mamamia12
17.01.05, 18:10
Rozchodzi się o teściowa. Ja ją nie nawidzę! Nic na to nie poradzę! Znowu
zwali mi się na głowę! Zacznę od początku. Wydzwania bez przerwy i cały czas
zaczyna od słów jestem taka załamana. Jest starą prukwą bo ma już 70 lat. I
jest załamana bo jest stara i niedługo umrze. Amerykę odkryła. I co ja albo
mój mąż mogę na to poradzić? Co odmłodzę ją czy co? Żygam już od tych
tekstów. A teraz zwali mi się do domu bo trzeba ją przyjąć bo jest załamana.
Z tydzień będzie znowu siedziała. A ja musze w kółko wysłuchiwać tego samego
przywieźć odwieźć i gapić się na tą starą wykrzywioną mordę i jeszcze witać
uśmiechem. Baba jest niechlujna wszędzie brudzi nie potrafi zjeść posiłku aby
syfu wkoło nie zostawić. Łazienka wygląda jak bagno na szczęście mam dwie ale
jakbym miała jedną to bym się brzydziła skorzystac po niej z toalety. Chyba
musiała bym dezynfekowac ją sto razy dziennie. Poradźcie jak przetrwać ten
najazd wroga?