soczewica 28.09.03, 15:07 po odjęciu piersi i długiej kuracji okazało się, że są przerzuty do kości. siostra mojej mamy umiera. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
betty-bt Re: Baśka ma raka 28.09.03, 16:12 matko swieta, soczew.. co ci na to napisac? szczere wyrazy wspolczucia :( u mnie w rodzinie tez kilka osob na raka zmarlo :( Odpowiedz Link
magda.no Re: Baśka ma raka 28.09.03, 19:28 Boże to naprawdę okropne. Bardzo mi przykro... Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Baśka ma raka 28.09.03, 20:26 Mozesz pomyslec, ze jestem nienormalny, ale jest jeszcze nadzieja. Nie wiem na ile jest to osoba wierzaca, ale nie powinna przestac walczyc. A w ogole szczerze wspolczuje, sam nie wiem co napisac... Odpowiedz Link
niedzwiedziczka Re: Baśka ma raka 28.09.03, 20:27 Wszyscy kiedyś umrzemy, tylko niektórzy trochę wczesniej i większym bólu..... Odpowiedz Link
raszefka Re: Baśka ma raka 28.09.03, 21:16 Trzymajcie się wszyscy, Baśka najbardziej!!! Ściskam ciepło bardzo, wiem, jak to jest :( Odpowiedz Link
koaa Re: Baśka ma raka 28.09.03, 21:24 Zawsze jak spotykam się z taką tragedią zastanawiam się dlaczego ludzie są czesto dla siebie tak nie mili-przecież żyjemy tak krótko kolezanka mojej mamy też jest po amputacji piersi i po kilku latach przerwy zaczeły się znów przeżuty:(((( Odpowiedz Link
notenough Re: Baśka ma raka 28.09.03, 22:52 Najgorsza jest BEZRADNOŚĆ!!! Najgorsze uczucie....że nic nie możesz zrobić,aby pomóc... Trzymaj się...jestem z Tobą...i również współczuję :( Odpowiedz Link
aguszak Re: Baśka ma raka 28.09.03, 23:04 Trzymaj się Soczewka, bo dla Twojej cioci najbardziej potzrebni są uśmiechnięci bliscy... wiem, że trudno sie w takich chwilach uśmiechać, ale spróbuj dla swojej cioci. Trzymam z Tobą. Pozdrowionka... Odpowiedz Link
betty-bt aguszak... 28.09.03, 23:11 ostatnio sie zastanawialam u kogo ta sygnaturke widzialam :) jakos tak mi z glowy wyjsc nie mogla... :) tom cie znalazla! pozdr Odpowiedz Link
aguszak Betty :) 28.09.03, 23:15 Przypałętałam się znowu. Do tej pory klikałam tylko z pracy. Teraz (od dzisiaj) mam neostradkę, więc będę też uskuteczniała wieczorno-nocne pogawędki :) Odpowiedz Link
betty-bt aguszak.. 28.09.03, 23:59 serce me sie raduje ;))) niech zyje neostrada!!! :) Odpowiedz Link
snow.white Re: Baśka ma raka 29.09.03, 12:30 Bardzo wspolczuje... a najstraszniejsze jest to,ile osob moze napisac "wiem,jak to jest"... :((( to przerazajace :(( ja tez wiem,jak to jest-tym bardziej wspolcuje i trzymaj sie... Odpowiedz Link
jasmintea Re: Baśka ma raka 29.09.03, 12:43 Nie wiem co napisac iwecej poza - wspolczuje bardzo, przykro mi.. Mam nadzieje,ze jeszcze da sie cos zrobic. Pozdrawiam Odpowiedz Link
anahella Re: Baśka ma raka 29.09.03, 12:57 Trzymam kciuki za Baske. I za Was tez. Trzymajcie sie. Odpowiedz Link
losiu4 Re: Baśka ma raka 29.09.03, 13:50 Soczewko. Naprawdę współczuję. Teraz trzeba Wam wszystkim dużo siły... trzymajcie się Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link
soczewica Barbara zaczęła chemię 29.09.03, 14:09 kolejną w karierze rakowca. jak sobie przypomnicie, to trzymajcie kciuki przez parę sekund. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Barbara zaczęła chemię 29.09.03, 14:18 soczewica napisała: > kolejną w karierze rakowca. > jak sobie przypomnicie, to trzymajcie kciuki przez parę sekund. > Bede trzymal za Nia i Was - abyscie mialy sile do wspierania Basi Odpowiedz Link
sloggi Re: Barbara zaczęła chemię 29.09.03, 14:29 Trzymam, trzymam mocno. Jestem myślami z Tobą i wspieram Twoją nadzieję. Odpowiedz Link
aguszak Re: Barbara zaczęła chemię 29.09.03, 15:57 soczewica napisała: > kolejną w karierze rakowca. > jak sobie przypomnicie, to trzymajcie kciuki przez parę sekund. > Będę się za Nią modliła. Odpowiedz Link
sloggi Soczewico 29.09.03, 14:28 Mam tą samą tragedię w rodzinie. Siostra Mamęcji też ma nowotwór, boimy się myśleć co dalej. Odpowiedz Link
soczewica Re: Soczewico 29.09.03, 14:33 sloggi napisał: > Mam tą samą tragedię w rodzinie. > Siostra Mamęcji też ma nowotwór, boimy się myśleć co dalej. byłby numer, gdyby to była ta sam rodzina ;) ale tez będę myśleć pozytywnie. wzruszyłam się, że tyle was przynajmniej momentami myśli o Barbarze, chociaż nawet jej nie znacie. dzięki. soczewica Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Soczewico 29.09.03, 14:45 soczewica napisała: > sloggi napisał: > > > Mam tą samą tragedię w rodzinie. > > Siostra Mamęcji też ma nowotwór, boimy się myśleć co dalej. > > byłby numer, gdyby to była ta sam rodzina ;) ale tez będę myśleć pozytywnie. > > wzruszyłam się, że tyle was przynajmniej momentami myśli o Barbarze, chociaż > nawet jej nie znacie. dzięki. > soczewica > Chyba kazdy cos podobnego przechodzil... Wierze,ze bedzie dobrze, a bedzie dobrze. Moja ciotka miala nowotwor krtani i przetrwala, moja kuzynka i daleki wujek guza mozgu - oboje zyja i maja sie swietnie. Postaraj sie zrobic wszystko, zeby Basia nie stracila woli zycia - ta sila potrafi czynic cuda... tak mnie wzielo w tej chwili - wszyscy sie uganiamy za nie wiadomo czym, a przeciez nie znamy swego dnia ani godziny... Koncze,bo glupio sie poryczec w pracy. "Spieszmy sie kochac ludzi, tak szybko odchodza"... Odpowiedz Link
sloggi Re: Soczewico 29.09.03, 14:57 Moja Mary zdecydowanie jest Mary - ale dla obu oddałbym wiele aby wyzdrowiały. Odpowiedz Link
amidala Re: Baśka ma raka 29.09.03, 18:13 Duzo sily Ci zycze - sily, zeby miec nadzieje. Trzymam za was kciuki z calego serca. Odpowiedz Link
lolyta Re: Baśka ma raka 29.09.03, 18:33 Kiedys przyszlo mi do glowy (nie wymyslilam - wlasnie samo przyszlo) ze rak to inna forma inteligencji, ktorej sie wydaje ze jest wyzsza forma zycia niz reszta komorek w organizmie i moze sobie na nich zerowac (calkiem jak czlowiek na Ziemi...) Cala rzecz w tym, zeby sie z ta inna inteligencja dogadac i wytlumaczyc jej jak chlop krowie, ze przy takiej polityce szybko zabije swoje srodowisko naturalne i sama zginie razem z nim wiec niech moze zmieni taktyke dla wlasnego dobra. Innymi slowy, trzeba znalezc pare nawiedzonych i wplywowych komorek-ekologow wsrod tych rakowych i sie z nimi dogadac. Ale nie wiem, jak. A Barbarze serwujcie swiezo zrobiony sok z burakow. Odpowiedz Link
ulalka Re: Baśka ma raka 29.09.03, 22:48 szczerze wspolczuje :(( moja ukochana Babcia umarla na ta chorobe.. widzialam jak umierala... ;(((((((((( nic wiecej nie umiem Ci napisac... Odpowiedz Link
lashana Re: Baśka ma raka 01.10.03, 10:59 Bardzo Wam współczuję, też wiem jak to jest, moja Babcia zmarła na raka... Odpowiedz Link
daffne Re: Baśka ma raka 01.10.03, 11:16 Wspolczuje jak najmocniej.Najgorsza jest ta bezradnosc , ze nie ma jak pomoc ... Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Baśka ma raka 19.11.03, 20:12 Nie chce byc nieuprzejmy, ale ...czy cos wiadomo? jak sie czuje Basia? Odpowiedz Link
soczewica Re: Baśka ma raka 19.11.03, 22:36 sherlock_holmes napisał: > Nie chce byc nieuprzejmy, ale ...czy cos wiadomo? jak sie czuje Basia? nie jesteś nieuprzejmy :) na razie wszystko w porządku. a raczej "w porządku". nic ją nie boli na szczęście. trzymajcie kciuka, bo jesli będzie się dobrze czuła, to jedziemy do nich na wigilię. oby było dobrze - święta zeszłoroczne (rodzice i ja plus psy) były bardzo smutne. zwłaszcza dla rodziców. wierzę że będzie dobrze :) a wy wierzcie ze mną. Odpowiedz Link
sajgonetka Re: Baśka ma raka 20.11.03, 13:38 Trzymam kciuki... Wiara czyni cuda... Byłoby pięknie, gdybyście święta spędzili razem... Jak Rodzina. Bo w Rodzinie tkwi siła... Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Baśka ma raka 20.11.03, 18:21 sajgonetka napisała: > Jak Rodzina. Bo w Rodzinie tkwi siła... Tiaaaaa. A jak z osobą pozbawiona rodziny ? Siły pozbawiona udaje się do zakładu recyklingu :( Odpowiedz Link
dwiesciepompka Re: Baśka ma raka 19.11.03, 21:33 Moja matka chrzestna,siostra mojej mamy zmarla na raka,odjęto jej pierś,byly dalsze przerzuty.Walczyla z przerwami kilka lat.To juz chyba 3 lata jak zmarła,moze nawet już 4.Na jej grobie wyryte jest cytat"Spieszmy sie kochać ludzi,tak szybko odchodzą."........... Odpowiedz Link
lorist Re: Baśka ma raka 19.11.03, 22:13 Wszedzie ten rak. Nie zwracalem na to uwagi do poki moja matka nie zachorowala. Pamietam jak przyszla w lipcu od lekarza ze zdjeciem..... Rak pluc, potem samo zle wiadomosci, przezuty na watrobe, nieoperacyjny:( mamy juz listopad, jakos nauczylem sie z tym zyc. Mama jest po chemi, teraz moze bedzie miala naswietlania. Po poczatkowym zdolowaniu, potrafila jednak odzyskac pewna radosc zycia. Owszem mysli o chorobie, ale sobie wypelnia caly dzien. Codziennie gotuje cos nowego. Czesto mysle ile jej zycia zostalo, ze jak umrze to ja popelnie samobojstwo, zycie straci sens. Wiec dobrze wiem, co przezywasz soczewko. Zycze Twojej cioci, duzo wiary i sily w walce z choroba. Powiem Ci na pocieszenie, przezuty na kosci(nie szpik kostny) nie sa najgorsze, moja babcia zyje z nowotworem kosci 13 lat. Odpowiedz Link
drzazga1 Re: Baśka ma raka 20.11.03, 18:06 Niech się nie poddaje. Nawet jeśli jest tylko 1% szans to warto walczyć. Rok temu umarła na raka moja babcia,a ja myśle, ze wcale umierać nie musiała. Diagnozę postawiono zbyt późno, zawinił lekarz..widocznie uznał, ze przez prawie 90 lat przeżyła już wystarczająco długo na tym najlepszym ze światów. A babcia ku ogromnym zdziwieniu lekarzy przeżyła operację i czuła się potem nieźle.... ale nie zastosowano chemioterapii, a przerzuty już były. Często się zastanawiam.... może gdyby ją leczono nadal by żyła? W naszej rodzinie kobiety są bardzo długowieczne. Soczewka, będę trzymać kciuki. Życzę wytrwałości :-))) Odpowiedz Link