Dodaj do ulubionych

najazd wroga ratunku!!!!

17.01.05, 18:10
Rozchodzi się o teściowa. Ja ją nie nawidzę! Nic na to nie poradzę! Znowu
zwali mi się na głowę! Zacznę od początku. Wydzwania bez przerwy i cały czas
zaczyna od słów jestem taka załamana. Jest starą prukwą bo ma już 70 lat. I
jest załamana bo jest stara i niedługo umrze. Amerykę odkryła. I co ja albo
mój mąż mogę na to poradzić? Co odmłodzę ją czy co? Żygam już od tych
tekstów. A teraz zwali mi się do domu bo trzeba ją przyjąć bo jest załamana.
Z tydzień będzie znowu siedziała. A ja musze w kółko wysłuchiwać tego samego
przywieźć odwieźć i gapić się na tą starą wykrzywioną mordę i jeszcze witać
uśmiechem. Baba jest niechlujna wszędzie brudzi nie potrafi zjeść posiłku aby
syfu wkoło nie zostawić. Łazienka wygląda jak bagno na szczęście mam dwie ale
jakbym miała jedną to bym się brzydziła skorzystac po niej z toalety. Chyba
musiała bym dezynfekowac ją sto razy dziennie. Poradźcie jak przetrwać ten
najazd wroga?
Obserwuj wątek
    • annb Re: najazd wroga ratunku!!!! 17.01.05, 18:15
      mamamia12 zostaw męża z matką a sama jedz na narty
    • inka26 Re: najazd wroga ratunku!!!! 17.01.05, 18:56
      Ta kobieta, ktorej tak nieznosisz, wkrotce umrze...
      Wychowala twojego meza, i teraz u niego i ciebie szuka wsparcia i pocieszenia -
      i uwazam, ze jej sie to nalezy. Zacisnij wiec zeby i pomoz jej przezyc ta
      resztke zycia w spokoju.
      • ppolkaa Re: najazd wroga ratunku!!!! 17.01.05, 19:28
        inka26 napisała:

        > Ta kobieta, ktorej tak nieznosisz, wkrotce umrze...

        piszesz to z takim przekonaniem,skąd ta pewność? teoretycznie ta kobieta moze
        żyć jeszcze z 30 lat,może nawet przeżyć swojego syna i synową...
        to ,ze autorka wątku zaznaczyła,że tesciowa utyskuje na to,że niedługo umrze nie
        świadczy jeszcze o tym,że tak będzie; a z reguły takie osoby,które przez połowę
        swego życia narzekają ,ze wkrótce umrą żyją zadziwiajaco długo:-)o ironio...
        • inka26 Re: najazd wroga ratunku!!!! 17.01.05, 19:48
          No nie, prorokiem nie jestem.
          Mi sie poprostu wydaje, ze do starych ludzi trzeba miec wiecej cierpliwosci.
          Chociaz wiem ze czasem jest ciezko...
      • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 11:51
        A ja uważam że nic się od takiej wstrętnej baby odemnie nie należy bo kiedy
        byłam jeszcze panną to kazała mi usunąc ciąże tylko dlatego że nie mam ślubu.
        Acha i jeszcze powiedziała że jej wnuki to są tylko bachory jej córuni. I co?

    • triss_merigold6 Re: najazd wroga ratunku!!!! 17.01.05, 19:49
      Zamieściłaś ten post na kilku forach. Po co? Współczucia oczekujesz?
      Pisząc tak o matce swojego męża - nawet uciążliwej i nielubianej - wystawiasz
      sobie świadectwo. Jesteś chamką.
      • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 11:51
        Weź Ty się puknij w główkę Tris. Ciekawe jak Ty byś się zachowała mając taką
        babę w swoim otoczeniu która każe Ci zabić swoje dziecko bo nie masz jeszcze
        ślubu? A co nie wolno szukać porady na kilku forach? O co ci chodzi?
        • triss_merigold6 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 13:05
          Gadać o usunięciu ciąży to sobie mogła... Wiele osób uważa przedślubną wpadkę
          za dramat i życiową pomyłkę i sądzi, że aborcja jest najlepszym rozwiązaniem.
          IMO jest spora różnica między skrobanką a zabiciem wnuka. Urodziłaś i w
          porządku, to był Wasz tj. twój i ojca dziecka wybór.
          Jest w tobie tyle niechęci do teściowej, że nie budzisz współczucia.
          Gdyby mój mąż w ten sposób wyrażał się o moich rodzicach to przestałby być moim
          mężem.
          • jgladecka Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 16:44
            Otóż to!
          • mamamia12 do Triss 19.01.05, 14:36
            Triss! A ja uwazam że nie ma róznicy. I po tym co ta baba mi powiedziała już
            nigdy nie będę w stanie czuć do niej coś pozytywnego. Pyzatym ona do swojej
            córuni która była tuż przed rozwodem a dowiedziała się ze jest w ciąży też
            powiedziała to samo. Co będziesz sukinsynowi bachory rodziła! A teraz kocha
            swojego wnuka drugiego jak nic! Haha tylko ona nie wie że gdy wnuk dorośnie to
            ja mu na pewno powiem na co ukochana babunia namawiała jego matkę. Suka i tyle.
            • triss_merigold6 Re: do Triss 19.01.05, 14:42
              Wybacz ale mieszanie dzieci do sporów dorosłych jest głupotą. Osiągniesz tyle,
              że będą dalsze konflikty. Naprawdę o sugestię skorbanki tak bym się nie
              rzucała. Ciąża to ciąża, zwłaszcza wczesna, co innego dziecko na świecie.
              Skoro do córki powiedziała tak samo to znaczy, że jakoś nie różnicuje waszych
              ciąż na lepsze i gorsze - pozamałżeńskie są złe i kłopotliwe i tyle.
    • moboj Re: najazd wroga ratunku!!!! 17.01.05, 20:41
      taką mam uwagę: słownictwo, którego uzywasz mogłoby być odrobinę bardziej
      stonowane. wykrzywiona morda, stara baba, .... naprawdę przesadziłaś. Ty kiedyś
      też będziesz stara i na pewno nie będziesz chciała, żeby ktoś o Tobie mówił, że
      masz wykrzywioną mordę.
    • capa_negra biedna 18.01.05, 10:10
      tesciowa.
      Boje sie myslec co by było gdyby ja sparalizowało ....
      Pod mostem by wyladowała czy tylko w przytułku???
      • mamamia12 Re: biedna 18.01.05, 11:52
        Wywaliłabym ją na zbity pysk do schroniska ale ma córunię której wszystko
        przepisała to ma gdzie zdychać ta suka
        • moboj Re: biedna 18.01.05, 15:50
          mam dla Ciebie propozycję: przestań się kompromitować słownictwem, którego
          używasz. chcesz, żeby ludzie Ci współczuli złej teściowej a osiągasz efekt
          odwrotny od zamierzonego.
          hm, ciekawe jak Ciebie kiedyś rodzina potraktuje... może też wywalą Cię "na
          zbity pysk"....b wcale bym się nie zdziwiła.
          • mamamia12 Moboj 19.01.05, 14:37
            Moboj wiesz co? Może Ty tak uważasz że się kompromituję słownictwem ja wręcz
            przeciwnie. Zaświadczam Ci że Ty nie wytrzymałabyś z tą suką ani minuty! Wredna
            cwana stara prukwa która mi i mezowi nic nie zapisała ze względu na mnie za to
            córuni wszystko. Babsztyl który cieszy się z każdego mojego niepowodzenia. A
            mój mąż wie jak ją nazywam poza jej plecami i jakoś nie zwraca mi uwagi bo on
            dobrze wie co to za franca.
            • moboj Re: Moboj 19.01.05, 16:25
              mama mojego połówka też ma różne grzeszki na sumieniu, ale do głowy by mi nie
              przyszło, żeby ją określać tak prymitywnym słownictwem. a majątku nie miała
              obowiązku ci zapisywać - skoro się go sama dorobiła to też i ma prawo rozdac go
              komu chce.
              • mamamia12 Re: Moboj 20.01.05, 16:48
                Moboj ale ja tak do niej nie mówię w jej towarzystwie! Kiedyś gdy podczas
                jednej z wizyt znowu mnie do szału doprowadziła wzięłam męża na górę i
                wykrzyczałam mu żeby zabierał stąd tą staruchę ale to było tylko raz w nerwach
                a ona tego nie słyszała. Nie miała obowiązku? Synowi nie ma obowiązku? Co Ty
                nie powiesz? Jeśli ona nie ma obowiązku a ja mam same obowiązki z nią związane
                to to jest wporzo?

                • moboj Re: Moboj 20.01.05, 21:01
                  mamamia12 napisała:

                  > Moboj ale ja tak do niej nie mówię w jej towarzystwie!

                  a jakie to ma znaczenie? mówienie tak o niej za jej plecami wydaje Ci się
                  szlachetniejsze? usprawiedliwia Cię w jakiś sposób?

                  > Nie miała obowiązku? Synowi nie ma obowiązku? Co Ty
                  > nie powiesz? Jeśli ona nie ma obowiązku a ja mam same obowiązki z nią
                  związane
                  > to to jest wporzo?

                  Jej majątek jest tylko i wyłącznie JEJ majątkiem i ma prawo zrobić z nim co
                  tylko chce. sądzę, że Twoja roszczeniowa postawa jest nie na miejscu.
                  a jakie Ty masz obowiązki z nią związane, skoro ona Was tylko od czasu do czasu
                  odwiedza. strach pomyśleć co by było, gdyby ta kobieta ciężko zachorowała i
                  wymagała opieki. no i pomyśl, czy chciałabyś, żeby Ciebie na starość Twoje
                  dzieci i ich partnerzy w ten sposób potraktowali. wyobraź sobie siebie stareńką
                  i ich jak mówią, ze chcą majątku a Ty jesteś staruchą z wykrzywioną mordą. i
                  co? fajnie?
        • bacha1979 Re: biedna 11.08.05, 14:11
          Kobieto!!!!!!!!!
          Napewno nie ejstes lepsza od niej ani odrobine. Tyle jadu w Twoich
          wypowiedziach. nie pomyslałas, ze mozesz jeszce Jej pomocy potrzebowac???
      • joanna35 Re: biedna 18.01.05, 18:03
        capa_negra napisała:

        > tesciowa.
        > Boje sie myslec co by było gdyby ja sparalizowało ....
        > Pod mostem by wyladowała czy tylko w przytułku???
        Dlaczego? Przecież ona ma jeszcze córkę
        • capa_negra Re: biedna 19.01.05, 09:21
          Dlaczego ????
          Dlatego, że nawet jeli nie lubi teściowej, nawet jeśli teściowa ma "istotne"
          wady i nawet jesli ma sie nia kto zając to jak każdemu człowiekowi nalezy jej
          sie chociaz odrobina szacunku zamiast potężnej dawki chamstwa ze strony jaśnie
          pani synowej
          • joanna35 Re: biedna 19.01.05, 10:01
            Może nie dość dokladnie przeczytałam posty autorki wątku, ale powiedz mi gdzie
            jest napisane, że ona tak się do teściowej odnosi? Zastanawiam się czy
            sceptyczna nie ma jednak trochę racji, bo dla mnie na podstawie tego co
            przeczytałam jest jasne tylko jedno - do synowej wprosiła się teściowa z
            dłuższą wizytą i ten fakt jest źródłem dużego stresu dla autorki wątku. I, jak
            dla mnie, można tu rozpatrywać dwie opcje -1.autorka wątku ma ogromne problemy
            z kultrurą osobistą i dobrym wychowaniem; 2.autorka wątku zaznała od teściowej
            tyle złego , że nie jest w stanie powstrzymać swoich emocji, co jeszcze nie
            znaczy, że w taki sposób odnosi sie do teściowej.
            • mamamia12 Re: biedna 19.01.05, 14:38
              Joanna35 masz całkowitą rację! Nie jestem osobą chamską i niekulturalną. Nie
              mówię do tej staruchy ty prukwo czy ty brudasko. Tak mowie o niej do mojego
              meza za jej plecami. On zreszta co dziwne nie zwraca mi już uwagi i nie oburza
              go moje słownictwo bo sam wie co to za babsko. Tylko że on ją kocha a ja ją nie
              nawidze.
          • mamamia12 Re: biedna 19.01.05, 14:38
            Capa Negra co Ty nie powiesz? Szacunek? Tylko dlatego że jest się prukwiastą
            staruchą? W dodatku podle siejącą zamęt? Na szacunek to trzeba sobie zasłużyć.
            Niech stara się cieszy że w ogóle zgadzam się na to aby siedziała u mnie pare
            dni 2 razy w roku. I trzyma u mnie morde na kłódkę jak jej zagroziłam ja i mój
            maż zresztą tez tylko on łagodniej że jeśli jeszcze raz mnie zaczepi w moim
            własnym domu to więcej nie przekroczy progu tego domu.
            • capa_negra Re: biedna 19.01.05, 16:18
              Masz prawo nie lubic tesciowej.
              Możesz jej nawet w domu nie przyjmować i na pewno nie musisz kochać.
              Masz prawo sie wkurzać , że sieje zamęt.
              Ale moja droga może spotkała bys sie z wiekszym zrozumieniem gdybys
              mowiła "ludzkim głosem"
              Wszystkie żale na teściową mozna wylac w artykuowany sposob, bez chamstwa i
              słownictwa rodem z rynsztoka.
              A twój sposób wypowiedzi jest poprostu obrzydliwy.
              I powiem ci tylko tyle - gdyby ktos w mojej obecności obojetnie o kim wyrażał
              sie w taki sposób to nie ręczę za swoja reakcję.
              Dyskusje z toba natomiast uważam za zakończoną.
          • olxlo Re: biedna 27.08.05, 00:05
            zawsze mnie rozbraja okreslenie 'kazdemu czlowiekowi nalezy sie szacunek'.
            hitlerowi tez? a binladenowi? jesli kazdy czlowiek zaslugiwalby na szacunek, w
            slownikach nie byloby hasla 'pogarda'
    • karola40 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 12:11
      Żal mi Twojej teściowej, że ma taką synową...
      Więcej szacunku i zrozumienia dla innych.
      • jgladecka Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 12:45
        Tak... Można tylko współczuć tej Pani... A autorce listu życzyć, żeby doczekała
        70-tki.. Jej dzieci pewnie właśnie się teraz uczą w rodzinnym domu, od mamy,
        jak się traktuje starsze panie, więc na przyszłość będą miały jak znalazł...
        • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 14:41
          Jgladecka moje dzieci to uczą się od tej staruchy obłudy i cynizmu gdy patrza
          jak babunia gdy nie ma taty jest wstretna dla synowej a synowa nie. I uwierz mi
          ze dzieci to wyczuwaja i jakos nie palaja miłością do babsztyla który chciał
          się ich przed urodzeniem pozbyc.
      • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 14:40
        Karola40 co Ty wiesz? Żal to mi jest mnie samej. Ciekawe co byś zrobila gdyby
        taka starucha kazala ci zabic swoje dziecko?

    • triss_merigold6 Jestem ciekawa co na to Twój mąż 18.01.05, 17:09
      Zna Twój stosunek do teściowej a jego matki? Wie w jakich słowach ją
      krytykujesz? Widzisz... nie tyle o treść chodzi a o melodię.
    • vinca Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 17:13
      Droga mamamia12 prosta jesteś jak drut, a najgorsze, że bardzo wątpie by to co
      tutaj zostało napisane dało Ci do myślenia.
      Ja Tobie życzę takiej synowej jaką sama jesteś.
      Pamiętaj, że tacy ludzie jak Ty umierają samotnie.

      Biedna teściowa i głupi jak but Twój mąż.
    • dodak5 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 17:38
      Lipiec - daj spokój, przeciez wszyscy wiemy, że to ty.
      • joanna35 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 18:06
        Czytam odpowiedzi na ten wątek na kilku forach i generalnie się zgadzam z
        przedmówczyniami, ale mam jedno pytanie - co poradziłybyście jego autorce gdyby
        wzniosła się na wyżyny człowieczeństwa i zrezygnowała z rynsztokowego słownika
        przy opisywaniu swojego problemu?
        • triss_merigold6 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 18:09
          Żeby zdobyła się na dystans i cierpliwość. Kochać ani lubić tesciowej nie trzeba
          (z wzajemnością), wystarczy być uprzejmym.
          • joanna35 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 19:17
            Nie czytałam dokładnie jej postów, ale myślałam, że ona po prostu daje uspust
            swoim emocjom. Czy jest gdzieś napisane, że w taki sposób traktuje teściową w
            bezposrednim kontakcie?
        • vinca Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 19:17
          > Czytam odpowiedzi na ten wątek na kilku forach i generalnie się zgadzam z
          > przedmówczyniami, ale mam jedno pytanie - co poradziłybyście jego autorce
          gdyby
          >
          > wzniosła się na wyżyny człowieczeństwa i zrezygnowała z rynsztokowego
          słownika
          > przy opisywaniu swojego problemu?


          Na jakie wyżyny?? Tu chodzi o zwykłą kulturę osobistą...

          Na podstawie opisu teściowej trudno tak naprawdę stwierdzić czy jest ona taka
          uciążliwa i zatruwająca życie -jak to się czasem zdarza- młodym.
          Póki co to według mnie problem tkwi w autorce wątku; zieje od niej nienawiścią
          i prymitywizmem. Porad żadnych udzielac jej nie ma sensu, bo to kwestia w dużej
          mierze wychowania - a rodzice autorki wątku ponieśli w tym względzie sromotną
          porazkę.
          Takich ludzi jak mamamia należy po prostu unikać.
          • sceptyczna1 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 19:30
            vinca napisała:

            > > Czytam odpowiedzi na ten wątek na kilku forach i generalnie się zgadzam z
            >
            > > przedmówczyniami, ale mam jedno pytanie - co poradziłybyście jego autorce
            >
            > gdyby
            > >
            > > wzniosła się na wyżyny człowieczeństwa i zrezygnowała z rynsztokowego
            > słownika
            > > przy opisywaniu swojego problemu?
            >
            >
            > Na jakie wyżyny?? Tu chodzi o zwykłą kulturę osobistą...
            >
            > Na podstawie opisu teściowej trudno tak naprawdę stwierdzić czy jest ona taka
            > uciążliwa i zatruwająca życie -jak to się czasem zdarza- młodym.
            > Póki co to według mnie problem tkwi w autorce wątku; zieje od niej
            nienawiścią
            > i prymitywizmem. Porad żadnych udzielac jej nie ma sensu, bo to kwestia w
            dużej
            >
            > mierze wychowania - a rodzice autorki wątku ponieśli w tym względzie sromotną
            > porazkę.
            > Takich ludzi jak mamamia należy po prostu unikać.

            A my jesteśmy lepsi - zwłaszcza w ocenianiu innych. Nie znam ani autorki ani
            jej teściowej, ale może za tymi inwektywami kryje się dziewczyna, która w realu
            ma problemy z asertywnością i teściowa to wykorzystuje, a na forum chciała dać
            upust swoim negatywnym emocjom. Poza tym ktos powiedział kiedyś, bodajże Z.
            Nałkowska "tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono", więc przestańcie się sobą aż
            tak bardzo zachwycać
            • vinca Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 20:00
              > A my jesteśmy lepsi - zwłaszcza w ocenianiu innych. Nie znam ani autorki ani
              > jej teściowej, ale może za tymi inwektywami kryje się dziewczyna, która w
              realu
              >
              > ma problemy z asertywnością i teściowa to wykorzystuje, a na forum chciała
              dać
              > upust swoim negatywnym emocjom. Poza tym ktos powiedział kiedyś, bodajże Z.
              > Nałkowska "tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono", więc przestańcie się sobą

              >
              > tak bardzo zachwycać

              Wiesz, wszystko być może. Być moze to prowokacja również.
              Z tym, że autorce watku się oberwało - to racja, ale pokaż mi gdzie tu kto
              popada w samouwielbienie?? Jeśli ktoś zakłada wątek na forum musi liczyć się z
              różnymi nań reakcjami - a tutaj te reakcje nawet specjalnie się od siebie nie
              różnią; jest takie przysłowie, że jeśli 3 osoby mówią ci że jesteś chory to nie
              dyskutuj tylko kładź sie do łóżka.

              A za Nałkowską nigdy nie przepadałam.
              • sceptyczna1 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 21:50
                No nie wiem czy z Twoim zdaniem zgodziłyby się miliony ofiar drugiej wojny
                światowej - a propos tego, że większość ma rację. Natomiast tutaj wiekszość
                dokonała jedynie słonego potępienia nie próbując nawet zrozumieć dziewczyny.
                Nałkowska tu nie ma nic do rzeczy - ujmę to prościej - jak masz wspaniałą
                teściową to dziękuj Bogu i siedź cicho, bo nie jesteś w stanie zrozumieć do
                czego zdolne są te złe. A jeżeli masz złą, ale lubisz hurtem rozgrzeszać
                ludożerców to też nie jesteś w stanie zrozumieć tych, które nie pragną być
                służącymi i w takiej czy innej formie, nawet niewybrednej, dają upust swoim
                emocjom. Poza tym powtórzę się jeszcze raz, może wreszcie do kogoś to dotrze-
                nic nie wiemy na temat sposobu odnoszenia się autorki do teściowej, a może być
                nienaganny....i pewnie taki jest skoro ta pani nie wzbrania się przed dłuższymi
                wizytami u synowej, a wręcz sama się do niej zaprasza.
                • vinca Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 22:18
                  jak masz wspaniałą
                  > teściową to dziękuj Bogu i siedź cicho, bo nie jesteś w stanie zrozumieć do
                  > czego zdolne są te złe

                  Matka mojego P. jest w porzadku, ale matka mojego ojca skutecznie zatruwała
                  mojej matce życie, więc wiem w czym rzecz.

                  Tutaj problem polega na tym, że autorka wątku właściwie nie podała żadnego
                  konkretnego powodu dla którego tak nienawidzi tej kobiety, bo to że stary
                  człowiek często mówi o śmierci moim zdaniem jest normalne; moja 84 letnia
                  babcia nader często to robi, ale wcale jej za to nie nienawidzę.
                  Napiszę jeszcze raz: na podstawie postu autorki (i późniejszych równiez)
                  wysuwam wniosek, że nienawidzi teściową za to że jest, a nie za to jaka jest.

                  A jeżeli masz złą, ale lubisz hurtem rozgrzeszać
                  > ludożerców to też nie jesteś w stanie zrozumieć tych, które nie pragną być
                  > służącymi i w takiej czy innej formie, nawet niewybrednej, dają upust swoim
                  > emocjom.

                  Hm... ja po prostu nie lubię chamstwa. I prostactwa.

                  Poza tym powtórzę się jeszcze raz, może wreszcie do kogoś to dotrze-
                  > nic nie wiemy na temat sposobu odnoszenia się autorki do teściowej, a może
                  być
                  > nienaganny

                  Ooo to bardzo mozliwe, tylko czy uważasz że to lepiej? Nadal utwierdzam sie w
                  przekonaniu ze problem tkwi w autorce wątku, zwłaszcza jeśli faktycznie jest
                  tak jak założyłaś.

                  • sceptyczna1 Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 22:57
                    Wiesz, Vinca, może sie mylę, ale jakoś trudno mi uwierzyć,że takie emocje budzi
                    wiek, wygląd i zachowanie teściowej. Jeżeli ten wątek nie jest prowokacją to
                    jego autorka musiała być, wg. mnie, oczywiście, bardzo zranioną przez matkę
                    swojego męża, bo nie znajduję żadnego innego wytłumaczenia dla tych wszystkich
                    słów wypowiedzianych tutaj pod jej adresem. Jeżeli chodzi o samą teściową to od
                    razu po przeczytaniu pierwszego postu autorki pomyślałam sobie, że kobieta ma
                    depresję, ale być może pomyślałam tak dlatego, że moja babcia, zmarła w wieku
                    83 lat, a ja nigdy nie poczułam od niej nieprzyjemnego zapachu, nigdy nie
                    musiałam po niej sprzątać, życie miała ciężkie, nękały ją różne choróbska, z
                    czego najbardziej chyba we znaki dawał się zaawansowany reumatyzm, a nigdy nie
                    słyszałam jej "jęczącej" jaka to ona biedna. Podobnie wyglada sytuacja z moją
                    77 letnią teściową, w której towarzystwie bardzo lubię przebywać i, która
                    również, nie poddaje się wiekowi. Wydaje mi się więc, że to mogą być jakieś
                    starcze zmiany w psychice, ale równie dobrze to może być najzwyklejsza w
                    świecie rozlazłość - znam kilka takich osób w moim wieku - nic tylko udusić;-).
                    To naprawdę bywa męczące dla otoczenia. Droga Vinca ja też nie lubię chamstwa i
                    prostactwa i odezwałam się tylko dlatego, że wydawało mi się, że problem tkwi
                    głębiej a nie tylko w inwektywach. Mam nadzieję, że teściowa autorki nie czyta
                    tego forum, więc nie będzie jej przykro. Natomiast dla mnie ciekawe jest, że
                    nikt(może się mylę, bo nie czytałam wszystkich postów) nie zwrócił autorce
                    wprost uwagi, że nie życzy sobie takiej formy wyrażania uczuć, natomiast
                    wiekszość, jak jeden mąż wzięła w obronę teściową.
                    Vinca, uważasz, że lepiej by było gdyby wykrzyczała teściowej to co napisała na
                    forum? My jesteśmy dla niej obcymi ludźmi więc chyba nic dziwnego, że łatwiej o
                    utratę panowania nad sobą wobec ludzi, którzy jej nie znają. Pozdrawiam
                    • vinca Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 20:54
                      Jeżeli chodzi o samą teściową to od
                      >
                      > razu po przeczytaniu pierwszego postu autorki pomyślałam sobie, że kobieta ma
                      > depresję, ale być może pomyślałam tak dlatego, że moja babcia, zmarła w wieku
                      > 83 lat, a ja nigdy nie poczułam od niej nieprzyjemnego zapachu, nigdy nie
                      > musiałam po niej sprzątać, życie miała ciężkie, nękały ją różne choróbska, z
                      > czego najbardziej chyba we znaki dawał się zaawansowany reumatyzm, a nigdy nie
                      >
                      > słyszałam jej "jęczącej" jaka to ona biedna. Podobnie wyglada sytuacja z moją
                      > 77 letnią teściową, w której towarzystwie bardzo lubię przebywać i, która
                      > również, nie poddaje się wiekowi. Wydaje mi się więc, że to mogą być jakieś
                      > starcze zmiany w psychice, ale równie dobrze to może być najzwyklejsza w
                      > świecie rozlazłość - znam kilka takich osób w moim wieku - nic tylko udusić;-
                      ).

                      Starość w Polsce nie jest łatwa, i trudno sie dziwić starszym ludziom że
                      narzekają. Wiem doskonale że potrafia byc baaaardzo męczący, ale nie potrafie
                      zrozumieć, że może to byc powód dla którego człowieka sie nienawidzi i tak
                      okropnie go obraża.

                      Droga Vinca ja też nie lubię chamstwa i
                      >
                      > prostactwa i odezwałam się tylko dlatego, że wydawało mi się, że problem tkwi
                      > głębiej a nie tylko w inwektywach. Mam nadzieję, że teściowa autorki nie
                      czyta
                      > tego forum, więc nie będzie jej przykro. Natomiast dla mnie ciekawe jest, że
                      > nikt(może się mylę, bo nie czytałam wszystkich postów) nie zwrócił autorce
                      > wprost uwagi, że nie życzy sobie takiej formy wyrażania uczuć, natomiast
                      > wiekszość, jak jeden mąż wzięła w obronę teściową.

                      Od dosć dawna zaglądam tu na forum i czego sie nauczyłam, to tego, że zwracanie
                      komuś w delikatny sposób uwagi na jego sposób wysławiania się po prostu nie
                      działa, i nie ma sensu łudzić sie że autor weźmie te uwagi do siebie.

                      Byc moze wzięcie w obronę teściowej wynika z tego że taki poziom agresji i
                      nienawiści jak u autroki wątku litości ni współczucia po prostu nie budzi, i
                      trudno wyobrazić sobie by tak agresywna osoba była rzeczywiscie w porzadku w
                      stosunku do matki męża - aż trudno to sobie wyobrazić po takim postach.

                      Vinca, uważasz, że lepiej by było gdyby wykrzyczała teściowej to co napisała na
                      >
                      > forum?

                      Nie, nie wykrzyczała, a spokojnie porozmawiała.

                      My jesteśmy dla niej obcymi ludźmi więc chyba nic dziwnego, że łatwiej o
                      >
                      > utratę panowania nad sobą wobec ludzi, którzy jej nie znają.

                      Oj i tutaj bym uważała. Ja rozumiem ,że mozna chwilowo stracić nad sobą
                      panowanie. Ale ten stan u normalnego czlowieka mija po jakimś czasie. A posty
                      autorki są wszystkie tak samo nacechowane nienawiścią, dlatego nie wydaje mi
                      sie by wynikała ona z chwilowej słabości.

                      Pozdrawiam również
                      • sceptyczna1 Re: najazd wroga ratunku!!!! 21.01.05, 13:35
                        Vinca dzięki za odpowiedź, w wiekszości chyba się z Tobą zgadzam, ale ...nie
                        chce mi się już na ten temat pisać. Pozdrawiam
                  • olxlo Re: najazd wroga ratunku!!!! 27.08.05, 00:01
                    > Tutaj problem polega na tym, że autorka wątku właściwie nie podała żadnego
                    > konkretnego powodu dla którego tak nienawidzi tej kobiety, bo to że stary

                    no to widac nie czytasz ze zrozumieniem. autorka napisala, ze tesciowa namawiala
                    ja do aborcji. jesli ja bym teraz zaczela namawiac te wszystkie milosniczki
                    urzedowej polszczyzny do skrobanki - to by sie dopiero posypalo, 'wykrzywiona
                    morda' bylaby zapewne eufemizmem w porownaniu do tego
              • olxlo Re: najazd wroga ratunku!!!! 26.08.05, 23:58
                ale gromada ujadajacych o kulturze osobistej damulek nie swiadczy wcale o ich
                ogromnym milosierdziu, tylko o poczuciu sily stada.
    • grzecznagrzeszna Re: najazd wroga ratunku!!!! 18.01.05, 23:16
      Już cyba wiem, czemu Twoja teściowa chciała, byś ciązę usunęła... Żal jej było
      tego biednego dziecka po prostu...
      • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 14:43
        Grzesznagrzeszna odczep się i lepiej nic nie pisz niż masz pisac głupoty. Co Ty
        możesz wiedzieć? Tak się składa że ja od początku byłam dla niej miła a ona od
        zawsze mnie nienawidziła. Robi to ta suka w tak cwany sposób kiedy meza nie ma
        w pobliżu. Gdy zdaje mu relacje co znowu zrobiła lub powiedziala to ta suka
        łapie się za serce zaczyna wyć mówi ze ja chce żeby umarła i mówi że kłamię!
    • anuteczek a ja rozumiem mamamia 19.01.05, 10:10
      Naprawdę, oczywiście mogłaby używać bardziej stonowanego słownictwa,ale,
      dziewczyna naprawdę może być wzburzona i zdenerwowana. Jakiś czas temu pisałam
      o swoje teściowej i mojej szwagierce - niektóre dziewczyny pisały, że mam być
      wdzięczna, jak zawala mnie dziwnymi prezenami, że to matka mojego męża... Tak
      się złożyło, że są to już była teściowa i była szwagierka. Szwagierka ma w
      naszym rozsaniu ogromny udział, teściowa zresztą też, ma też oczywiście mój już
      były mąż i jego zdrada, ale gdyby mamusia i siostrzyczka nie kładły mu głupot
      do głowy, albo w kluczowym momencie stanęłyby po stronie mojej i naszego
      dziecka (byłam w ciąży)... nie... one były skoncentrowane na sobie i wyciąganiu
      pieniędzy od nas.
      Teraz jestem znowu szczęśliwa, rozwiedziona, zaręczona i co najważniejsze z
      daleka od tej całej bandy. Teściowa teraz wydzwania i opowiada jacy to oni są
      nieszczęśliwi z powodu rozpadu naszego małżeństwa, że jaka to tragedia, że
      dziecko będzie wychowywał niebiologiczny ojciec (od razu uprzedzam, że
      związaliśmy się, kiedy nie było już czego ratować)...
      Dziewczyno, nie daj sobie wejść na głowę
      a.
      • mamamia12 Re: a ja rozumiem mamamia 19.01.05, 14:42
        Auteczek dzięki za to co napisałaś. Moja teściowa jest wyjątkowo cwana. Gdy
        jest to dla niej niewygodne udaje ze nie pamięta i mówi że widocznie ma
        Alzheimera ale gdy wygodniej jest pamiętać to pamieta wszystko doskonale. Suka
        jedna fleja i brudas. Gdy byłam w szpitalu i mąż nie mógł mnie odwiedzać bo był
        za granicą to ta suka śmiała się gdy on jej opowiadał jak mi było smutno samej
        w szpitalu i powiedziała tylko „no trudno” suka! Nie jeżdżę do niej wcale nie
        chce jej widzieć ale ponieważ to matka meza i babka moich dzieci znosze jej
        morde dwa razy w roku. Na szczescie ma córunie pod bokiem bo swiat w jej
        towarzystwie nie zniosłabym i na szczescie mieszka kilkaset kilosów od nas. Uff!
    • amalita Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 11:27
      A ja Cie rozumiem..... bo moja babcia jest taka. Zatruwala cale zycie mojej
      matce, mnie i memu ojcu. Umiera juz od 30 lat i co wigilie robi szopke, ze
      umiera, co skutecznie niszczy nastroj... wedlug niej moja matka jest glupia, bo
      szykuje za duzo potraw na wigile, a wystarczylaby salatka i szynka...
      Wogole moja matka jest zla, bo za wczesnie poslubila mego ojca. Po pierwsze to
      ojciec nalegal na slub, a ja, ich pierworodna urodzilam sie 6 lat po!
      No i oczywiscie jestem tez zla, bo zbyt podobna do matki. To ze jej syn jest
      szczesliwy, to nic, mpoja matka to "wiedzma, a ja corka wiedzmy".
      Dodam tylko, ze moja mama i ja znosimy to ze stoickim spokojem, i goscimy te
      KOBIETE w naszym domu tylko ze wzgledu na ojca, bo to jego matka i wiadomo, ze
      mimo wszystko on ja kocha. Ale ja ja nienawidze: zwlaszcza jak mi powiedziala
      (mialam moze 4 lata), ze ona mnie nie nawidzi i nie bedzie mnie odwiedzac....
      fajna babka, nie?
      I nie dziwie sie epitetom mamami'i 12, bo tez bym chetnie sobie ulzyla. To
      forma terapii:))
      • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 14:41
        Amalita masz całkowitą rację. Są po prostu takie stare babsztyle które uważają
        ze poprzes sam fakt urodzenia i wychowania synusia i tego ze sa stare należy im
        się szacunek i czołobitność. Takie podle suki cwane umieściłabym bez mrugniecia
        okiem w domu pomocy społecznej.

      • amalita Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 16:32
        Dodam jeszcze, ze jak moja Mama byla w 6 m. ciazy i przyjechali z ojcem do niej
        na Wigilie, to ich babcia w nocy wyrzucila za drzwi, powiedziala, ze ich nie
        przenocuje i maja wracac. U nas cholera zawsze ma poslane i podane, a moja mame
        wyrzucila, mimo ze ma 3 pokojowe mieszkanie. Nie musze dodawac, ze w latach 70-
        tych nie bylo tyle taksowek a i moi rodzice byli biedni jak myszy koscielne. W
        domu u niej nie mieszkali, bo tez ich wyrzucila, mieszkali w akademiku....
        Ja tylko podziwiaqm moja matke, ktora dla tej jedzy jest zawsze mila i jej
        pomaga!!!! a ja odwiedzam babcie najrzadzej jak moge. Chcoaiz Teraz na stare
        lata nagle jestem "wnusia"....ale juz za pozno.
        • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 16:49
          Amalita wiesz co ja bym zrobiła na Twoim miejscu? W ogóle nie chciała bym znać
          takiej babki! Tą moją sukę teściową mam nadzieje że już długo nie będę oglądać.
          Do szału mnie ta cwana starucha doprowadza. Knuje za plecami, przy synusiu jest
          dla mnie miła, a gdy jesteśmy same nazywa mnie obraźliwie. Jestem w patowej
          sytuacji bo dzieci patrzą. Dla nich muszę znosić jej wizyty i udawać miłą i
          troskliwa synową.

    • mama_radka Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 14:47
      To dobrze że ten wątek został usuniety z e-mamy....
      • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 15:03
        a dlaczego?
      • moboj Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 16:27
        skoro mnie Beatka uczyniła moderatorem tego forum to i ja rozmyslam nad
        usunięciem tego wątku z jej forum.
        • dodak5 Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 16:29
          Oczywiście, że usunąć, przecież to czysta prowokacja i stek nieprzyjemnych
          bzdur. Poza tym jest on on jeszcze na "psychologii", i może jeszcze gdzieś?
          • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 16:51
            Dodak5 no i co z tego że jest na psychologi? Masz z tym jakiś problem? Nie
            wolno? Zakazane jest pisanie na różnych forach o swoich problemach? Ten
            babsztyl doprowadził mnie do silnej nerwicy! Aha i jeszcze jedno ten wątek był
            na kobiecie, psy, emamie i tutaj. Jakaś debilka usunęła go z emamy, z kobiety
            spadł, za to tutaj i na psy ludzie mi odpisują.
        • anuteczek Re: najazd wroga ratunku!!!! 19.01.05, 20:46
          Wiesz co, zostaw ten wątek. Fakt, dziewczyna nie przebiera w slowach, ale z
          drugiej strony, zobacz do czego może doprowadzić teściowa... moja bardzo
          przyczyniła się do rozpadu mojego pierwszego małżenstwa, takie wpisanie się
          jest doskonałą autoterapią... dziewczyna musiała przejść piekło, skoro tak
          pisze...
          a.
          • mari.na Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 11:50
            dlaczego skasowac? dlaczego? przeciez to samo zycie, bulwersuje was tak bardzo
            ze mloda kobieta wyraza sie w ten sposob o starej?? nie mozna przeciez
            wnioskowac ze jest w ogole bez serca i kazdego starego wyrzucilaby na
            wykonczenie, jak ja oceniacie.

            moja mama nie uzywa takich slow kiedy skarzy sie na tesciowa, to fakt, ale
            jestem pewna ze gdyby byla gorzej wychowana pewnie tez szukalaby ulgi w ten
            sposob...

            ta sama sytuacja, z sugestiami ze dziecko pozamalzenskie (moja siostra) nie
            powinno sie urodzic, ciagle skrywane przed synem podle intrygi, poczucie
            wyzszosci i oddzielanie "obcych" od tych "z krwi" i wiele innych rzeczy, ktore
            powoduja rozgoryczenie wlasnie u mamy ktora byla przyzwyczajone do innego
            modelu: matki (i tesciowej) wyrozumialej, kochajacej, pelnej szacunku dla
            synowej i rodzinnej.

            mama w swoim zyciu poznala tylko takie matki i tesciowe, jej wlasna tesciowa
            byla takim rozczarowaniem i zaskoczeniem ze teraz za kazdym razem musze
            wysluchiwac mamy sfrustrowanych narzekan. rany sa glebokie, a zaleczyc trudno bo
            trzeba jeszcze na meza uwazac ktory matke kocha.

            wiec nie rozumiem czego nie mozecie zaakceptowac, autorki glebokiej nienawisci
            do tesciowej (na pewno skrywanej przed nia wlasnie z resztki szacunku a moze
            nawet strachu przed kolejnymi ranami) czy jej doboru slownictwa?

            a na marginesie: nienawidzic kogo?czego? tesciowej, jej a nie tesciowa, ja. brak
            szacunku do dopelniacza...

            pzdr mari
            • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 16:51
              Mari.na ja przy tej suce tak się nie wyrazam ja w ogóle nie przeklinam! To ta
              starucha powoduje, ze przestaje nad soba panowac! Raz wykrzyczałam do meza żeby
              zabral stad ta staruche ale ona była wtedy na dole i nic nie słyszała.
              Uwierzcie mi dziewczyny, ale tesciowa suka może do grobu człowieka wpędzić albo
              w najlepszym razie do psychiatryka!

            • dodak5 Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 19:19
              Mari.na, dobra z ciebie kobieta, ale bronisz zwykłego trola. Skasować nie
              dlatego, że post jest zwyczajnie chamski (bo to się zdarza niestety), ale
              dlatego, że jest to stek kłamstw, który nie ma nic wspólnego z prawdą. To
              czysta prowokacja.
              • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 21.01.05, 16:58
                Dodak5 czy Ty jesteś normalna? Jaka prowokacja? Jak na razie to Ty mi wyglądasz
                na trola łazisz za mną czepiasz się mnie i zabraniasz prowadzić dyskusję. Bo
                co? Bo ty tak powiedziałaś? Zostaw mnie w spokoju słyszysz?
                • dodak5 Re: najazd wroga ratunku!!!! 21.01.05, 18:24
                  Ja łażę za tobą? Smieszne. Po prostu wszędzie napotykam ten twój, jedyny
                  zresztą, wyprodukowany (pod tym nickiem oczywiście) post.Chociaż na psie
                  jeszcze nie byłam:)) A to, żo to prowokacja, wiesz dobrze, uważam nie tylko ja.
                  Chyba czytałaś np. na e-mamie. A czepiać się będę, bo wyjątkowo nie lubię
                  chamstwa i głupoty.
              • olxlo Re: najazd wroga ratunku!!!! 27.08.05, 00:15
                dodak5 napisała:

                > Mari.na, dobra z ciebie kobieta, ale bronisz zwykłego trola. Skasować nie
                > dlatego, że post jest zwyczajnie chamski (bo to się zdarza niestety), ale
                > dlatego, że jest to stek kłamstw, który nie ma nic wspólnego z prawdą. To
                > czysta prowokacja.

                a skad TY mozesz o tym wiedziec? znasz osobiscie zalozycielke watku i jej
                tesciowa? przebywasz z nimi?
                • titicaka Re: najazd wroga ratunku!!! Co za brak kultury! 27.08.05, 10:35

