lablafox 02.09.03, 20:19 Popeyu odbraź się, no już nie bądź taki zacietrzewiony i wróć , choćby dla mnie hahaha. Wróć mimo wszystko. Pozdrawiam lablafox Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marialudwika Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 21:05 Ja tez czekam i czekam na Popeye"ka,ale on jest bardzo zacietrzewiony!!!! Tak mi brak jego postow! Odezwij sie Popeye!!!!! Czekamy ml Odpowiedz Link
popaye Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 22:36 lablafox napisała: ) Popeyu odbraź się, no już nie bądź taki zacietrzewiony i wróć , choćby dla ) mnie hahaha. Wróć mimo wszystko. ) Pozdrawiam lablafox Mila Lablafox,- ja,- nie jestem obrazony - Obrazic hmm.. mnie jest trudno a jakis "belkot nawiedzonego" czy innego "grzecznie ulozonego" - jest mnie tak obojetny jak .. zeszloroczny snieg. Wypowiedzialem sie na tematy wychowawcze przedstawiajac moj subiektywny punkt widzenia poparty zyciowa praktyka. Zbudowany bylem Pan "wyrozumiala" postawa i liberalizmem! - ciekawe czy podobnie liberalne i wyrozumiale jestescie w stosunku do wlasnych dzieci?. Mam corcie i zgadzam sie iz ojcowie corek maja "latwiej" - bo dziewczeta nie sprawiaja (najczesciej) az takich problemow wychowawczych (dla ojcow!) - jak synowie. Tylko.. hmmm... Dziewczynka, w przyszlosci bedac matka i zona MOZE, wspolnie z partnerem, wybrac droge kariery zawodowej albo poswiecic swoj czas i energie na prowadzenie domu i wychowanie dzieci laczac to praca zawodowa - lub NIE, pozadomowymi interesami - lub NIE, rozwojem swoich indywidualnych zainteresowan - lub NIE. Dla mlodego, a w przyszlosci DOROSLEGO mezczyzny w naszym kregu kulturowym (mam na mysli Europe i okolice! - nie SMIE sie wypowiadac o "KULTURZE" polnocnoamerykanskiej - bo mnie ona g.... obchodzi!) - NIE ma wyboru!. Zakladasz rodzine to to twoj PSI obowiazek jest dbac o jej potrzeby przede wszystkim natury MATERIALNEJ!. Czytam przeciez 100-tki wpisow-lamentow NIESZCZESLIWYCH Waszych kolezanek co ZAWIODLY sie na partnerze! - juz to wszystko nieprawda?, zarty?. Co moje dziecko - rowniez syn, zrobi bedac DOROSLYM, niezaleznym od rodzicow - jego sprawa!. Jak dlugo jest w domu - to obowiazkiem rodzicow w jego wlasnym interesie jest zadbac o to by sam nie zrobil sobie MIMOWOLNIE krzywdy na przyszlosc!. Wasz "liberalizm" nie zna granic! - wspaniale! - wybrazacie sobie Waszego lekarza ktory podczas badania - "obmacuje" Was wytatuowana lapa?. Niech sprobuje ktos taki "nowoczesny" dostac prace w Policji, jako nauczyciel albo jako urzednik Bankowy! - nawet mu nie powiedza DLACZEGO go nie przyjeli!. Po prostu NIE!. Widzialyscie kogos kto chce zrobic kariere polityka z ..tatuazem? Poczytajcie wypowiedzi chirurgow-kosmetykow jakie zabiegi stoja na 1-szym miejscu w "chirurgi kosmetycznej" u mezczyzn - i wtedy "krytykujcie". Ojca obowiazkiem jest przed takimi zyciowymi pulapkami wlasnego syna ustrzec!. Co pozniej dorosle dziecko zrobi ze swoim zyciem - jego sprawa!. Czytalem kiedys artykul o mlodych kobietach ktore skarza sie na fakt iz ich pracodawcy WYMAGAJA od Nich jako stroju "sluzbowego" - eleganckiego kostiumu i butow na tzw."szpilce" bo.... to podoba sie klientom! i... placz bez mala tych kobiet ktorych nogi nie wytrzymuja tej codziennej tortury!. Dla "panow" - stoja rownie wysokie wymagania aczkolwiek moze nie dotyczace stroju. Przedstawilem SWOJ, subiektywny punkt widzenia - mozna sie z nim zgodzic - lub nie. Personalizowanie, przyjmowanie jako OSOBISTY "atak" na kogokolwiek - uwazam za zbyt swobodna interpretacje mojego stanowiska. Pan zalozyciel tego FORUM napisal: "Chcialbym stworzyc miejsce do swobodnej wymiany zdan na kazdy temat i dla kazdego zainteresowanego; w koncu korzystajac z anonimowosci jaka daje internet, mozna dzielic sie doswiadczeniami latwiej niz w zyciu codziennym. Jedyna restrykcja jest to, ze dozwolene od lat 40-tu" ZAPOMNIAL tylko dodac iz ON decyduje co znaczy: "SWOBODNA wymiana zdan". Poklasku klakierstwa moze byc pewny - przeciez On taki mily!. Nie umiem byc "taki mily", nie umiem zachowywac sie jak nastolatek skoro jestem "stary kon" i przezylem swoje. Nie umiem kochac wszystkich kobiet i plesc Im nic nieznaczace "komplementy". Ani mnie, ani tym Paniom nic z tego!. Lubie kobiety, nie "wszystkie", - cenie te madre, rozsadne, normalne i naturalne w swoich zachowaniach i obyciu. To jest jak... z muzyka! - kocham, ale nie kazda kakofonie dzwiekow!. Moge zyc bez: techno czy najnowszych produkcji muzycznego "biznesu" - byloby trudniej bez Mozarta, Brahmsa czy Vivaldie'go, zle byloby (dla mnie!)gdyby nie bylo klasycznego jazzu. Napisalas do mnie "Popeyu odbraz sie" - mile to i sympatyczne w intencjach. Tylko ja - nie bardzo pasuje do tego forum. Z praktyki wiem iz jest to "kobiecy klubik" polaczony z wizytami panow ktorzy wszystkie Was BARDZO KOCHAJA - i... niech takim zostanie. Moje wpisy nt.: stosunkow damsko-meskich, z pozycji "szowinisty" - tez nie laskotaly specjalnie Waszego EGO! -). Nic nie poradze! - ja na ten "temat" po tak dlugiem stazu malzenskim po prostu nie umiem na "powaznie" -). Kocham swoja Zone, pogodzilem sie z Jej odmiennoscia, cenie Ja za wyrozumialosc, zaradnosc i partnerski stosunek do mnie - co nie znaczy , ze... tak do "konca" Ja rozumie -. Ja - nie rozwiode sie nigdy!, napewno nie dla "mlodszej" ale, hmmmmm ... co Ja trzyma u boku takiego "typa" jak ja - bedzie zawsze dla mnie zagadka -))). Pisalem juz kiedys, z okazji choroby Twojego p.Malzonka iz sam znam ta chorobe z "praktyki". Moj lekarz-kardiolog, - jednoczesnie dlugoletni kolega i znajomy opowiadal mnie przed laty o wlasnych problemach wychowawczych ze swoim synem. Osiedlil sie w Niemczech przed ca: 20-tu laty, zaraz po Studiach na Slaskiej Akademi Medycznej. Tutaj juz - zrobil specjalizacje z kardiologi i przez 5 lat pracowal w Szpitalu. Kiedys, korzystajac z okazji - odkupil prywatna praktyke od lekarza idacego na emeryture - jest to o tyle istotne iz zapozyczyl sie niesamowicie (ok: 1 Mln owczesnych DM) i w zwiazku z tym "tyral" po 12 -14 godz/dobe by pozyskac pacjentow i utrzymac duza praktyke (2-ch lekarzy i ca 8 osob personelu medycznego). Zona, zrezygnowala z pracy, - wychowywala ich syna i "prowadzila dom". On - w domu "gosc" - praktycznie tylko spal i jadl sniadania-. Pech chial iz powaznie zachorowal jego mieszkajacy w Polsce tesc i malzonka na tydzien pojechala do Polski - jego obligujac do poswiecenia wiecej uwagi 13-letniemu wtedy synowi. Nieszczesciem syna iz akurat wtedy zadzwonil jego opiekun klasowy i "poskarzyl" sie ojcu iz synek nie przygotowal terminowo jakiejs pracy semestralnej. Moj kolega - ktory zdawal sie na malzonke w pracy "wychowawczej" - udal sie do pokoju latorosli by z nim "porozmawiac" i... zastal pierworodnego przy grze komputerowej, w strasznym balaganie i sluchajacego muzyki, ze "sciany sie trzesly". Powiedzial co o tym sadzi i dal mu 1/2 godziny na posprzatanie pokoju i polozenie sie spac a rano - zapowiedzial rozmowe nt: sukcesow "naukowych" synalka - Po 1/2 godz - nie zmienilo sie NIC i na odnosna uwage synus odpowiedzial iz jezeli go ojciec nie przestanie "szykanowac" to on NATYCHMIAST pojdzie do dyzurujacego Urzednika Jugendamtu (Urzad d/s mlodziezy), poskarzy sie na Ojca i dopiero bedzie mial "stary" klopoty. Gerard, - opowiadajac mnie ten fakt - stwierdzil: NIGDY nie krzyknalem nawet na syna, Zona - mowila mnie iz dzieciak jest w "trudnym wieku", ale nie mialem czasu sie tym powaznie zajac - lecz wtedy wzialem jakis kabel elektryczny i stluklem mu dupe do krwi - otworzylem drzwi i powiedzialem: TERAZ idz do Jugendamtu - bo NAPRAWDE masz powod! - wzial go za kark i...wyrzucil za drzwi!. Byl wieczor styczniowy, zimno i padal sniezek - godz ca.22°°. Za 1/2 godz - cichutkim pukaniem synalek poprosil o otwarcie drzwi (byl w pizamie, kapciach i... bez klucza). Rano - byl posprzatany pokoj, za 2 dni oddana praca semestralna a Malzonka po powrocie nie mogla sie nadziwic jak bardzo ZMIENIL sie jej synus!. Dzisiaj - synalek juz dorosly, konczy studia medyczne w Heilderbergu i nie sprawial rodzicom "specjalnych" problemow wychowawczych. Jezeli ja i moj kolega jestesmy "nienormalni" to mamy satysfakcje iz przez swoj "niepedagogiczne podejscie i metody" nie mielismy specjalnych problemow z dziecmi -. Inni - moga niedoro Odpowiedz Link
mammaja Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 22:55 Drogi P.Jak zapewne zauwazyles rozmaite sa poglady na tym forum.Ja moze formuluje swoje bardziej delikatnie,ale niejednokrotnie stwierdzales ,ze myslimy podobnie.Wiec czemu przejmujesz sie tak tym,ze akurat ktos inny mysli inaczej.Poza tym oprocz nieszczesnego watku o tatuazu na przestrzeni ostatniego miesiaca rozmawialismy o wielu innych ciekawych rzeczach i chyba fajnie bylo sie troche czasem posprzeczac i pozartowac.Czy koniecznie mamy ci tu pisac komplementa?Wystarczy chyba tytul tego watku,zebys zrozumial koniecznosc twojej obecnosci na tym forum , bo przeciez jak juz pisalam,tak pieknie sie roznimy! Odpowiedz Link
mammaja Re: Popayu odbraź się PS ostatni raz o t. 02.09.03, 23:00 W niedziele spotkalam syna moich przyjaciol,lat ok.28,a ze cieplo bylo mlodzieniec mial na sobie bermudy,ukazujace spory tatuaz na goleniu.Spytalam wiec czy to taki "chwilowy" czy "na stale". "Niestety na stale - mruknal - ale juz mam go serdecznie dosyc"...... Odpowiedz Link
lablafox Re: Popayu odbraź się 02.09.03, 23:19 Popeyu - każdy ma swój sposób na życie, wychowanie itp. . Każdy swój . Cenię to co piszesz i dlatego brakuje mi treści twoich wypowiedzi, choć nie zawsze się z nimi zgadzam . Ciągle jednak zastanawiam się dlaczego zawsze tak "gromko" głosisz swoje prawdy.Przecież to samo można powiedzieć spokojniej , bez epitetów , sens ten sam. Różne podejścia do tej samej sprawy budzą refleksje i moga prowadzić do zmiany zachowań. Zastanawiasz się co trzyma Żone u twojego boku - pewnie miłośc , miłość do Ciebie .Sądze też ,że Panowie forumowi nie nam mówią ,że nas kochaja tylko ,że kochaja swoje osobiste 40+. Pozdrawiam lablafox Odpowiedz Link
marialudwika Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 23:04 Popaye"ku/przepraszam Ciebie za to zdrobnienie/osobiscie bardzo cenie Twoje posty,pozwalaja mi pewne rzeczy zobaczyc we wlasciwych proporcjach,np. proznosc kobieca/mam na mysli moja wlasna/ i w wielu sprawach zupelnie sie z Toba zgadzam,w innych nieco mniej,ale to chyba nie szkodzi. Mysle,ze gdybysmy wszyscy tu mieli te same poglady nie byloby nam tak fajnie rozmawiac. Nie mozemy siebie wzajemnie indoktrynowac,nie mam tu na mysli siebie tylko tak ogolnie,nie trzeba rowniez pewnych opinii odrazu brac do siebie i sie obrazac.Nie mam tu na mysli Ciebie. Najwazniejsze,ze sie odezwales pozdrowka ml Odpowiedz Link
warum Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 23:06 Popaye, kolejny raz poruszyles ten watek rodznnych wzorcow : rodzice -dzieci, malzonkowie. Nie skomentuje,zeby nie wzburzac Cie ponownie, choc ostatnim razem naskoczyles na mnie bez powodu Na dobranoc powiem tylko: zbyt duza swoboda oglupia, ale kazdy przymus skutkuje odwrotnie .I.... ciesz sie swoim szczesciem, bo nie kazdy je ma. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje, przy kolejnym temacie znow sie wlaczysz Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 23:03 Krótko jestem na tym forum. Nie znam jeszcze animozji tu występujących, czy różni światopoglądowych. Forum zostało, tak rozumiem, dla wszystkich osób po czterdziestce. Założyciel nie ingeruje w odbywane dyskusje, nie zabrania nikomu wstepu. Masz takie same prawo zabierać głos jak inni, mieć swoje poglądy. Inni moga się z nimi zgadzac lub nie. Taka jest idea forum, idea dyskusji - spierac się, ale nie obrażać. W Twoich wypowiedziach przewinęły się parę razy uniwersytety (także w moim ukochanym Heudelbergu) czy inne wyższe uczelnie. Wiesz więc jak trzeba dyskutować. W rózny sposób mogą byc podejmowane polemiki - poważny, żartobliwy, złośliwy, ironiczny. Nie znamy się osobiście, nie potrafimy ocenić jaki był rzeczywisty zamysł naszego rozmówcy. Mimika, intonacja często więcej oddaja z wypowiedzi niz jej strona werbalna. Niedawno zostałam "postawiona na baczność" na innym forum, tylko dlatego, że ktos źle zrozumiał moja zartobliwą wypowiedź. Trudno - Forum Książki mimo to będę odwiedzać. I Ciebie tez proszę, nie opuszczaj nas. Nie zawsze rozmowy sa błacha paplaniną. Często, a nawet częściej sa to ozywione rozmowy o duzym ładunku intelektualnym Pozdrawiam Odpowiedz Link
popaye Dzieki Wam za slowa otuchy i ...milego wieczoru 02.09.03, 23:25 Drogie Panie,- moj wpis sie "obcial" - nie poznalyscie jego ostatnich 3-ch zdan - Jest mnie glupio - wyglada jakbym czekal na Wasze zachety. Ja naprawde Was polubilem i zawsze ostatnim moim zamiarem bylo siac ferment nieporozumien, klotni czy sprzeczek jak rowniez kogokolwiek personalnie obrazac. Temat "wychowawczy" uwazam za zakonczony - nie jestem ekspertem i nie mialem zamiaru zajmowac sie nim wiecej jak rowniez polaczona z problemami rodzinnymi - patologia spoleczna. Wsrod Was sa pedagodzy i lekarze "duszy" - ja znam sie na zupelnie czym innym. Zycze Wam milego wieczoru a sam - poczytam sobie wreszcie jakas interesujaca ksiazke,- zanim nie zasne - Dla obydwu stron bedzie wiecej pozytku - Buziaki dla Was wszystkich. Odpowiedz Link
glodn-y Re: Czy zuważyliście?! 02.09.03, 23:14 Czasami nasze wirtualne rozmowy'przeradzają się w dyskusje, twarzą w twarz(bużka w bużkę to kobietki) Odpowiedz Link
warum Re: Czy zuważyliście?! 02.09.03, 23:17 Ale czy zauwazyliscie te " jednosc" /no prawie/ pogladow, chociaz wcale sie nie slyszymy? jednoczesnie odpowiadamy ,a nie czekamy z kontra co powie kolezanka/kolegaMoze to sposob na " cicha" klotnie?dobranoc. Odpowiedz Link
dab12 Re: papaye 02.09.03, 23:22 Zależy czego kto szuka i oczekuje po forum. może być to miły klubik damski ze sporadycznymi wizytami panów ( tak naprawde to jest ich tu chyba dwóch). Może być coś więcej. Nie lubię zwierzeń i o swoich [prawdziwych problemach nie odważyłabym sie pisać bo dotycza nie tylko mnie). uznaję odpowiedzialność za konsekwencje swojego postępowania czy działania. uznaje tez prawo moje do popełniania błędów i naprawiania ich. mimo wszystko zycie nie jest tak logiczne jak matematyka. lubie czytac twoje wypowiedzi ale czasem wydaje mi sie, że dla własnego bezpieczeństwa narzuciłeś sobie pewne bariery, których nie przekroczysz bo może to być niebezpieczne dla ciebie. i zrobiłeś to bardzo swiadomie. być może ominęło cie coś w życiu ważnego - ale to twój wybór. Sa to spostrzeżenia po powierzchownym czytaniu twoich wypowiedzi (mam za mało czasu zeby siedziec w internecie). czasmi takie "głupie" pogawedki na forum pomagaja mi nabrac dystansu do siebie, cos napisane traci ostrość i tyle. Nie przekonasz wszystkich do swoich poglądów. Masz zupełną racje - ale w swojej sprawie, w swoim życiu. Jeżeli ktoś cie tu "strofuje" to za to, że odbierasz innym prawo do układania ich życia po swojemu. Ale lepiej się nie obrażaj . Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 23:27 To jeszcza raz ja, wedrowiec. Przytoczę krótka opowiastke o tolerancji. Październik, ubiegły rok. Prowadze pierwszy wykład dla studentów pierwszego roku. Po zakończeniu wykładu podchodzi do mnie młody mężczyzna w chustce na głowie (to chyba nazywa się bandanka) i przeprasza za swój wygląd. ja oczywiście zaczynam protestować, że nie wyglad itd, ale on wyjasnia, że jest po operacji mózgu, blizny są brzydkie, włosy nie odrosły. po kilku tygodniach ten sam student usprawiedliwiając swoją nieobecnośc na seminarium nawiązuje do naszej poprzedniej rozmowy. Opowiada, jak został potrakowany przez osobę, która prowadziła nastepny, po moim, wykład; został zbesztany, i żadne próby tłumaczenia nie zostały przyjęte. Nie sądżmy ludzi po ich wyglądzie, bo nasze pomyłki moga byc dla nich bardzo przykre. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re:Milego wieczoru,Popaye! 02.09.03, 23:38 No dobra ,idz sobie poczytaj ksiazeczke,a jak ci przyjdzie ochota to wroc bo juz mnie to zaczyna wkurzac! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 09:52 Przy kawce... zanurzyłam się w forumowe towarzystwo i przypomniałam sobie fragment z książki pewnego mędrca: Przyjechał dziennikarz do /jakiejś tam/ wioski indyjskiej, ażeby wyjaśnić smierć jednego jej mieszkańca. Zdziwiony pyta się .... ludzie, dlaczego go ukamieniowaliście, przecież to taki był mądry człowiek. ......Panie, pan też by z nim długo nie wytrzymał. Bez przerwy tylko nas pouczał - a to jak mamy się zachowywać, jak się ubierać, co wypada a co nie, co należy zrobić a czego nie, jak się poruszać, ile razy i jak jadać, o której chodzić spać i z kim, ile razy..... wreszcie my nie wytrzymalim i go..... Odpowiedz Link
mammaja Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 10:45 A ja ciagle mysle ze Popayek wroci i bedzie ciekawiej!To ty,Ewelinko,zawsze narzekalas ,ze lukier na tym forum.Poza tym powinien byc ogloszony okres ochronny na panow (chcialam napisac samce,ale to moze malo elegancko),bo nam wygina! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 11:05 ..... nie, to napewno nie podlega dyskusji, że nasz kochany popayek musi wrócić. Uwielbiam czytać to co on napisze, zwłaszcza - kiedy "pali fajkę'i opowiada nam te swoje dykteryjki ze swoistym popayowym humorkiem. Siedzę sobie wtedy cichutko, spokojniutko jak "myszka pod miotełką" i się relaksuję. mammaiko - tak między nami na uszko - pomimo mojej uszczypliwości, ja naprawdę kocham ten świat i jest niewielu ludzi /jeśli wogóle są tacy/ których bym nie lubiła. A zwłaszcza moich kochanych forumowych przyjaciół. Nawet podczas pracy się urywam i wpadam tu do was.))) chociaż tak tyciuteńko, odrobineczke Was troszeczkę "poweselić". Sama wiesz, że w realu nie zawsze jest do śmiechu. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 12:00 mammaja napisała: > Poza tym powinien byc ogloszony okres > ochronny na panow (chcialam napisac samce,ale to moze malo elegancko),bo nam > wygina! A co to takiego samce)) "Samce uciekły! Lamia, oddaj nam samców! Jutro też Wam uciekniemy." Popay - i tak o nas swoje zdanie ma: "Wiem! Wiem! Sfiksowałyście boście chłopa dawno nie miały! Siedzimy tu już osiem dni i nic. Ja rozumiem - panie na służbie." popayku - czy ewelince wytłumaczysz: "co to znaczy mieć chłopa? Prawdopodobnie chodzi o męską służbę domową bardzo rozpowszechnioną w XX wieku." popayku - a do czego oni służyli??? "No, używało się ich w większości wypadków do pracy.... mammajo - a może tych chłopów jest tu więcej niż nam się to wydaje: "To taka z ciebie ekselencja? To nas tu o mało nie wykastrowały, a ty cycki sobie będziesz cyganie przyprawiał? Ps- mnie też chyba zaraz ...- kastrować nie ma z czego, ale wylać z pracy.... Już, już rozłączam się. )))))))))))))))))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 12:21 No to sie wreszcie troche usmialam)))))) Odpowiedz Link
em_em Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 14:38 mammaja napisała: > Poza tym powinien byc ogloszony okres ochronny na panow (chcialam napisac samce,ale to moze malo elegancko),bo nam wygina! hihi - a mnie się do tej sytuacji jakoś sam nasuwa komentarz "terytoria obsikane" (ojoj - teraz chyba podpadłam wszystkim) mam nadzieję że wywietrzeje Odpowiedz Link
em_em Re: do wiadomości Popey'a 03.10.03, 08:12 em_em napisała: > ... jakoś sam nasuwa komentarz "terytoria obsikane" chodziło mi dokładnie o to co napisałam "TERYTORIA" - o drażliwość typową dla mężczyzn - a nie któregokolwiek z was - i jeśli ten wpis miałeś na myśli, to konkluzja "kundel sikający na pańskim trawniku" jest zdecydowanie nadinterpretacją piszę to po przeczytaniu Twojego wpisu w wątku "Zastanawiam się" - nie chcę tam zmieniać tematu Odpowiedz Link
marialudwika Re: Popeyu odbraź się 02.10.03, 23:22 Popaye,ku....zniknales bez slowa!Nierozumiem dlaczego!A jesli masz nas dosyc to choc powiedz "do widzenia" ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:05 Po poczytaj ten watek od poczatku do konca!!! I wyciagnij z tego wniosek! Podpowiem Ci jaki-jestes lubiany!!! ml Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:20 Popeyu - jesli chcesz miec na sumieniu zycie 150 studentow medycyny, to nie odzywaj sie. W tej chwili ukladam pytania do kolokwium testowego. Z kazda chwila Twojego milczenia pytania staja sie coraz bardziej trudne, a odpowiedzi ułozone podstepnie. Odpowiedz Link
warum Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:29 Kurcze, po takim diktum jak popayE-k sie nie wzruszy... to juz nie wiem co robic. hlip hlip- chyba ci twoji studenci beda musieli zrobic zrzutke na jakis 'zalacznik" poruszajacy serce ...Glodny rzuc kolejny tekst!Musi ulec. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:42 Zlituj sie i odezwij sie!!!Przez Ciebie studenci beda "cierpiec". ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:43 A pomysl,jak Mm sie zdenerwuje a Jej nie wolno teraz denerwowac!!!!! ml Odpowiedz Link
glodn-y Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:42 Co mam zrzucić,on w chłopakach nie gustuje-więc majty zostaną na swoim miejscu Odpowiedz Link
marialudwika Re: Popeyu odbraź się 02.11.03, 00:01 Dobranoc!!!! Jutro c.d. nastapi!!!! ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Popeyu odbraź się 04.11.03, 01:04 po raz pierwszy na forum uŻyję niecenzuralnego słowa ((( Popaye, nie wk....aj lwa ))) WRACAJ !!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link