lesia27 22.02.05, 19:57 Tak smutno ostatnio tu, pomarzmy trochę. Jak sobie wyobrażacie swoje życie za 5, 10, 15 .... lat? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jenny1 Re: pomarzmy trochę 22.02.05, 20:10 hehe, mam nadzieję ,ze to będzie namacalna rzeczywistośc i widzę siebie z ta samą figurą jak dziś w niekompletnym jak zwykle stroju na zmianę w jednym domu w Polsce (kiedy jest wiosna i lato)i w drugim domu na południu Europy:D i tak sobie leżę popijam drinka, pies się łasi do stóp,kot wygrzewa w słońcu,mąż kąpie w basenie, a dokoła lata dwójka nastoletnich dzieciaków:))))pieniążki zarobione wcześniej procentują na koncie, a ja obmyślam menu na przyjęcie dla naszych wiernych przyjaciół:)))no i niech mi kto powie ,że tak nie będzie:P Odpowiedz Link
angelika_20 Re: pomarzmy trochę 22.02.05, 20:59 Balkonik, bilobil, nocnik i pieluchy. Ach, życie jest piękne :-) Odpowiedz Link
oxygen100 Re: pomarzmy trochę 23.02.05, 09:05 nie mam zmarszczek, jedrne cialo, niezla figure, jezdze astonem-martinem, mam dom na poludniu Europy jak jenny,popijam drinki, dokola laza koty, zrobilam bezstresowa habilitacje a kasa plynie z mojej wlasnej firmy farmaceutycznej ktora produkuje doskonale leki na wszytsko z canabis sativa (konopie indyjskie) i nie mam problemow z mafia narkotykowa. Acha i moj maz jest nadal sprawny sexualnie ;)) - Odpowiedz Link
oxygen100 Re: pomarzmy trochę 23.02.05, 09:07 a i moja corka jest w elitarnej szkole z internatem w Anglii ;)) Odpowiedz Link
jenny1 Re: pomarzmy trochę 23.02.05, 09:28 Kurcze o tym nie pomyślałam:))))ale chyba nie poślemy jej do Anglii, może do Doliny Krzemowej:)))))tatuś oczywiście dla tak szczytnego celu stanie na głowie ,a juz teraz zdradza ku temu pewne oznaki:D:D Odpowiedz Link
espressoo Re: pomarzmy trochę 23.02.05, 09:30 dzieci (trójka), ten sam mąż, dom z ogrodem, kasa na koncie i właśnie się pakujemy, bo wyjeżdżamy w egzotyczna podróż. Ach życie jest piękne:)))) Odpowiedz Link
xapur Re: pomarzmy trochę 23.02.05, 12:18 Po pięciu latach... - najpewniej będę w końcu ożeniony i dzieciaty. Przydałaby się też stała praca z dochodami zapewniającymi swobodne korzystanie z podstawowych dobrodziejstw społeczeństwa konsumenckiego. Po dziesieciu latach... - w zasadzie jedyne czego bym pragnął to większej kasy i nadal chętnej żony. Po piętnastu latach... - jak wyżej. Aha, egzotyczne podróże wolę oglądać w TV. Nie cierpię podróży! Luba uwielbia - całe szczęście, że na razie nas nie stać. ;) Jeszcze jedno. Przydałby się w końcu normalny rząd, normalna administracja itd. itp. (publiczna służba zdrowia i tak by mi wisiała, bo mając kasę można olać takie przyziemne problemy) Ale to już chyba za wielkie marzenie... Odpowiedz Link