Dodaj do ulubionych

Rodzice a ślub

20.11.05, 08:53
Mam pytanie - czy biorąc ślub i robiąc wesele robilyście wszystko same, czy też wasi Rodzice/ Wasze Mamy wzięły spawy w swoje rece? Ja jestem w dziwnej sytuacji. Jakiś miesiąc temu wspólnie z moim chłopakiem doszliśmy do wniosku, że chcemy się pobrać. Nie będzie u nas żadnych tradycyjnych zaręczyn-moi rodzice czuli by się skrępowani całą "szopką";nieraz dali mi odczuć, że oni sobie szopek nie życzą- jesteś my katolikami więc ślub musi być koscielny.Teściowa (wdowa)siedzi własnie na drugiej półkuli (Australia) - miałam możliwość widzenia jej do tej pory raz i podczas tego razu powiedziala mi, ze równie dobrze możemy ją poinformować po ślubie, że to już. No i ze trzy tygodnie temu oświadczyłam mojej mamie, że chce wyjść za mąż, moja mama zna mojego chłopaka, bo ten bywa u nas prawie co 2 dzień i jest b. lubiany, ale nieśmiały, więc wiem, że on raczej nie poruszy tego tematu z naszymi rodzicami. jesteśmy razem od 2 lat.
Chociaż ciężko pracujemy nie stac nas na samodzielne urządzenie ślubu, więc ponieważ moich rodziców też nie było by stać, zrezygnuję z dużego wesela, myślę raczej tylko o obiedzie dla kilku osób- rodzice, świadkowie. Ale po cichu liczyłam na pomoc mojej Mamy. Zagaduję ją - coś w stylu "nie wiemy od czego mamy zacząć przygotowania" a mama "A ja skąd to mam wiedzieć"? No tak - nie mam starszego rodzeństwa, a tylko młodszą siostrę:((( Jest mi strasznie, strasznie przykro, że mama nie chce(??) mi w tym pomóc- mam wrażenie, że wszystko zastygło w jakimś koszmarnym bezruchu- wiem, że to nie jest "obowiązek" rodziców,ale byloby miło... czy tylko my tak mamy? Nie zapytam wprost, dlaczego się tak dzieje, bo już pytałam co z tymi oświadczynami, czy rodzice chcieliby i usłyszałam - "A my tam po co? To wasza sprawa.. " Brrr
Obserwuj wątek
    • laff.irynda Re: Rodzice a ślub 21.11.05, 09:34
      Hmm...
      Nie moge powiedziec jak to bylo w moim przypadku, bo jeszcze slubu nie mialam -
      wszytsko przedemna :) za jakies 1,5 roku nie wczesniej...
      Ale jak moi bracia sie pobierali to obie imprezy byly organizowane przez nich
      samych i ich partnerki, jednak z bardzo duza pomoca, przede wszytskim finansowa
      rodzicow obu stron.
      wesele i sukienka przez rodzicow panny mlodej, wszelkie inne koszty, kosciol,
      samochod, kwiatki etc rodzice pana mlodego... pomysly pochodzily od pary mlodej
      a finanse od rodzicow.
      Mysle ze to sie nie zmienilo bo mama sie ostatnio mnie podpytuje czy juz
      powinna odkladac na wesele. :)
      Pogadaj z rodzicami szczerze... i popros chociaz o wskazowki od czego zaczac.
      Powodzenia :)
    • kajusieczka Re: Rodzice a ślub 21.11.05, 17:05
      to nie do konca prawda, ze to nie jest obowiazek rodzicow, bo tradycyjnie to
      wlasnie oni powinni zorganizowac wesele, i tak bylo dawniej.
      Ale w zyciu byla roznie. Moja mama mi mowila, ze moi rodzice nie mieli nawet
      obiadu po slubie, nie mowiac o weselu. Na slubie nie bylo rodzicow taty nawet!
      mimo ze mieszkali w tym samym miasteczku. Koszmar.
      Wiele mlodych par dzisiaj samych organizuje sobie wesele, takze nie przejmujcie
      sie postawa rodzicow, zorganizowac mozecie impreze weselna dla znajomych (moi
      rodzice cos takiego mieli), co mozna zrobic tanim kosztem, jak kazda impreze.
      Tylko zakaski, salatki, kanapeczki, koreczki - mlodzi ludzie potrafia sie dobrze
      bawic bez wystawnych obiadow.
      Jesli bedziecie probowali zorganizowac wesele dla cioc i babc to niestety
      mozecie poniesc porazke :( dlatego polecam wersje slubu w malym gronie z impreza
      dla znajomych niekoniecznie tego samego dnia.
      Powodzenia i glowa do gory.
    • wegeta23 Re: Rodzice a ślub 21.11.05, 17:20
      u mnie to jest tak:moja mama płaci za całe przyjęcie i salę. (Czyli największy
      koszt) , narzeczony za napoje, wódkę, obraczki, razem pokrywamy koszty
      urzędowe :) a ja kupuje kwiatki zaproszenia i wymarzoną sukienkę ( no i dodatki
      oczywiście)
    • diegosia Re: Rodzice a ślub 21.11.05, 17:23
      Trudno mi dac Ci jednoznaczna wskazowke. Zastanow sie najpierw jak Ty sobie
      slub i wesele wyobrazasz, na czym Ci tak naprawde zalezy?
      Czy chcesz, zeby byli tylko najblizsi, czy wszystkie ciotki itp. (jak to w
      Polsce czesto bywa...)i impreza z wielka pompa?
      Ja chcialam miec male wesele tylko dla najblizszej rodziny - czyli bardziej
      uroczysty obiad, a potem - jakis czas pozniej - wyprawic impreze dla moich
      znajomych. Za to bylabym w stanie sama (z mezem oczywiscie)zaplacic.
      Jednak moi rodzice przekonali nas do wiekszej uroczystosci. Na taka nie bylo
      nas stac, wiec dorzucili nam z wlasnej kieszeni.
      Jezeli potrzebujesz pomocy rodzicow, musisz ich zapytac. Nie ma rady, z tego co
      pisalas widac, ze sugestie nie dzialaja. Powiedz im wprost, ze planujecie slub
      i wesele. Zapytaj czy byliby w stanie Wam pomoc w organizacji.
      Moga odmowic, ale przynajmniej bedziesz wiedziala na czym stoisz. Powodzenia!
      • ewma Re: Rodzice a ślub 21.11.05, 19:17
        Rozumiem że jest ci przykro bo w tak radosnych chwilach jak przygotowania do
        ślubu pomoc jest bardzo przydatna ,nie tylko finansowa .
        Dziwie się twojej matce że nie jest zainteresowa ślubem.
        U mnie gdy tylko wspomniałam o ślubie to rodzice zaraz zainteresowali się
        datą , restauracją jaką wybraliśmy,orkiestrą itd.
        Wsółczuję ci że w takim momencie nie możesz na nikogo liczyć
    • pepperann Re: Rodzice a ślub 22.11.05, 09:05
      Hej, moja mama miała bardzo podobne podejście do Twojej (chociaż może z czego
      innego wynikające). Nie zależało jej na tym, żebyśmy sie pobrali, nie mówiąc już
      o organizowaniu wesela (takie posthippisowskie pokolenie ;-). A rodzice mojego
      obecnego męża z kolei obrazili się, że nie chcemy kościelnego ślubu. I też w
      niczym nie pomogli.

      W każdym razie - daliśmy sobie rok na zebranie pieniędzy. Wiele rzeczy
      zrobiliśmy taniej (znajdziesz wiele podpowiedzi na forum Ślub i Wesele). Np.
      zdjęcia robił nam znajomy fotograf, nie wypożyczaliśmy samochodu, postanowiliśmy
      też nie zxapłacić za noclegi gości.

      Muszę Ci powiedzieć, że moja mama po pewnym czasie wciągnęła się. Widziała, że
      ja się bardzo przejmuje i trochę nam pomogła (chociaż pod względem finansowym to
      nie była to znacząca pomoc - zapłąciła za moją sukienkę, która nie była droga;
      ale poza tym pomogła organizacyjnie i załatwiła nam muzykó na ślub - swoich
      znajomych).

      Było mi trochę przykro, że nie mam tradycyjnej rodziny. Bo z obu stron
      przyjechało mało krewnych, niewiele osób uznało, że to ważne. Z drugiej strony,
      pomyśl jak okropnie jest, jeśli rodzina we wszystko się wtrąca, naciska itp. Na
      pewno uda Wam sie urządzić choćby skromne wesele "po swojemu" .A z mamą możesz ,
      moim zdaniem, spokojnie o tym porozmawiać. Jeśli wiesz, że rodzice nie szykują
      się do sfinansowania Waszego hucznego weselicha, możesz spytać, czy mogą Wam
      chociaż trochę pomóc.
    • pandora_ Re: Rodzice a ślub 22.11.05, 09:27
      Może rodzice myślą, że tak chcecie. Ja bym porozmawiała i powiedziała, że na
      przykład byłoby Ci miło posłuchać paru porad :)

      U mnie było na odwrót, szóstką koni musielismy odciągać wszystkich
      krewnych-i-znajomych Królika od pomagania nam w "weselu". Bo wesela nie było
      :))) Ani nawet obiadu, tylko szampan, winko, kawa, lody i pycha ciasto w bardzo
      eleganckiej kawiarence tylko dla nas.
    • ala.b30 Re: Rodzice a ślub 22.11.05, 09:30
      Rodzice pomogli finansowo (sala + DJ), więc po co miałam ich jeszcze angażować
      w jakieś załatwianie, jeżdżenie gdziekolwiek??? To nasz ślub, oni byli gośćmi.
    • viinga Re: Rodzice a ślub 22.11.05, 10:39
      Postawa mojej mamy była zupełnie rózna od twojej mamy. sama niecierpliwiła sie
      kiedy bedzie slub gdyż chodzilismy ze soba długo. A jak oznajmilismy ze
      wreszcie chcemy sie pobrac to nie tylko mama, ale cała rodzina (wliczając
      ciotki i wujków) nie mogła przestac o tym rozmawiać. Ze względu na to, że
      wszystkim marzyło się duże wesele sfinansowali nam je rodzice.
      Wczesniej ze wzgledu papierkowych wzielismy slub cywilny, wówczas zrobiliśmy
      przyjęcie tylko dla znajomych, sfinansowane przez nas.
    • mynia_pynia Re: Rodzice a ślub 23.11.05, 10:36
      Dla mnie sytuacja jest dziwna, ja nie liczę na rodziców, jak przyjdzie co do
      czego to sobie poradzę.
      Ale:
      - Moi rodzice nie darowali by mi gdyby mój facet ze mną nie przydszedł do domu
      i ich o tym poinformował, jakiś obiadek, winko itp.
      - nie wyobrażam sobie żeby nie zainteresowali się uroczystością, pod tytułem,
      gdzie, kiedy, jak to ma wyglądać i napewno by zaproponowali pomoc (którą ja z
      góry odrzuce)

      Postępowanie twojej mamy jest dlamnie niedopuszczalne, z twojego postu wynika
      że ma to daleko w dupie, i pewnie nietylko to.
      Ja bym się poczuła głęboko urażona.
    • corecki Re: Rodzice a ślub 23.11.05, 13:09
      U nas było tak,że ja i mój obecny mąż sami wszystko robiliśmy a rodzice zostali
      zaproszeni.
      robiliśmy przyjęcie a nie wesele na ok 35 osób i świetnie się bawiliśmy - dodam
      ze rodzice też chcieli nam pomóc ale my chcieliśmy zrobić to po swojemu.
      Co do tego że nie macie pieniędzy na wesele to albo zgadzacie sie z rodzicami i
      oni finansują wam uroczystość albo robicie przyjęcie i płacicie sami przy
      jednoczesnym decydowaniu o wszystkim. Dodam że my część zapłaty za lokal
      zapłaciliśmy z pieniędzy otrzymanych na ślubie - też sie nam nie przelewało.
      Wszysko zależy od Was - czy chcecie aby to było Wasze święto czy rodziców.
      Agnieszka
    • zalotnica_niebieska Re: Rodzice a ślub 24.11.05, 00:09
      zaręczyny Wasza sprawa. ale może Mamie jest przykro, poczuła się też ..
      odsunięta, zlekceważona formą, w jakiej to wszystko załatwiacie? moze bez
      zaręczyn, ale zachecic -Nieśmiłego narzecoznego: kwiaty dla przyszłej
      teściówki+ "oficjalne" poinformowanie o planach małżeńskich? Moze to cos
      ruszy... a jesli nie, to ktos już wyżej poddawał pomysł z otwartym spytaniem,
      czy i w czym ew. mogliby pomóc. pryznajmniej bedziesz wiedziała na czym
      stoicie. ale masz racje- przykro,ze nie podzielają z Tobą tych przedslubych
      emocji...
    • asia_asica Re: Rodzice a ślub 24.11.05, 10:21
      magda_llena79 - nie jedna osoba pozazdrościłaby Wam sytuacji, w której rodzice
      się nie wtrącają w przygotowania do wesela. Jeśli chcesz by mama pomogła Ci w
      wyborze np. sukni to poprostu poproś ją by wybrała się z Tobą do salonu i coś
      doradziła. Możesz pogadać z Rodzicami i powiedzieć wprost, że Ci przykro z
      powowdu ich barku zainteresowania najważniejszym dniem w Twoim życiu. W końcu
      to Rodzice - na pewno zrozumieją.
    • caysee Re: Rodzice a ślub 24.11.05, 10:35
      U mnie bylo kompletnie na odwrot. Ja najbardziej cieszylabym sie z malego
      przyjecia i w dniu zareczyn od razu powiedzialam, ze wydawanie >20 tys. w jeden
      wieczor jest wg mnie idiotyczne. Ale rodzice uparli sie, ze wesele musi byc, ze
      jakby go nie bylo, to by bylo nieladnie itp.
      Wydaje mi sie, ze to po prostu kwestia mentalnosci, albo tego co sie samemu
      otrzymalo. Moze twoi rodzice tez nie mieli wesela urzadzanego przez rodzicow? A
      moze wrecz przeciwnie - ich rodzice wtracali sie tak bardzo, ze nic nie bylo po
      ich mysli i teraz chcieliby tego uniknac? A moze po prostu twoi rodzice nie
      chcieliby doprowadzic do sytuacji, w ktorej oczekiwalabys od nich jakiejs
      pomocy finansowej (skoro piszesz, ze nie sa bogaci).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka