fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 01:49 to na jakie forum mam trafic ????? wydaje mi się, że portal gazety jest najlepszym, reszta forum wydaje mi się "szczeniacka" Odpowiedz Link
mariolka99 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 10:44 fafolot napisał: > to na jakie forum mam trafic ????? wydaje mi się, że portal gazety jest > najlepszym, reszta forum wydaje mi się "szczeniacka" Na portalu gazety, ale nie na tym forum, poczytaj sobie, one tu to do kanonizacji startują;] Odpowiedz Link
paulinka11 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 11:15 mariolka99 to powiedz co Ty tu robisz? Wydaje mi się, ze jeśli chce poznać zdanie na ten temat własnie młodych mężatek to trafił doskonale. Musiał zdawać sobie sprawę z tego,że może liczyć przede wszystkim na krytykę, bo tego typu wyskoki na pewno nie są moralne. Nie oznacza to ,że -tak jak Ty uważasz- potępiając robimy z siebie święte. Nie wiem czy zauważyłaś, ale tu nikt nikogo nie ocenia . Ja np. radziłam ,żeby spróbował sam coś wskrzesić i rozpalić " ich płomień". Jakieś nieporozumienie chyba:) fafolot a powiedz jak Twoje poszukiwania? Wydaje mi się,że Ty dużo rozmyślasz o takiej ewentualności psychicznie ale fizycznie to już zupełnie co innego. Chociaż tak naprawdę to Cię nie znam i moje zdanie może być jak najbardziej mylne. Odpowiedz Link
mariolka99 Droga puulinko. 04.09.05, 11:36 Ależ oceniłyście go prawie wszystkie, dowiedział się że jest podłym niewdzięcznikiem, bo nie umie rozpalić swojej oziębłej żony;] Oczywiście to jego wina. A on wszedł tu bo chce poznac mężatkę chcętną wejśc w układ bez zobowiązań. Dlatego uświadomiłam mu że to NIE TO FORUM;P Odpowiedz Link
wojtow Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 07:58 Fafolot a powiedz mi jak ty to robisz, że piszesz o różnych porach na forum o swojej ewentualnej przygodzie z inną ? Rozumiem, że piszesz z domu tak ? A twoja żona po 1 w nocy śpi i dzieci ? Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 08:17 Dziwne pytanie. Piszę kiedy mam na to czas.... ( właśnie zakładam trawnik ), a aby zaspokoic Twoją ciekawośc piszę z domu. A dlaczego o 1 w nocy ... skończyłem numerk i nie migłem zasnąc, ha, ha, ha .... nie, żartowałem.Wróciliśmy z imprezy, więc postanowiłem ok. 15 min spędzic przed kompem. Zadowolana z odpowiedzi ??????? Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 16:24 Dziewczyny nie tak ostro...., dajcie spokój... czy warto kłócic się przez jednego maluczkiego facecika ...???? Czekam na scenariusz ........, aha dzis było po dwutygodnoowej przerwie, proszę o nie składanie gratulacji... Odpowiedz Link
paulinka11 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 17:36 ależ kto się kłóci? każdy przedstawia tylko swoje racje;) to teraz może siłą rozpędu..i nie będziesz szukał wrażeń..powodzenia:) Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 20:07 Wiesz co, w zasazie jestem jeszcze młody.... dleczegóż to ( chyba doba forma ) nie mogę miec interesujących, ciekawych, podniecajacych, emocjonalnych wrażeń. Nie skreślaj mnie miła moja.... Odpowiedz Link
mariolka99 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 20:14 Bo jesteś mążykiem swojej żonulki, po ślubie przestałes istnieć dla społeczeństwa, he he he;D Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 04.09.05, 20:36 Oooooooo, mariolka... mocny tekst... ale bedę genelmenem..., wypiłem wieczorkiem dwa piwka... ale odpowiem ci jutro, na bardziej trzeżwego...ale swoja drogą trochę przesadziłaś. Ale jesli chcesz coś intmnego, to czekam na maila... sprawę znasz... pa mężatki.. Odpowiedz Link
fafolot maile 05.09.05, 20:19 Mężatki, dzięki za maile.... ale najlepiej abyście były z W-wy lub okloic bliskicz. Suwałki, Zamośc itp., itd są trochę za daleko. Aha, pozdrowienia dla Krakowa... Odpowiedz Link
karolcia56 fafolot 06.09.05, 13:32 czyli jednak.wiesz jak tak czytam te wszystkie wypowiedz to mi ciebie zal.w sumie to ty jestes nieszczesliwymam nadzieje ze znajdziesz szczescie. seks powinien byc przed slubem by przyszli malzonkowie mogli sie sprawdzic i zobaczyc czy sa dopasowani bo pozniej wynikaja takie sytulacje... smutne Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 06.09.05, 17:06 dzięki karolciu za słowa zrozumienia i otuchy.. a Ty sprawdzałas przed ślubem ???? zakładając, że jesteś mężatką. Odpowiedz Link
kolorowowlosa Re: szukam i szukam 08.09.05, 00:44 w sumie to chcialam napisac dlugiego posta, ale dlugie posty najczesciej sa nudne i nie na temat, wiec sie streszcze:) fafolot to twoje zycie, w jakimkolwiek jestes wieku i tylko ty decydujesz - na szczescie;) opinie sa TYLKO opiniami za dwa dni bedziemy z moim przyszlym slubowac sobie po grob, i jakos nie wyobrazamy sobie nas w scislej monogami, to po prostu w wielu sytuacjach sie nie sprawdza; i ani milosc, ani malzenstwo nie ma z tym nic wspolnego dzieci, to jak na to spojrza zalezy jak zostanie im to przedstawione, pokazane i jak ustosunkuja sie do tego rodzice, wiec tyrrady w stylu jestes niemoralny sa hmm.. zawezone nie wiem, moze nikt tu na forum nie przezyl jeszcze swojego armagedonu, bo zbyt czesto dopiero wtedy serducho zaczyna pikac z przejeciem w monotonii i prozie zycia trojkat w naszej kulturze w 99% postrzegany jest jako zly, u nas w zwiazku (o zgrozo dla niektorych:))!! ) sie sprawdzil i wcale nie chodzi o ciagle bzykanie na boku, owszem kochamy sie, razem, osobno, chodzimy do kina, na spacery, ogladamy filmy, gotujemy, psa trzeba wyprowadzac, ta trzecia osoba od czasu do czasu zmienia plec, zdarza sie ze jest z partnerem, nie ma w tych relacjach przymusu, nie musi go byc dla nas taki uklad jest najlepszy, a wszystkie zaciskajace teraz zeby ze zlosci osoby proszone sa o cisze, kazdy ma prawo znalesc swoje niebo, ale zeby to bylo mozliwe trzeba szukac, wiec nie badzcie zamknieci w swoich prywatnyh zlotych zamkach, dajcie innym tez znalesc to niebo bez nadmiernego bagazu przykazan o tym czego wolno a czego nie:) bo podobno jestesmy wolni... ja ci fafolot serdecznie zycze zeby bylo ci z kims/kilkoma dluzej czy krocej dobrze i zebys mogl byc szczesliwy nawet jesli bedzie to bardzo egoistyczne pozdrawiam pokolorowana:) Odpowiedz Link
donmarios Znajdz na nia sposob. 08.09.05, 00:57 Mam jedno pytanie. Czy Twoja zona przezywa orgazm? (oczywiscie nie udawany) Bo jesli nie, to sie nie dziwie, ze jest oziebla. Poswiec godzine, moze dwie, rozpalaj ja tak, zeby Ona byla pierwsza od Ciebie. A sam kalendarzyk nie musi oznaczac kompletnego braku seksu. A probowales po francusku Ty Ją? Tylko do tego trzeba wczsniej dlugo i mocno rozgrzac Ją pieszczotami. Musisz miec na Nią sposob... Powodzenia i nie trac nadzieji! Jest wielu ktorym sie to udalo. I maja z tego ogromna satysfakcje, o wiele wieksza niz mozna miec z posiadania kochanki. Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 08.09.05, 06:18 do donamarios... pewnie, ze przeżywa orgazm, rozpalam ją, przepraszam rozpalałem... francuza ona nie cierpi... nie znosi równiez widoku i smaku spermy... tak więc donmariosie, co wspomniałes w swoim poście to ni jak nie udało wprowadzic sie do łóżka, natomiast do kolorowej... aby trwało Twoje szczęście jak najdłużej...., dzięki za miłe słowa Odpowiedz Link
a39dam Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 08.09.05, 08:58 Myślę ,że się nie zawiedziesz.Musisz byc tylko szczery.Bo wiele mężatek poszukuje uczucia nie sexu.Ale jak już trafisz na swoją "połówkę"...Poradzisz sobie z sumieniem? Pamiętaj ,że to ma być radośc dla ciebie a nie utrapienie dla żony... Odpowiedz Link
stagger_lee Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 08.09.05, 10:05 Wyglada na to, ze niektorzy mysla inna czescia ciala niz przeznaczona do tego przez nature. Nic dziwnego, ze trudno zauwazyc pozytek z kontrolowania siebie. Metoda naturalna nie rowna sie raz na miesiac. To gruuuuuuuba przesada. 2 tygodnie celibatu bywaja, ale bez przesady, to jest do opanowania, pozniej przeciez mozna dokazywac kolejne 2 tygodnie (z przerwa z powodu miesiaczki). Taki celibat uczy charakteru i szacunku dla siebie i partnera, co pozniej przydaje sie w roznych sytuacjach (np. ciaza/dziecko, "delegacje"). No i sprawia, ze noc poslubna jest co miesiac. Co do skokow w bok i szczescia... Slusznie mowi sie, ze seks spaja malzenstwo. Tylko za cholere nie rozumiem, jak ma je poprawic uskutecznianie go z kims innym. Jesli by mnie zona zdradzila, to trudno by mi bylo uwierzyc, ze mnie nie zostawi w jakiejs trudnej zyciowej sytuacji. Pokus jest wiele. Rispekt, Odpowiedz Link
karolcia56 fafolot-odpowiedz 08.09.05, 11:55 tak jestem mezatka i jescze raz tak bo my sie kochalismy przed slubem nawet nie dlatego ze chcielismy sie sprawdzic,ale byl w nas taki plomien ze bysmy sie niewytrzymali do slubualbo musieli bysmy sie chajtnac odrazu.hihi jescze jakies pytania?? a co do slow otuchy to jak przeczytalam twoje wypowiedzi to mi naprawde sie zal,a jak jest naprawde z tym waszym malzenstwem to wiecie tylko wy. ja tez nie lubie smaku spermy,ale jest na to sposob pij duzo soku ananasowego wtedy jest slodsza,albo powiedz jej przed skonczeniem ze dochodzisz i poprostu sie wysofa Odpowiedz Link
femme-marie Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 20.11.05, 06:27 I tak czytając poszczególne posty zgadzam sie że nie trafił kolega za bardzo w młode mężatki z tym postem : primo jak młode stażem przynajmniej - to zakochane w męzu i nie bardzo na ogiera maja chęć,secundo: poza tym z reguły nawet kobiety kobiety , które zarzekaja sie że sa demonami seksu, i tylko seks je interesuje z reguły poszukuja uczucia, a jak jeszcze rzeczywiście jestes dobry w te klocki to faktycznie sie taka może zadurzyć na amen a jak temperamentna, to pokocha na zabój i bedzie dązyc do zdobycia cele na wyłącznośc i na co takie kłopoty ?tercio:zreszta faceci to taki taki troche durnowaty naród niby znają te babki, a jeszcze nie wiedzą, że na taki suchy o post seksie to mu prostytuki ewentualnie odpowiedza pozytywnie wraz z ceną :-)rzecz jasna, a przciętna babeczka chce to samo co każdy; docenienia, zachwycenia, radości chwila, poczuciem że jest t ą niesamowitą i jedyną i być moze dla tych kilku uniesień zaryzykuje związek małżenski, quatro:a takie radykalne poszukiwaczki seksu to raczej single troche znudzone poszukiwaniem tego wymarzonego, więc biorą tego co dobrze i sprawnie wyposażony jest ot dla zaspokojenia(choc jak wspominałam demony seksu równiez mogą być podatne na uczucia)musisz krótko mówiąc szukać zawiedzionej rodem męskim, oczekującej od faceta li jedynie pewnych wartości kopulacyjnych, ale chyba łatwiej i skuteczniej szukac "bratniej duszy"- matko kochana co ja pisze-i oszukać na zauroczenie a zapewne osiagniesz sukces. Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 08.09.05, 18:19 O soku z ananasa wiem, ale to i tak nie zdało egzaminu. Trochę dziwią mnie wypowiedzi facetów, wg sondaży 90 % onanizuje się, 40 % regularnie zdradza i jestem przez nich ... umoralniany. Nie twierdzę, że ci co pisza na tym wątku sa tacy jak w wspomnianych sondażach, ale gdzie tu męska solidarnośc ... Odpowiedz Link
jajanek69 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 11.09.05, 10:09 kobieta traktuje swojego faceta, tak jak ten sobie na to pozwala. Czytam ten wątek porównując do swojego "gruzowiska". Moja żona przez 12 lat małżenstwa nigdy nie przyszła do mnie pierwsza. A sex, najlepiej w sypialni i w nocy ( tj bez światła). No i do tego te przerwy (kilkutygodniowe) kiedy nie miała ochoty, połączone z awanturami w których padały oskażenia o zdradę, podejżenia że chodzę na dziwki itd. Pamiętaj jak znajdziesz kogoś, kto ćie zadowoli to będzie to początek końca Twoje małzeństwa Odpowiedz Link
karolcia56 do jajanek69 i do autora 11.09.05, 10:34 bardzo madrze powiedziane. .Moze wypowiedz faceta cos ci wyjasni bo przeciez my kobiety nic nie wiemy... Powiedz znalazles juz jakas chetna?? Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 11.09.05, 20:06 jajanek69... coś w tym jest co napisałes....... jak to zmienic ???? a chętne są, ale same nie wiedzą czy chcą czy też nie .... takie cnotki... Odpowiedz Link
jajanek69 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 12.09.05, 08:42 Zmienić, ale co??? Podejście, żony do sexu??? To jest proces, który będzie wymagał sporo czasu. Oboje musicie włożyć w to dużo zaangażowania, niezbędny jest tu kompromis Trzeba rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać....... Tylko pojawia sie pewien problem, mianowicie Ty już podjąłeś decyzję co z tym fantem chcesz zrobić i nikt ani nic Ciebie od tego nie odwiedzie!!! Gdyby ktoś pytał to ja tez jestem otwarty na nowe znajomości:) Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 13.09.05, 06:26 no to zakładamy club, dla pań, panienek ( powyżej 21 lat ), mężatek, wdów, rozwodek itp, itd..... Odpowiedz Link
karolcia56 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 13.09.05, 18:47 no to powstaje nam klubik niedopieszczonych facetow... Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 14.09.05, 06:27 Karolciu, chcesz byś honorową członkinią ?????..., Mimo, że nie dopieszczeni faceci, ale gorący jak wulkan. Oczekujemy, że napiszą do klubu również niedopieszczone panie, albo wręcz przeciwnie..., te co mają przesyt. Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 15.09.05, 21:46 OK, witaj w klubie. tylko nie wiem za bardzo w jakim rzędzie Cię posadzic.. zaniedbywane mężatki..., czy też mające przesyt. Odpowiedz Link
netek28 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 15.09.05, 23:39 facet chce sobie pobzykać a tu tak mu napluli no ;) fafo(cośtam) Nie Ta Grupa ;) pozdrawiam, netek Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 16.09.05, 06:33 jak to nie ta, powstał już klub miłośników ssexu.., a Ty wyskakujesz z tekstem, że to pomyłka... o matko, co robic ??????? Odpowiedz Link
karolcia56 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 19.09.05, 10:25 w zadnym poniewaz moj maz jest cudowny i niczego mi niebrakuje(czasami jego obecnosci gdy jest w pracy,ale na to nic sie nie da poradzic)wiec nie klopocz swojej glowki Odpowiedz Link
monika.sobie Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 19.09.05, 10:37 w jakim celu chcesz poznać młodą mężatkę?? dla seksu?? braku zobowiązań i odpowiedzialności za drugą osobę?? postępujesz jak typowy samiec...sądzisz że kobiety zawsze zdradzają mężów?? mylisz się, w moim przypadku było inaczej, to on mnie zdradził, a do tego mnie bił...nie wchodź z butami w cudze życie bo możesz kogoś bardzo tym zranić i może to obrucić sie przeciwko tobie... Odpowiedz Link
gomez29 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 19.09.05, 11:08 Witam wszystkich ja też mam podobna sytuację do kolegi znaczy zbyt duża różnicą temperamentów i fakt faktem to jest problem że człowiek bu kilka razy w tygodniu chciał a moze raz na tydzień czy dwa coś wyjdzie a takie wojenne okrzyki jak to co niektóre kobietki tu uskuteczniały typu obłuda kłamstwo i wogóle feee to troche żenujące myślał by kto że cały świat jest tylko czarny i biały .... seks seksem a czasem człowiek chciał by poznać kogoś nowego z kim możan by iść na pifko czy lampkę wina i porozmawiac sytuacje ekstremalne znaczy niezobowiązujący seks to inna para kaloszy... Odpowiedz Link
karolcia56 do moniki.sobie 19.09.05, 11:09 skoro zadajesz to pytanie to chyba nie czytalas wczesniejszych wypowiedzi.Przeczytaj i wszysto zrozumiesz. Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 19.09.05, 17:25 Do moniki.sobie, ja nie chcę wchodzic nachalnie w buciorach w czyjeś życie, ja grzecznie pytam i delikatnie zapraszam..., nic na siłe i bez hamstwa. Odpowiedz Link
fafolot Ale posucha..... 24.09.05, 20:06 ... członek i członkini klubu się nie odzywaja...., kandydatek co raz mniej.... oj, ludziska co się dzieje, ze nie ma chętnych...... Odpowiedz Link
lillak1 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 19.11.05, 15:01 Wdepnęłam tu przypadkiem.Zaczęłam czytac i jestem lekko zszokowana tym, że są panie,które lecą na takiego fafolota.[nieobrażając nikogo] Odpowiedz Link
thistle ee, tam 19.11.05, 21:22 raczej nie ma chętnych ;) szwenda się taki fafolot po forach i jeszcze nie załapał, że jak go własna ślubna nie chce, to juz raczej się chętna nie znajdzie ;P Odpowiedz Link
lillak1 Re: ee, tam 19.11.05, 21:36 tak sie zastanawiam czy mój ślubny też szuka wrażeń na boku...może wszyscy faceci mają to w genach? Odpowiedz Link
thistle Re: ee, tam 20.11.05, 12:17 "samolubny gen"? Raczej defekt osobowości. Nie wszyscy - choć pewnie jakiś tam procent tak ma, inni mają inne wady. Każdy ma swojego własnego "diabła za skórą". Odpowiedz Link
lillak1 Re: ee, tam 20.11.05, 13:15 Szkoda mi tej dziewczyny , która jest jego żoną . Mam wrażenie, że to taki typ , co na imieniny kupuje wibrator [i to bez baterii], na urodziny nic[ bo przecież kobiety są dra zliwe na punkcie wieku] ,na gwiazdkę daję kasę imówi - zrób z tym , co chcesz.I dziwic się , że ona nie jest demonem seksu Odpowiedz Link
fafolot Re: ee, tam 22.11.05, 21:54 A kogo teraz szukasz? ... ludzi, z którymi można pogadac, posmiac się, którym moge powiedzic co mnie bol, ktorzy zrozumieją mnie .... - albo jej nie podniecasz (czy też - nie podobasz się jej) ... myślę, że podniecam, w grach wstępnych i w sexie jestem raczej dobry. - albo nie robisz tego tak jak ona lubi ......... Ona nie lubi francuza, od tyłu, 69,.... i tego nie ma robię to co lubi, a oprócz sexu ... robię to co chce, aby w domu był święty spokoj. - albo ona Cię nie kocha ....., może ????? tego nie wiem, nie mowimy sobie o tym. - albo ona ma jakiś problem na tle seksualnym (wychowanie, nieprzyjemne doświadczenia, cokolwiek innego) i wtedy przydałaby sie pomoc specjalisty........ tu się zgodzę z tym problemem na tle sexu. Mimo iż ma wzorcową nadzerkę, czy tam coś w tym stylu ( tak powiedział jej ginekolog ) to faktycznie, tylko na jężdzca i po bożemu. Lubię Pończoszki, szpilk, jakiś gdżet ..., oczywiscie, tego nie można używac codziennie bi się znudzi. Kupiłem też na imieniny wibrator. OK, nie chce go używac..., ale myslałem, że chociaż położy go sobie na brzuchu, ja na nim i tak będziemy sie całowa, a wibrator będzie chodził ..., ale gdzie tam .... a do specjalisty nie pojde, nie uznaję takich fachowców. Chodzi mi o to, że bywa że 2 strony cierpią..... Zgadzam się z Tobą. Cierpią dwoe strony. Ja, ponieważ nie mogę czerpac radości z sexu, zabawy, Ona cierpi, bo nie nawidzi sexu... Moje polowiczne rozwiazanie jest takie, ze jak juz mi sie zachce raz na jakis czas, to ide "za ciosem" i jest kilka zblizen w ciagu paru godzin. ... ba, też bym tak chciał. Od 10 lat bycia malżeństwem, nie mieliśmy dwóch numerków. Zawsze jeden i dłłłuuuuuugggggaaaa przerwa. Twojej zony chyba przewazaja wzgledy religijno-swiatopogladowe, tak by wynikalo z Jej szczatkowego opisu jaki nam dostarczasz..... też tak uważam, ale względy religijno-swiatopogladowe nie pozwalają się klocic : - o drobnostke, - przy dzieciach, - czasami o pózniejsze powroty z pracy, - służbowe wyjazdy, - itp, itd. Odpowiedz Link
fafolot Re: ee, tam 25.11.05, 19:09 nulka, ja bardzo przepraszam, ale to forum podoba mi się.., mimo że jest dla młodych mężatek, ale myślę, że jak od czasu do czasu stary żonkiś coś napisze, to sie nic nie stanie ... Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 21.11.05, 18:12 zmieniłem się..., nie szukam już mężatki ..... Odpowiedz Link
olamariola Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 21.11.05, 22:13 A kogo teraz szukasz? Mi sie wydaje, że macie któryś z problemów: - albo jej nie podniecasz (czy też - nie podobasz się jej) - albo nie robisz tego tak jak ona lubi - albo ona Cię nie kocha (wtedy możesz być najdoskonalszym kochankiem, Adonisem itp. a i tak z seksu nici i udaje się raz na 2 tygodnie, z poczucia obowiązku) - albo ona ma jakiś problem na tle seksualnym (wychowanie, nieprzyjemne doświadczenia, cokolwiek innego) i wtedy przydałaby sie pomoc specjalisty. Miałam podobny problem i mój facet, bardzo kochający zresztą, zaproponował wspólne poszukanie specjalisty. Jeszcze sie nie zebralam.... naprawde nie wiem, czemu tygodniami nie miewam ochoty. Czuję sie wtedy jak tredowata. To tez nie jest proste. Sytuacja jest ulatwiona, bo jego praca wymaga kilkudniowych wyjazdow, pod czas ktorych z reguly udaje mi sie "stesknic". Chodzi mi o to, że bywa że 2 strony cierpią. Moje polowiczne rozwiazanie jest takie, ze jak juz mi sie zachce raz na jakis czas, to ide "za ciosem" i jest kilka zblizen w ciagu paru godzin. Zastanawiam sie, czy jest jakies podloze fizjologiczne, hormonalne tego typu problemow. U Twojej zony chyba przewazaja wzgledy religijno-swiatopogladowe, tak by wynikalo z Jej szczatkowego opisu jaki nam dostarczasz. Odpowiedz Link
karolcia56 fafolot 22.11.05, 08:42 a ty dalej swoje?czyli nic sie nie zmienilo?jesli nie szukasz mezatki to kogo teraz?panny?? Odpowiedz Link
lillak1 Re: fafolot 22.11.05, 20:56 Ciągle piszesz , drogi fafolocie ,o ,,brakach " ślubnej, żeby sprawa była jaśniejsza, napisz co ty zrobiles dla niej. Odpowiedz Link
fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 22.11.05, 21:56 A kogo teraz szukasz? ... ludzi, z którymi można pogadac, posmiac się, którym moge powiedzic co mnie bol, ktorzy zrozumieją mnie .... - albo jej nie podniecasz (czy też - nie podobasz się jej) ... myślę, że podniecam, w grach wstępnych i w sexie jestem raczej dobry. - albo nie robisz tego tak jak ona lubi ......... Ona nie lubi francuza, od tyłu, 69,.... i tego nie ma robię to co lubi, a oprócz sexu ... robię to co chce, aby w domu był święty spokoj. - albo ona Cię nie kocha ....., może ????? tego nie wiem, nie mowimy sobie o tym. - albo ona ma jakiś problem na tle seksualnym (wychowanie, nieprzyjemne doświadczenia, cokolwiek innego) i wtedy przydałaby sie pomoc specjalisty........ tu się zgodzę z tym problemem na tle sexu. Mimo iż ma wzorcową nadzerkę, czy tam coś w tym stylu ( tak powiedział jej ginekolog ) to faktycznie, tylko na jężdzca i po bożemu. Lubię Pończoszki, szpilk, jakiś gdżet ..., oczywiscie, tego nie można używac codziennie bi się znudzi. Kupiłem też na imieniny wibrator. OK, nie chce go używac..., ale myslałem, że chociaż położy go sobie na brzuchu, ja na nim i tak będziemy sie całowa, a wibrator będzie chodził ..., ale gdzie tam .... a do specjalisty nie pojde, nie uznaję takich fachowców. Chodzi mi o to, że bywa że 2 strony cierpią..... Zgadzam się z Tobą. Cierpią dwoe strony. Ja, ponieważ nie mogę czerpac radości z sexu, zabawy, Ona cierpi, bo nie nawidzi sexu... Moje polowiczne rozwiazanie jest takie, ze jak juz mi sie zachce raz na jakis czas, to ide "za ciosem" i jest kilka zblizen w ciagu paru godzin. ... ba, też bym tak chciał. Od 10 lat bycia malżeństwem, nie mieliśmy dwóch numerków. Zawsze jeden i dłłłuuuuuugggggaaaa przerwa. Twojej zony chyba przewazaja wzgledy religijno-swiatopogladowe, tak by wynikalo z Jej szczatkowego opisu jaki nam dostarczasz..... też tak uważam, ale względy religijno-swiatopogladowe nie pozwalają się klocic : - o drobnostke, - przy dzieciach, - czasami o pózniejsze powroty z pracy, - służbowe wyjazdy, - itp, itd. Odpowiedz Link
siulaczek Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 22.11.05, 22:49 To znowu ja. Teraz to ja Ci współczuję. Serio. Wiesz, z tego co piszesz, to wnioskuję, że to kwestia wychowania. Jak poznałam swojego obecnego męża, zarzekałam się, że poczekamy do ślubu. Nie wyszło. Powiedziałam mu, że w życiu nie dam się namówić na seks oralny. Nie wyszło. Nie będę dalej opisywać, ale teraz, to mamy już raczej wszystko przetestowane, chociaż z 4 lata temu, w życiu bym nie pomyślała, że będę takie rzeczy robić. Opory brały mi się z tego, że rodzice mi wmawiali, że seks to coś niewłaściwego. Znasz jej rodziców, to pomyśl czy to może nie to. Ja się dałam "namówić" na to wszystko, bo sprawiało mi to ogromną przyjemność, może jej nie prawia? Wiesz, od tyłu to tak bardzo po zwierzęcemu, może jej się to wydaje wulgarne. Ja tak kiedyś miałam. Mimo wszystko myślę, że jej po prostu nie jest dobrze. A może pomyśl o jej libido. Ostre przyprawy bardzo sprzyjają. Pozdrawiam i się nie poddawaj. Odpowiedz Link