prendilo
04.11.05, 14:09
Dziewczyny, mam maly smutek... NIe wiem czy ktos moze mi pomoc, ale potrzebuje
po prostu sie wygadac... Mieszkalismy razem z mezem na wynajetym mieszkanku,
kiedy dowiedzielismy sie ze zostaniemy rodzicami. Bardzo nas to ucieszylo, ale
musielismy sie przeprowadzic bo tam po prostu nie starczyloby nam na zycie.
Maja mama ma duzy dom ale niestety 150 km odmiejsca gdzie maz pracuje i
studiujemy. Musielismy zamieszkac w 2pokojowym mieszakniu z tesciami i bratem
meza. Na czas cazy brat mieszka z nami w pokoju potem ma sie przeniesc do
rodzicow. Dodaje ze w tym roku jego brat zdaje mature. Tesciowie to dobrzy
ludzie, za nic nie musmy placic,jedzenie mamy za darmo, mimo ze proponowalismy
skladanie sie na oplaty itp. NIestety najgorsze co moze byc to brat.... Ciagle
sie z nim klocimy. Maz jest do tego przyzwyczajony, ale ja niestety nie jestem
u siebie... Zawsze jednak to przechodzio bokiem. Ostatnio on jest bardzo
zbulwersowany tym, ze my w nocy uchylamy okno. Spimy w 3 w malutkim pokoikuu z
czego on na wesalce a my na malutkiej 2 osobowej sofie, ja z brzuchem i w nocy
jest poprostu sauna. On sie kloci i zamyka okno, bo my przeciez mozemy sie
odkryc.... Ja po nocach prawie nie spie, bojestem cala zlana potem jak w ciazy
i naprawde otwarte leciutko okno duzo mi daje, ale jemu sie nie przegada...
Dzisiaj juz przebrala miarka... On poszedl na skarge do mamusi i wywinela sie
wojna, ze bysmy zamykali okno ze mozemy sobie otworzyc na dzien i w ogole no i
do tego jeszcze jakiespierdoly zostaly powyciagane typu nie odsuwajcie sofy
jak ja rozkladacie bo podloga sie rysuje ... NOi sofa ma stac metr od sciany
odsunieta......... Wiem ze to sa blahe i moze glupie sprawy, ale kobiety ktore
mieszkaja u tesciow wiedza o co chodzi......... Dzis juz nie moge i placze bo
mam dosc... Tak bardzo chcialabym byc na swoim, albo u mamy. A tu nie czuje
sie jak usiebie, mam ta swoja mala szawke w ktorej ledwo sie mieszcze i
tyle... A w najblizszym czasie zadnychperspektyw nie mamy, bo ja na dziekance
misiek pracuje ale tonie starczy namieszkanie i dziecko.... Oczywiscie
moglabym sie przeprowadzic do mamy, tam bylo bywspaniale duzy dom i w ogole u
siebie. Ale przeciez on ma tu prace studia, ja za rok tez wracam na studia...
NAprawde mam dosc... TAk bardzo chialabym byc usiebie........