cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

18.05.05, 10:24
Jestem mężatką od 2 lat.Bardzo chcialabym mieć dziecko,ale na przeszkodzie
staje brak pieniędzy( to znaczy nie jest tak źle,ale nie wiem jak by to
wyglądalo,gdyby na świat przyszło dziecko)Poza tym jestem na 4 roku studiów
zaocznych i znów dylemat:urodzę je w momencie,gdy powinnam zacząć pracę....a
z kolei jak zacznę pracę to ciązko będzie mi się na nie zdecydować...i badz
tu mądry!!!!!!!!!Mąż podziela te wątpliwości...pomóżcie nam!!!
    • viviene12 Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 18.05.05, 10:51
      Ja bym zaczekala i poszukala przynajmniej pierwszej pracy - zreszta jak jestes
      na zaocznych to nie musisz z tym czekac do ukoniczenia studiow tylko mozesz
      zaczac szuka juz teraz, szczegolnie, ze to zwykle trwa czas jakis.
      Znajdz prace, obron sie - bedziesz miala juz jakis staz i potem postaraj sie o
      potomstwo. Tak by podpowiadal rozsadek.

      Pozdrwawiam slonecznie
      viviene12
    • nina78 Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 18.05.05, 13:14
      Wiesz, jesli Bozia przyniesie dzidziusia, to na pewno bedzie ono dla Was wielkim
      szczesciem i jakos dacie sobie rade. Ale jesli swiadomie chcecie sie zdecydowac
      na bobasa, to ja tez bym poczekala. Mielismy podobne dylematy. Jestesmy prawie
      dwa lata po slubie, studia skonczylam 3 lata temu, od 3 lat mam dobra prace i
      wlasnie teraz zaczynamy planowac potomka :) Uwazam ze w tym momencie jestem
      bardziej na to przygotowana. Zycze powodzenia :)
      • axela Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 18.05.05, 15:20
        A ja Cie rozumiem wiesz sama musze jeszcze chwilke poczekac a tym czasem wydaje
        mi sie ze kazdy miesiac to jakas nieprzerwana meka, zasem chce mi sie plakac
        jak widze mame z wozkiem albo malenstwem na reku. Tlumacze sobie ze juz
        niedlugo ze tak lepiej tylo dlaczego skoro lepiejto lepiej mnie unieszczesliwia.
        tak wlasnie sobie tlumacze cholerny swiat, kolezanki powpadaly i jakos zyja
        choc wszyscy snukli czarne scenariusze a ja musze czekac nie wiem tylko czy to
        rozsadek czy strach????
        • ania19707 Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 19.05.05, 15:30
          jeśli tpo studia zaoczne to przecież możesz pogodzić dzidzę i studia . Ja też
          kiedyś tak rozważałam i okazało się, że nigdy nie będzie dobrego momentu na
          zajście w ciążę. Zaczniesz pracę i od razu zaplanujesz dzidzia???? Dlatego
          moja decyzja była w miarę szybka i wszystko ułożyło się OK. Zyczę trafnego
          wyboru
          Anka
    • abi28 Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 18.05.05, 15:42
      Zawsze jest jakieś ale....jak będziecie tak myśleć to możesz być pewna że nigdy
      się nie zdecydujecie.
      • axela Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 18.05.05, 15:48
        Wiem i przeraza mnie to dlatego napisalam ze nie wiem czy to rozsadek czy strach
        i musze powiedziec ze to wcale nie jest takie latwe a moze ja jestem za malo
        odwazna zeby w przypadku jakiegos nie powodzenia miec w dupie to ze wszyscy
        beda mowili a widzisz a nie mowilismy zeby jeszcze poczekac??
        • abi28 Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 18.05.05, 15:51
          Nie bardzo wiem na co czekać.....chyba na to aż się już nie będzie mogło.
          • axela Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 18.05.05, 15:59
            Na dom, bo przeciez gdzies to dziecko ze szpitala musisz przywiezc. Na stabilna
            sytuacje w pracy jest wiele powodow abi i nie wszystko jest takie latwe.
            Moj maz bardzo chce ale mowie ze mozemy jeszcze chwilke sie wstrzymac wiek nas
            nie goni ja mam 25 on 24 lata.
            Nie mamy w Polsce wlasnego domu, musimy wrocis kupic jakies mieszkanie znalezc
            jakas prace nie moge tak juz i koniec choc bardzo bym chciala nawet nie wioesz
            jak beardzo.
            Wiem ze wiele moich kolezanek mowi ze mimo tego jak czasem bylo trudno to
            jednak nie zmienily by nic w swoim zyciu ale dla mnie ciazea teraz oznacza ze
            musialabym tu zostac na zawsze albo przyanjmniej na duzo dluzej, nie chce
            wychowywac swiojego malenstwa bez dziadkow cioc itd bo ja mialam zaw2sze duza
            kochajaca rodzine i nie chce mu tego odbierac
            Pozdrawiam abi
            • dominique24 Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 19.05.05, 10:37
              dzięki za wszystkie odpowiedzi,podpowiedzi,rady....zdecydowłam się jeszcze
              poczekać,mam przecież dopiero 24 lata i nic mnie nie goni,teraz najwazniejsze
              są studia i pierwsza praca,potem pomyslimy o dziecku,przecież nie chodzi o
              to,,żeby jakos to było,chcemu mu dać wszystko,ćo najlepsze....może wlaśnie ta
              presja srodowiska sprawila,że mam takie wątpliwości, a przeciez najważniejsze
              jest to,co ja czuję, trzymajcie sie cieplo
              • andorinha Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 20.05.05, 16:52
                presja?
                mi sie wydaje ze presja jest dokladnie odwrotna...odkladanie dziecka na po
                (studia, pierwsza praca, 30, wycieczka dookola swiata etc)
                :-)
                Ja mam lat 25 i wszyscy wokol mowia ze na dzieci to mam jeszcze mase czasu, a ja
                zaczynam czuc ze wlasciwie czemu nie?
                A z tym ze dziecku trzeba dac wszytsko co najlepsze..pewnie ze tak, ale chyba
                najwazniejsze zeby dac mu milosc, nie?
                • natalya20 Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 20.05.05, 16:58
                  ja sie zdecydowalam na dziecko na studiach ze wzgledu na to ze nie chce od razu
                  oddawac go do zlobka, a tak mam czas i na dziecko i na nauke(zaoczne) akorat
                  jak skoncze to spokojnie moge pujsc do pracy a dziecko do przedszkola, wiadomo
                  jak to jest jak jest sie od razu po studiach i zaczyna sie prace, nie ma wtedy
                  mowy o dziecku, a jak juz sie trafi to najczesciej z praca i tak trzeba sie
                  pozegnac
                • burza4 Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 23.05.05, 12:53
                  andorinha napisała:
                  > A z tym ze dziecku trzeba dac wszytsko co najlepsze..pewnie ze tak, ale chyba
                  > najwazniejsze zeby dac mu milosc, nie?

                  widzisz, tylko jest jeszcze jedno ale... owszem, trzeba dać miłość, ale trzeba
                  też jakoś się utrzymać. I problem w tym, że jeśli się nie ma odpowiedniego
                  zaplecza, to bardzo trudno w pełni CIESZYĆ się macierzyństwem. Bo jak czerpać
                  radość, jeśli wciąż myślisz że znowu nie starczy do 1-szego? Mówię na bazie
                  własnych doświadczeń, dziecko urodziłam w wieku 23 lat i żałuję tego bo
                  pierwsze trudne lata były bardziej przesiąknięte materialnymi troskami niż
                  beztroską radością z posiadania dziecka.

                  O wiele trudniej było mi wystartować do pracy niż moim koleżankom, które
                  najpierw zdobyły jakieś doświadczenie zawodowe, a potem wróciły do pracy. One
                  miały się czym wykazać na CV, ja nie bardzo - znikome doświadczenie i dziecko
                  nie są zbyt zachęcające dla pracodawców:( a wtedy i tak był lepszy rynek
    • sophia_z Re: cholerny świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 23.05.05, 11:30
      Nie myśl o tym za duzo. Ja też nie planowałam dziecka a wyszło tak jak wyszło.
      Byłam 8 m-cy po slubie (kiedy zaszłam w ciążę. Kiedy mały się urodził kończyłam
      akurat pisanie doktoratu, wiec czasu nie miałam kompletnie, nie miałam jeszcze
      mieszkania (na szczęście juz moje małe mieszkanko się budowało)z kasą też nie
      było kolorowo ale co było robić. Potem musiałam szukać pracy. Kiedy mały miał
      1,5 roku poszłam do pracy gdzie wykorzystywano mnie od rana do nocy a zdarzało
      się, że słyszałam od kierownika zakładu, że przeciez dobro firmy jest
      najważniejsze adziecko mogę dać do opiekunki na dwa trzy dni, bo przeciez
      krzywda mu się nie stanie jak mamy codziennie nie zobaczy. Na szczęście ten
      okres mam juz za sobą. W tej chwili mały ma 5 lat, doktorat obroniłam w
      terminie, kasa jakoś starczyła a pracę mam też spokojną. Patrzac teraz z
      perspektywy lat gdybym tak planowała ciążę to do dzisiaj dzieci bym nie miała
      bo zawsze coś by nie pasowało a to nowa praca, a to studia, a to brak pieniedzy
      itd.
      W tej chwili mam jescze bliźnieta 20 m-cy i tez jakoś daje radę. Wybór należy
      jednak do ciebie. Pozdrawiam,
    • kinkygirl Pomożecie? Pomożemy! 23.05.05, 15:13
      podaj nr konta, bedziemy ci co miesiac przelewac okragla sumke z forumowych
      skladek na osoby zakladajace tego typu tematy :P
Pełna wersja