Dodaj do ulubionych

biedne ludki

29.10.04, 11:46
Zastanawiam się, po raz kolejny zresztą, skąd tyle złośliwości i zwykłego
chamstwa płynie od ludzi. Również na tym forum.
Forum ma przecież formę otwartą - i jeśli jakiś wątek mi się nie podoba, to
go nie czytam i nie komentuję.
Podobnie w życiu. Unikam takich gnid i ich poglądów, a jeśli już muszę się z
nimi kontaktować - potrafię się skutecznie zdystansować.
Zachowanie gnidy świadczy tylko o niej samej, zastanawia mnie natomiast
geneza takiej postawy wobec innych.
Czy to skutek skrzywdzenia przez bliską osobę?
Czy raczej wredne "geny"?
A może - z powodu wieku i płci - problemy z hormonami?
A może za mało seksu?

Mam taką szefową.
Impertynencka, zarozumiała baba z tupetem. Pomyśleć że tyle wydaje na kremy,
a jedna dawka jadu wysyczona w kierunku innych i całą kurację odmładzającą
szlag bierze.

Miałam taką daleką ciotkę.
W końcu wszyscy od niej uciekli. Zmarła samotnie na serce, prowadząc cichą
wojnę z sąsiadami.

Jak bardzo muszą być skrzywdzeni tacy ludzie, żeby nie mieć w sobie ciepła i
zadowolenia z życia?
W sumie to takie biedne ludki.
Zapieklone w swojej złości i wymyślaniu coraz to nowszych kopniaków.
Czerpiące zadowolenie z cudzej przykrości.
Żyjące z mottem homo homini lupus est.
Z zawziętymi ustami i takimi gruzełkami na policzkach.
Brrr.
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: biedne ludki 29.10.04, 11:50
      Zastanawiam się, po raz kolejny zresztą, skąd tyle złośliwości i zwykłego
      chamstwa płynie od ludzi.

      Autor: karo_lina79

      Odpierdol sie w końcu ode mnie, bardzo Cie proszę.

      BEZ KOMENTARZA.





    • dr_tusia Re: biedne ludki 29.10.04, 11:51
      > Zastanawiam się, po raz kolejny zresztą, skąd tyle złośliwości i zwykłego
      > chamstwa płynie od ludzi. Również na tym forum.
      > Forum ma przecież formę otwartą - i jeśli jakiś wątek mi się nie podoba, to
      > go nie czytam i nie komentuję.
      > Podobnie w życiu. Unikam takich gnid i ich poglądów, a jeśli już muszę się z
      > nimi kontaktować - potrafię się skutecznie zdystansować.
      > Zachowanie gnidy świadczy tylko o niej samej, zastanawia mnie natomiast
      > geneza takiej postawy wobec innych.

      Tak sobie myslę, że na to jest tylko jeden sposób- otaczać się ludźmi, którzy
      myślą i czują podobnie, zbudować sobie swój świat oparty na zdrowym
      krytycyźmie, pewnej dawce odporności, własnych marzeniach i ciepłych uczuciach.
      A czasem zdarza się ktoś, kto pozazdrości łagodnosci i życzliwości i chce się
      tego nauczyć- i wtedy przy odrobinie wysiłku można swój świat powiększać...
      Ładna utopia? Nie do końca. To z doświadczenia.
      Pozdrowionka ciepłe, szczere i życzliwe:))
      • maryanne69 Re: biedne ludki 29.10.04, 12:05
        A czasem zdarza się ktoś, kto pozazdrości łagodnosci i życzliwości i chce się
        tego nauczyć- i wtedy przy odrobinie wysiłku można swój świat powiększać...

        Skad wniosek, ze osoby przepelnione jadem Wam czegos zazdroszcza? Tego ze
        jestescie takie lagodne i zyczliwe. A czy to dobrze, bo mi sie wydaje, ze
        jednoczesnie jestescie bardo slabe psychicznie i wcale nie godzicie sie z
        krytyka dotyczaca Waszych osob. Trudno jest sobie z tym poradzic na tym
        okrutnym swiecie.
        Zlosliwosc jest domena ludzi inteligentnych :) Alleluja!
        • dr_tusia Re: biedne ludki 29.10.04, 12:15
          > Skad wniosek, ze osoby przepelnione jadem Wam czegos zazdroszcza? Tego ze
          > jestescie takie lagodne i zyczliwe.

          Zauwaz, Maryanne, ze nie napislam tego o nas, ale o kazdym. Kazdy czlowiek
          lepiej sie przeciez czuje, jesli jest rozumiany. Z pewnoscia tez w kazdym ktos
          znajdzie cos do pozazdroszczenia. To bylo baaardzo ogolnie powiedziane,
          przeczytaj jeszcze raz uwaznie:)

          A czy to dobrze, bo mi sie wydaje, ze
          > jednoczesnie jestescie bardo slabe psychicznie i wcale nie godzicie sie z
          > krytyka dotyczaca Waszych osob.

          Primo: lubimy sie z Karolina i w niektorych sprawach zgadzamy, ale nie jestesmy
          identyczne.
          Secundo: nie uwazam sie za slaba psychicznie, zawsze slyszlam od ludzi, ze
          jestem silna- nawet wtedy, gdy samej wydawalo mi sie inaczej, a krytyke
          przyjmuje- zalezy tylko od kogo i jak wyrazona.

          Trudno jest sobie z tym poradzic na tym
          > okrutnym swiecie.

          Moj maz ladnie to kiedys ujal:"mamy taki swiat, jaki sami sobie stworzymy".
          Nasz nie jest okrutny.

          > Zlosliwosc jest domena ludzi inteligentnych :) Alleluja!

          Zgadza sie. Ale brak zlosliwosci nie wyklucza inteligencji, nie prawdaz?:)
          • karo_lina79 Tusia:) 29.10.04, 13:01
            Tusia, jak miło Cie tu widzieć!!!
            Nie tylko na... wiesz;)
            • dr_tusia :))))) n/t 29.10.04, 13:46

          • oxygen100 do dr_tusi 29.10.04, 14:24
            :"mamy taki swiat, jaki sami sobie stworzymy".
            Nasz nie jest okrutny.

            Nasz tez nie jest, za to jest pikanty. Co zlosliwosci to zauwaz, ze juz nawet
            Krasinski pisal bajki pietnujace niektore ludzkie cechy (moze sie myle ale
            zawsze humanistka byla ze mnie taka jak za przeproszeniem koziej dupy traba).
            Byl zlosliwy?? Oczywiscie ze tak. Moze zbyt bezosobowy ale jednak. Na pewno
            oprocz zacnych pism medycznych czytujesz od czasu do czasu jakis dajmy na to
            tygodnik. Chocby Wprost czy cos takiego. Sa tam zlosliwe felietony i
            komentarze?? Oczywiscie ze sa. I nikt sie nie burzy z tego powodu i nie nazywa
            autorow GNIDAMI. Prawda??
            Moze wobec tego powiem wprost. Karolina drazni mnie swoim kategorycznym
            podejsciem do roznych spraw. Szkoda ze slowo pisne nie ma intonacji bo zapewne
            bylby to glos nie znoszacy sprzeciwu. Moze to jej jeszcze mlody wiek, ale
            sposob wyrazania mysli i szufladkowania tu zle a tu dobre jest nieco irytujacy
            nie sadzisz?? W zyciu nie jest jak w wojsku zony nie zawsze sa w domu a kurwy
            nie zawsze za plotem. Ale moze kiedys spojrzycie na wszystko z innej, oby
            szerszej perspektywy. pozdrawiam
            • moboj ja w kwestii merytorycznej:) 30.10.04, 12:30
              zapewne chodzi o Ignacego Krasickiego:) Krasiński i zjadliwe bajki raczej się
              wykluczają (Krasiński to ten od "Nie-Boskiej komedii").

              pozdrawiam:)
              • oxygen100 Re: ja w kwestii merytorycznej:) 31.10.04, 21:11
                No jasne, masz racje:)) Krasicki. Mowilam ze humanistka ze mnie jak z koziej
                dupy traba:))Moja polonistka wyrzucilaby mnie z lekcji za taka herezje.
    • maryanne69 Re: biedne ludki 29.10.04, 11:58
      No rzeczywiscie jestes bardzo zdystansowana...bardzo! No i wcale nie
      obrazalska!
      Czy nie zastanawialas sie czasem zeby pojsc do psychologa, bo cos ostatnio
      jestes taka podminowana i strzelasz piorunami.
      Mysle, ze powinnas dokladnie przeczytac swojego posta i chwile sie nad soba
      zastanowic.

      > Mam taką szefową.
      > Impertynencka, zarozumiała baba z tupetem. Pomyśleć że tyle wydaje na kremy,
      > a jedna dawka jadu wysyczona w kierunku innych i całą kurację odmładzającą
      > szlag bierze.

      Kochana, dobra masz szefowa skoro Cie jeszcze nie wywalila z roboty, hehe.
      • karo_lina79 Re: biedne ludki 29.10.04, 12:54
        Maryanne69,
        powiedz mi spokojnie, dlaczego tak się do mnie odnosisz? Naprawdę nie chce mieć
        z Tobą ani z nikim innym wojny.
        Czy ja Ci coś zrobiłam? Obraziłam Cię? Jeśli tak, to przepraszam. Zadziwia mnie
        Twoja nienawiść, nie tylko do mnie zresztą.
        Wchodząc na forum nie robię tego, żeby podsumować w złośliwy sposób jakąś
        wypowiedź. Inni, w znacznej większości, potrafią podejść normalnie do
        przewijających się tutaj wątków.
        Jeśli nie podobają Ci się moje wypowiedzi to dlaczego je czytasz? Jedyny
        wniosek jaki mi się nasuwa: to dlatego, że chcesz popisać się swoją
        złośliwością. Jeśli jest inaczej - to wyjaśnij mi, proszę.
        taki sposób komunikowania się nie wydaje mi się właściwy i nie ma to nic
        wspólnego z podejściem czy dystansem do siebie.

        A szefowa nie może mnie wylać, bo jestem na umowę o dzieło i ponieważ
        nawiązałam współpracę z inna frimą - krew ją zalewa, że miałam czelność
        sprzedawać moją wiedze i umiejętności jeszcze komuś.
        • maryanne69 Re: biedne ludki 29.10.04, 13:20
          Karolinko, ja Cie wcale nie nienawidze, tylko prowokuje do dyskusji, na
          poziomie, ktory najwidoczniej nie jest dla Ciebie osiagalny.
          Jestem osoba otwarta, mam moze zbyt radykalne przekonania i wkurza mnie jak
          mowicie ze one sa zle z zalozenia. Nikomu do tej pory na swiecie nie
          wyrzadzilam zadnej krzywdy, staram sie byc pomocna i niezle mi to wychodzi.
          I przykro mi ze nie mozecie mnie zaakceptowac takiej jaka jestem, a probujecie
          na sile zmieniac. Ja nie chce byc taka jak Wy.
          Mysle, ze forum nie sluzy tylko do tego, zeby sie glaskac wzajemnie po glowkach
          i sobie przyklaskiwac, ale tez po to zeby wymienic sie opiniami na rozne
          tematy, podyskutowac i czasem wyciagac zaskakujace wnioski.
          I nie jest tez moim celem popisywanie sie zlosliwoscia ani sprawiania
          komukolwiek przykrosci, wiec nie czujcie sie dotkniete.
          I ciesze sie rowniez ze trzymasz swoja szefowa w garsci, niech wie jedza kto
          jest gora.
          Pozdraiwam.
          • xapur Do Maryanne69 29.10.04, 13:39
            Zacznę od zacytowanie twej wypowiedzi.
            "Karolinko, ja Cie wcale nie nienawidze, tylko prowokuje do dyskusji, na
            poziomie, ktory najwidoczniej nie jest dla Ciebie osiagalny."
            "I nie jest tez moim celem popisywanie sie zlosliwoscia ani sprawiania
            komukolwiek przykrosci..."
            Dostrzegasz tu jakąś sprzeczność? Nie? Przeczytaj jeszcze raz. Dla mnie bowiem
            zachodzi tu wyraźna sprzeczność. Najpierw złośliwa uwaga dotycząca "osiągania
            poziomu", a później twierdzisz, że nie chcesz się popisywać złośliwością. Hm,
            rozdwojenie jaźni???
            Chyba nie po to piszemy coś na tym forum, by się wzajemnie obrażać i prawić
            sobie złośliwości (nie uważam tego za przejaw inteligencji)? W każdym razie ja
            nie wchodzę tu z takim zamiarem.
            • maryanne69 Do Xapur 29.10.04, 14:00
              W odpowiedzi na Twoje zarzuty odpowiem krotko i mam nadzieje wystarczajaco
              tresciwie: osoba, ktora w odpowiedzi uzywa zwrotu: ODPIERDOL SIE nie
              reprezentuje dla mnie odpowiedniego poziomu do dyskusji.
              Dostrzegasz prawidlowosc mojej wypowiedzi? Nie? Przeczytaj jeszcze raz.
              • xapur Ponownie do Maryanne69. 30.10.04, 01:43
                Nie wnikam w twoje stosunki z tą osobą. Wypowiedziałem się tylko odnośnie twego
                posta, w którym twierdzisz, że nie jesteś złośliwa, jednocześnie dodając
                złośliwe uwagi. Wydało mi się to na tyle interesujące, iż postanowiłem
                skomentować. Nie oczekiwałem, że komentarz ten ci się spodoba, natomiast miałem
                cichą nadzieję, że się nad nim zastanowisz. Przyznam, że wstawka o powtórnym
                przeczytaniu była ironiczna - może przesadnie. Po twojej odpowiedzi wnoszę, że
                mocno cię zirytowała. Na tyle mocno, że pomijasz zupełnie kwestię do której się
                odniosłem. Jeśli ktoś "nie reprezentuje dla ciebie odpowiedniego poziomu do
                dyskusji" - OK - twoja sprawa. Tylko po co udajesz, że wznosisz się ponad
                złośliwości itp. skoro w tym samym poście od nich nie stronisz. Właśnie ta
                nieścisłość mnie poruszyła, bowiem nie lubię dwulicowości. Jak coś lub ktoś mi
                nie pasuje - mówię to wprost bez kombinowania.
                OK - jeśli dotarłaś aż dotąd to miło, że nie piszę po próżnicy. Pozdrawiam.
            • oxygen100 Re: Do Maryanne69 29.10.04, 14:08
              Chyba nie po to piszemy coś na tym forum, by się wzajemnie obrażać i prawić
              sobie złośliwości (nie uważam tego za przejaw inteligencji)?

              Nie no umowmy sie na tym forum ZAKLADAMY FRAKI I KRYNOLINY I DYGAMY PRZED SOBA
              W UPRZEJMYCH DWORSKICH UKLONACH jak mniemam. A prym w tym wiedzia nasza
              wojowniczka o tolerancje i zrozumienie panna Karolina ktora nadziwic sie nie
              moze ile to chamstwa jest na swiecie po czym kaze sie cytuje "ODPIERDOLIC" od
              niej wszytskim ludzkim GNIDOM.
              Brawa dla tej pani. Karolina tak trzymaj!!!

              A ze zlosliwosci nie uwaza sie tu za przejaw inteligencji to smutne. Ja sie
              tylko nadziwic nie moge dlaczego traktujecie te wszystkie nieszkodliwe
              zlosliwostki z taka smiertelna powaga. No nie moge!! Ale widac to co niektorzy
              zwa szumnie mozgiem w moim przypadku jest jedna osamotniona komorka kotra
              nadaremnie szuka tam towarzystwa hehe
          • karo_lina79 Re: biedne ludki 29.10.04, 14:14
            Maryanne69, ale ja wcale nie chcę Cię zmieniać - nie podoba mi się tylko
            sposób, w jaki się do mnie odnosisz. Widzisz, znowu to robisz, kolejny raz
            próbujesz zrobić mi przykrość.
            A przykrością jest dla mnie oskarżanie o brak umiejętności dyskusji na
            poziomie, który wyznaczasz. Bo ja faktycznie nie umiem. I nie chcę rozmawiać w
            sposób oparty na złośliwości, a taka metodę wydajesz się narzucać.

            Tak się właśnie zastanawiam, które z Twoich przekonań są radykalne. Ale nie
            mogę sobie przypomnieć.
            Naprawdę mnie niczym nie zbulwersowałaś, ale w wolnej chwili przejrzę posty na
            forum. A może mi podpowiesz? Może faktycznie byłam dla Ciebie niemiła?

            Widzisz, z tego postu wynika, że czujesz się nieakceptowana na forum (z powodu
            tych radykalnych poglądów) - ale to na mnie się wyżywasz. Być może napisałam
            gdzieś, w którymś poście, że w czymś tam się z Tobą nie zgadzam, ale naprawdę
            postaram się to sprawdzić.

            Ja też nie zgadzam się w wielu kwestiach poruszanych na forum.
            Na przykład z dziewczynami, które uważają, że w wieku 20 lat są gotowe do
            małżeństwa, a przede wszystkim do macierzyństwa. Nie zgadzam się z poglądem, że
            dziecko to główny cel i szczęście w życiu. Nie zgadzam się z tym, że za wszelką
            cenę trzeba walczyć o związek.
            Nie wiem dlaczego, ale mimo tych różnic, z innymi dyskutuje mi się całkiem
            dobrze, bez obrażania się i czepiania słówek. I taka forma dyskusji - mimo
            odmiennych poglądów - odpowiada mi i chętnie ją podejmuję.

            Nie uważam, że czyjekolwiek poglądy sa złe z założenia. Jestem w stanie
            zrozumieć nawet zachowanie Mazi, chociaż na jej miejscu zachowałabym się
            zupełnie inaczej i czasem korci mnie, żeby napisać kila mocnych słów, aby
            reszcie do niej dotarło to, co widzą wszyscy czytelnicy jej postów. Ale jest
            jej wystarczająco trudno i moje emocje nie są usprawiedliwieniem do kopania jej
            jeszcze bardziej.

            > I przykro mi ze nie mozecie mnie zaakceptowac takiej jaka jestem, a
            probujecie
            > na sile zmieniac. Ja nie chce byc taka jak Wy.
            Mnie też jest przykro, gdy naśmiewasz się z tego że mam kryzys w związku.
            Dlaczego więc od innych oczekujesz zrozumienia dla siebie, a cieszysz się, że i
            mnie nie zawsze się układa i boje się o mój związek?
            Nie chcesz byc taka jak "my". OK. Ja też nie chcę być podobna do nikogo innego.
            Tylko czy to nie jest mała sprzeczność? Reszta forum ma Cię akceptować, ale
            ponieważ wszyscy są inni, więc dajesz sobie prawo do bezlitosnego zachęcania do
            dyskusji. Błędne koło.
            Moim zdaniem takie podejście nie prowadzi do normalnej wymiany zdań. Chyba, że
            jednak już Ci na takiej, tu z nami - nie zależy.

            Maryanne, nie chcę wszczynać nowej kłótni - ale Twoje zachowanie przypomina mi
            trochę zachowanie dziecka, które chciałoby wejść do piaskownicy, a że czuje
            brak sympatii ze strony innych dzieci (prawdziwy czy nie) - na siłę tłucze
            wiaderkiem w brzeg tej piaskownicy, byle ktos je zauważył. Maryanne, przecież
            możemy normalnie pogadać. Lubię poznawać zdanie innych ludzi, uczyć się
            rozumieć pobudki ich działania. Chętnie poznam również Twoje - zwłaszcza w tych
            radykalnych przekonaniach.
            Przecież na tym forum naprawdę może być fajnie. Czemu nie chcesz spojrzeć na to
            w taki sposób, tylko od razu ostrzysz pazurki?
            Nie twierdzę, że ja jestem taka święta i zawsze wiem, co mam robić. Nie wiem.
            Ale nie boję się do tego przyznać, nawet za cenę postów przez Ciebie pisanych.

            > Mysle, ze forum nie sluzy tylko do tego, zeby sie glaskac wzajemnie po
            glowkach
            >
            > i sobie przyklaskiwac, ale tez po to zeby wymienic sie opiniami na rozne
            > tematy, podyskutowac i czasem wyciagac zaskakujace wnioski.
            No widzisz, znowu się zgadzamy. Ale jaki wniosek mam wyciągnąć, gdy piszesz, że
            ja tylko dostosowuję się do okoliczności i mój kryzys to odzew na wołanie
            publiki? Ja czytam to jak Twoją cichą satysfakcję. Już nawet nie wiem z jakiego
            powodu.

            > I nie jest tez moim celem popisywanie sie zlosliwoscia ani sprawiania
            > komukolwiek przykrosci, wiec nie czujcie sie dotkniete.
            Przyznaję, że czuję się dotknięta. Możesz to nazwać przewrażliwieniem:) Być
            może masz taki szorstko-ironiczny styl bycia, ja odbieram to jako wojnę
            podjazdową.
            Nie chcę żebyś prawiła mi koplementy czy była dla mnie bardzo miła. Nie
            potrzebuję kółka adoracji.
            Chciałabym po prostu, żebyś nie patrzyła na mnie jak na wroga. Może w Twoich
            oczach jestem słodką idiotką, co się cieszy z byle czego.
            Ale ta idiotka daje Ci prawo do tego wszystkiego, czego żądasz. Zrozum więc, że
            ja tez chciałabym być traktowana zwyczajnie, bez ciagłej "werbalnej kary" z
            Twojej strony.
            Przestańmy się siebie czepiać, dobrze? Tyle jest obrzydliwości wokół, w
            pradziwym życiu (szefowa...), że naprawdę nie widzę sensu kąsać się jeszcze na
            forum.
            • maryanne69 Re: biedne ludki 29.10.04, 15:17
              Nie chce mi sie juz. Ale jutro odpisze. Postaram sie zebys zrozumiala moj punkt
              widzenia.
    • dobry-dzien Re: biedne ludki 29.10.04, 15:19
      Karolina a ile ty masz lat, jesli wolno spytac i to nie tajemnica?
    • chrisb004 Czas na rozejm ! 29.10.04, 16:04
      Sorki ze sie wtracam, ale pisze tu z Wami jakis czas i szkoda, ze watki schodza
      na to kto jest bardziej zgryzliwy, kto udaje, kto ma sie ......, itd, itd.
      Dziewczyny nie wiem o co jest konflikt, ale czy nie sadzicie ze to ciagnie sie
      nieco za dlugo ? Kazdy jest tu mile widziany, kazde poglady sa przyjmowane.
      Ale prosze Was dosc tych komplementow "nawzajem" bo zacznie to przypominac
      SEJM. Moze mały browarek na zgode i dalej rozwiazywac problemy, udzielać rad.
      Jestescie z roznych biegunów, ale ludzie ktorzy tu wchodza chca od Was waszej
      pomocy, waszych pogladow - nawet jesli beda tak rozne.

      Pozdrawiam wszystkich,
      Chris
    • axy23 Re: biedne ludki 29.10.04, 19:26
      "Mam taką szefową.
      Impertynencka, zarozumiała baba z tupetem. Pomyśleć że tyle wydaje na kremy,
      a jedna dawka jadu wysyczona w kierunku innych i całą kurację odmładzającą
      szlag bierze."

      a ile jadu trzeba miec w sobie zeby tak miło oceniac innych?
      smieszy mnie ten twoj watek

      • maryanne69 Re: biedne ludki 30.10.04, 10:41
        No wlasnie zauwazylam ze nie ma sensu dalsza dyskusja. Skoro do karoliny zawsze
        musi nalezec ostatnie zdanie to daje jej ta satysfakcje, zreszta caly ten watek
        wydaje mi sie jalowy. Pozdrawiam wszystkich.MA.
        • woman-in-love Re: biedne ludki 31.10.04, 07:22
          no cóż, psychologia mówi, że znasz to, co masz w sobie :-)
    • oxygen100 Re: biedne ludki 01.11.04, 21:45
      Obowiazki natury zawodowej nie pozwolily mi za bardzo skupic sie na tym watku,
      ale wlasnie mam krotka chwilke.

      Unikam takich gnid i ich poglądów, a jeśli już muszę się z
      nimi kontaktować - potrafię się skutecznie zdystansować.

      Tak, to widac jak wielki dystans do siebie i wrednej rzeczywistosci prezentuje
      autorka nie traktujac sprawy emocjonalnie. W OGOLE!!


      zastanawia mnie natomiast geneza takiej postawy wobec innych. Czy to skutek
      skrzywdzenia przez bliską osobę?

      Skad ten pomysl?? osoba tak dojrzala i tak znajaca zycie powinna patrzec
      bardziej perspektywicznie a nie jak kon z klapkami na oczach.

      Czy raczej wredne "geny"?

      Tak. Laikom na ogol wydaje sie ze jesli czegos nie mozna wytlumaczyc
      racjonalnie to zapewne swe zrodlo ma w genach. A one biedactwa tylko koduja
      bialka. Niestety. Geny to nie zadne cuda kiju niestety. Nie ma czegos takiego
      jak wredne geny. Chociaz owszem moga byc zmutowane a ta mutacja moze objawiac
      sie pewnymi zaburzeniami na poziomie molekularnym, jak chocby transformacja
      nowotworowa. Tu niestety wiedza na temat zycia jako takiego i dojrzalosc
      okazaly sie mierne.

      A może - z powodu wieku i płci - problemy z hormonami?

      Brawo dla tej pani po raz kolejny!! Jaki to dowod dojrzalosci wypomninac komus
      wiek!!! Obys Ty sama dozyla takowego czyli jeszce jakies kilka lat. Bardzo ale
      to bardzo Ci tego zycze!! No i skad ta pewnosc ze menopauza nie dopadnie Cie
      zanim skonczysz 30 lat?? na Twoim miejscu nie staralabym sie wyzlosliwiac w ten
      sposob. Czy z chorzy i uposledzeni takze stanowia dla Ciebie obiekt
      niewybrednych zartow???

      > A może za mało seksu?

      Oczywiscie!! Wszak panna niedopchnieta z rzadka usmiechnieta powiadaja!!

      Mam taką szefową... Pomyśleć że tyle wydaje na kremy,

      Prosze,prosze czyzby nasza mlodsza kolezanka byla ZAWISTNA?? Nie wiem o pozycje
      moze o pieniadze?? Czy zawisc to cecha GNID czy DOJRZALYCH EMOCJONALNIE LUDZI
      jak TY??


      Miałam taką daleką ciotkę. W końcu wszyscy od niej uciekli. Zmarła samotnie na
      serce, prowadząc cichą wojnę z sąsiadami.

      Historia lubi sie powtarzac. Akurat tak sie sklada ze sklonnosc do
      dziedziczenia niektorych chorob moze byc dziedziczna. Nie boisz sie ze moze
      podzielisz jej los??

      Jak bardzo muszą być skrzywdzeni tacy ludzie, żeby nie mieć w sobie ciepła i
      zadowolenia z życia?

      Ot diagnoza postawiona przez swiatowej klasy psychiatre!! Tylko szkoda ze
      dystans o ktorym tu pouczylas nizsze istosty ludzkie (hm........ moze wrecz
      podludzkie)nie pozwala Ci patrzec na te zlosliwosci z dystansem i nie tak
      doslownie. Szkoda na prawde szkoda ze taka mloda i zapewne atrakcyjna
      dziewczyna ma tak slaobo otwarty umysl na swiat i na innych

      W sumie to takie biedne ludki.

      Naprawde to szlachetne ze okazujesz milosierdzie slabszym czyli gorszym od
      siebie.

      Zapieklone w swojej złości i wymyślaniu coraz to nowszych kopniaków.
      Czerpiące zadowolenie z cudzej przykrości.

      Czyli rokowanie pani doktor jest niepomyslne?? Moze nalezaloby zastosowac
      elektrowstrzasy??

      Zastanawia mnie tylko skad u autorki takie mniemanie o swej wielkiej
      dojrzalosci? Moim WREDNYM zdaniem autorka jest osoba dalece niedojrzala a co
      gorsza cechy z ktorych szydzi moze zauwazyc u niej nawet czlowiek o prostym jak
      moj umysle i niezbyt daleko posunietej sklonnosci do analizy umyslu ludzkiego.
      Pokornie takze porsze o wybaczenie wszelkich zapewne latwo dostrzegalnych tu
      bledow merytorycznych, lecz nie jest psychologiem. Wniosek ktory sie nasuwa
      jest tylko jeden. Karolina nie jest tak szlachetna jak Matka Teresa.
      Niestety...
      • oxygen100 Re: biedne ludki 01.11.04, 21:48
        naprawde pisze sie razem ofkors, ale jak mowilam nie jestem humanistka :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka