanawiałem się, czy w ogóle odpowiadać na Twojego posta. Słusznie
              > domyśliłeś się, że w moim poście do Ziuty wyrażając się z przekąsem
              > o "niektórych" miałem na myśli m.in. Ciebie. Aczkolwiek nie tylko.
              >
              > Przyznaję, że Twoich postów nie rozumiałem. Dlatego, na wszelki wypadek na
              nie
              > nie odpowiadałem, a po krótkim czasie przestały mnie interesować. Przez
              moment
              > rozważałem hipotezy, że jesteś cudzoziemcem, który ma problemy w wysławianiu
              > się w jęz. polskim, lub nadużywasz różnych rzeczy (w tym przede wszystkim
              > cudzej cierpliwości).
              >
              > Od początku jednak podejrzewałem, że jest to świadomie przyjęty przez Ciebie
              > styl, którym coś chcesz wyrazić, oraz zamierzona prowokacja. Niniejsza Twoja
              > wypowiedź w pełni potwierdziła te moje podejrzenia - jak chcesz to potrafisz
              > wysławiać się poprawnie po polsku i nawet nie popełniasz błędów
              > ortrograficznych. Tyle tylko że, co jak słusznie podkreśliłeś w swoim poście,
              > moja ograniczona inteligencja nie pozwala mi za Tobą nadążyć.
              >
              > Ale w gruncie rzeczy jest to Twoja wina. Jeśli inni są tak głupi, że nie
              > rozumieją Twoich genialnych wypowiedzi, to powinienieś się trochę zniżyć do
              > ich poziomu i łopatologicznie wyjaśnić matołom o co Ci chodzi. Ostatecznie
              > komunikacja i komunikatywność polega na wzajemnym, przynajmniej częściowo,
              > zrozumieniu, jeśli nie intencji, to przynajmniej podstawowej treści
              > wypowiedzi obydwu stron.

              Brdziej mi odpowiada model przekazu.
              czyli: kto zrozunie powie innym.
              Aczkolwiek wiem ze robię błędy, merytoryczne też wszakże dopiero się uczę.
              Tak jak każdy cały czas i powinien.


              > Poza tym coś jest w tym co piszesz o inteligencji zbiorowej. Czasami ilość
              > przechodzi w jakość.

              może tak być. o ile jest wymiana myśli, danych i hipotez.
              Idzie dobrze.

              > Obiecuję też się poprawić i uważniej czytać Twoje posty. Chociaż nie zawsze
              > mogę chcieć i potrafić na nie odpowiedzieć. Wydaje mie się też, że “zagan
              > ianie
              > mądrali w kozi róg” nie było moim celem.

              ja też postram się być wyraźniejszy.

              Pozdrawiam
              T

              > Paweł
        • ziuta "Pod gorke......" 21.08.03, 19:18
          pawelekok1 napisał:

          > Pozdrawiam Cię Ziuto i cieszę się, że wróciłaś na Forum.

          Milo mi, ze ktos mnie pamieta ! Niestety, mialam troche "pod gorke", czyli zawalona bylam
          robota, ale juz powoli "wychodze na prosta" !!!!
          Do tego komputer mi "siadl" z przepracowania i musialam go oddac na "kuracje" (szczescie,
          ze jeszcze na gwarancji !!!)
          Widze, ze w miedzyczasie postow "naroslo jak grzybow po deszczu" ! To mile.....

          >
          > Ostatnio zdominowali je tacy, co to analizując ich wypowiedzi, za cholerę nie
          > mogłem się dorozumieć o co im chodzi. Co poeta miał na myśli? Przy takich
          > warunkach wyjściowych trudno o rzeczową polemikę. Nie chcę tu używać
          > personaliów, żeby nie wywoływać niepotrzebnej pyskówki. Chociaż, z drugiej
          > strony, może to świadczyć jedynie o moim niskim współczynniku inteligencji.

          Ja tez sie nad tym zastanawialam !!! Madrze to wyglada, gdyby jeszcze mozna by bylo to
          zrozumiec !!!! smile))))))
          Ba.... nie mozna zadac wszystkiego......


          > Wracając do przytoczonego przez Ciebie linku. Bardzo interesujące. Wzajemne
          > przejścia G, B i W znane są w jezykoznastwie. Można tu chociażby przytoczyć
          > przykład adaptacji alfabetu greckiego do cyrylicy.
          >
          > Ale, nigdy bym nie wpadł na to by łączyć Celtów z Alanami. Wydaje mi się, że
          > na podstawie tego, co dotychczas wiemy o tych ludach, ich tożsamość możemy
          > zupełnie wykluczyć. I to zarówno z uwagi na poszlaki w źródłach pisanych, jak
          > i archeologicznych, jak i językoznawczych. Mało tego, z uwagi na kwestie
          > chronologiczne, ich wzajemne kontakty mogły dotyczyć głównie potomków tych
          > pierwszych. Inna sprawa czy Wołochowie pochodzili od Celtów, czy od Alanów.
          > Biorąc pod uwagę argumentację przytaczaną w wątku "Wczesne dzieje Polan", to
          > raczej jednak od tych drugich.
          >
          > Byłby to więc przykład zupełnie przypadkowej zbieżności brzmienia nazw. Gdyby
          > ktoś zechciał, to takich przykładów można by znaleźć tysiące. Wrócę tu do
          > swojej dygresji, że "chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia
          > granatów", gdzie chodziło mi o to, że stosowanie argumentacj wyłącznie
          > nazewniczej, bez porównania z innymi źródłami, może prowadzić na manowce. Co
          > nie znaczy, że z tego źródła powinniśmy całkowicie zrezygnować.
          >
          > Ale miłe, że autor kwestii z ww. linku raczył zauważyć podobieństwo między
          > Alanami i Wołochami.

          Ja w zadnym razie nie obstaje przy w/w powiazaniach. Jednak jedno musze przyznac, ze w
          "uchu pobrzmiewa" znajomo !!! ..... i przytoczylam to jako ciekawostke, choc z drugiej
          strony "nigdy nic nie wiadomo" !!!

          pozdrawiam
          Ziuta
    • zorianx Re: LECH - etymologia 13.08.03, 10:30
      ... imię Lech może być pierwotnie tytułem tyle co Król, stąd Lechia może być
      królewstwem, tak jak książę - księstwo itp. Polacy mają pochodzić od Reginów a
      raczej tak byli nazywani w starozytnosci według Długosza.
      Indoeuropejczycy różnili się wymową litery r w słowach irańskich jest r w
      indiach w tych samych słowach jest l, czyli Regin-Legin g przechodzi w h i mamy
      legin-lehin Regulus-Regin-Regina to po łacine król królowa.
      • lablafox Re: LECH - etymologia 29.08.03, 23:34
        W 805 r. syn Karola Wielkiego prowadził 3 armie przeciw Czechom , którzy
        napadli na ziemie Awarów ( już ochrzconych i pod protekcją cesarza)Jedna z
        armii szła bezpośrednio do Czech , tam toczyła się wówczas wojna podjazdowa .
        W czasie jednej z potyczek zginął "znakomity Lech". Wspomina o tym kilka
        roczników . Mógł być to legendarny Lech z Gniezna spieszący Czechom na pomoc
        gdy zablokowana była pomoc od Wieletów - a książęta znad Warty i Gopła byli z
        nimi w związku. Jeden z kronikarzy wielkopolskich zanotował fakt przybycia
        Lecha ze swoim potomstwem na tereny Gniezna.Pozdrawiam Lablafox
        • zorianx Re: LECH - etymologia 03.09.03, 12:53
          Registan w afganistane zasięg łaciny ?... a może jakaś pozostałość po
          Długoszowskich Reginach? Laszka'r Laszków gah-obóz? Gereszk - Giersz?

          wolant4499.fm.interia.pl/laszgah.jpg
      • stefan4 Regin? 03.09.03, 15:37
        zorianx:
        > Regulus-Regin-Regina to po łacine król królowa.

        Mój słownik nie zna słowa ,,regin''. ,,Regulus'' to drobny władca lub
        syn królewski. ,,Rex'' i ,,regina'' to król i królowa.

        - Stefan
        • zorianx Re: Regin? 04.09.03, 11:05
          ... no owszem w moim też, ale regulus to jakiś zdrobnienie, czy słowo z
          odcieniem pejoratywnym, na pewno Regina to królowa, jest też regalis -
          królewski, rex -król u nas też są słowa król - królik - królewiątko, po prostu
          w słowotwórstwie łacińskim i odmianie to słowo bardziej alternowało, a nie
          tylko doklejało końcówki fleksyjne, na pewno byli Scytowie Regi-królewscy (u
          Naruszewicza), a u Długosza w starożytosci nazywać miano Polaków Regi'nami to
          raczej polska końcówka, czyli Scytami Regi królewskimi...
    • eliot Re: LECH - Imię legendarne... 24.09.03, 10:57
      ziuta napisała:

      > Od dluzszego czasu staram sie dojsc jaka jest etymologia tego wyrazu.
      > Od dziecinstwa kojarzylo mi sie z typowo polskim imieniem wlasnym.
      > Ale teraz zaczynam w to watpic.
      Ziuta


      Zajrzałem do Grzenia (Słownik Imion, Jan Grzenia, PWN, Wa-wa 2002) i tam
      również potwierdza się, że raczej to było imię legendarne.
      Jako legendarne, a nie funkcjonujące społecznie, występuje w polskich kronikach
      od wieku XIII (dopiero...). Jako imię osoby rzeczywistej wystepuje dopiero w
      roku 1398...
      Jako ciekawostkę podam, że ma odpowiedniki: francuski i hiszpański - w obu
      wypadkach również Lech, i łaciński: Lescus.
      Pozdrawiam
      --
      Eliot
          • eliot Re: LECH - Imię władcy z 805 27.10.03, 08:41
            ziuta napisała:

            > Tez sie z tym spotkalam. Niestety nie udalo mi sie zglebic tego watku. Oprocz
            w
            > ymienionej
            > przez Ciebie informacji, nic wiecej o nim nie znalazlam.....


            Podaj źródło w jakim się zerknęłaś. Gdzie zostało opublikowane. Jeśli niedługie
            tekst (może byc po łacinie)
            pozdr.
            --
            Eliot
            • ziuta Re: LECH - Imię władcy z 805 27.10.03, 21:38
              Jak to zwykle bywa, kiedy czegos nie potrzebuje, to "szwenda"mi sie to ciagle przed
              oczyma. Natomiast kiedy chce jakis link podac, to znika.......

              Znalazlam jednak jeden link, w miare miarodajny i o tyle pomocny, ze zawierajacy przypisy
              wraz z tekstami zrodlowymi ( tak jak sobie zyczyles: po lacinie i niedlugi).
              Jedyny mankament jest w tym, ze caly artykul jest po.................czesku !!!
              Moze to i nie jest takie dziwne..................., w koncu w tym przypadku Lech jest Czechem smile))))


              Nie wiem jak u Ciebie z czeskim, bo u mnie fatalnie !!!!
              Jednak jezeli "przekopie" sie przez moje "Favorites" (kompletny "groch z kapusta") i cos
              znajde, to niewatpliwie podesle.

              pozdrowienia
              Ziuta

              P.S
              No i o linku bym zapomniala smile)))))
              stelweb.asu.cas.cz/slechta-web/HISTORIE/trestik/karelveliky.htm
              • eliot Re: LECH - Imię władcy z 805 Dzięki! 28.10.03, 08:51
                ziuta napisała:

                > Jak to zwykle bywa, kiedy czegos nie potrzebuje, to "szwenda"mi sie to ciagle
                p
                > rzed
                > oczyma. Natomiast kiedy chce jakis link podac, to znika.......
                >
                > Znalazlam jednak jeden link, w miare miarodajny i o tyle pomocny, ze
                zawierajac
                > y przypisy
                > wraz z tekstami zrodlowymi ( tak jak sobie zyczyles: po lacinie i niedlugi).
                > Jedyny mankament jest w tym, ze caly artykul jest
                po.................czesku !!!
                > Moze to i nie jest takie dziwne..................., w koncu w tym przypadku
                Lec
                > h jest Czechem smile))))
                >
                >
                > Nie wiem jak u Ciebie z czeskim, bo u mnie fatalnie !!!!
                > Jednak jezeli "przekopie" sie przez moje "Favorites" (kompletny "groch z
                kapust
                > a") i cos
                > znajde, to niewatpliwie podesle.
                >
                > pozdrowienia
                > Ziuta
                >
                > P.S
                > No i o linku bym zapomniala smile)))))
                > stelweb.asu.cas.cz/slechta-web/HISTORIE/trestik/karelveliky.htm


                Dzięki za link! Ale mi bobu tą czeszczyzną zadałaś...
                wink
                Pozdr.
                --
                Eliot
                • ziuta Re: LECH - Imię władcy z 805 Dzięki! 28.10.03, 22:38
                  Poczatkowo chcialam przeczytac caly tekst, taka bylam ambitna smile)))
                  Niestety, po "przedukaniu" niecalej strony dostalam "zadyszki" i bolu glowysmile))
                  No i .............poszlam na latwizne ! Wybralm tylko te urywki mnie interesujace.
                  Calosc wydaje sie byc bardzo interesujaca. Z checia przeczytalabym to, gdyby bylo np. po
                  angielsku.
                  Totez mam taka cicha (i oczywiscie naiwna) nadzieje, ze przeczytasz artykul i mi
                  przynajmniej troche strescisz.


                  Zycze milej lektury.
                  Czy to znaczy, ze przez najblizszy tydzien nie pojawisz sie na forumwink))

                  pozdrowienia
                  Ziuta
                  • borebitsy Lech u Čechů 29.10.03, 00:51
                    ziuta napisała:

                    Rozhodně nehrálo74) v případě útoku na Čechy žádnou roli šíření křesťanství.75)
                    To by přicházelo v úvahu jedině v té podobě, v jaké se uskutečnilo v případě
                    Avarů, tj. v pokřtění nějakého knížete Čechů, který by se stal Karlovým vazalem
                    a byl by přitom natolik významný, aby mohl reprezentovat celý „gens“. Potíž
                    byla v tom, že u slovanských kmenů žádná knížata v takovém postavení jako u
                    Avarů nebyla. Frankové proto byli v pokušení si je „vyrábět“.76)

                    Byli to kupříkladu
                    Witzan (Vitčan) u Obodritů,
                    Dragovít u Veletů nebo
                    Miliduch u Srbů a koneckonců i
                    Lech u Čechů,

                    které Frankové traktovali jako více či méně autokratické „krále“, ačkoliv
                    jejich postavení tomu jistě neodpovídalo. Ale ani v jejich případě nedošlo
                    nikdy ani k pokusu o pokřtění. 29


                    > Poczatkowo chcialam przeczytac caly tekst, taka bylam ambitna smile)))
                    > Niestety, po "przedukaniu" niecalej strony dostalam "zadyszki" i bolu
                    glowysmile))
                    > No i .............poszlam na latwizne ! Wybralm tylko te urywki mnie
                    interesuja
                    > ce.
                    > Calosc wydaje sie byc bardzo interesujaca. Z checia przeczytalabym to, gdyby
                    by
                    > lo np. po
                    > angielsku.
                    > Totez mam taka cicha (i oczywiscie naiwna) nadzieje, ze przeczytasz artykul i
                    m
                    > i
                    > przynajmniej troche strescisz.
                    >
                    >
                    > Zycze milej lektury.
                    > Czy to znaczy, ze przez najblizszy tydzien nie pojawisz sie na forumwink))
                    >
                    > pozdrowienia
                    > Ziuta
                  • eliot Re: LECH - Imię władcy z 805 Dzięki! 29.10.03, 08:18
                    ziuta napisała:

                    > Poczatkowo chcialam przeczytac caly tekst, taka bylam ambitna smile)))
                    > Niestety, po "przedukaniu" niecalej strony dostalam "zadyszki" i bolu
                    glowysmile))
                    > No i .............poszlam na latwizne ! Wybralm tylko te urywki mnie
                    interesuja
                    > ce.
                    > Calosc wydaje sie byc bardzo interesujaca. Z checia przeczytalabym to, gdyby
                    by
                    > lo np. po
                    > angielsku.
                    > Totez mam taka cicha (i oczywiscie naiwna) nadzieje, ze przeczytasz artykul i
                    m
                    > i
                    > przynajmniej troche strescisz.
                    >
                    >
                    > Zycze milej lektury.
                    > Czy to znaczy, ze przez najblizszy tydzien nie pojawisz sie na forumwink))
                    >
                    > pozdrowienia
                    > Ziuta

                    Tydzień???????????????
                    Daj Boże w tym roku jeszcze.... wink))
                    Pozdr.
                    --
                    Eliot
                    • ziuta A moze zaczac od Bawarii ? 29.10.03, 09:34
                      Byc moze czeski Lech byl jakims "anonimowym" ksieciem, ktory zginal w poblizu rzeki Lech
                      i pod takim imieniem przetrwal do potomnosci ?

                      A moze nazwa rzeki Lech powstala od niego ?
                      Te ostatnia mozliwosc chcialam przesledzic. Pierwsze wzmianki o rzece Lech (albo o rzece
                      ktora obecnie nosi taka nazwe) pochodza z tekstu Venantius'a Fortunatas'a o Bawarczykach.
                      Wydaje mi sie, ze znalazlam tekst zrodlowy, ale niestety moj komputer nie rozpoznaje
                      sciagnietych dokumentow konczacych sie na ".exe".
                      Wydaje mi sie, ze jest "do odczytania" na windows (ja mam Mac'a). Jak dzisiaj "dobrne" do
                      pracy (zaspalam !), to sprawdze !
                      Poki co podaje link. Moze Ci sie uda odczytac.
                      gallica.bnf.fr/scripts/ConsultationTout.exe?O=31501
                      po lewej stronie jest spis, szukaj: Venantius Fortunatas


                      pozdrowienia
                      Ziuta
                        • eliot Re: Zly link !!! 29.10.03, 15:29
                          ziuta napisała:

                          > Sprawdzilam ten link. To nie to, o co mi chodzilo !


                          Spokojnie! Poczekam. I tak mam zbyt mało czasu by się w to wgłębiać na poważnie.
                          Ale ciągle mnie niepokoją te wieki, które dzielą tego czeskiego Lecha od
                          pierwszych udokumentowanych wystąpień następnych...
                          Pozdr.
                          --
                          Eliot
      • ziuta Re: LECH - Imię legendarne... 25.10.03, 11:24
        eliot napisał:

        > Zajrzałem do Grzenia (Słownik Imion, Jan Grzenia, PWN, Wa-wa 2002) i tam
        > również potwierdza się, że raczej to było imię legendarne.
        > Jako legendarne, a nie funkcjonujące społecznie, występuje w polskich kronikach
        > od wieku XIII (dopiero...). Jako imię osoby rzeczywistej wystepuje dopiero w
        > roku 1398...
        > Jako ciekawostkę podam, że ma odpowiedniki: francuski i hiszpański - w obu
        > wypadkach również Lech, i łaciński: Lescus.
        > Pozdrawiam

        Co ciekawe w Twojej informacji, to te odpowiedniki we francuskim i hiszpanskim.
        Jezeli przyjac, ze jest to imie legendarne, to musialaby to byc rowniez wspolna legenda.
        Albo polska legenda powstala na podstawie jakis przekazow z regionow romansko-
        jezycznych, lub.....celtyckich?
        A tak "nawiasem mowiac", to podana przez Ciebie lacinska forma "Lescus" dziwnie
        przypomina "Leszka"

        pozdrawiam
        Ziuta

        P.S.
        Ciekawa jestem jak bys sie ustosunkowal do wypowiedzi Zoriaxa ?
        Ja tez sie z takim przekazem spotkalam. Moze masz wiecej informacji na ten temat ?
        • eliot Re: LECH - Imię legendarne... 27.10.03, 09:04
          ziuta napisała:

          > eliot napisał:
          >
          > > Zajrzałem do Grzenia (Słownik Imion, Jan Grzenia, PWN, Wa-wa 2002) i tam
          > > również potwierdza się, że raczej to było imię legendarne.
          > > Jako legendarne, a nie funkcjonujące społecznie, występuje w polskich kron
          > ikach
          > > od wieku XIII (dopiero...). Jako imię osoby rzeczywistej wystepuje dopiero
          > w
          > > roku 1398...
          > > Jako ciekawostkę podam, że ma odpowiedniki: francuski i hiszpański - w obu
          >
          > > wypadkach również Lech, i łaciński: Lescus.
          > > Pozdrawiam
          >
          > Co ciekawe w Twojej informacji, to te odpowiedniki we francuskim i
          hiszpanskim.
          >
          > Jezeli przyjac, ze jest to imie legendarne, to musialaby to byc rowniez
          wspolna
          > legenda.
          > Albo polska legenda powstala na podstawie jakis przekazow z regionow romansko-
          > jezycznych, lub.....celtyckich?
          > A tak "nawiasem mowiac", to podana przez Ciebie lacinska forma "Lescus"
          dziwnie
          >
          > przypomina "Leszka"
          >
          > pozdrawiam
          > Ziuta
          >
          Imiona te w językach romańskich są przejęte z polskiego (poprzez francuski
          zazwyczaj). Podobnie występuje np. Stanislavs, Ladislavs. Są to przejęcia
          stosunkowo późne. Lescus (w łacinie)jest przejęciem (też zapewne z polszczyzny)
          faktycznie funkcjonującego imienia czyli Leszka, dlatego brak Lecha. Leszek
          funkcjonował przeciez jako imię książęce (u Piastów), kancelaryjna łacian tak w
          kraju jak i w Watykanie musiała znaleźć sposób jego zapisu. Stąd i jego
          obecnośc w łacinie.
          Pozdr.
          Eliot

          > P.S.
          > Ciekawa jestem jak bys sie ustosunkowal do wypowiedzi Zoriaxa ?
          > Ja tez sie z takim przekazem spotkalam. Moze masz wiecej informacji na ten
          tema
          > t ?
          Niestety nie, ale z chęcią bym poznał ten przekaż, gdzież on został
          opublikowany? Jest czegoś częścią? Jakichś kronik?
          Nie neguję możliwości wystąpienia takiego imienia. Weź jednak pod uwage, że
          jeśli faktycznie wystąpiło w owym 805 roku, to przez nastepne 500 lat (dla
          legendarnego), 600 lat (dla faktycznego) NIE WYSTĘPOWAŁO!
          Dla porównania: Czy na Rusi występowło słowiańskie imię Rus?
          Czy w Czechach wystepowało imię Czech?
          Nie słyszłem, ale może się mylę.
          Pozdr.
          --
          Eliot
          • zorianx Re: LECH - Imię historyczne... 27.10.03, 11:17
            ... imię Lech w formie Lecho lub Lechon zanotowało kilka roczników
            frankijskich, jako księcia Czechów (Bohemi) którego zabili Frankowe podzczas
            pustoszenia ziemi słowiańskiej w 805 roku, pod wodzą syna Karła Wielkiego.
            U Galla mamy imię Lestek, co do Leszka to w bułgarskim jest słowo Lesz-trup,
            coś kołoś Króla ducha-upiora.
            U Kadłubka mamy Lechitów.
            A ile jest polskich tekstów z XI - XII wieku kilkadziesiat i to same modlitwy
            psałterze po łacinie itp. to tylko dowód jak skutecznie zniszczono i
            zafałszowano naszą historię.
            • eliot Re: LECH - Imię historyczne... 27.10.03, 11:53
              zorianx napisał:

              > ... imię Lech w formie Lecho lub Lechon zanotowało kilka roczników
              > frankijskich, jako księcia Czechów (Bohemi) którego zabili Frankowe podzczas
              > pustoszenia ziemi słowiańskiej w 805 roku, pod wodzą syna Karła Wielkiego.
              > U Galla mamy imię Lestek, co do Leszka to w bułgarskim jest słowo Lesz-trup,
              > coś kołoś Króla ducha-upiora.
              > U Kadłubka mamy Lechitów.
              > A ile jest polskich tekstów z XI - XII wieku kilkadziesiat i to same modlitwy
              > psałterze po łacinie itp. to tylko dowód jak skutecznie zniszczono i
              > zafałszowano naszą historię.


              Zorinax!
              Jeśli rzeczywiście jakieś frankijskie roczniki to być może jakieś imię tam w
              tej lub zbliżonej formie występowało. Dobrze by było przeprowadzić analizę
              tekstu i źródeł. Np. Borebitsy mogłby zanalizwac czy chodziło o Lecho czy też o
              L'Echo... wink
              Lechon to mógłbyć (ówczesny franko-romański, przodek francuszczyzny, ledwie się
              kształtował ale "psuł" już łacinę przeciętnego skryby...)
              leçon - co znaczy jak wiesz: lekcja, zadanie domowe, nauczka... itp
              Frankijskie roczniki informowałby wiec jeno, że franakijskie oddziały lekcje
              dały czeskim smerdom! Niech poznają co to "elegancja Francja"!!!

              Jak widzisz nauka Borebitsy nie idzie w las...!
              wink))

              A co do Kadłubka to jak pewnie wiesz wedle Niego dzielni Lechici Rzymian
              gromili... więc to źródło to dla nas istna krynica!!!!
              Pozdr.
              --
              Eliot
              • zorianx Re: LECH - Imię historyczne... 27.10.03, 13:00
                > eliot napisał:
                > Jeśli rzeczywiście jakieś frankijskie roczniki to być może jakieś imię tam w
                > tej lub zbliżonej formie występowało. Dobrze by było przeprowadzić analizę
                > tekstu i źródeł. Np. Borebitsy mogłby zanalizwac czy chodziło o Lecho czy też o
                > L'Echo... wink
                > Lechon to mógłbyć (ówczesny franko-romański, przodek francuszczyzny, ledwie się
                >
                > kształtował ale "psuł" już łacinę przeciętnego skryby...)
                > leçon - co znaczy jak wiesz: lekcja, zadanie domowe, nauczka... itp
                > Frankijskie roczniki informowałby wiec jeno, że franakijskie oddziały lekcje
                > dały czeskim smerdom! Niech poznają co to "elegancja Francja"!!!
                >
                > Jak widzisz nauka Borebitsy nie idzie w las...!
                > wink))
                >
                > A co do Kadłubka to jak pewnie wiesz wedle Niego dzielni Lechici Rzymian
                > gromili... więc to źródło to dla nas istna krynica!!!!
                > Pozdr.

                Nadmierny krytycyzm to też wadasmilejeśli kilka równoległych roczników pisze imię księcia Bohemów w lekcji Lecho-Lechon to nie ma co dorabiać tu teorii, że się w tę samą mańkę pomylili... masz w bibliotekach SSS to sobie sprawdz jakie to były roczniki tam sa drobiazgowo wyszczegółwione.
                A co do Kadłubka to wasi dzielni rzymianie dostawli w dupę od Kościoboków, Harów, Scytów Regii, Partów ludów zamieszkujacych ówcześnie Polskę lub jej obrzeża.
                ps. eliot jak już się nauczyłeś od mistrza CR burebitsy metody argumentowania to chyba jesteś w ciężkich tarapatach, by zbić racjonalne argumenty na historycznoścć imienia czy tytułu Lech w Polsce czy u Słowian, tytułu bo Dalimila jest, że u ''Chorwatów był pewien Lech który miał na imię Czech'' czyli Lech funkcjonowało by tu jak tytuł, bo imieniem tego lecha było słowo Czech, u nas czech'ło to ''koszula śmiertelna''.
                • eliot Re: LECH - Imię historyczne... 27.10.03, 14:04
                  zorianx napisał:

                  > że u ''Chorwatów był pewien Lech który miał na imię Czech''

                  A jak wyrósł miał na imię Rus!!!

                  No i pamiętaj, że źródłosłów Lecha (uczciwszy lachaim) jest zapewne celetycki,
                  por. rzekę Lech, lub gaelicki Loch (jezioro) i łęgi nasze słowiańskie, to
                  Kadłubek, co tam Kadłubek, Borebutsy może się nam tą szczawnicą wiedzy szelkiej
                  okazać... wink
                  Pozdr.
                  --
                  Eliot
                  • borebitsy nie lawchaj wiedza to knowledge 27.10.03, 21:14
                    eliot napisał:

                    > zorianx napisał:
                    >
                    > > że u ''Chorwatów był pewien Lech który miał na imię Czech''
                    >
                    > A jak wyrósł miał na imię Rus!!!
                    *-1
                    >
                    > No i pamiętaj, że źródłosłów Lecha (uczciwszy lachaim) jest zapewne
                    celetycki,
                    > por. rzekę Lech, lub gaelicki Loch (jezioro) i łęgi nasze słowiańskie, to
                    > Kadłubek, co tam Kadłubek, Borebutsy może się nam tą szczawnicą wiedzy
                    szelkiej
                    >
                    > okazać... wink
                    Eljot widzę że z 3 na 1 ) zostało. *0

                    loch jako szkockie jezioro wymaia się loknie loh.

                    Nie jest to wszak głownie jezioro a fiord. Zalana mozem przybżezna dolina,
                    teren połozony niżej.

                    n. Scots
                    A lake.
                    An arm of the sea similar to a fjord.
                    w irlandzkim podobna wymowa i znacznie to lough
                    łacińskie lacus francuskie laque

                    Mamy też ludzi jezior budujących domy na pajls *3, lackie tańce Gotów *1, leche
                    jako określenie wiedzy *2.

                    Tak że eliot nie lachaj tylko ńu_leche no-lacha, poznaj knowleche.

                    Pewnie nie dla wszyskich strachy na lachy.

                    Chyba proste?

                    *0
                    A jak już będziesz szczery to możesz być wesoły (lough)


                    *1
                    \Lake\, v. i. [AS. l[=a]can, l[ae]can, to spring, jump, l[=a]c play, sport, or
                    fr. Icel. leika to play, sport; both akin to Goth. laikan to dance. [root]120.
                    Cf. Knowledge.] To play; to sport. [Prov. Eng.]

                    *2
                    \Knowl"edge\, n. [OE. knowlage, knowlege, knowleche, knawleche. The last part
                    is the Icel. suffix -leikr, forming abstract nouns, orig. the same as Icel.
                    leikr game, play, sport, akin to AS. l[=a]c, Goth. laiks dance. See Know, and
                    cf. Lake, v. i., Lark a frolic.] 1. The act or state of knowing; clear
                    perception of fact, truth, or duty; certain apprehension; familiar cognizance;
                    cognition.


                    *3
                    Lake dwellers (Ethnol.), people of a prehistoric race, or races, which
                    inhabited different parts of Europe. Their dwellings were built on piles in
                    lakes, a short distance from the shore. Their relics are common in the lakes of
                    Switzerland.

                    *4
                    Lake dwellings (Arch[ae]ol.), dwellings built over a lake, sometimes on piles,
                    and sometimes on rude foundations kept in place by piles; specifically, such
                    dwellings of prehistoric times. Lake dwellings are still used by many savage
                    tribes. Called also lacustrine dwellings. See Crannog.

