20.03.05, 20:57
"Gdy w dawnych czasach rycerze opuszczali swoje zamki, zabierali ze sobą
tarczę do obrony w walce i przed niebezpieczeństwem. Herb wyryty na tarczy
był widocznym znakiem przynależności do jakiejś rodziny, do księstwa albo
kraju. Symbol frontalny wskazywał, jaka wartość liczyła się w życiu rycerza
najbardziej"
To cytat z książki, którą czytam "do poduszki" wink
Autorka zadaje tam pytanie: Gdybyście mieli zabrać w jakąś trudną drogę
tarczę, która zmieściłaby się w kieszeni - co powinno się na niej znaleźć?
Jaki symbol, inskrypcja, zwierzę albo coś innego, do czego można by się
odwołać w trudnych chwilach? Zadawała to pytanie różnym osobom i przytacza
kilka odpowiedzi: Jakiś mężczyzna wymienił cztery zwierzęta, które
symbolizowały cztery ważne dla niego cechy. Osioł - symbol uporu, słoń -
cierpliwości, sowa - mądrości a kaczka - dobrego samopoczucia.
Młoda kobieta zdecydowała się na słonecznik z biedronką i z mszycami,
ponieważ uznała, że to ważne, by nie zapominać o naturalnym stawaniu się
i przemijaniu i zawsze pamiętać, że wszyscy jesteśmy na siebie skazani.

Zaczęłam się zastanawiać, co powinno się znaleźć na tarczy, którą chciałabym
nosić w mojej kieszeni...Co bym umieściła na tarczy, którą chciałabym
podarować synowi (i o ile by się różniła od tej, którą on sam by wymyślił)

Koleżanka pokazywała mi breloczek do kluczy z napisem "Czy to naprawdę
ważne?",który dostała na zakończenie spotkań DDA. Powiedziała, ze za każdym
razem, gdy coś jej nie wychodzi i wpada w dołek - wpatruje się w ten
breloczek smile

No więc...co to ja chciałam? Aha..tak tylko chciałam się podzielić,
że coś czytam wink
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Tarcza 21.03.05, 19:28
      Badz uczciwy i miej czyste sumienie.
      Non scholae sed vitae discimus.
      Miej serce i patrz w serce.
      I oczywiscie : Mama is the best smile))
      To bym polecila Mlodziezy.
      Dla siebie jeszcze szukam motto... Kran.
      • lablafox Re: Tarcza 21.03.05, 19:37
        Miałam amulet , ametyst, z babci broszki, oprawiony w srebro .Zrobił mi go
        wujek jubiler.
        Od chwili gdy zaczęłam nosić go na palcu czułam się bezpiecznie, pewnie i
        dobrze.
        Był tarczą .
        Przetarł mi się w obrączce , ze starości i odłożyłam go do puzderka .Wszystko
        zaczęło mi się lawionowo walić.
        Muszę go zanieść do uzupełnienia ubytku i zacząć nosić znowu.
        J kranie anie tymi zasadami kieryję sie od zawsze.
        • bodzio49 Re: Tarcza 22.03.05, 20:40
          Moją tarczą jest wiara w siebie.
          • mammaja Re: Tarcza 22.03.05, 21:07
            A moim sztandarowym zapisem na tarczy byloby : "jest pewna granica sil
            ludzkich, ktora nalezy zawsze przekraczac" smile)))
            • bodzio49 Re: Tarcza 22.03.05, 21:30
              "A moim sztandarowym zapisem na tarczy byloby : "jest pewna granica sil
              ludzkich, ktora nalezy zawsze przekraczac" smile)))

              Czy to nie jest przypadkiem zbyt męczące smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka