Dodaj do ulubionych

Odezwał się..

16.05.05, 11:10
Czuje się zagubiony, załamany, ma ciężkie dni, nie rozumie jak doszło do tego
że zwątpiłam w jego uczucia, bo on dla mnie wszystko, on jest zakochany itd
Obserwuj wątek
    • g0sik Re: Odezwał się.. 16.05.05, 11:18
      czyli Ty jesteś winna? Jasne, w przyszłości jak Cię będzie zdradzał to też
      powie, że to Twoja wina bo go nie rozumiesz....
      • cinnoir Re: Odezwał się.. 16.05.05, 14:45
        Jeeezu.. on dla Ciebie wszystko, i zdrada to tez z miłosci ku Tobie?
        I Ty jestes winna braku zaufania, tak?
        A on to kurde co? Aniołek, biedactwo.
        No po prostu w ryj. grrrr....
    • niusiak555 Re: Odezwał się.. 16.05.05, 14:57
      Wygląda na to, że należy do tej znakomitej części facetów, którzy nic tylko się
      starają i starają a i tak nikt tego nie docenia (nawet własna żona0 i jeszcze
      kłody mu pod nogi rzucają... a on biedactwo ostatkiem sił już ciągnie, nikt go
      nie rozumie, nie ulży i keszcze pretensje ma.
      A na poważnie, takie męskie postawy przybierają rozmiary epidemii, jak ją
      zalczyć ja nie wiem :-(
      • wielorak Re: Odezwał się.. 16.05.05, 15:00
        liczyłam na bardziej pozytywne opinie ale przecież znacie nasz związek tylko z
        tego poprzedniego wątku - w dodatku nie mocno tragicznego
      • wielorak Re: Odezwał się.. 16.05.05, 15:01
        liczyłam na bardziej pozytywne opinie ale przecież znacie nasz związek tylko z
        tego poprzedniego wątku - w dodatku nie tragicznego-> ups pomyłka, chodziło mi
        o mocno tragicznego
        • cinnoir Re: Odezwał się.. 16.05.05, 15:12
          Pozytywne? A gdzie widzisz pozytywy? To że się w ogóle odezwał? Alleluja i
          dzwony koscielne!
          Litości, Wielorak, nie bądź naiwną panienką, bo z poprzednich postów na taka
          nie wyglądałaś.
          Postaw facetowi sprawę jasno. Że to TY się czujesz pokrzywdzona, że masz pełne
          prawo stracić do niego zaufanie i że dużo czasu minie zanim je odbudujesz,
          oczywiscie, jeśli on się postara. Bo dobrymi chęciami to piekło jest
          wybrukowane...
    • g0sik Re: Odezwał się.. 16.05.05, 15:07
      Oczywiście, następnym razem gdy historia się powtórzy będzie to jak najbardziej
      Twoja wina - i głupota za rozgrzeszanie cwaniaka i bagatelizowanie problemu. No
      cóż za naiwność najczęściej się słono płaci...
      • wielorak Re: Odezwał się.. 16.05.05, 15:20
        Wiem wiem, chyba mam zły humor.
        Taka fajna pogoda a ja jeszcze 1,5 h w pracy :-(
        • zabkamonika3 Re: Odezwał się.. 16.05.05, 15:47
          Ciesz sie ze az tyle czasu spedzisz na forum :):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka