ernest_linnhoff
10.06.04, 22:45
... komary. Po poludniu nie szlo wejsc do lasu, ciely jak sie dalo (i gdzie
sie dalo) ;-)Chcialem uciec na lake i tam polezec, ale mokro..:)
Pily moja krew. A teraz ja bede pil cos schlodzonego z lodowki, bo musi byc
rownowaga w przyrodzie i domkniecie lancucha pokarmowego ;-)