niemaveny Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 09:24 no jasne. zla synowa i anielska tesciowa, ktora wypiela sie na swoje dziecko i wnuka bo jest za mloda na babcię, doprawdy dziewczyna powinna ją przeprosić że żyje. Odpowiedz Link
aisog3 Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 09:52 I jeszcze coś, nie każdy jest informatykiem, mój mąż pracuje w Urzędzie Skarbowym..... a ja jestem jeszcze na wychowawczym (właśnie zaczynam szukać pacy). Chcieliśmy mieć dziecko bo się kochamy a nie dlatego, że nas na to stać.... Odpowiedz Link
niemaveny Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 10:55 już powiedziałam co sądze o obrończyniach teściowych i powtarzam- same bedziecie takie same wredne, zimne, grubodupe mamuśki waszych synalków. ta, której sie od tesciowej oberwało ma perspekytwy na zmianę Odpowiedz Link
aisog3 Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 12:11 Mam nadzieję, że nie zaliczyłaś mnie do obrończyń teściowych, trzeba jednak pamiętać że nie wszystkie są wredne... Tak samo można powiedzieć o synowych!!! Odpowiedz Link
kasprova Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 12:59 masz rację z tym dorabianiem się - najpierw ślub potem samochod mieszkanie i dziecko - juz jesteśmy zarobieni to se fundniemy bobasa :) to marzeniem mojego męza bylo mieszkac w swoim rodzinnym domu, ja chcialam zeby junior oddychal swiezym powietrzem, tesciowa chce lifting. mysle ze za pare lat tez położymy laskę na to co ona bedzie chciala, a teraz kupie dom jak najdalej od niej (mielismy wziac kredyt na remont wiec wsio rawno) i na starosc zostanie sama jak palec bo ja nie bede przypominac mojemu mezowi zeby do niej zadzwonil i zlozyl zyczenia z okazji np. dnia matki. uzbiera wiec co zasiała a ja już kładę na to laskę. dla mnie moze nie istnieć głównie dlatego że jest lodowatą babcią, a wnuka ma jednego i syna tez jednego, a kase mam swoją jak juz pisalam i na dziecko łoże sama. wiem też nie wszystkie tesciowe są takie - moja mama jest cudowna tesciowa i wiele razy pomogła mojemu męzowi czy tego chciał czy nie, zresztą mówi do niej mamo a do tesciowej po imieniu (moze jest za mloda by byc matką :) Odpowiedz Link
capa_negra Re: wredna gęba teściowej 12.02.05, 22:34 teraz kupie dom jak najdalej od niej > (mielismy wziac kredyt na remont wiec wsio rawno Bredzisz i kompletnie nie wiesz o czym mówisz Jesli kwota remontu pokrywa koszt zakupu czy budowy domu to ja jestem matka Joanna od aniołów. Poprostu bredzisz i nie masz pojęcia o kosztach Odpowiedz Link
kasprova Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 15:57 ja myśle ze nie chce mi sie juz o niej gadac Odpowiedz Link
ak30 Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 16:07 hej, kasprova, możesz do mnie napisać na priv? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 17:28 nóz się w kieszeni otwiera, jak sobie czytam wypowiedzi niektórych. Wiecie co? To w takim razie ja też jestem cholerną materialistką, najgorszą i najwredniejszą pod słońcem młodą babą, pzerną, otp., itd. A to dlatego, że wciąż się zastanawiam dlaczego teściowa nie dała nam jakiegokolwiek prezentu ślubnego czy chociażby kartki z zyczeniami. Dostalam tylko od Niej, w momencie składania życzeń pod kościołem JEDNĄ! róże, podaną do góry nogami. Na szczęście nie moge raczej narzekać na teściową, jest ok, no ewentualnie jest zbyt opiekuńcza, no i przyzwyczajona do tego, ze się za nią dużo spraw załatwia, ale to rzecz w tym, że mąż ją do tego przyzwyczaił. No i po jego śmierci rolę przejął mó mężuś. Opiekował się mamusią w miarę możliwości. Ale teraz jest ok, w sumie nawet ją lubię, ona mnie - i git. Ale nie lubie chodzić z wizytami, bo zawsze muszę jesc - jak małe dziecko. Męczą mnie pytania: a może byś coś zjadła, nie jesteś głodna? I tak w koło Macieju... No ale według niektórych forumowiczek jestem pazerną młodą kobietą, której przykro, ze nie dostała ślubnego prezentu czy że teściowa nie aprtycypowała w kosztach. Suma sumarum za wszystko prawie płacili moi rodzice. A nie tak miało być! Odpowiedz Link
capa_negra Re: wredna gęba teściowej 02.02.05, 15:31 Wiesz ja od mojej teściowej na ślubie nie dostałam nawet jednej rózy - fakt przyznaje przed slubem dostałam pierścionek z jej kolekcji. Do tego po slubie robiła mi wymówki, że go na ślub nie ubrałam. Wesele sfinansowaliśmy sobie sami. Teściowie mieszkają w wielkim domu - sami. A mimo to przez głowę nie przeszło by mi narzekac "na wredną mordę teściowej" i oczekiwac czegokolwiek. Pracujemy, budujemy dom, czasami mój ojciec jako, że jestem "jedyną córeczka tatusia" ma gest i na przykład załatwi nam 20 wywrotek urodzajnej ziemi - ma gest bo na pytanie ile mamy ci oddac odpowiada, że koszt tej ziemi to jego sprawa. Idąc tokiem myślenia niektórych forumek to właściwie powinnam sie domagać, żeby teściowie sprzedali ta wielka chałpę, podzielili sie z nami - my dokończymy sobie dom a oni pójdzie do bloku. No i oczywiście powinnam trącać ojca. żeby on sprzedał swoje wielkie mieszkanie bo po co mu samemu?? No po co?? Niech pomoże dzieciom!!!!. Własnie dzieciom to mój ojciec pomaga - sepom nie dał by złamanego grosza. teściowie natomiast uważają, że co mogli to dali i OK I wzyciu bym nie powiedziała ani mojemu ojcu, ani teściom żeby cos sprzedali "bo nam potrzeba" Wręcz przeciwnie bardzo bysmy chcieli, żeby mój ojciec przeprowadzil sie z nami za miasto i nie musi sprzedawac swojego mieszkania... Do tego mam niepokojąco uczucie, że kiedyś będe musiala sie opiekować któryms z teściów we własnym domu bo oni swój zapewne przepiszą wnuczkowi zgodnie z teorią, że dzieciom co mieli dac to juz dali. Generalnie nie mam nic przeciwko - teściowie to dobrzy ludzie, a co zrobia ze swoimi pieniędzmi i majątkiem to ich sprawa. Maja nawet prawo przepisac go na pobliski klasztor i nam nic do tego. I nie chciałabym, żeby kiedykolwiek moja synowa czy zięć / o ile będe miała dziecko/ wyliczali mi co im powinnam dac, albo co powinnam sprzedac. Odpowiedz Link
cytrusowa a dlaczego nie mioże być miła buzia teściowej? 02.02.05, 16:53 no teraz sobie przypomnialam ze dostalam przed slubem lancuszek z zoletego i bialego zlota - mialam go ubrac do sukni slubnej, ale ostatecznie na skutek zmiany sukni nie ubralam. Tesciowa nic nie pwoiedziala. A lancuszek to pamiątka po jej mamie, także jednak dostalam coś. I to bardzo ważnego dla niej. I za to ją szanuję. I za to, że tak dobrze wychowała swojego syna, a mojego męża. Odpowiedz Link
capa_negra Re: a dlaczego nie mioże być miła buzia teściowej 02.02.05, 20:54 A widzisz - w każdej teściowej znajdzie się cos milego - u ciebie łańcuszek u mnie pierścionek...do tego taki przechodzący z pokolenia na pokolenie.. A że nie cierpie rubinów to zaczynam sie zastanawiac jak "zgubic " to oczko ..tylko, że z drugiej strony szkoda zmieniać coś co ma z 300 lat i przechodzi w rodzinie z pokolenia na pokolenie - wiec pewnie jeśli będe miała córke lub synowa dam jej jako pamiatke historyczną. Masz racje buzia - moja teściowa mimo paru męczących cech , ale to chyba generalnie przypadłość ludzi po 70-tce :-) to naprawdę miła kobieta. Odpowiedz Link
kasprova Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 19:50 zauważylam wlasnie taka tendencje do opluwania ale to wynika chyba z kompleksów, dlaczego mamy mysleć ze nic nam sie nie nalezy? sczególnie gdy z naszej strony jestesmy w porządku? pozdrawiam cię straszliwa materialistko ;) kasprova Odpowiedz Link
cytrusowa Re: wredna gęba teściowej 02.02.05, 14:57 ot co, swięta racja. Kompleksy to my mamy, prócz naszych tradycyjnych kompleksów, to nasze prywatne. Ja mam na przykład kompleks ... no właśnie, muszę pomyśleć. Jak wpadnę na to, napiszę:-) Odpowiedz Link
majka111003 hmm...tesciowie.... 03.02.05, 01:16 kasprova doskonale cie rozumiem ja sama mam podobny problem..dlugo by opowiadac...tzn.nie chcemy i nigdy nie wzielismy od niej nic..slub cywilny i koscielny oplacilismy sobie sami(30 i 150osob)a ona chodzi i rozpowiada wszystkim ze to ona nam je wyprawila...,dodam ze mieszkam za granica i niezle im sie powodzi,ale skapi kazdy grosz..gdy powiedzielismy im o slubie powiedzieli (tesciowie)ze oni kasy nie maja,po czym pojechali a raczej poplyneli w podroz 2 tygodniowa promem po nilu(poza tym tylko chcielismy zawiadomic ich o naszym slubie)gdy chrzcilismy naszego syna najpierw byla wielka awantura bo `´jakim prawem chcemy chrzic go w polsce-oni sie na to nie zgazdaja'a jak dalismy za wygrana i robilismy w niemczech to tesciowa stwierdzila ze w sumie to po co maja isc do kosciola jak chrzest trwa tylko pol godziny...mialam robic obiad (po chrzcie) u siebie w domu ,ale tesciowa stwierdzila ze zaprasza nas do siebie,po czym dodala'ale przywiez mi w piatek a najpozniej w sobote rano jarzyne,makaron,mieso na drugie i cos na salate...'...moglabym tak do rana..pozdrawiam i nie zalamujcie sie..ps..jak ktos chce znac ciag dalszy..zapraszam do korespondencji..:) gg 3179110 Odpowiedz Link
kasprova Re: 03.02.05, 07:54 wiecie jaki macie problem? taki ze w ogole nie czytacie postu tylko chcecie sie pomądrzyć po prostu. napisalam chyba ze to nie chodzi o dom tesciowej tylko jej tesciowej a babci męża. ona chciala by po jej smierci dom zostal w rodzinie a nie zostal rozmieniony na drobne a tak bedzie bo w tych czasach sprzeda go za bezcen, jesli tego nie rozumiecie to jestescie chyba tępe jakieś. Odpowiedz Link
cytrusowa Re: do koleżanki kasprovej 03.02.05, 11:53 >jesli tego nie rozumiecie to jestescie chyba tępe jakieś< Kasprova, dzieki bardzo, że mnie oświeciłaś - jakoś przez wszystkie lata mojego życia nie wpadłam na to. Zakładając taki wątek chyba mogłaś się tego spodziewać. No chyba, że oczekiwałaś komentarzy typu: jak ja Ci współczuję...Mam ten sam problem z wredną gębą teściowej... Pozdrawiam mimo wszystko Odpowiedz Link
kasprova Re: wredna gęba teściowej 03.02.05, 13:48 dzieki niemaveny ty mnie rozumiesz, moze dlatego ze jesteś moją sąsiadką :) cytrusowa to nie do ciebie, to do tych mądrusiów dupolizusiów Odpowiedz Link
gosiabie Re: wredna gęba teściowej 11.02.05, 21:27 JA mam do opisanej teściowej jeden zarzut - jest zimną kobieta bez serca. Wszystkie babcie przepadają za wnukami. Ponoc wnuki kocha się bardziej, niż dzieci. Tym bardziej, nie potrafię zrozumieć jej zachowania. Niech sprzedaje, niech lokuje kasę - jakby wiecznie miała żyć. Gdyby zależało jej na więziach rodzinnych, to dała by dom dla dzieci i wnuków, zastrzegajac np. u notariusza, że macie dożywotnio się nią opiekowac. Zresztą, gdy ona okazałby dobra wole i serce, wy tez napewno byście nie pozostali dłużni. JA rozumiem, ze mozna nie akceptowac synowej, ale na boga, ta kobieta mam syna. Po cholerę go rodziła? Trzeba było od razy zabic przy porodzie, skoro wiedziała ze to syn, co równa się założeniu potem rodziny. Znam takie tesciowe, które wolałyby aby ich synowie z nimi sypiali, bo one wszystko robia najlepiej i tak przynajmniej uwiążą synalków. Niesamowite! Znam tesciowe, których sensem życia jest tylko malowanie długasnych pazurów na czerwono i rwanie wdowców, oczywiscie wszystko kosztem utraconych wiezi rodzinnych. NA to już czasu brak miedzy jednym pociągnieciem lakieru a drugim... Wy -którzy bronicie tej tesciowej - wyobraźcie sobie posiadanie takiej matki. Też byście byli tacy tolerancyjni? To , że pisze tu jej synowa, nie znaczy, że syn nie powiedziałby tego samego o niej. Ja takiej matki wolałabym wcale nie miec. Tym bardziej widze kontrast, bo mam cudowną, kochająca matkę, która oddałaby mi i męzowi ostatnią koszule. I ta swiadomośc mi wystarcza - że zawsze mogę na nią liczyć. Syn zas tej kobiety takowej swiadomosci nigdy mieć nie będzie. Fajnie??? Wątpię. Miałam taka zimną babkę. Nigdy nie przytuliła, dobrego słowa nie powiedziała. Jedyny prezent od niej to zzółkły od starości niegdys biały szalik ...jej córki, czyli mojej ciotki... Ona miaął taką zAsadę, że uznawała tylko córkę i jej dzieci, dzieci synów(czytajcie:synowych) były be. Załowała mi wszystkiego - od wisni na drzewie począwszy, do zwykłej miotły, którą chciałąm pozyczyć na chwilke. Sąsiedzi az ją zaczepiali, że przesadza. Co pozostawiał? Złe wspomnienia i pustkę w dniu wszystkich zmarłych - nie czuje nic przy jej grobie, obce nazwiaska na pomnikach wiecej dla mnie znacza. To samo zostawi owa pani. I to bedzie jej nagroda. Pozdrawiam i przepraszam za długi post. Odpowiedz Link
kasprova Re: wredna gęba teściowej 12.02.05, 10:49 dzieki Gosiu lepiej bym tego nie ujela. ona chciala zebysmy z nia mieszkali Odpowiedz Link
triss_merigold6 Niech mi los szczędzi w przyszłości 11.02.05, 23:15 takiej synowej.D Jeżeli już ktoś miałby się wypowiadać na temat finansów, prezentów dla wnuka, spieniężenia domu - to twój mąż. Nie ty. Ty nie masz prawa liczyć cudzej kasy. Możesz sobie jęczeć po cichutku, narzekać czy modlić się na przykład o szybkie zejście teściowej ale nie otwarcie komunikować jej co powinna zrobić ze swoją własnością. Syn może mieć pretensje do matki jeśli uważa, że ona swoim postępowaniem niszczy jakieś plany. Wybacz, ale ja bym gówniarę występującą do mnie z pretensjami, że wydaję na lifting wyśmiała. Odpowiedz Link
kasprova Re: Niech mi los szczędzi w przyszłości 11.02.05, 23:30 dobra, juz sobie daruj, moj maz zdanie ma takie samo, ja wole powiedziec co mysle bo taka juz jestem. jesli masz corke niech trafi taka tesciowa, wtedy moze bys zrozumiala o czym pisze, jej wnuk jest moim synem wiec mam prawo wypowiadac sie na temat ich stosunków, a teraz mam juz to gdzies oraz jej telefon raz na dwa miesiace co u nas slychac,zwisa mi kobieta, ktora tak traktuje swojego syna a mojego meza. triss wybacz, ale zwisa mi takze twoj post Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Niech mi los szczędzi w przyszłości 11.02.05, 23:40 No, kasa za dom ci nie zwisa, prawda? Widzisz, tu nawet nie chodzi o treść a o formę. Możesz uznać, że teściowa krzywdzi swojego syna i wnuka ale zarzuty wprost powinien wypowiadać mąż skoro ma takie samo zdanie. Mówienie co się myśli w każdej sytuacji świadczy o głupocie a nie odwadze. Pisałaś, że babcia nie zbliża się do dziecka, nie weźmie na ręce itd. Gdyby widząc wnuka rzadko chciała go nagle dotykac i przytulać (a dziecko by się wystraszyło nieznanej osoby) to też miałabyś pewnie pretensje. Ja mam syna. Zabezpieczę mu przyszłość przynajmniej od strony finansowej na 100%, to mogę już teraz powiedzieć. Jeśli będę miała kiedyś drugie dziecko, może córkę to też goła i bosa z domu nie wyjdzie;) Jedna uwaga: zrobię to dla dzieci a nie ich przyszłych, ewentualnych partnerów czy partnerek. Odpowiedz Link
niemaveny Re: Niech mi los szczędzi w przyszłości 12.02.05, 10:17 no widzisz zwisa mi kasa za dom, zalezalo mi na domu i nie po to, by go sprzedac tylko go utrzymac w rodzinie. czyli co? moi rodzice powinni wszystko dawac mnie a nie nam bo moj maz jest tylko zieciem? oni uwazja go za syna. kase mam swoja, dziekuje. nikt nie ogranicza jej widzen z wnukiem, moze go widywac czesto ale nie chce i wiadomozze on uwaza ja z obca osobe. Odpowiedz Link
gosiabie Zimna ryba 12.02.05, 15:20 Co Wy tak czepiliscie się tych pieniedzy? Dlaczego nikt z Was obrońców, nie raczy zauważyć prostego faktu, iż ta kobieta jest po prostu zimna. Czy w tym zacietrzewieniu nie widzicie tego ?Wiem, łatwiej jest mówić o moniakach , bo to bardziej przemawia, tak? Kto by sie przejmował w dzisiejszych czasach uczuciami. Niestety na szacunek, zrozumienie pracuje się latami. Tesciowa jak widzę wybrałą specyficzną droge tegoż. Dostanie tylko to , co sama dała. I NIE MÓWIE TU O FINANSACH A O UCZUCIACH. Odpowiedz Link
angelika_20 Re: Zimna ryba 12.02.05, 15:29 Cha, cha, cha..... Już widzę jak się teściowa trzęsie jak szczupak w galarecie, albo łypie paszczęką jak karp wyjęty z wanny przed wigilią, na myśl o braku uczuć ze strony synowej :-) Biedna teściowa :-) Odpowiedz Link
gosiabie Re: Zimna ryba 12.02.05, 15:42 Najłatwiej jest przesmiać problem...Zyczę zatem wszystkim rozradowanym takiej kochanej tesciowej. Odpowiedz Link
lili14 Re: kasprova,kasprova. ja ci dam 12.02.05, 21:19 Jak ja bym ci dała kasę to bys zobaczyła jak się fruwa.Do roboty!!Zarobić i rozdawać!!!.Najpierw sobie trzeba zasłużyc na dawanie.Nierobie na gotowe czekasz. Odpowiedz Link
kasprova Re: kasprova,kasprova. ja ci dam 12.02.05, 21:49 no nareszcie sie usmialam, wyobraz sobie, ze jestem na emeryturze :) a co do gosi to widze ze rozumiesz ze piszac ten post latwiej mi bylo napisac o "kasie" niz o uczuciach bo tych nie mozna kupic. do angeliki: napisalam co chcialam i nie bede sie z tego tlumaczyc i zastanow sie raczej co piszesz ty. Odpowiedz Link
angelika_20 Re: kasprova,kasprova. ja ci dam 12.02.05, 22:07 Wiesz rozczuliłaś mnie... A jednak o uczucia Ci chodziło. Wyrażone w USD. Bo bez przełożenia na kasę ciężko o nich mówić. Jakie to chwytające za serce. Jak kocha to mi mieszkanie sprezentuje. A osłabienie złotego do euro bierzesz pod uwagę? Nieźle zakręcona jesteś. Już nie wiem czy to twój emocjonalny ekshibicjonizm, czy się do upadłego bronisz po prostu. Odpowiedz Link
kasprova Re: kasprova,kasprova. ja ci dam 12.02.05, 22:12 wlasnie to wszystko po to by cie rozczulic :) ja mojemu synu sprezentuje bo wszystko biore pod uwage, zreszta nie wiem czy widzialas ale nie do ciebie to bylo aniolku Odpowiedz Link
angelika_20 Re: kasprova,kasprova. ja ci dam 12.02.05, 22:19 No widzisz, o co się wściekasz. Ty to taka hiena z ludzką twarzą jesteś :-) Odpowiedz Link
kasprova Re: kasprova,kasprova. ja ci dam 12.02.05, 22:35 hienka moze jestem ale nie cmentarna mufasa..... Odpowiedz Link
sandra.krejs Re: kasprova,kasprova. ja ci dam 12.02.05, 22:40 a moj maz mowi ze tesciowa powinna miec tylko dwa zeby: jeden zeby mu piwo otwierac a drugi zeby ja bolal. I jak tu ma byc dobrze. Odpowiedz Link
marta_25l Re: sandro masz chłopa prostego jak drut 12.02.05, 23:05 lepiej idz gowniaro juz spac,siku paciorek . Mama Ci pozwolila jeszcze komputer odpalic,nie przepisuj tej ksiazki tutaj. szkoda Twojego pisania.Idiotka z Ciebie. Odpowiedz Link
niemaveny sorki niemaveny 12.02.05, 10:27 sorry niemaveny ze z twojego loga, ale nie moge sie od wczoraj zalogowac Odpowiedz Link
dwl1981 Re: wredna gęba teściowej 13.02.05, 12:42 Bardzo dobrze zrobiłaś. Ja teśiową też mam nie lepszą i mam nadzieję,ze też kiedyś zbiorę się na odwagę by jej wygarnąć. A może twoja teściówka ma żal do Ciebie, że zabrałaś jej ukochanego synka? doprawdy-nie rozumiem tych...kobiet. Odpowiedz Link
ewkakonewka1 Re: wredna gęba teściowej 17.04.05, 17:13 "i wreszczie po 3 latach, wczoraj powiedziałam jej co o niej myśle" Bardzo dobrze zrobiłaś. Wczoraj zrobiłam dokładnie to samo. Smutne ale też poszło o kasę. Teściowie wyrolowali nas na paręnaście tysięcy złotych. Mam nadzieję, że spotka ich za to kiedyś kara. Zresztą, może nawet szybciej niż się spodziewają. Jak na razie myślę że nawet pojawienie się dziecka w naszym życiu niewiele zmieni. I tak nie zamierzam do nich jeździć a ni ich zapraszać (nawet na chrzciny - czy to przesada? Czy nie skrzywdzę w ten sposób dziecka?) Na szczęście mam oparcie w mężu, to on wielokrotnie mnie ostrzegał przed swoimi rodzicami (a ja byłam głupia i nawet go ganiłam, że źle mówi o swoich rodziach, no ale cóż czarne chmury zbierały się od dwóch lat i w końcu lunęło). Też nie dostałam prezentu na wesele, mało tego teść był pierwszą i jedyną osobą która wyciąnęła kasę po pożyczkę z weselnych pieniędzy. Niegdy jej nie oddał. Dalsze podobieństwa do autorki postu: to nie licząć starego złotego serduszka po jakiejś babci, oraz zepsutego kompletu długopis + wieczne pióro (autentycznie wypisany wkład i złamana stalówka)nic nigdy od nich nie otrzymalismy. Ani mój mąż ani ja. Wcale nie chcę od nich żadnych prezentów, chociaż pamiętam że zawsze dotą na święta kupowałam im jakieś drobiazgi. Ale w tym roku się opamiętałam. I zamiast im kupiliśmy sobie z mężęm aparat cyfrowy. A jak to było? Po prostu. Pojechaliśmy do teściów (jakieś 120km) i po dwóch godzinach, kiedy wyjaśniliśmy sobie co mamy sobie nawzajem do powiedzenia wyszliśmy od nich (zamierzaliśmy zostać dwa dni a skończyło się na dwóch godzinach). Powiedzieliśmy sobie co mamy sobie do powiedzenia. I poczułam się lepiej. Zrzuciłam z siebie jakiś ciężar i czuję się wolna. Naprawdę ciesze się że już ich nie muszę odwiedzać i dzwonić (nasze rozmowy były sztuczne i fałszywe). W sumie uwolniam się od teściów za cenę kilkunastu tysięcy złotych. To niezbyt wiele jak na święty spokój. Szczęśliwa Odpowiedz Link
kadya Dziewczyny OPAMIĘTAJCIE SIĘ!! 21.04.05, 13:13 Przecież autorka wątku nic nie napisała o tym, że chce kasy od swojej teściowej!!! Czemu Wy wyciągacie takie wnioski i naskakujecie na nią?? Nie napisała również, że teściowa powinna być niańką dla swojego wnuka!! Ale przecież babcia, która trzyma sie z daleko od wnuczka- to nie jest normalne i tak nie powinno być (IMHO) Przecież to nie chodzi o kase ani o miłość do synowej tylko o JEJ WŁASNEGO WNUKA!!! Odpowiedz Link
rosa_de_vratislavia Re: Dziewczyny OPAMIĘTAJCIE SIĘ!! 03.12.05, 17:46 kadya napisała: > Przecież autorka wątku nic nie napisała o tym, że chce kasy od swojej > teściowej!!! Przecież to nie chodzi o kase ani o miłość do > synowej tylko o JEJ WŁASNEGO WNUKA!!! Jesteś pewna, ze kobieta, która w jednym poście pisze a) 2 x o kwestii prezentów dla dziecka i długo się nad tym rozwodzi b) z oburzeniem pisze, ze teściowa sprzedała swój dom, zamiast im go podarować, NIE myśli o kasie? Bo IMO kasprova widzi uczucia przez pryzmat portmonetki :-/ Odpowiedz Link
mjerominek Re: wredna gęba teściowej 30.11.05, 16:21 TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK:)))))))))))))))))))!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
mzeg458 Re: wredna gęba teściowej 02.12.05, 22:20 Zrobilas dobrze choc o conajmniej 2,5 roku za pozno!!!Jestem mezczyzna i ozenilem sie z kobieta ktorej mamusia byla podobna charakterem do Twojej tesciowej.Mieszkalismy z nia pol roku i mysle ze gdyby bylo z 3 miesiace wiecej doszloby do rozwodu.Obieywala z tesciem ze zostawi nam mieszkanie,wyprowadzi sie i sprawa sie przeciagala.W koncu postanowilem wynajacmieszkanie i olac ich obietnice.ieszkanie dostal brat mojej zony chocw jego malzenstwie jego zona zarabia swietnie on takze.Ja wyprowadzajac sie zarabialem 1400 zlotych i dostawalem z pracy zwrotu za wynajem 800.Zylo nam sie bardzo skromnie ale warto bylo naprawde.Samodzielnosc,nikt sie nie wtracal,nie sklocal...Po prostu strzal w dziesiatke.Teraz przeprowadzilismy sie do Warszawy i nasze drogi z zona sie rozeszly,ale mam dobra prace i kupilem jej mieszkanie a polowe dolozyli jej rodzice.Oczywiscie mieszkaja daleko ale wiedzac ze dali kase na polowe mieszkania wtracaja sie do zycia mojej bylej zony niesamowicie.Od wmuszania zakupow do domu po rozne inne sprawy.Proponuje odciac sie calkowicie nic nie brac od niej bo przyjdzie taki czas ze wypomni wszystko!!!!!Gwarantuje to.Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego w zyciu z dala od tesciowej. Odpowiedz Link