                  Mamamia jak ty sie wyrazasz , co za slownictwo ?! Wstydzilabys sie tak pisac !
                  Wogole nie zgadzam sie z niczym co napisalas ,ja o najgorszym wrogu nie
                  napisalabym w ten sposob .Na tym forum wszystko mozna napisac ,ale w odpowiedni
                  sposob , twoje wypowiedzi smialabym nazwac chamskimi i nie na miejscu.
                  Musze dokladnie przeanalizowac watek oraz ogolnie twoje wypowiedzi na forum i
                  zastanowic sie nad jego przyszloscia ...
                  Beata
          • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 16:51
            Anuteczek widzisz? Teściowa może rozbić nawet małżeństwo! Sama to przeżyłas!
            Moja dązy do tego samego tak czuję. Niby to mówi jaka jestem wspaniała (przy
            dzieciach) a tak naprawde wysyła sprzeczne komunikaty (mimika i cyniczny głos
            mówią że jest wrecz przeciwnie). Aha ta suka zawsze na początku bada, na ile
            może sobie pozwolić. Jeśli mnie zaczepia najpierw niewinnie i widzi, że jej syn
            mnie broni i krzyczy na nią, to sobie odpuszcza, ale gdy widzi, że może robić
            więcej, bo np. jesteśmy pokłóceni, to najeżdza na mnie na całego. Kiedyś się
            pokłóciliśmy a ja przyszłam do mojego meza do pokoju żeby się pogodzic. Była
            tam ta scierka. Proszę ją żeby wyszła. A ta suka z uśmieszkiem na ustach ze nie
            wyjdzie bo jest u siebie!!! Była u mnie w domu!!!
        • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 16:50
          Brawo Moboj, wycinaj jak najszybciej. Jakaś Ty głupiutka!
    • rachela180 Re: najazd wroga ratunku!!!! 20.01.05, 18:11
      pamietaj że tez kiedyś będziesz miała 70 lat. zdarzają się w tym wiek różne
      nieszczęścia - choroby nie wybierają. Słyszałaś o chorobie Altzheimera? I co,
      czy bliscy maja ich zostawić samym sobie? Starość jest złośliwa, wiele się
      sypie, człowiek się żle czuje, nie może spać, prześladujego wizja śmierci.

      Zamiast zrzędzić - zdobądż sie na odrobinę zrozumienia i współczucia dla starej
      kobiety, która ewidentnie ma problemy. Okaż ODROBINĘ cierpliwości i serca -
      zobaczysz poczujecie się lepiej i Ty, i teściowa.
      • mamamia12 Re: najazd wroga ratunku!!!! 21.01.05, 16:59

        Rachela180 ale ta starucha nie ma Alzheimera nie rozumiesz? Jest złośliwa i
        podła. Czy tylko dlatego ze jest stara mam ja kochać i szanować? Ale dlaczego
        ona nie ma dla mnie serca? Ciągle opowiada o sobie. Gdy ja zaczynam mówić o
        swoich kłopotach czy sprawach ta szmata nawet 10 sekund nie udaje że słucha i
        natychmiast zmienia temat. Nie interesuje je nic oprócz niej samej synusia
        córuni i bachorów córuni.
        • rachela180 Re: najazd wroga ratunku!!!! 24.01.05, 17:55
          No to nie wiem co Ci powiedzieć. Nie nazywaj jej szmatą... to STARA KOBIETA.
          Oni tak mają :(
    • tanczacy.z.myslami Re: najazd wroga ratunku!!!! 21.01.05, 15:06
      Wiesz co?
      > Poradźcie jak przetrwać ten
      > najazd wroga?
      Jak nie możesz pokonac wroga, to się do niego przyłącz. Porozrzucacie wspólnie
      trochę jedzonka przy posiłkach, łazienka będzie wyglądać jak... dwa bagienka,
      mięsem potraficie chyba obie rzucać...
      Tylko nie dostosowuj się do niej zbyt dobrze, bo jej się spodoba i zostanie :)
      A jak wyjedzie, to jeden dzień sprzątania i - idylla!
    • nomka Re: najazd wroga ratunku!!!! 24.01.05, 17:47
      mam ten proble z teściem...teściowa jest ok ale jego wolałabym nie oglądać...dziad nie rozumie, że przy niemowlaku nie wolno palić a na prośbę, żeby nie palił oburza się!!
      Ja radzę sobie dzięki psu, który go nienawidzi(a to owczarek kaukaski)więc mówię, że nie mam co zrobić z psem i nie wiem jak w takiej sytuacji miałby do nas przyjechać.
      Działa!!
      • rachela180 Re: najazd wroga ratunku!!!! 24.01.05, 17:57
        Zapal przy nim skręta;))) a poważnie, to go po prostu WYPROŚ z pokoju. TO TWÓJ
        dom i w takiej sytuacji masz prawo walczyć o dobro swojego dziecka!
    • boba67 Re: najazd wroga ratunku!!!! 26.01.05, 18:29
      Powiem krótko...sama mam problemy z teściową, ale na litość boską nigdy bym nie
      wyrażała się w ten sposób o starszej kobiecie. Ponadto cóż tego ze ma 70 lat i
      tak już jej prorokujesz że wkrótce umrze..zresztą nigdy nic niewiadomo, bo nie
      ma recepty że stary umiera , bo jak sama wiesz młodzi również,i nikomu nie
      życzy się śmierci....a Twoje słownictwo....żenada totalna!!!!!
    • miska77 Re: najazd wroga ratunku!!!! 26.01.05, 21:37
      przeczytalam wszystkie posty i musze przyznac, ze mamamia12 w kazdym swoim
      poscie pisze prawie to samo. Rozumiem, ze nienawidzisz tesciowej - masz do tego
      prawo, to dla ciebie obca baba, ktora włazi z buciorami w twoje zycie. Bardzo ci
      wspolczuje z powodu zaistnialej sytuacji - ja mam od roku awersje do moich
      tesciow, odkad przyszedl na swiat moj synek, ale nigdy nie nazwalabym jej po
      chamsku.
      Nie wiem co Ci radzic... moze powinnas zlikwidowac lozko na ktorym zazwyczaj u
      was spi i wstawic 2 fotele... chyba nie bedzie chciala spac na podlodze :-)

      Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka