magda_llena79
20.11.05, 08:53
Mam pytanie - czy biorąc ślub i robiąc wesele robilyście wszystko same, czy też wasi Rodzice/ Wasze Mamy wzięły spawy w swoje rece? Ja jestem w dziwnej sytuacji. Jakiś miesiąc temu wspólnie z moim chłopakiem doszliśmy do wniosku, że chcemy się pobrać. Nie będzie u nas żadnych tradycyjnych zaręczyn-moi rodzice czuli by się skrępowani całą "szopką";nieraz dali mi odczuć, że oni sobie szopek nie życzą- jesteś my katolikami więc ślub musi być koscielny.Teściowa (wdowa)siedzi własnie na drugiej półkuli (Australia) - miałam możliwość widzenia jej do tej pory raz i podczas tego razu powiedziala mi, ze równie dobrze możemy ją poinformować po ślubie, że to już. No i ze trzy tygodnie temu oświadczyłam mojej mamie, że chce wyjść za mąż, moja mama zna mojego chłopaka, bo ten bywa u nas prawie co 2 dzień i jest b. lubiany, ale nieśmiały, więc wiem, że on raczej nie poruszy tego tematu z naszymi rodzicami. jesteśmy razem od 2 lat.
Chociaż ciężko pracujemy nie stac nas na samodzielne urządzenie ślubu, więc ponieważ moich rodziców też nie było by stać, zrezygnuję z dużego wesela, myślę raczej tylko o obiedzie dla kilku osób- rodzice, świadkowie. Ale po cichu liczyłam na pomoc mojej Mamy. Zagaduję ją - coś w stylu "nie wiemy od czego mamy zacząć przygotowania" a mama "A ja skąd to mam wiedzieć"? No tak - nie mam starszego rodzeństwa, a tylko młodszą siostrę:((( Jest mi strasznie, strasznie przykro, że mama nie chce(??) mi w tym pomóc- mam wrażenie, że wszystko zastygło w jakimś koszmarnym bezruchu- wiem, że to nie jest "obowiązek" rodziców,ale byloby miło... czy tylko my tak mamy? Nie zapytam wprost, dlaczego się tak dzieje, bo już pytałam co z tymi oświadczynami, czy rodzice chcieliby i usłyszałam - "A my tam po co? To wasza sprawa.. " Brrr