Dodaj do ulubionych

Jak go podejść...?

04.11.05, 20:16
Cześć.Mam pewien problem.Może wydać sie on mało znaczący ale dla mnie
wazny.Wiec prosze o odpowiedzi osoby ktore naprawde beda chcialy mi cos
doradzic.Otóż moj narzeczony jest za granicą w pracy.Ale teraz wraca juz na
stale.Problem w tym ze on nie chce mi powiedziec kiedy dokladnie
wraca.Powiedzial ze moge sie wsciekac i obrazac ale on i tak mi nie powie bo
to ma byc niespodzianka.Tyle ze ja nie chce zadnych niespodzianek.Wole
wiedziec i juz.Poradzcie mi jak go podejsc tak sprytnie zeby sie
wygadal??/Bardzo prosze o opinie.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • wiorka_mrau Re: Jak go podejść...? 05.11.05, 08:11
      Pogadaj z jego kumplem- może on wie? A jak jeszcze nie wie to niech się dowie -
      powiedz koledze, że chcesz przygotować super romantyczną kolację... ple
      ple..Powie ci na pewno!
      • justyneczka21 Re: Jak go podejść...? 05.11.05, 12:34
        Nie powie bo tam nie ma zadnego kumpla,poza tym on powiedzial ze nikt nie
        bedzie wiedzial zebym przypadkiem niue robila zadnego sledztwa.Wiec to odpoada/
    • typson Re: Jak go podejść...? 05.11.05, 13:03
      przestan golic nogi i pachy. Zaloz najbardziej starre, zolte, wielkie gacie i
      taki sam stanik. I lez sobie w domu. Jak wpadnie z nienacka to sam bedzie sobie
      winien ;)
    • g0sik Re: Jak go podejść...? 05.11.05, 22:23
      Co Ty, ona musi widzieć, żeby gach się zdążył wyprowadzić...
    • wojtow Re: Jak go podejść...? 06.11.05, 07:13
      obstawiam święta albo dziś :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka