summerdays
29.07.04, 09:04
Musze sie troszke pozalic :) I to nawet nie dlatego, ze szukam rady co z tym
fantem zrobic, tylko musze sie wygadac.
"Forumuje" biernie juz blisko rok, odzywam sie rzadko, to prawda. Mezatka
jestem od miesiaca i troszke. Wczesniej z juz-mezem razem nie mieszkalismy i
jak to bywa teraz wychodza rozne "kwiatki" we wspolnym zyciu... Jednym z nich
jest wirtualny swiat komputera i RPG. Troche na to bylam przygotowana, bo
mnie sama siec potrafi wciagnac na dlugi czas (wbrew rozsadkowi) np. forum.
Sama przed soba tlumacze sie, ze reaguje tak i czuje sie poszkodowana z
powodu przeprowadzki, chwilowej przerwy w pracy i tego ze malo mam tu
znajomych (vide przeprowadzka :) No i powiedzcie same, niby wszystko rozumowo
potrafie sobie wytlumaczyc i sama sie dziwie SKAD ta zazdrosc sie bierze?
Powiedzcie czy Waszym mezom tez zdarza sie tak "wsiaknac" w komputer, albo
jakies inne hobby, ze swiata nie widza?
Nie gniewajcie sie, ten sam post umiescilam na emamie... tez sa tam fajne
dziewczyny i czesto z duzym doswiadczeniem zyciowym :)
pozdrawiam Was cieplutko
Summer