                    *-1
                    pare słow z CR o:olsce o:olslłe paolrus cyrdc sros
              • borebitsy Re: LECH - Imię historyczne... 27.10.03, 13:48
                eliot napisał:

                > zorianx napisał:
                >
                > > ... imię Lech w formie Lecho lub Lechon zanotowało kilka roczników
                > > frankijskich, jako księcia Czechów (Bohemi) którego zabili Frankowe podzcz
                > as
                > > pustoszenia ziemi słowiańskiej w 805 roku, pod wodzą syna Karła Wielkiego.
                > > U Galla mamy imię Lestek, co do Leszka to w bułgarskim jest słowo Lesz-tru
                > p,
                > > coś kołoś Króla ducha-upiora.
                > > U Kadłubka mamy Lechitów.
                > > A ile jest polskich tekstów z XI - XII wieku kilkadziesiat i to same modli
                > twy
                > > psałterze po łacinie itp. to tylko dowód jak skutecznie zniszczono i
                > > zafałszowano naszą historię.
                >
                >
                > Zorinax!
                > Jeśli rzeczywiście jakieś frankijskie roczniki to być może jakieś imię tam w
                > tej lub zbliżonej formie występowało. Dobrze by było przeprowadzić analizę
                > tekstu i źródeł. Np. Borebitsy mogłby zanalizwac czy chodziło o Lecho czy też
                o
                > L'Echo... wink
                > Lechon to mógłbyć (ówczesny franko-romański, przodek francuszczyzny, ledwie
                się
                >
                > kształtował ale "psuł" już łacinę przeciętnego skryby...)
                > leçon - co znaczy jak wiesz: lekcja, zadanie domowe, nauczka... itp

                Tylko że to akurat Avignon'scy semici dokonują kaligrafi skrybów psując teksty
                i chochlikując s na f, a taże często l k u w. Mimo iż takie zmiany mogą sie
                wydawać naturalne to ciekawe jak twoje kółko wyjaśni semantyczną zmianę
                sail - fail, suck - fuck, snake -fa... poszukaj sam pełno przykładów.

                PP "Co piórem zapisane toporem trudno wyrąbać"

                A ty eliot wydajesz się rąbać ale raczej nie argumentami a pustą torbą.
                Powiedz dlaczego skoro mieli dać lekcje to zapisali imię zdużej litery?
                A zajżyj do starego testamentu tam też występuje imie Lacha i lacha Lacha.

                A jak chcesz rozwijać temat lekcyjny to zauważ z_koła szkoła, i co na to twoje
                zkołowane środowiskowo opiniotwórcze? Piss off? tu lejta , nie tu lejeta ,
                toaleta.
                A to sugestia z "unrelated" korean. A czemu unrelated? Bo twoje kółko colełco
                zainteresowań nigdy nie wysłało cie pojeździć koniem w poprzek Mongolli. A to
                bardzo miłe wczasy, osobiście polecam. Zresztą nie powinienneś zbyt
                zachrypnąć (smile , Mongolia jest dosyć tania a ziemia ogólna także można się
                kierować w dowolnąstronę.

                > Frankijskie roczniki informowałby wiec jeno, że franakijskie oddziały lekcje
                > dały czeskim smerdom! Niech poznają co to "elegancja Francja"!!!
                >
                > Jak widzisz nauka Borebitsy nie idzie w las...!

                Ucz się ucz nie bedziesz tumanił studentów!
                jeszcze se zajżyj a zażyj żródełka z CR.

                > wink))
                >
                > A co do Kadłubka to jak pewnie wiesz wedle Niego dzielni Lechici Rzymian
                > gromili... więc to źródło to dla nas istna krynica!!!!

                chyba dla ciebie taka szczawnica to szczynica bo widać że aż cię skręca krwawo
                obcinek.

                > Pozdr.
                  • zorianx first to baski. lehen, to niemie, Furst - książę 27.10.03, 21:30
                    Burebits znalazł nam ciekawy link do Basków.
                    Jeśli angielskie first to baskijskie lehen, to niemieckie Furst - ksiażę (a first - góra), czyli było by to jednak Leh-książę, a rus też skrót od polskiego gierus(dzierus)-kniaź.
                    Basków tych imion i słów mogli nauczyć owi książęta pochodzenia słowianskiego którzy panowali w VIII wieku w Hiszpani.
                    Celtowie w X w pne. przywędrowali na zachód z południowo rosyjskich stepów, czyli byl z pochodzenia Słowianamiwink
                    • borebitsy Re: first to baski. lehen, to niemie, Furst - ksi 27.10.03, 22:36
                      zorianx napisał:

                      > Burebits znalazł nam ciekawy link do Basków.
                      > Jeśli angielskie first to baskijskie lehen, to niemieckie Furst - ksiażę (a
                      fir
                      > st - góra), czyli było by to jednak Leh-książę, a rus też skrót od polskiego
                      gi
                      > erus(dzierus)-kniaź.
                      > Basków tych imion i słów mogli nauczyć owi książęta pochodzenia słowianskiego
                      k
                      > tórzy panowali w VIII wieku w Hiszpani.
                      > Celtowie w X w pne. przywędrowali na zachód z południowo rosyjskich stepów,
                      czy
                      > li byl z pochodzenia Słowianamiwink
                      pewnie że tak .
                      celt clecuń clłowiek człowiek a słowianie to 100% ludzie.
                      Chociąż sądzę że Baskowie od dawna wiedzieli że leh to pierwszy. a Polahc to po
                      lachu inaczej od lacha. Bo to nie jest tak że naród się nazwie i ościenni bedą
                      go automatycznie zwyczajowo tak nazywać. To że jesteśmy rodem lachów musi mieć
                      za sobą długą historię tak nas określają miliony ludzi a trudno uzurpować
                      szacunek jednoski a co dopiero wielu róznych rozdzielonych narodów.

                      A nazwy powiazane z Lachami i Polakami są pełne szacunku i dumne!
                      Można by powiedzieć że Mieszko sprytnie sobie nazwęwymyślił. Tylko jak dotego
                      przekonał często wrogie nacje by tak jego ziemię i nas nazywali?
                    • borebitsy Re: first to baski. lehen, to niemie, Furst - ksi 28.10.03, 03:09
                      zorianx napisał:

                      > Burebits znalazł nam ciekawy link do Basków.
                      > Jeśli angielskie first to baskijskie lehen, to niemieckie Furst - ksiażę (a
                      fir
                      > st - góra), czyli było by to jednak Leh-książę, a rus też skrót od polskiego
                      gi
                      > erus(dzierus)-kniaź.
                      > Basków tych imion i słów mogli nauczyć owi książęta pochodzenia słowianskiego
                      k
                      > tórzy panowali w VIII wieku w Hiszpani.
                      > Celtowie w X w pne. przywędrowali na zachód z południowo rosyjskich stepów,
                      czy
                      > li byl z pochodzenia Słowianamiwink

                      celt a clecun to czyż to nie ten sam mechanizm
                      co z syna lacha co jest po nim robi polacha Polaka
                      c - s - z
                      lecuń lechuń
                      czyli clecuń to clechuń też z-lecha
                      celt celk

                      Teraz odra odrea , drwa drewno która forma jest starsza ?
                      Mozna rozumować że latwiej jest wypowiadać spółgloski poprzedzielane
                      samogloskami czyli dla latwiejsze dla praczłowieka z mniejszym głupszym mózgiem.

                      Tylko treść słow określająwłaśnie spólgłoski sąonekonkretamipodczasgdy
                      samogłoski łatwo oscylują i to nawetwciągu paru lat między dzieckem a po
                      mutacji młodzieńcem. Trudno dy więć na samogłoskach opieracstabilnyjęzyk.
                      Tymbardziej że stare zapisy często pomijająsamogłoski lub mają ich mało.

                      Aczkolwiek niepewnie przechylam się na wielezbitych samgłosek jako formę starszą

                      np brzeg > bereg.
                      To że inne języki zawierają więcej samogłosek można interpretować jako
                      neurologiczny efekt koniecznego spowolnienia wymowy wynikający z róznic systemu
                      nerwowego.

                      Słownik podaje że celt to niby od ukrywania się. Cży ktoś będzie się sam
                      nazywał tchórzem?

                      Celt\, n. [L. Celtae, Gr. ?, ?, pl.: cf. W. Celtiad one that dwells in a
                      covert, an inhabitant of the wood, a Celt, fr. celt covert, shelter, celu to
                      hide.] One of an ancient race of people, who formerly inhabited a great part of
                      Central and Western Europe, and whose descendants at the present day occupy
                      Ireland, Wales, the Highlands of Scotland, and the northern shores of France.
                      [Written also Kelt. The letter C was pronounced hard in Celtic languages.]











                        • bolko_von_karierowitz Re: first to baski. lehen, to niemie, Furst - ksi 29.10.03, 13:57
                          valdek.usa napisał:

                          > niemieckie 'Zelt' oznacza 'namiot'

                          Niemieckie slowo "Zelt" ma swe korzenie wlasnie u Celtow. Niemiecki jezyk jest
                          nasyczony celtyckimi slowami. Powodem tego jest fakt, ze germanskie plemiona sie
                          na terenie Celtow osadzili. W Niemczech sa slowniki z niemieckimi slowami
                          celtyckiego pochodzenia (nazwy geograficzne w Niemczech wywodza sie prawie
                          wylacznie od Celtow, no i od Slowian), niemickiego przeciez rozumiesz.

                          A jaka pogoda jest dzisiaj w Schlesien, valdek.usa?
                        • borebitsy Jak przekonać innych od DUMY? 11.11.03, 11:21
                          valdek.usa napisał:

                          > niemieckie 'Zelt' oznacza 'namiot'
                          >
                          > Mieszko ochrzil kraj przeciez nie za darmo... to byla taka dzisiejsza unia a
                          > wiec posrod roznych wymagan ktore mu dano do spelnienia dal rowniez swoje...
                          > ciekawe ze zauwazyl ktos ze bylo to sprytne posuniecie nazwac kraj w ten
                          sposob

                          wIDZIŚZ czy nie bład swojej logiki? Jak teraz zmusić okoliczne ludy by tak
                          godnym minem określali nasz kraj?

                          Co jak co ale słowa z pol i lach mają peirwszożedne dumne znaczenia.

                          czy wystarczy przykładów?
                          > .
      • zorianx LECH miał 40 żon... i zaspakajał je publicznie;-) 01.11.03, 19:46
        ''Jest jednym ze zwyczajów króla ar-Rus, że w jego zamku przebywa z nim
        czterystu mężczyzn najdzielniejszych z dzielnych... Oni umierają wraz z nim w
        wypadku jego śmierci i dają się zabić dla niego... Tych czterystu mężczyzn
        zasiada u stóp jego tronu, a tron jest ogromny, wysadzany cennymi kamieniami;
        na tronie zaś siedzi z nim czterdzieści niewolnic (raczej żon, skoro siedzą z
        nim na tronie)przeznaczonych do jego łożnicy (jak chce to współżyje z którąś na
        tronie na oczach swoich towarzyszy, oczywiście by udowodnić swą potencję)... Ma
        on swego zastępcę (hetman? Kagan'bek),który dowodzi wojskami walczy z wrogami i
        zastępuje go wobec jego poddanych.''(Ibin Faladan 921 rok.)
        ... jak byś miał czterdziesci żon teź byś uchodził za rozpustnikasmile
        • borebitsy aż do Chin ? 04.11.03, 07:52
          zorianx napisał:

          > ''Jest jednym ze zwyczajów króla ar-Rus, że w jego zamku przebywa z nim
          > czterystu mężczyzn najdzielniejszych z dzielnych... Oni umierają wraz z nim w
          > wypadku jego śmierci i dają się zabić dla niego... Tych czterystu mężczyzn
          > zasiada u stóp jego tronu, a tron jest ogromny, wysadzany cennymi kamieniami;
          > na tronie zaś siedzi z nim czterdzieści niewolnic (raczej żon, skoro siedzą z
          > nim na tronie)przeznaczonych do jego łożnicy (jak chce to współżyje z którąś
          na
          >
          > tronie na oczach swoich towarzyszy, oczywiście by udowodnić swą potencję)...
          Ma
          >
          > on swego zastępcę (hetman? Kagan'bek),który dowodzi wojskami walczy z wrogami
          i
          >
          > zastępuje go wobec jego poddanych.''(Ibin Faladan 921 rok.)

          Gogle nie zna Ibin + Faladan . Skąd to?

          > ... jak byś miał czterdziesci żon teź byś uchodził za rozpustnikasmile

          Ten opis także pasuje do zakazanego miasta chinskich cesarzy. Zanim dynstie
          mongolskie zasiadły na tronie Chin terytrorium to było wzasięgu wpływow ludzi
          euroazjatyckiego stepu który zaczynał sie na naszym Roztoczu. Od Roztocza
          roztaczją się stepy całkiem oczywiste?

          Ekspanssja z lasu na step, szczególnie w pierwszym okresie rozwoju technologi
          koczowniczej jest znacznie łatwiejsza. Potrzebne liny, drewno - konopie, len
          mokre tereny, w stepie z definicjijest mało dzrzew. Złapanie konia w stepie to
          jak sciganie wiatru. W lesie łatwiej, można zrobić grodzie, zagrody.

          Jeżeli łaczność etniczna niezostanie zerwana, możemy widzieć sezonowe migracje
          w step ze stadami bydła i powrót w stefę lasu na zimę.

          Ciekawe zjawisko występuje jeszcze dziś wspólne wiejskie łąki. Są takie "ponad
          Narwią" (tak mówią tam) , znam też takie nad Wkrą. Wypasane są tmkrowy
          całejwsi,pod nadzorem jednej lub paru osób. Ciekawe że wieczorem same krowy
          rozchodzą się do swoich gospodaży. Taka forma wypasu pewnie jest powiązana
          zbiorowym stepowym wypasem.

          Dlatego powiązanie ludu lasu i początkowo może sięutrzymywać długo a związane
          ztym wędrówki integrować język nadużym obszarze coby rozwiązało "tejemną"
          jednolitość słowiańskich języków.
            • borebitsy Re: Ibn Fadlan ja często polonizuję tego typu slo 06.11.03, 10:20
              zorianx napisał:

              > Gogle nie zna Ibin + Faladan . Skąd to?
              sadze ze dzbicie samoglosek to charakterystyczna slowianska cecha, a ty
              wzbogacasz slowo w samogloski.
              chrzaszcz
              glizd
              przyjdzze
              czrn' swist zgrzyt brzdek krach
              itp onomatopeje nie sa po prostu wOkAlIzOwAnE. Mysle ze jest sklonnosc do
              zbijania spmoglosek ma podloze neurologiczne, niecierpliwosc, samogloski wymaia
              sie zmncznie wolniej.
              Ja np potrafie wypowiedziec kolejno 24 litery abecadla w mniej niz 2 sekundy.
              (bylo to mi pomocne przy wyszukiwaniu w alfabetycznuch indexach)
              • zorianx Re: Ibn Fadlan ja często polonizuję tego typu slo 06.11.03, 11:25
                > sadze ze dzbicie samoglosek to charakterystyczna slowianska cecha, a ty
                > wzbogacasz slowo w samogloski.
                > chrzaszcz
                > glizd
                ... moja polonizacja polega na tym, że używam podświadomie polskich rdzeni tzn.
                nie ma w wspólczesnycm polskim ibn czy fad więc pisząc szybko i z pamięci
                używam podobnych rdzeni nieco przekręcając orginał, czyli zamieniam fad'lan na
                faldan czy faladan bo w jezyku polskim jest fala czy dan (Danka, Dania).
                Jest to troche inny mechanizm językowy niż ułatwienia wymowy wyrazów polegające
                na dodawaniu samogłosek.
                ps. jest to dość częsty przypadek przy przejściu wyrazu z jednego sytemu
                językowego do innego np. imię Timur'langa latynizowano jako imię Tamer'lana.
                • borebitsy żżż żz żż dżdżdż 07.11.03, 01:21
                  zorianx napisał:

                  > > sadze ze dzbicie samoglosek to charakterystyczna slowianska cecha, a ty
                  > > wzbogacasz slowo w samogloski.
                  > > chrzaszcz
                  > > glizd
                  > ... moja polonizacja polega na tym, że używam podświadomie polskich rdzeni
                  tzn.
                  >
                  > nie ma w wspólczesnycm polskim ibn czy fad więc pisząc szybko i z pamięci
                  > używam podobnych rdzeni nieco przekręcając orginał, czyli zamieniam fad'lan
                  na
                  > faldan czy faladan bo w jezyku polskim jest fala czy dan (Danka, Dania).
                  > Jest to troche inny mechanizm językowy niż ułatwienia wymowy wyrazów
                  polegające
                  >
                  > na dodawaniu samogłosek.
                  Ciekawe bo po paru takich miedjęzykowych poprawkach już dość trudno dojść
                  ktokogo gonił i w jaką stronę.

                  > ps. jest to dość częsty przypadek przy przejściu wyrazu z jednego sytemu
                  > językowego do innego np. imię Timur'langa latynizowano jako imię Tamer'lana.
                  Tu zgoda. Ciekaweczy istnieje proces odwrotny?
                  Równiż ciekawe na ile brak lub skąpość samoglosek w starych zapisach
                  odzwierciedla dominacje języka z dominacją samoglosek.

                  Zastanawiałem się czy język (byćmoąe tylko w pewnym obszaże) niekstałtował by
                  się poprzez szeptane stadium. Budowa krtani (niesprawdziłem) neanderdtalczyka
                  miała utrudniać wokalizacje. Jednocześnie duży mózg nie zaprzeczał
                  intelektualnemu poziomowiniezbednemu do abstrakcyjnej komunikacji. Flety
                  neanderdtalczyków znane są od 70 tys lat. A muzyka to bardziej abstrakcyjna
                  forma wypowiedzi niż mowa.
                  Ż jest najlepszymkandydatem na pierwotnąwokalizacje takiego szeptanego języka.
                  Także ć ś ń sć itp były by jego pozostałościami.

                  Gwałtowny zanik kości można tłumaczyć wprowadzeniem kremacji. Jeżeli Atlnci by
                  byli nie fikcją to najbardziej pasujemy na prostaj lini potomkow odzielnego
                  prawie gatunku człowieka.

                  Uważam że onisami nazywali się Żiżyż a otoczenie nazywało ich Pulorus Borus
                  Gorus Horus.

                  Wierzyli że pochodzą ze słońca a pod koniec swoich dni zamieniają się w
                  gwiazdy, stars, starki, starców. Cała plejada starców co dnia okrąża niebo
                  bacząć na ziemie. Ich zadanim było pilnowanie by pal, paljar, pylż,
                  podtrymujący niebo nie został zachwiany i oburzeni starcy nie spadli na ziemie.
                  Czasem w noc pogodną pojedynczy starcy racają na ziemię by popatrzyć jak tam
                  dziatki. Kiedy widzisz takiego tobie i mnie tora czas na prośbę iliż mażenie.
                  Każdy ma swogo meteora mętora a ci co nie to typy z pod ciemnej gwiazdy. Ich
                  się nie wysyłla z iskrami ku niebu tylko zostawia w ziemi padole. Do dżdżyw
                  jadła inszej do d-jadła, dekaju

                  Za czasu kiedy z ich zboża wybierano boża tiżyn (cichość) są steho, są ze
                  swiatem, z jego echem. I innych łatw było przekonać do pokoju bo tonie tylko
                  siłą ale i rozumem a nawet heń te same stary nad gory złaziły, na hory zżą.



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka