..bo nie tych wielkich, nie uczuć, nie miłości, rodziny i innych dużych spraw. Mam na myśli nasze ubrania, może naczynia, meble..Znów uświadomiłam sobie, jak obecnie nietrwałe są nasze ...rzeczy, tak to nazwijmy. Brak mi teraz lepszego określenia. Świadomość pojawiła się przy okazji oglądania kolejnej, zużytej, teflonowej patelni. Wybaczcie mi trywialność tematu

Gapię się na tę patelnię, niby niezużyta, delikatnie zadrapana...i zgodnie z przepisem, powinnam się jej pozbyć. Patrzę się na tę patelnię, i myślę - kurczę, półtora roku temu gapiłam się z podobnym brakiem zrozumienia na niemal identyczną patelnię, delikatnie zadrapaną. Wyrzuciłam i tę, i tamtą. Bo cóż było robić. Ale pomyślałam sobie, że następną, kupioną patelnią, będzie stalowa. Nie wiem, czy cygańska z allegro, czy Gerlacha. Ale po prostu nie zdzierżę kolejnej wyrzucanej po roku patelni. Teflonowej, z którą obchodzisz się jak z jajcem, drewnianymi łopatkami operując, która i tak się jakoś zarysuje..i której trwałość liczy rok albo dwa.
Z innej strony- chociaż nie do końca. Z moją ukochaną teściową mijałyśmy się w przedpokoju, gdy zdejmowała swój stary, znoszony płaszcz i odwieszała go do szafy. Zatrzymałam się przy niej, pogładziłam płaszcz po pleckach. Mamo - powiedziałam - a mi się marzy taki prawdziwy, wełniany płaszcz, w jodełkę, no prawie jak ten. Mama zawstydziła się bardzo, jest skromną osobą. Dziecko - powiedziała - ten płaszcz ma jakieś 30 lat, patrz, jaki poobsiepywany na dole. Wstyd chodzić, no ale źle wyrzucić dobrą rzecz.
Dopiero, gdy to powiedziała, zaczęłam przyglądać się szczegółom, zauważyłam nitki i cerowania na dole. Ale całość wyglądała, trzymała fason, nie była bezkształtna. I była zrobiona z wełny. Nie z jakiejś mieszanki. Dodatkowo, była w ponadczasowym, klasycznym fasonie..
Co jest dziś ponadczasowe? Który z dzisiejszych zakupów, ciuchowych, garnkowych, meblowych, ma szansę przetrwać, nie poddając się postępowi?
Mam takie osobiste pytanie - czy któraś z was ma coś, z czego korzysta do dziś, a co liczy więcej, niż 20 lat? Nie mam na myśli porcelany