moonicaa
11.08.04, 12:32
Problem dotyczy mnie i rodziny mojego męża. Kiedy bylam w ciąży, opiekowala
sie mną tylko moja rodzina i mąż (bylam na podtrzymaniu). Tesciowie i
rodzenstwo nawet nie proponowali swojej pomocy, dla nich byla ona zbędna.
Trudno - myślalam. Tacy już są. Ale kiedy urodzilam, nagle wszystko sie
odmienilo. Teraz to tesciowie chca mi chować dziecko, a siostra i brat męża
bez przerwy mnie nagabuja i zarzucaja mala prezentami. Caly czas slysze
tylko" Corcia tatusia" jaka ona do niego podobna. A o mnie dalej nic. A
przeciez to ja rodzilam i ja jestem jej matka, a oni sie zachowuja jakbym
miala najmniejszy wklad w cala ta sytuacje! Strasznie mnie to denerwuje, bo
akurat teraz jestem samowystarczalna i moge zajac sie dzieckiem sama,
ewenualnie mam do pomocy mame. Ale im to nie odpowiada, bo przeciez to ICH
wnuczka!! Chyba padne, tylko nie wiem czy ze smiechu, czy z nerwów!!