Dodaj do ulubionych

Popeyu odbraź się

02.09.03, 20:19
Popeyu odbraź się, no już nie bądź taki zacietrzewiony i wróć , choćby dla
mnie hahaha. Wróć mimo wszystko.
Pozdrawiam lablafox
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 21:05
      Ja tez czekam i czekam na Popeye"ka,ale on jest bardzo zacietrzewiony!!!!
      Tak mi brak jego postow!
      Odezwij sie Popeye!!!!!
      Czekamy
      ml
      • mammaja Re: Popayu odbraź się bo tesknimy! 02.09.03, 22:08
        • glodn-y Re: Popayu odbraź się bo tesknimy! 02.09.03, 22:10
          W tym tłoku ,zagubił śię
    • popaye Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 22:36
      lablafox napisała:

      ) Popeyu odbraź się, no już nie bądź taki zacietrzewiony i wróć , choćby dla
      ) mnie hahaha. Wróć mimo wszystko.
      ) Pozdrawiam lablafox

      Mila Lablafox,-

      ja,- nie jestem obrazony -smile
      Obrazic hmm.. mnie jest trudno a jakis "belkot nawiedzonego" czy
      innego "grzecznie ulozonego" - jest mnie tak obojetny jak .. zeszloroczny snieg.
      Wypowiedzialem sie na tematy wychowawcze przedstawiajac moj subiektywny punkt
      widzenia poparty zyciowa praktyka.
      Zbudowany bylem Pan "wyrozumiala" postawa i liberalizmem! - ciekawe czy
      podobnie liberalne i wyrozumiale jestescie w stosunku do wlasnych dzieci?.
      Mam corcie i zgadzam sie iz ojcowie corek maja "latwiej" - bo dziewczeta nie
      sprawiaja (najczesciej) az takich problemow wychowawczych (dla ojcow!) - jak
      synowie.
      Tylko.. hmmm...
      Dziewczynka, w przyszlosci bedac matka i zona MOZE, wspolnie z partnerem,
      wybrac droge kariery zawodowej albo poswiecic swoj czas i energie na
      prowadzenie domu i wychowanie dzieci laczac to praca zawodowa - lub NIE,
      pozadomowymi interesami - lub NIE, rozwojem swoich indywidualnych
      zainteresowan - lub NIE.
      Dla mlodego, a w przyszlosci DOROSLEGO mezczyzny w naszym kregu kulturowym (mam
      na mysli Europe i okolice! - nie SMIE sie wypowiadac o "KULTURZE"
      polnocnoamerykanskiej - bo mnie ona g.... obchodzi!) - NIE ma wyboru!.
      Zakladasz rodzine to to twoj PSI obowiazek jest dbac o jej potrzeby przede
      wszystkim natury MATERIALNEJ!.
      Czytam przeciez 100-tki wpisow-lamentow NIESZCZESLIWYCH Waszych kolezanek co
      ZAWIODLY sie na partnerze! - juz to wszystko nieprawda?, zarty?.
      Co moje dziecko - rowniez syn, zrobi bedac DOROSLYM, niezaleznym od rodzicow -
      jego sprawa!. Jak dlugo jest w domu - to obowiazkiem rodzicow w jego wlasnym
      interesie jest zadbac o to by sam nie zrobil sobie MIMOWOLNIE krzywdy na
      przyszlosc!.
      Wasz "liberalizm" nie zna granic! - wspaniale! - wybrazacie sobie Waszego
      lekarza ktory podczas badania - "obmacuje" Was wytatuowana lapa?.
      Niech sprobuje ktos taki "nowoczesny" dostac prace w Policji, jako nauczyciel
      albo jako urzednik Bankowy! - nawet mu nie powiedza DLACZEGO go nie przyjeli!.
      Po prostu NIE!.
      Widzialyscie kogos kto chce zrobic kariere polityka z ..tatuazem?
      Poczytajcie wypowiedzi chirurgow-kosmetykow jakie zabiegi stoja na 1-szym
      miejscu w "chirurgi kosmetycznej" u mezczyzn - i wtedy "krytykujcie".
      Ojca obowiazkiem jest przed takimi zyciowymi pulapkami wlasnego syna ustrzec!.
      Co pozniej dorosle dziecko zrobi ze swoim zyciem - jego sprawa!.

      Czytalem kiedys artykul o mlodych kobietach ktore skarza sie na fakt iz ich
      pracodawcy WYMAGAJA od Nich jako stroju "sluzbowego" - eleganckiego kostiumu
      i butow na tzw."szpilce" bo.... to podoba sie klientom! i... placz bez mala
      tych kobiet ktorych nogi nie wytrzymuja tej codziennej tortury!.
      Dla "panow" - stoja rownie wysokie wymagania aczkolwiek moze nie dotyczace
      stroju.
      Przedstawilem SWOJ, subiektywny punkt widzenia - mozna sie z nim zgodzic - lub
      nie. Personalizowanie, przyjmowanie jako OSOBISTY "atak" na kogokolwiek -
      uwazam za zbyt swobodna interpretacje mojego stanowiska.

      Pan zalozyciel tego FORUM napisal:
      "Chcialbym stworzyc miejsce do swobodnej wymiany zdan na kazdy temat i dla
      kazdego zainteresowanego; w koncu korzystajac z anonimowosci jaka daje
      internet, mozna dzielic sie doswiadczeniami latwiej niz w zyciu codziennym.
      Jedyna restrykcja jest to, ze dozwolene od lat 40-tu"

      ZAPOMNIAL tylko dodac iz ON decyduje co znaczy: "SWOBODNA wymiana zdan".
      Poklasku klakierstwa moze byc pewny - przeciez On taki mily!.

      Nie umiem byc "taki mily", nie umiem zachowywac sie jak nastolatek skoro
      jestem "stary kon" i przezylem swoje.
      Nie umiem kochac wszystkich kobiet i plesc Im nic nieznaczace "komplementy".
      Ani mnie, ani tym Paniom nic z tego!.
      Lubie kobiety, nie "wszystkie", - cenie te madre, rozsadne, normalne
      i naturalne w swoich zachowaniach i obyciu.
      To jest jak... z muzyka! - kocham, ale nie kazda kakofonie dzwiekow!.
      Moge zyc bez: techno czy najnowszych produkcji muzycznego "biznesu" - byloby
      trudniej bez Mozarta, Brahmsa czy Vivaldie'go, zle byloby (dla mnie!)gdyby nie
      bylo klasycznego jazzu.

      Napisalas do mnie "Popeyu odbraz sie" - mile to i sympatyczne w intencjach.
      Tylko ja - nie bardzo pasuje do tego forum.
      Z praktyki wiem iz jest to "kobiecy klubik" polaczony z wizytami panow ktorzy
      wszystkie Was BARDZO KOCHAJA - i... niech takim zostanie.
      Moje wpisy nt.: stosunkow damsko-meskich, z pozycji "szowinisty" - tez nie
      laskotaly specjalnie Waszego EGO! -smile).
      Nic nie poradze! - ja na ten "temat" po tak dlugiem stazu malzenskim po prostu
      nie umiem na "powaznie" -smile).
      Kocham swoja Zone, pogodzilem sie z Jej odmiennoscia, cenie Ja za
      wyrozumialosc, zaradnosc i partnerski stosunek do mnie - co nie znaczy , ze...
      tak do "konca" Ja rozumie -smile.
      Ja - nie rozwiode sie nigdy!, napewno nie dla "mlodszej" ale, hmmmmm ... co Ja
      trzyma u boku takiego "typa" jak ja - bedzie zawsze dla mnie zagadka -smile))).

      Pisalem juz kiedys, z okazji choroby Twojego p.Malzonka iz sam znam ta chorobe
      z "praktyki".
      Moj lekarz-kardiolog, - jednoczesnie dlugoletni kolega i znajomy opowiadal mnie
      przed laty o wlasnych problemach wychowawczych ze swoim synem.
      Osiedlil sie w Niemczech przed ca: 20-tu laty, zaraz po Studiach na Slaskiej
      Akademi Medycznej. Tutaj juz - zrobil specjalizacje z kardiologi i przez 5 lat
      pracowal w Szpitalu.
      Kiedys, korzystajac z okazji - odkupil prywatna praktyke od lekarza idacego na
      emeryture - jest to o tyle istotne iz zapozyczyl sie niesamowicie (ok: 1 Mln
      owczesnych DM) i w zwiazku z tym "tyral" po 12 -14 godz/dobe by pozyskac
      pacjentow i utrzymac duza praktyke (2-ch lekarzy i ca 8 osob personelu
      medycznego).
      Zona, zrezygnowala z pracy, - wychowywala ich syna i "prowadzila dom". On - w
      domu "gosc" - praktycznie tylko spal i jadl sniadania-smile.
      Pech chial iz powaznie zachorowal jego mieszkajacy w Polsce tesc i malzonka na
      tydzien pojechala do Polski - jego obligujac do poswiecenia wiecej uwagi
      13-letniemu wtedy synowi.
      Nieszczesciem syna iz akurat wtedy zadzwonil jego opiekun klasowy i "poskarzyl"
      sie ojcu iz synek nie przygotowal terminowo jakiejs pracy semestralnej.
      Moj kolega - ktory zdawal sie na malzonke w pracy "wychowawczej" - udal sie do
      pokoju latorosli by z nim "porozmawiac" i... zastal pierworodnego przy grze
      komputerowej, w strasznym balaganie i sluchajacego muzyki, ze "sciany sie
      trzesly".
      Powiedzial co o tym sadzi i dal mu 1/2 godziny na posprzatanie pokoju
      i polozenie sie spac a rano - zapowiedzial rozmowe nt: sukcesow "naukowych"
      synalka -smile
      Po 1/2 godz - nie zmienilo sie NIC i na odnosna uwage synus odpowiedzial iz
      jezeli go ojciec nie przestanie "szykanowac" to on NATYCHMIAST pojdzie do
      dyzurujacego Urzednika Jugendamtu (Urzad d/s mlodziezy), poskarzy sie na Ojca
      i dopiero bedzie mial "stary" klopoty.
      Gerard, - opowiadajac mnie ten fakt - stwierdzil: NIGDY nie krzyknalem nawet na
      syna, Zona - mowila mnie iz dzieciak jest w "trudnym wieku", ale nie mialem
      czasu sie tym powaznie zajac - lecz wtedy wzialem jakis kabel elektryczny
      i stluklem mu dupe do krwi - otworzylem drzwi i powiedzialem: TERAZ idz do
      Jugendamtu - bo NAPRAWDE masz powod! - wzial go za kark i...wyrzucil za drzwi!.
      Byl wieczor styczniowy, zimno i padal sniezek - godz ca.22°°.
      Za 1/2 godz - cichutkim pukaniem synalek poprosil o otwarcie drzwi (byl w
      pizamie, kapciach i... bez klucza).
      Rano - byl posprzatany pokoj, za 2 dni oddana praca semestralna a Malzonka po
      powrocie nie mogla sie nadziwic jak bardzo ZMIENIL sie jej synus!.
      Dzisiaj - synalek juz dorosly, konczy studia medyczne w Heilderbergu i nie
      sprawial rodzicom "specjalnych" problemow wychowawczych.

      Jezeli ja i moj kolega jestesmy "nienormalni" to mamy satysfakcje iz przez
      swoj "niepedagogiczne podejscie i metody" nie mielismy specjalnych problemow
      z dziecmi -smile.
      Inni - moga niedoro
      • mammaja Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 22:55
        Drogi P.Jak zapewne zauwazyles rozmaite sa poglady na tym forum.Ja moze
        formuluje swoje bardziej delikatnie,ale niejednokrotnie stwierdzales ,ze
        myslimy podobnie.Wiec czemu przejmujesz sie tak tym,ze akurat ktos inny mysli
        inaczej.Poza tym oprocz nieszczesnego watku o tatuazu na przestrzeni
        ostatniego miesiaca rozmawialismy o wielu innych ciekawych rzeczach i chyba
        fajnie bylo sie troche czasem posprzeczac i pozartowac.Czy koniecznie mamy ci
        tu pisac komplementa?Wystarczy chyba tytul tego watku,zebys zrozumial
        koniecznosc twojej obecnosci na tym forum , bo przeciez jak juz pisalam,tak
        pieknie sie roznimy!
      • mammaja Re: Popayu odbraź się PS ostatni raz o t. 02.09.03, 23:00
        W niedziele spotkalam syna moich przyjaciol,lat ok.28,a ze cieplo bylo
        mlodzieniec mial na sobie bermudy,ukazujace spory tatuaz na goleniu.Spytalam
        wiec czy to taki "chwilowy" czy "na stale". "Niestety na stale - mruknal - ale
        juz mam go serdecznie dosyc"......
        • lablafox Re: Popayu odbraź się 02.09.03, 23:19
          Popeyu - każdy ma swój sposób na życie, wychowanie itp. . Każdy swój . Cenię
          to co piszesz i dlatego brakuje mi treści twoich wypowiedzi, choć nie zawsze
          się z nimi zgadzam . Ciągle jednak zastanawiam się dlaczego zawsze
          tak "gromko" głosisz swoje prawdy.Przecież to samo można powiedzieć
          spokojniej , bez epitetów , sens ten sam. Różne podejścia do tej samej sprawy
          budzą refleksje i moga prowadzić do zmiany zachowań.
          Zastanawiasz się co trzyma Żone u twojego boku - pewnie miłośc , miłość do
          Ciebie .Sądze też ,że Panowie forumowi nie nam mówią ,że nas kochaja tylko ,że
          kochaja swoje osobiste 40+.
          Pozdrawiam lablafox
      • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 23:04
        Popaye"ku/przepraszam Ciebie za to zdrobnienie/osobiscie bardzo cenie Twoje
        posty,pozwalaja mi pewne rzeczy zobaczyc we wlasciwych proporcjach,np.
        proznosc kobieca/mam na mysli moja wlasna/ i w wielu sprawach zupelnie sie z
        Toba zgadzam,w innych nieco mniej,ale to chyba nie szkodzi.
        Mysle,ze gdybysmy wszyscy tu mieli te same poglady nie byloby nam tak fajnie
        rozmawiac.
        Nie mozemy siebie wzajemnie indoktrynowac,nie mam tu na mysli siebie tylko tak
        ogolnie,nie trzeba rowniez pewnych opinii odrazu brac do siebie i sie
        obrazac.Nie mam tu na mysli Ciebie.
        Najwazniejsze,ze sie odezwales
        pozdrowka
        ml
      • warum Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 23:06
        Popaye, kolejny raz poruszyles ten watek rodznnych wzorcow : rodzice -dzieci,
        malzonkowie. Nie skomentuje,zeby nie wzburzac Cie ponownie, choc ostatnim razem
        naskoczyles na mnie bez powodusad Na dobranoc powiem tylko: zbyt duza swoboda
        oglupia, ale kazdy przymus skutkuje odwrotnie .I.... ciesz sie swoim
        szczesciem, bo nie kazdy je ma. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje, przy
        kolejnym temacie znow sie wlaczyszsmile
    • wedrowiec2 Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 23:03
      Krótko jestem na tym forum. Nie znam jeszcze animozji tu występujących, czy
      różni światopoglądowych. Forum zostało, tak rozumiem, dla wszystkich osób po
      czterdziestce. Założyciel nie ingeruje w odbywane dyskusje, nie zabrania nikomu
      wstepu. Masz takie same prawo zabierać głos jak inni, mieć swoje poglądy. Inni
      moga się z nimi zgadzac lub nie. Taka jest idea forum, idea dyskusji - spierac
      się, ale nie obrażać. W Twoich wypowiedziach przewinęły się parę razy
      uniwersytety (także w moim ukochanym Heudelbergu) czy inne wyższe uczelnie.
      Wiesz więc jak trzeba dyskutować. W rózny sposób mogą byc podejmowane polemiki -
      poważny, żartobliwy, złośliwy, ironiczny. Nie znamy się osobiście, nie
      potrafimy ocenić jaki był rzeczywisty zamysł naszego rozmówcy. Mimika,
      intonacja często więcej oddaja z wypowiedzi niz jej strona werbalna. Niedawno
      zostałam "postawiona na baczność" na innym forum, tylko dlatego, że ktos źle
      zrozumiał moja zartobliwą wypowiedź. Trudno - Forum Książki mimo to będę
      odwiedzać. I Ciebie tez proszę, nie opuszczaj nas. Nie zawsze rozmowy sa błacha
      paplaniną. Często, a nawet częściej sa to ozywione rozmowy o duzym ładunku
      intelektualnym
      Pozdrawiam
      • popaye Dzieki Wam za slowa otuchy i ...milego wieczoru 02.09.03, 23:25

        Drogie Panie,-

        moj wpis sie "obcial" - nie poznalyscie jego ostatnich 3-ch zdan -smile
        Jest mnie glupio - wyglada jakbym czekal na Wasze zachety.
        Ja naprawde Was polubilem i zawsze ostatnim moim zamiarem bylo siac ferment
        nieporozumien, klotni czy sprzeczek jak rowniez kogokolwiek personalnie obrazac.
        Temat "wychowawczy" uwazam za zakonczony - nie jestem ekspertem i nie mialem
        zamiaru zajmowac sie nim wiecej jak rowniez polaczona z problemami rodzinnymi -
        patologia spoleczna.
        Wsrod Was sa pedagodzy i lekarze "duszy" - ja znam sie na zupelnie czym innym.
        Zycze Wam milego wieczoru a sam - poczytam sobie wreszcie jakas interesujaca
        ksiazke,- zanim nie zasne -smile
        Dla obydwu stron bedzie wiecej pozytku -smile
        Buziaki dla Was wszystkich.
    • glodn-y Re: Czy zuważyliście?! 02.09.03, 23:14
      Czasami nasze wirtualne rozmowy'przeradzają się w dyskusje,
      twarzą w twarz(bużka w bużkę to kobietki)
      • warum Re: Czy zuważyliście?! 02.09.03, 23:17
        Ale czy zauwazyliscie te " jednosc" /no prawie/ pogladow, chociaz wcale sie nie
        slyszymy? jednoczesnie odpowiadamy ,a nie czekamy z kontra co powie
        kolezanka/kolegasmileMoze to sposob na " cicha" klotnie?smiledobranoc.
    • dab12 Re: papaye 02.09.03, 23:22
      Zależy czego kto szuka i oczekuje po forum. może być to miły klubik damski ze
      sporadycznymi wizytami panów ( tak naprawde to jest ich tu chyba dwóch).
      Może być coś więcej. Nie lubię zwierzeń i o swoich [prawdziwych problemach nie
      odważyłabym sie pisać bo dotycza nie tylko mnie). uznaję odpowiedzialność za
      konsekwencje swojego postępowania czy działania. uznaje tez prawo moje do
      popełniania błędów i naprawiania ich. mimo wszystko zycie nie jest tak logiczne
      jak matematyka.
      lubie czytac twoje wypowiedzi ale czasem wydaje mi sie, że dla własnego
      bezpieczeństwa narzuciłeś sobie pewne bariery, których nie przekroczysz bo może
      to być niebezpieczne dla ciebie. i zrobiłeś to bardzo swiadomie.
      być może ominęło cie coś w życiu ważnego - ale to twój wybór.
      Sa to spostrzeżenia po powierzchownym czytaniu twoich wypowiedzi (mam za mało
      czasu zeby siedziec w internecie).

      czasmi takie "głupie" pogawedki na forum pomagaja mi nabrac dystansu do
      siebie, cos napisane traci ostrość i tyle.
      Nie przekonasz wszystkich do swoich poglądów. Masz zupełną racje - ale w
      swojej sprawie, w swoim życiu.
      Jeżeli ktoś cie tu "strofuje" to za to, że odbierasz innym prawo do układania
      ich życia po swojemu. Ale lepiej się nie obrażaj .
    • wedrowiec2 Re: Popeyu odbraź się 02.09.03, 23:27
      To jeszcza raz ja, wedrowiec. Przytoczę krótka opowiastke o tolerancji.
      Październik, ubiegły rok. Prowadze pierwszy wykład dla studentów pierwszego
      roku. Po zakończeniu wykładu podchodzi do mnie młody mężczyzna w chustce na
      głowie (to chyba nazywa się bandanka) i przeprasza za swój wygląd. ja
      oczywiście zaczynam protestować, że nie wyglad itd, ale on wyjasnia, że jest po
      operacji mózgu, blizny są brzydkie, włosy nie odrosły. po kilku tygodniach ten
      sam student usprawiedliwiając swoją nieobecnośc na seminarium nawiązuje do
      naszej poprzedniej rozmowy. Opowiada, jak został potrakowany przez osobę, która
      prowadziła nastepny, po moim, wykład; został zbesztany, i żadne próby
      tłumaczenia nie zostały przyjęte. Nie sądżmy ludzi po ich wyglądzie, bo nasze
      pomyłki moga byc dla nich bardzo przykre.
      Pozdrawiam
    • mammaja Re:Milego wieczoru,Popaye! 02.09.03, 23:38
      No dobra ,idz sobie poczytaj ksiazeczke,a jak ci przyjdzie ochota to wroc bo
      juz mnie to zaczyna wkurzac!
    • ewelina10 Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 09:52
      Przy kawce... zanurzyłam się w forumowe towarzystwo i przypomniałam sobie
      fragment z książki pewnego mędrca:
      Przyjechał dziennikarz do /jakiejś tam/ wioski indyjskiej, ażeby wyjaśnić
      smierć jednego jej mieszkańca.
      Zdziwiony pyta się .... ludzie, dlaczego go ukamieniowaliście, przecież to taki
      był mądry człowiek.
      ......Panie, pan też by z nim długo nie wytrzymał. Bez przerwy tylko nas
      pouczał - a to jak mamy się zachowywać, jak się ubierać, co wypada a co nie, co
      należy zrobić a czego nie, jak się poruszać, ile razy i jak jadać, o której
      chodzić spać i z kim, ile razy..... wreszcie my nie wytrzymalim i go.....
      • ewelina10 Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 09:53
        ..... i wreszcie będzie spokójsmile
        • mammaja Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 10:45
          A ja ciagle mysle ze Popayek wroci i bedzie ciekawiej!To ty,Ewelinko,zawsze
          narzekalas ,ze lukier na tym forum.Poza tym powinien byc ogloszony okres
          ochronny na panow (chcialam napisac samce,ale to moze malo elegancko),bo nam
          wygina!
          • ewelina10 Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 11:05
            ..... nie, to napewno nie podlega dyskusji, że nasz kochany popayek musi wrócić.
            Uwielbiam czytać to co on napisze, zwłaszcza - kiedy "pali fajkę'i opowiada nam
            te swoje dykteryjki ze swoistym popayowym humorkiem. Siedzę sobie wtedy
            cichutko, spokojniutko jak "myszka pod miotełką" i się relaksuję.

            mammaiko - tak między nami na uszko - pomimo mojej uszczypliwości, ja naprawdę
            kocham ten świat i jest niewielu ludzi /jeśli wogóle są tacy/ których bym nie
            lubiła.
            A zwłaszcza moich kochanych forumowych przyjaciół. Nawet podczas pracy się
            urywam i wpadam tu do was.smile))) chociaż tak tyciuteńko, odrobineczke Was
            troszeczkę "poweselić". Sama wiesz, że w realu nie zawsze jest do śmiechu.
          • ewelina10 Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 12:00
            mammaja napisała:
            > Poza tym powinien byc ogloszony okres
            > ochronny na panow (chcialam napisac samce,ale to moze malo elegancko),bo nam
            > wygina!


            A co to takiego samcesmile))
            "Samce uciekły! Lamia, oddaj nam samców!
            Jutro też Wam uciekniemy."

            Popay - i tak o nas swoje zdanie ma:
            "Wiem! Wiem! Sfiksowałyście boście chłopa dawno nie miały!
            Siedzimy tu już osiem dni i nic. Ja rozumiem - panie na służbie."

            popayku - czy ewelince wytłumaczysz:
            "co to znaczy mieć chłopa?
            Prawdopodobnie chodzi o męską służbę domową bardzo rozpowszechnioną w XX wieku."

            popayku - a do czego oni służyli???
            "No, używało się ich w większości wypadków do pracy....

            mammajo - a może tych chłopów jest tu więcej niż nam się to wydaje:
            "To taka z ciebie ekselencja?
            To nas tu o mało nie wykastrowały,
            a ty cycki sobie będziesz cyganie przyprawiał?

            Ps- mnie też chyba zaraz ...- kastrować nie ma z czego, ale wylać z pracy....
            Już, już rozłączam się. smile))))))))))))))))))
            • mammaja Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 12:21
              No to sie wreszcie troche usmialamsmile))))))
          • em_em Re: Popeyu odbraź się 03.09.03, 14:38
            mammaja napisała:

            > Poza tym powinien byc ogloszony okres ochronny na panow (chcialam napisac
            samce,ale to moze malo elegancko),bo nam wygina!

            hihi - a mnie się do tej sytuacji jakoś sam nasuwa komentarz "terytoria
            obsikane"
            (ojoj - teraz chyba podpadłam wszystkim)

            mam nadzieję że wywietrzeje
            • em_em Re: do wiadomości Popey'a 03.10.03, 08:12
              em_em napisała:

              > ... jakoś sam nasuwa komentarz "terytoria obsikane"

              chodziło mi dokładnie o to co napisałam "TERYTORIA" - o drażliwość typową dla
              mężczyzn - a nie któregokolwiek z was - i jeśli ten wpis miałeś na myśli, to
              konkluzja "kundel sikający na pańskim trawniku" jest zdecydowanie
              nadinterpretacją
              piszę to po przeczytaniu Twojego wpisu w wątku "Zastanawiam się" - nie chcę tam
              zmieniać tematu
    • mammaja Re: Popeyu odbraź się 02.10.03, 23:18
    • mammaja Re: Popeyu odbraź się 02.10.03, 23:19
    • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 02.10.03, 23:22
      Popaye,ku....zniknales bez slowa!Nierozumiem dlaczego!A jesli masz nas dosyc
      to choc powiedz "do widzenia"
      ml
    • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 22:56
      • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:05
        Po poczytaj ten watek od poczatku do konca!!! I wyciagnij z tego wniosek!
        Podpowiem Ci jaki-jestes lubiany!!!
        ml
        • iremos Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:06
          Przyłaczam się do mariiludwiki
    • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:11
    • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:12
      SPAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAMMM
      ml
      • wedrowiec2 Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:18
        • wedrowiec2 Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:20
          Popeyu - jesli chcesz miec na sumieniu zycie 150 studentow medycyny, to nie
          odzywaj sie. W tej chwili ukladam pytania do kolokwium testowego. Z kazda
          chwila Twojego milczenia pytania staja sie coraz bardziej trudne, a odpowiedzi
          ułozone podstepnie.
          • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:29
          • warum Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:29
            Kurcze, po takim diktum jak popayE-k sie nie wzruszy... to juz nie wiem co
            robic. hlip hlip- chyba ci twoji studenci beda musieli zrobic zrzutke na
            jakis 'zalacznik" poruszajacy serce ...Glodny rzuc kolejny tekst!Musi ulec.
            • iremos Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:38
              • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:42
                Zlituj sie i odezwij sie!!!Przez Ciebie studenci beda "cierpiec".
                ml
              • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:43
                A pomysl,jak Mm sie zdenerwuje a Jej nie wolno teraz denerwowac!!!!!
                ml
            • glodn-y Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:42
              Co mam zrzucić,on w chłopakach nie gustuje-więc majty zostaną na swoim
              miejscu
              • glodn-y Re: Popeyu odbraź się 01.11.03, 23:45
                Chyba coś gdzieś żle przeczytałem
    • marialudwika Re: Popeyu odbraź się 02.11.03, 00:01
      Dobranoc!!!! Jutro c.d. nastapi!!!!
      ml
    • wywrot53 Re: Popeyu odbraź się 04.11.03, 01:04
      po raz pierwszy na forum uŻyję niecenzuralnego słowa sad(((

      Popaye, nie wk....aj lwa wink)))

      WRACAJ !!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka