pandora_
21.08.04, 18:25
Może to i nudne, ale chyba zacznę kolejny wątek pt. "Teściowa". Dzisiaj
zachowanie tej pani przeszło wszelkie granice - kiedy tłumaczyłam jej, w co
przebrać małego, kiedy przebrać Pampersa i nakarmić itp., ostentacyjnie
odwróciła się do mnie plecami i poszła do drugiego pokoju. Szlag mnie trafił,
męża też, wkurzyliśmy się - ale najgorsze jest to, że runęło moje marzenie o
powrocie do pracy, bo nie stać nas na opiekunkę. A miało być tak pięknie i
znów kobiecie odbiło. Ależ jestem rozgoryczona. Strasznie :( Za to teraz wiem
na pewno, że już w życiu nie spróbuję, choć naprawdę się starałam...to chyba
jednak bezcelowe, bo ile razy można dawać się tak upokarzać i znieważać -
słowem, gestem... Ech, potrzebowałam się wyżalić.