Dodaj do ulubionych

poświątecznie

27.12.05, 09:57
Nie objadłam się, ale się pochorowałam. Katar mnie rozłożył w nocy po wigilii
i święta były dla mnie męczarnią zamiast przyjemnością. Z własnej głupoty, bo
tydzień temu przemoczyłam stopy, upociłam się w płaszczu, ale zamiast
zbombardować się malinami od razu, czekałam na rozwój sytuacji.
Buuu! Smark.
Obserwuj wątek
    • lisek78 Re: poświątecznie 27.12.05, 13:41
      Nie jesteś,Deczi w tym sama - mój połówek rozchorował się
      wczoraj.Smarka,kicha,prycha itd.Wiesz,co znaczy chory chłop w domu,prawda?Poza
      tym muszę samodzielnie wymienić opony na zimowe i posprzątać auto,a to nigdy nie
      było moją mocną stroną. Życzę zdrowia i pozdrawiam cieplutko!
      • deczi Re: poświątecznie 27.12.05, 15:55
        Oj, wiem. Mój najmilejszy co roku przechodzi ostre, ale krótkie na szczęście
        przeziębienie. Święcie wierzy, iż dużo reklamowanych leków=zdrowie, w efekcie
        czego mam mu kupować kilka specyfików z tą samą subst. czynną. PRzyrządzam
        mleko z czosnkiem i herbatki, śpię osobno, bo on się poci...
    • arieletka4 Re: poświątecznie 27.12.05, 15:47
      A mnie dziecko dostało ciężkiej wiatrówki :((((( Obsypana, z gorączką, marudna,
      no jednym słowem biedna. W związku z tym, że przechodzi tę ospę wyjątkowo
      ciężko, sylwester stoi pod znakiem zapytania :(( Cóż, mówi się trudno, będzie
      miła już z główki to paskudztwo, a my... hmm, w tym roku spędzimy sylwka w
      domu, raz można :)
      • deczi Re: poświątecznie 27.12.05, 15:57
        Łoj, ta ospa... Lata temu przerwała moją błyskotliwą karierę naukową, bo
        właśnie miałam jechać na drugi etap olimpiady biologicznej i rozpocząć
        przygotowania do ol. z polskiego. Niestety, wielkich krost nie dało się nijak
        ukryć pod włosami.
        Współczuję.
    • moboj Re: poświątecznie 27.12.05, 16:47
      oj, my w sumie też lekko przeziębieni a tu sylwester zbliża się wielkimi krokami.
      • iwona-mama-majki Re: poświątecznie 28.12.05, 10:45
        ehhh widzę, że choróbska dopadły nie tylko mnie :( Ja dzień przec wigilią
        rozłożyłam się na dobre, niewiele ze mnie było pozytku podczas świąt, na
        szczęście mała zdążyła się wykurować i mam nadzieję, że do sylwestra jakoś
        dotrwam i poszaleję :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka