capa_negra
18.07.03, 08:54
To taki mój ulubiony dzień tygodnia - zaczyna sie w kazdy piatek o 16 pod
hasłem "nic nie musze"
- nie musze następnego dnia rano wstac,
- nie musze dziś nic robic bo moge to zrobic jutro
- nie musze mysleć co by tu jutro na grzbiet ubrac - bo z góry wiadomo, że
będa to krótkie spodenki i podkoszulek
Życ nie umierac....
Dzis łykniemy tylko barszcz, który bohatersko wczoraj ugotowałam( tak się
chwale bo normalnie osobiście gotuje tylko w soboty :-)), psy w samochód i
jazda nad rzeke moczyc członki :-)))