Dodaj do ulubionych

trudna sprawa

08.05.05, 02:39
Witam,moj problem polega na tym ze od prawie dwoch lat pracuje jako
babysitter,pilnuje dwojaczki;Sama i Emily.Sama,jestem w ciazy,za 10 tygoni
mam termin.Wiem ,ze powinnam sie cieszyc ze bede miec swoje,upragnione
dziecko,a ja przezywam,ze bede musiala zostawic"moje maluchy",spedzam z nimi
po 9 godzin dziennie,dzieciaki sa bardzo do mnie przywiazane.Bede z nimi
jeszcze przez jakies 4 tygodnie,bo do pracy mam dosc daleko,chce mi sie
plakac,za kazdym razem jak ide do domu mala mowi do mnie ze do jutra i pyta
sie czy na pewno jutro przyjde,jest mi cidezko,staram sie powoli nastawiac
dzieci do tego ze beda mialy inna nianie,ktora zreszta juz znalazlysmy,(razem
z ich mama),wiem,ze i tak by przyszedl kiedys dzien,gdy nie bylabym im
potrzebna,poza tym ja caly czas sie ucze bo praca niani to za granica
dobra,ale na poczatek,mieszkam w Staznach.PO porodzie powrot jest
niemozliwy,bo musialabym budzic dziecko przed 6 rano,potem jechac ponad 40
km,w korkach itd,bylo by to zbyt wyczerpujace.DZieciaki sa kochane,czasami
nabroja,ale to przeciez tylko dzieci,mam nadzieje ze tylko nowa niania ich
nie bedzie krzywdzic(na interviu sprawiala wrazenie porzadnej,poza nia bylo
wiele innych,ale sie nie nadawaly),Mam nadzieje ze jak bede ostatni dzien z
nimi to sie nie rozplacze,czuje sie fatalnie,i mam sobie za zle,ze dzieci sa
do mnie przywiazane,one sa za male zeby to zrozumiec(3latka maja),musze jakos
to przezyc i niezdecyduje sie juz chyba nigdy na bycie niania.
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: Marto 08.05.05, 03:04
      Fajnie, ze jestes tak do dzieciaczkow przywiazana ... fajna niania z Ciebie
    • musia2002 Re: trudna sprawa 08.05.05, 04:25
      Ja przechodzilam to samo jak rostawalam sie z moja podopieczna po 2 latach ale
      od czasu do czasu zabieralam ja na spacer albo do swojego domu.Z rodzicami tej
      malej jestesmy przyjaciolmi a Paulinka jest moja przybrana coreczka,ktora po
      czesci wychowalam.Nie zrywaj calkiem kontaktu z tymi dziecmi one beda za Toba
      tesknic.Zycze powodzenia.Moja Paulinka ma juz 12 lat wiec minelo sporo czasu od
      rozstania ale do dzis kocham ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka