judith79
11.10.05, 14:02
czuje sie oczyszczona swoim wyznaniem w watku o malzonku-onaniscie, wylalam
juz starannie odmierzona na dzis dawke jadu i postanowilam zadac pytanie.
Drogie Mlodziutkie Mezatki czy w natloku codziennych obowiazkow, opieki nad
potomstwem, pracy, studiow itp macie jeszcze czas na ksiazke? jesli tak to co
wlasnie czytacie, jakich pisarzy lubicie, jakich nie, jakie ksiazki
obowiazkowo stoja na waszej polce? czy wasi malzonkowie sa czytelnikami czy
tez tvmaniakami... sama brne wlasnie przez o'briana i zdecydowanie nie
polecam, marynistyczny belkot az oczy mgla zachodza i im wiecej sie przeczyta
tym wiecej zostaje bleee:)
ps. tropicielkom mezowskiego onanizmu, bakow itp wyjasniam, ze ksiazka ma
zazwyczaj wiecej stron i mniejszy format niz se, fakt, na zywo itp ;P