krysia.ciolek
04.01.05, 11:20
W kwietniu wychodze za maz. Kocham mojego narzeczonego a on mnie i dlatego
chcemy byc razem. Moj narzeczony pochodzi z dosc bogatej rodziny. Ja wrecz
przeciwnie. Moi rodzice stracili prace kilka lat temu. Mama nie pracuje w
ogole a tata dorywczo na budowie na czarno. Koszty wesela ponoasza wiec
tesciowie, zreszta sami zaproponowali bo to dla niech zaden problem. Wesele
ma sie odbyc w eleganckim hotelu ktorego wlascicielem jest tesc. To bardzo
mile z ich strony ale w tym tkwi caly problem. Moja przyszla tesciowa uwaza
ze skoro oni finansuja cala impreze to ja powinnam wygladac na slubie tak jak
jej sie podoba. Upatrzyla sobie jedna suknie i koniecznie chce mnie w nia
wystroic. A mi taka sukienka kompletnie sie nie podoba. Jest owszem bardzo
droga co widac na pierwszy rzut oka, ma piekne hafty wyszywane w Belgii,
dlugi tren i szeroka halke i do tego mam miec wielki welon. A ja jestem
raczej drobna i szczupla i przez te suknie w ogole mnie nie widac. Ale za to
widac bogata kreacje. Do tego suknia jest biala a ja bym wolala ekri. Mam
sniada cere i ciemne oczy. Do tego mam krotkie wlosy i nie ma jak dopiac
welonu. Ale tesciowa twierdzi ze welon to nie problem bo wlosy teraz mozna
przedluzyc. Tylko ze ja tak wystrojona bede sie zle czula. Zawsze chcialam
suknie skromna i prosta bez udziwnien. I nie miec welonu tylko ewentualnie
wpiete kwiaty. Ale tesciowa uwaza ze ludzie musza widziec ze ich syn ma godna
siebie i swojej pozycji zone a nie kopciuszka.
Moi rodzice sie nie wypowiadaja bo uwazaja ze to milo z ich strony ze pokryja
koszty i do tego kupia nam w prezencie mieszkanie. Ja jestem im wdzieczna za
to wszytsko tylko ze to takze moj slub. Do tego mam wrazenie ze pomysly mojej
tesciowej na nasz slub sa troche nowobogackie i pretensjonalne. Co robic???
Jak przekonac tesciowa do wlasnych pomyslow zebym nie czula sie jak uboga
krewna?? A moze to jest jej zamiar bo pozniej bedzie mogla mi to wypominac
przez cale zycie ile dla na zrobila i ze probowala zrobic ze mnie kobiete na
poziomie??