Dodaj do ulubionych

niedyskretne pytanie

20.02.05, 17:03
odpowiedz na nie potrzebna jest mi z pewnych względów. komu sie to nie podoba-
nie komentuje, kto nie chce - nie odpowiada.
pytanie do kobiet: z iloma facetami spałyście i czy na takie pytanie ze
strony swojego mężczyzny odpowiedziały byście prawdę?
dzięks
Obserwuj wątek
    • kastalia23 Re: niedyskretne pytanie 20.02.05, 17:40
      Panowie są raczej uczuleni na dużą ilość panów w karierze swojej żonki i
      zwłaszcza jeżeli ja kochają to woleliby żeby była dziewicą. Wiesz- facet zawsze
      chce byc tym pierwszym - kobietą tą ostatnią. Myślę, że każdy kolejny którego
      dodasz do swoich opowieści bardzo go zaboli. Zresztą po co wracać do
      przeszlości - jesteście młodym małżństwem - idzcie na przód.
      • oxygen100 Re: niedyskretne pytanie 20.02.05, 17:47
        powiadaja ze kobiety trzykrotnie zanizaja liczbe zaliczonych facetow a faceci
        trzykrotnie zawyzaja. To chyba bylo w jakims filmie:))
      • orangesex Re: niedyskretne pytanie 06.05.05, 17:47
        Wiesz tu kastalio23 się troszkę pomyliłaś. Spora część facetów woli jak
        dziewczyna- przyszła żona nie jest dziewicą. Ja miałem kiedyś jedną dziewicę.
        Sorki ale była ciut przewrażliwiona. Poza tym raczej przebijanie błony
        dziweiczej przjemne nie jest niektórym dziewczynom po prostu sprawia to ból.
        Wiesz jednak wolę żeby jakieś doświadczenie kobieta w tych sprawach miała.
        Pozdrawiam
    • burza4 Re: niedyskretne pytanie 20.02.05, 17:46
      Pierwszą częśc pytania dyskretnie pominę, zdecydowanie więcej niż z jednym:).
      Co do drugiej - nie przyszłoby mi do głowy odpowiadać na tego typu pytania w
      ogóle, bo uważam, że domaganie się tego typu wiedzy źle świadczy o pytającym. Z
      tego typu pytaniami zetknęłam się we wczesnej młodości (inna sprawa, że wtedy
      nie było specjalnie o czym gadać), dorośli ludzie powinni szukać wiedzy na
      temat jaki jest partner, a nie jak wygladała jej/jego preszłość. Więc tego typu
      ewentualne pytania po prostu bym pogardliwie olała nie udzielając żadnej
      odpowiedzi, bo to nie jego sprawa po prostu.
    • teletuba Re: niedyskretne pytanie 20.02.05, 19:44
      z jednym(frajerka...)ale on i tak chyba nie do konca mi wierzy i to najbardziej
      mnie dołuje..
      • longslaw Re: niedyskretne pytanie 27.03.05, 08:06
        Teletuba! nie przejmuj się. Nie dośc, że on się sam dołuje, to jeszcze Ty będziesz sobie kołki na głowie ciosać.
    • tygrysiatko1 Re: niedyskretne pytanie 20.02.05, 19:53
      z 3 mój aktualny jest czwarty przy czym pierwszy był tylko 1 raz... T wie o
      wszystkich
      • anula36 Re: niedyskretne pytanie 20.02.05, 22:40
        moze dlatego ze spotkalismy sie w okol;icach 30-tki nie bylo takich pytan. Noi
        dobrze bo dziewica nie bylam juz od dawna.
      • p.magdalenka Re: niedyskretne pytanie 20.02.05, 23:05
        to zupełnie jak ja!!! tylko moj sie o to nigdy nie pytał
    • karioka23 Re: niedyskretne pytanie 21.02.05, 11:02
      Było ich 2.... Moj były "chłopak" no i mąż. Mąż wie o swoim poprzedniku i to
      bardzo dokładnie. Nie wypytywał mnie nigdy specjalnie o to, ale ja ciagnełam go
      za jezyk w związku z jego "przeszłościa". No i musiałam sama zaczynać...
      • ala.b30 Re: niedyskretne pytanie 21.02.05, 11:05
        Było ich 7, mąż jest ósmy i mam nadzieję, ostatni. Owszem, pytał, tak, ja też
        pytałam:-)
        • anula36 Re: niedyskretne pytanie 21.02.05, 11:12
          a w zaasdzie jakie znaczenie czy partner byl 1 przed obecny, 7 czy 70?
          Skoro teraz jest ten jeden i nikt wiecej?
          • natalya20 Re: niedyskretne pytanie 21.02.05, 12:18
            moj uwaza ze jak mloda dziewczyna miala kilku partnerow to jest zwykla dzi...
            ale oczywiscie on zawsze od ze facet to jest inaczej i nie wazne ile mial
            dziewczyn, ja swobodnie podchodzilam do tych spraw i mysle ze ludzie podchodza
            do tego coraz bardzij na luzie zwyczajnie dla przyjemnosci. zreszta dlaczego
            facetowi niby wypada a kobiecie nie niech oni wkoncu skoncza z takim zacowfanym
            podejsciem
    • aniasek19 ile? 21.02.05, 16:16
      Chcę poruszyć pewną kwestię a mianowicie o podejście panów do tego z iloma
      chłopcami ich przyszła żona spała? Większosć z nich uważa, że to ile oni mieli
      kobiet i ile z nich rozdziewiczyli to nieważne, za to ich żona powinna być
      dziewicą. Ale przecież oni muszą z kimś sypiać a jak sypiać z dziewczyną, która
      wychodząc w przyszłości za mąż powinna być dziewicą? Przecież tego nie da sie
      obejść, oni rozdziewiczają a one potem mają być nietknięte? Kiedyś jak
      rozmawiałam na ten temat z kolegą (który miał nie jedną kobietę, ale chciałby
      żeby była dziewicą) i jak mu powiedziałam "jak ma być dziewicą, skoro,
      prawdopodobnie z nią spał jakiś inny?" To się zastanowił, i ze zdziwieniem
      powiedział, że to ma sens. Czy oni sami do tego by nie doszli?
      • toni83 Re: ile? 07.04.05, 16:12
        Nie odpowiadać! Nie pytać! Za bardzo boli!
    • oxygen100 Re: niedyskretne pytanie 26.02.05, 21:26
      ale w tym roku czy w ogole?;))
      • longslaw Re: niedyskretne pytanie 27.03.05, 08:13
        Oxygen 100! W tym tygodniu.
    • viotella Re: niedyskretne pytanie 27.02.05, 16:17
      Z dwoma.
      Mężowi nie powiedziałabym, bo on jest przekonany, że tylko z nim. Dlaczego? Bo
      z drugim było już po ślubie.
      • pestinka Re: niedyskretne pytanie 27.03.05, 17:26
        dobra...........:)))))
        • anett8 Re: niedyskretne pytanie 27.03.05, 22:27
          Pestinko tylko dobra...?
          ;) a jak było u Ciebie??
    • martaglowacka Re: niedyskretne pytanie 27.02.05, 19:21
      Z jednym, który jest obecnie moim Mężem - tak więc druga część pytania chwilowo
      mnie nie dotyczy :)
    • kolorko Re: niedyskretne pytanie 27.02.05, 22:53
      Z jednym, moim mężem, za to często:))
      Mój M z jednej strony cieszył sie, że byłam dziewica jak sie poznalismy, a z
      drugiej strony... kiedys powiedział, że wolałby, zebym kogoś przed nim miała,
      bo nuż kiedyś przyjdzie mi ochota z innym spróbować:)))
      • marta_i_koty Re: niedyskretne pytanie 27.02.05, 23:40
        A ja sie pobzykałam z niejednym facetem, co mnie cieszy, bo mam skalę
        porównawczą i wiem, że mój mąż bije ich wszystkich na głowę...A poza tym tylko
        zakompleksione i kiepskie w łóżku chłopy lubią dziewice...To niewydarzone
        barany i gdyby mój mąż czepiał sie, że z cnotą nie czekałam na niego, to bym mu
        dała kopa!
        • wielorak Re: niedyskretne pytanie 28.02.05, 11:32
          z dwoma-obecny mężczyzna jest drugim i wie o tym. Jest o niebo lepszy od
          poprzedniego (a może byłam wtedy jeszcze glupia i młoda i dlatego przyjemnośći
          z tego za wielkiej nie mialam) ale ciekawa jestem jak to jest z innymi..
          :-OO
        • abneptis Re: niedyskretne pytanie 04.03.05, 09:26
          No coż ja też z nie jednym i nie dwoma,
          maż nie dopytuje wie ze z bylym musialam bo jak by nie bylo bylismy 2 lata
          razem- ale byly byl zlamasem wiec go zdradzalam.
          To co mnie dziwi jeszcze bardziej to chyba wlasnie mi sie trafil maz prawiczek-
          ale nie dopytuje nie bede go przeciez zawstydzac.

          ----------------------------------
          Sprzed Muzeum im. Kornela Makuszyńskiego w Zakopanem zniknęła rzeźba Koziołka
          Matołka. Zostało tylko jedno kopytko...
        • adsa_21 Re: niedyskretne pytanie 14.03.05, 14:09
          hihi..
          dobre!!!
        • orangesex Re: niedyskretne pytanie 06.05.05, 17:51
          Zgadzam się nawet z twoimi kotami
      • formica25 Re: niedyskretne pytanie 23.04.05, 10:15
        u mnie dokładnie to samo:))
    • an_ni Re: niedyskretne pytanie 28.02.05, 15:43
      moj obecny nie pytal a i tak bym nie powiedziala prawdy
      pierwszemu powiedzialam ze nie jest pierwszy, drugiemu ze jest pierwszy
      trzeciemu ze mialam 5-ciu, czwartemu ze jest drugi, piatemu ze nie
      pamietam ....
      no i co to kolejnego obchodzi? dzieki temu seks nie bedzie lepszy
      a w zyciu inne rzeczy maja znaczenie
      • coolaga1 Re: niedyskretne pytanie 01.03.05, 14:57
        Tez nie mowie prawdy, lepiej zeby zyl w nieswiadomosci.
    • ignacja1 Re: niedyskretne pytanie 04.03.05, 14:43
      Mój obecny mężczyzna (jest to zdecydowanie najpoważniejszy związek z
      dotychczasowych, więc wygląda na to że obecny=ostatni) jest piąty, wie o tym ilu
      bylo przedtem i nie ma zadnego problemu. Zeby bylo smiesznie, ja jestem jego
      pierwsza.
      Ignacja
    • minerwamcg Re: niedyskretne pytanie 04.03.05, 16:51
      Mój najmilszy jeszczeniemąż jest moim drugim partnerem i o tym wie. Ale wie nie
      dlatego, że pytał, tylko że tak wyszło z rozmowy. Nie widziałam powodu tego
      przed nim ukrywać - że nie jestem dziewicą wiedział, o moim byłym słyszał, a w
      wieku trzydziestu lat z okładem mieć partnera to ani wstyd, ani zaszczyt.
    • nulka8 Re: niedyskretne pytanie 04.03.05, 23:25
      ponad 10 - a wszystko bez sensu, bo tylko z mezem jest mi naprawde super.
      Powiedzialam, gdy zapytal i chociaz czasem go to gryzie, to uwazam,ze powinien
      wiedziec (ja tez wiem).
      • bakoma1 Re: niedyskretne pytanie 06.03.05, 12:03
        z szescioma, obecny partner jest siodmy i tez mam nadzieje ze ostatni, bo jest
        bosko. Oczywiscie odpowiedzialabym prawde, nie rozumiem o co chodzi z tym
        ukrywaniem, wiadomo ze w pewnym wieku trudno spotkac dziewice i prawiczkow.
        pozdrawiam
        bakoma
    • daafne Re: niedyskretne pytanie 06.03.05, 13:19
      Zgadzam sie z tym ze tylko zakompleksieni faceci chca dziewic.
      Moj maz wrecz odwrotnie, tylko nie dziewice. Taka trzeba wszystkiego uczyc i
      nie ma gwarancji sukcesu. On twierdzi ze wiekszosc lasek jest do bani w lozku
      (mial ich sporo,przez jakis czas takie mial hobby).
      Obawiam sie jednak ze ja wcale nie pzostae w tyle za nim.
      Z perspektywy czasu uwazam ze partnerow mialam zbyt wielu, ale musialo minac
      troche czasu, musialam troche pobladzic by zrozumiec ze seks sprawia mi
      przyjenosc tylko jesli towarzyszy mu uczucie.
      Jednak ma to tez swoje plusy.
      Nigdy nie zdradze meza, bo wiem ze nie warto.
      W porownaniu z Nim wszyscy sa beznadziejni, niz nie wiedza o seksie, ja mam
      swoje wyjatkowe wymagania i tylko moj maz jest w stanie im sprostac, ale gdyby
      nie ilosc moich doswiadczen nie wedziala bym tego i byc moze za jakis czas
      chcialabym sie przekonac.
      (On o wszystkim oczywiscie wie, bywa zazdrosny ale nie o ilosc partnerow,
      raczej o jakosc, tzn jesli uslyszy jakas wyjatkowa historie (romantyczna czy
      niezwykla w inny sposob) to jest mu przykro, wiec zaprzestalam takich opowiesci.
    • matylda276 Re: niedyskretne pytanie 07.03.05, 08:56
      hmmm, jeśli chodzi o sprawy łóżkowe to najlepiej nie mówic o nich nowym
      facetom...potem różnie bywa, a czasami my też możemy za dużo powiedzieć;w moim
      przypadku było tak, że włąsnie swoją "głupią" szczerością popsułam nieźle
      zapowiadający się związek; facet pytał się o moje doświadczenia, opowiadał o
      swoich...i chyba zbytnio przed nim się otworzyłam;dlatego - lepiej udawać
      czasem "świętojebliwą" niż potem żałować tego, co się powiedziało..reguły
      jednak na to nie ma..
      • agawka333 Re: niedyskretne pytanie 13.03.05, 22:04
        piszcie kochane,piszcie
    • mifka Re: niedyskretne pytanie 13.03.05, 22:16
      tylko z jednym i chyba nie za bardzo mam wyjscie jak mowic prawde
      • magzak Re: niedyskretne pytanie 13.03.05, 22:46
        mój mąż jest trzeci.a może czwarty (pijana byłam). wie o poprzednikach. on nie
        był wylewny jeśli chodzi o swoją przeszłość, ale pytany odpowiadał.
    • pepperann Re: niedyskretne pytanie 14.03.05, 09:13
      Hm, powiedziałabym prawdę, chociaż nie jest to bardzo mała liczba (ale wciąż
      jednocyfrowa), ale on mnie nigdy nie spytał. Na pewno wie o dwóch. Nigdy nie
      chciał rozmawiać o dawnym życiu erotycznym. I chyba dobrze. Niby ma siędo tego
      sdystans, ale potem jak się coś wie, to się rozmyśla i eniepotrzebnie drąży.
      • puciuszek Re: niedyskretne pytanie 14.03.05, 14:05
        Chyba z siedmiu miałam /w tym meżą/ i czasem myśle ze yo za mało w porównaniu z
        naszymi chłopami hihi;) A on sie nie pytał chociaz wie o niektórych bo mu sama
        powiedziałam.
        • puciuszek Re: niedyskretne pytanie 14.03.05, 14:06
          Acha mój mąz miał ok 50 kobiet
    • adsa_21 Re: niedyskretne pytanie 14.03.05, 14:08
      ja mialam 8..maz wie o 4:-)
      Ja policzylam byle partnerki moje meza: doliczylam sie 14!!!
    • sandraardnas niedyskretne pytanie 14.03.05, 14:23
      To jest akurat wazne pytanie dla mężczyzny...
      Kobieta nie bez powodu ma blone dziewicza. I dla mężćzyzny ktory jest z
      kobieta, powinno byc bardzo wazne czy jest ona dziewica czy też nie.
      Obecnie jest tak, ze seks seksem, a malzentwo malzenstwo.
      A bylo tak, i byc dalej powinno, ze malzenstwo miedzy partenrami zostalo
      zawierane a trakcie peirwszego stosunku - przerwania blody dziewiczej.
      Wowczas dochdozi do połączenia miedzy kobieta a mężczyzna, i to połaczenie trwa
      przez całe zycie. Dlatego jesli ktos z was jest mezczyzna i ma kobiete, ktora
      straciła z nim dziewictwo to ona jest jego zona i to bez wzgledu na to, czy
      mieli ślub czy nie...
      Tak po prostu bylo, jest i będzie.
      I dlatego faceci, ktorzy maja wewnetrzna potrzebe, wyczucia, aby ich przyszla
      zona była dziewica mają rację.
      I nie ma tu do znaczenia zadna rewolucja seksualna, wyzwolenie kobiet...
      Dlatego nie ma sie co chwalic ilościa partnerów, bo takie wspolzycie z wieloma
      osobami jest niewlasciwe, odbija sie na zdrowiu.
      I jeszcze jeden glowny powod takiego "prawa", seks to nei tylko przyjemnosc
      lecz takze przekazanie informacji. Rozwoj kobiety w małżeństwie zalezy od
      męża...wiec kobeity powinny dbac o swe dziewictwo...a panowie o to by brac
      sobie za żonę dziewice...
      Nie jest to zapewne dla wielu osob wygodne, ale tak po prostu jest, czy mi sie
      to podoba czy nie...

      Pozdrawiam serdecznie
      Sandra

      GG: 19735
      sandra@namyslow.com
      • monanan Re: niedyskretne pytanie 14.03.05, 16:36
        He he he, to w takim razie mężczyznom pozwalamy na wielozenstwo ;)
        Oni przeciez moga z kilkoma dziewicami - i wszystkie sa niby ich zonami, tak?
        A my biedne tylko jednego chlopa mozemy miec...
        • sandraardnas Re: niedyskretne pytanie 14.03.05, 16:45
          Mężczyzna może miec 4 żony.
          Ale najlepiej żeby miał 1. Bo żona to odpowiedzialność, dbałosc, utrzymywanie
          jej, wiec jesli ma 1 to dba o jedna, jesli 3 to o 3...
          Nie czuje sie biedna, dlatego ze mam możliwosc bycia z jednym.

          Pozdrawiam
          Sandra

          GG: 19735
          sandra@namyslow.com
          • annb mormonka? 15.03.05, 13:21
            zgadłam?
      • durnaja Re: niedyskretne pytanie 20.04.05, 22:54
        Nie mogę się zgodzić, ze dziwictwo jest takie ważne. Moja sytuacja kompletnie
        niepodręcznikowa: miałam kilku facetów, mój obecny przede mną tylko jedną
        kobietę. Według poradników erotycznych to się nie może udać. A jednak. ja
        dzięki doświadczeniue umiałam docenić wrodzone talenty mojego faceta, on nie
        zdążył się zblazować. Jest super. Żałuję tylko, że nie mogę wylegitymować się
        podobną wstrzemięźliwością, bo brak setek poprzedniczek bardzo mi odpowiada. (o
        tę jedną nadal jestem idiotycznie zazdrosna). Jemu też pewnie byłoby
        przyjemniej gdybym była dziwicą, albo prawie że... no, ale coś za coś.
        A jeśli chodzi o rozmowy, to wolę nie podawać szczegółów ukochanemu, bo po co
        siać wątpilowości (nieuzasadnione z resztą, bo on jest absolutnie the beściak).
        Męska duma działa nawet, jeśli nie ma powodów do stresu.
      • and9 Re: niedyskretne pytanie 06.05.05, 11:54
        Sandro, jesteś bardzo mądrą dziewczynką!
        Lubię Cię.
    • ciunia5 Re: niedyskretne pytanie 15.03.05, 13:18
      Ja miałam 12 mężczyzn. Teraz utrzymuję kontakty z 3 mężczyznami. I żaden nie
      wie o istnieniu drugiego. Faceci nie wszystko muszą wiedzieć.
    • epior Re: niedyskretne pytanie 15.03.05, 13:39
      "kilku" było ich napewno. Dokładnej liczby nie podam. Nie czuję potrzeby
      wyliczania wszystkiego mężowi, a on chyba nie czuje potrzeby takiej wiedzy.
      Niczego przed nim nie żałuję; jestem z natury ciekawska, a teraz mam
      przynajmniej pewność, że niczego nowego nie zechcę spróbować. Znam już wszystko
      • agawka333 Re: odświeżam 17.03.05, 22:33
        • ollie1 Re: odświeżam 17.03.05, 23:39
          tak sie sklada, ze wszyscy moi byli partnerzy to rowniez ci, z ktorymi bylam w
          dlugoterminowych, powaznych zwiazkach. Moj obecny nie pytal, ale w roznych
          rozmowach jakos wychodzilo ilu tych moich eksow bylo (cale 4), wiec mogl sobie
          policzyc.
          Jeden z moich bylych przez dlugi czas utrzymywal, ze mial wiele kobiet przede
          mna. Dopiero jak sie z nim przespalam to sie przyznal, ze to byl jego pierwszy
          raz (hehe, jakbym nie zgadla ;)!
          Moj obecny tez byl prawiczkiem... no nie wiem, jakies takie szczescie chyba
          mam... na szczescie jemu to zupelnie nie przeszkadza!
          • izabela72 Re: odświeżam 18.03.05, 14:10
            My oboje byliśmy i jesteśmy dla siebie pierwsi - za rok 10-lecie
            znajomości/narzeczeństwa/małżeństwa... :-))))) i trzydziestka na karku. I nie
            żałuję niczego :-))))
            Pozdrawiam
    • izabella182 Re: niedyskretne pytanie 23.03.05, 09:16
      Z jednym,moim mężem.On też tylko ze mną.On nawet nie pyta,bo poznał mnie jako
      14 latkę od wtedy jesteśmy razem :)
    • vanessa75 Re: niedyskretne pytanie 27.03.05, 00:42
      My też oboje byliśmy i jesteśmy dla siebie pierwsi - jesteśmy ze sobą 11,5
      latek , w tym 3,5 jako małżeństwo i jest nan z tym obojgu dobrze .Przed mężem
      nie miałam tajemnic i wiedział ze miałam paru chłopaków i wiadomo młodość to
      były jakieś psotki mniejsze i ciut większe i figielki - ale mąż drążył , drążył
      i powiedziałam mu --to mi przez wiele lat wypominał. Ale mi to nie
      przeszkadzało - bo odkryłam że w tych sprawach jesteśmy bardzo podobni. No i
      myślę że poznaliśmy się w takim wieku tzn . przed 20 ,a jakby później ... to
      nic nie wiadomo jak to by było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka