Dodaj do ulubionych

Musze sie wyzalic...

19.12.05, 13:12
Przez ponad 3,5 roku nie mialam zycia prywatnego (maz mieszkal ponad 800 km
ode mnie). Zasuwaklam jako specjalistka od dwoch systemow prawnych
(polskiego, niemeickiego + prawo europejskie). Dzis zobaczylam moje
swiadectwo pracy... Wiecie na czym polegala moja praca? Na kserowaniu i
telefonowaniu...
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 13:28
      Idź to wyjaśnij.
      • annajustyna Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 13:39
        Musze najpozniej do czwartku wysla´c podanie o prace. Wszyscy sa na urlopie...
        Majjac takie swiadectwo moge sie co najwyzej starac o prace sprzataczki...
    • marychna31 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 13:29
      Rozumiem Twoją gorycz. Może spróbuj jeszcze porozmawiac o tym świadectwie i
      uświadomic, kogo trzeba?

      A jesli się nie uda...rozumiem, ze świadectwo pracy potrzebne jest do jej
      zmiany? W takim razie masz dowód, ze to była dobra decyzja:))

      Powodzenia!
      • annajustyna Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 13:38
        Jest jeszcze jeden problem: jest to niemieckie swiadectwo pracy. Niemieckie
        standardy sa takie, ze jesli ktos napisze, ze bylam dobra zamiast bardzo dobra
        to juz nikt nigdy mnie nie zatrudni (pomijajac zartrudnienie jako
        sprzataczka...). Wiem, ze moze sie to wglowie nie miescic, ale tak jest...
        • dorcik_wk Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:14
          Ania co ja Ci będę mówić. Znasz polski kp i tam jest 7 dniowy termin na
          sprostowanie świadectwa pracy. W niemieckim pewnie też coś takiego jest. To, ze
          wszyscy są na urlopie nie ma znacenia. Pewnie w niemieckim prawie też liczy się
          data nadania pisma na poczcie - wysyłaj drogą oficjalną. Poza tym masz prawo do
          wystąpienia z pozwem do sądu o sprostowanie świadectwa pracy (chyba masz, bo w
          polskim prawie tak jest).
          Przecież miałaś do czynienia z prawem więc działaj!!!!
          Trzymam kciuki!!! Nie poddawaj się, nie będzie jakiś tam "szwab" ci pisał
          bzdur. (bez obrazy dla uczciwych Niemców).
          • annajustyna Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:22
            Oczywiscie, ze moge wystastapic do sadu pracy, ale niemeiccy pracodawcy sa
            strasznie solidarni: z wygranym wyrokiem nikt nie przyjmie... Prawdziwa
            paranoja...
        • mati29 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:18
          idz strzel sobie z liscia

          jakbys byla taka niesamowita, to po pierwsze nikt by Ci takiego swiadectwea nie
          dal
          a po drugie nikt o normalnym rozumie nie robi z tego tragedii, tylko rozwiazuje
          problem, a jesli nie umiesz go rozwiazac to dla mnie mozesz tylko kserowac i
          sprzatac
          • bacha1979 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:24
            Puknij sie mati29 w głowe delikatnie mówiąc!!! Nikt nie robi z takiej rzeczy
            targedi?? Przeczytaj co napisałes!! Przeciez od tego zalezy jej przyszłość, jej
            praca itp.
            No i skąd Ty możęsz wiedzieć jaka ona jest??? Jkaim była pracownikiem.
            • mati29 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:28
              Jesli ktos nie umie rozwiazac problemu, a jedynie uzala sie z psiapsiolkami
              to do zwolnienia natychmiast
              chyba ze tanio bedzie kserowala :)
          • annajustyna Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:24
            Alez ja rozwiazuje problem, mam dowody na pismie na kazde wykonane zadanie.
            Oficjalne pismo z wnioskiem o wypisanie opinii zgodnej ze stanem faktycznym juz
            poszlo. Jak nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, to faktycznie strzel
            sobie z liscia (cokolwiek to oznacza)....
            • mati29 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:27
              Od kiedy rozwiazywaniem problemu nazywasz lamentowanie na forum
              notabene forum niezwiazane z prawem prracy, tylko "mlodziutkie mezatki"
              co to za profi co potrzebuje wysluchac wspoluzalania sie nad soba
              nie szkoda Ci czasu,
              lubisz byc glaskana po glowie

              PS. Podtrzymuje moje zdanie, ze jesli Twoja odpowiedzia na problemy w pracy
              jest lamentowanie na forum, to nie jestes nikim wiecej niz sprzataczka
              • bacha1979 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:35
                Czytaj ze zroumieniem- napisała wyraźnie, ze chciała sie wyżalić.
                Nie podoba sie, nie czytaj.
                Tak sobie mysle, że czymś Ci wzcześniej "podpadła" i teraz sobie uzywasz. Tylko
                po co??
                • mati29 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:45
                  wyzalic
                  kto sie wyzala jesli kariera na wlosku
                  trzeba ja ratowac !

                  a jesli nie widzisz w tym nic zlego to tez nadajesz sie do sprzatania
                  • bacha1979 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:55
                    Taaaa, jasne, męski szowinista w dodatku wyjatkowo upierdliwy.
                  • dorcik_wk Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 14:58
                    Ania jest "młodziutką mężatką" i miała prawo nam się wyżalić, bo znamy Anię z
                    innych forów też (ślub i wesele np.).
                    Ale widać Ty jesteś tu rzadko...
                    • mati29 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 15:06
                      Wyzalenie sie jest bezproduktywne !
                      i pokazuje profesjonalizm kobiet

                      wy szowinistyczne swinie
                      • dorcik_wk Dziewczyny nie odpisujcie temu "człowiekowi" 19.12.05, 15:12

                        • mati29 Re: Dziewczyny nie odpisujcie temu "człowiekowi" 19.12.05, 15:17
                          nie lubisz rozmow z kims kto ma inne zdanie, nie rozmawiaj
                          i nie bron innym
                          • dorcik_wk Re: Dziewczyny nie odpisujcie temu "człowiekowi" 19.12.05, 15:21
                            nie lubię chamów - "szowinistyczna świnio".
                            • mati29 Re: Dziewczyny nie odpisujcie temu "człowiekowi" 19.12.05, 15:26
                              a to musisz sie bardzo nielubic , bo najbardziej chamskie odzywki na forum :(
                              • dorcik_wk Re: Dziewczyny nie odpisujcie temu "człowiekowi" 19.12.05, 15:29
                                Znajdź mi moją najbardziej chamską odzywkę na tym forum i na innych. Jak do tej
                                pory najbardziej chamskie odzywki w tym wątku masz Ty! Świadczy to tylko o
                                Tobie:
                                "strzel sobie z liścia"
                                "wy szowinistyczne świnie"
                                i widać nie wiesz do czego służy cudzysłów.
                                • mati29 Re: Dziewczyny nie odpisujcie temu "człowiekowi" 19.12.05, 15:41
                                  świnie padly od Was
                                  a lisc nie jest obrazliwy

                                  a w ogole idz i strzel sobie z liscia prosto w bimbala
                      • ala.b30 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 15:14
                        Dlaczego bezproduktywne??? Ma dziewczyna wolną chwilę (bo odpowiednie dokumenty
                        juz wysłała), to może robić, co jej się podoba, łącznie z wyżalaniem się. Skoro
                        tak Ci to przeszkadza, sugeruję nie otwierać wątku, względnie się w nim nie
                        wypowiadać.
                        • mati29 Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 15:16
                          a czemu sie nie wypowiadac
                          nie lubicie krytyki ?
                          nie przeklinam, to Wy pierwsze nazwalyscie mnie swinia
                          a co do bezprodutywnosci , jaki sens jest w takim uzalaniu ?
                          • ala.b30 Re: Musze sie wyzalic... 20.12.05, 10:04
                            Właśnie taki - "bezproduktywne" użalanie się może być rodzajem swoistej
                            terapii, opisanie sprawy słowami może pomóc spojrzeć na nią z dystansu. Czasem
                            trzeba sobie po prostu pogadać.
                          • shilla01 Re: Musze sie wyzalic... 29.12.05, 23:29
                            mam pomysł.. domyślam się , ze jesteś męzcvzyzną, więc założ sobie swije
                            forum " upierdliwi samotni mężowie lub nie mężowie " ok ?? bo jak zauważyłam
                            wszędzie odpowiadasz z ta samą uszczypliwością, która na dłuższą metę
                            przyprawia człowieka o mdłości ( o ile wyznajesz zasade, że kobieta tez
                            człowiek )
    • flaminia Re: Musze sie wyzalic... 19.12.05, 17:26
      Pracowalas w zachodniej firmie i przez 3,5 roku nie mialas feedbacku (co
      najmniej raz w roku)? A co z opisem stanowiska pracy i zakresem obowiazkow, na
      jakie cie pierwotnie zatrudniono (zakladam, ze nie zatrudniono cie do
      odbierania telefonow i kserowania)?
      Albo zrobilas bardzo mikre wrazenie na swoich przelozonych (w takim wypadku za
      pozno na odkrecanie czegokolwiek), albo komus mocno podpadlas...
      Przykro mi, ale nie widze tu satysfakcjonujacego cie rozwiazania. Trzeba bylo
      sie tym interesowac wczesniej, a nie kilka dni przed odejsciem (i do tego w
      okresie przedswiatecznym, gdy ludzie sa juz na urlopach).
      Postaraj sie to niemile doswiadczenie wykorzystac na przyszlosc i walczyc od
      poczatku o swoje.

      F.
      • annajustyna Re: Musze sie wyzalic... 20.12.05, 08:49
        Mialam feedback co roku + listy gratulacyjne. Bylam chwalona przy kazdej
        okazji. Opis stanowiska pracy jest nawet zlozony w urzedzie pracy (teraz to sie
        nazywa agencja pracy:))) i zapewniam, ze nigdy bym nie dostala pozwolenia na
        prace, gdyby tak opisali moje stanowisko jak w swiadectwie (bezrobotnych
        sekretarko-telefonistek ze znajomoscia polskiego jest w regionie bez liku). A
        czy podpadlam? Oczywiscie! Smialam wyjsc za maz za faceta, ktory mieszka
        oddalony 800 km i jeszcze chce sie do niego przeniesc! Dziewczyny, wielkie
        dzieki za serdeczne slowa, walcze dalej. Moja refleksja po tym wszystkim:
        przenigdy nie zaciskajcie zebow w robocie, nawet jak macie za duzo obowiazkow -
        jesli robota jest niesatysfakconujaca, maz/narzeczony w oddaleniu - przy
        pierwszej okazji sie zwalniajcie... Godnosc wazniejsza od jakiejs tam posady...
        (oczywiscie zakladam, ze mozecie sobie pozwolic finansowo na takie zachowanie,
        ech...)
        • annajustyna Zaczynam sie martwic nie na zarty... 20.12.05, 11:58
          Juz prawie poludnie, a nie ma reakcji na moje pismo z wczoraj, jak mi nie
          skoryguja dzisiaj swiadectwa (od jutra nie ma szefa, zeby je podpisal), to nie
          moge sie starac o robote (musze wyslac najpozniej w czwartek rano papiery).
          Cholera jasna, czemu sama nie wymowilam tej g.... roboty z 2 lata temu...
          • ala.b30 Re: Zaczynam sie martwic nie na zarty... 20.12.05, 11:59
            Dzwoń do nich!!!
            • annajustyna Re: Zaczynam sie martwic nie na zarty... 20.12.05, 12:00
              Jeszcze u nich siedze (do jutra musze siedziec w robocie), wlasnie rozpoczyna
              sie przerwa obiadowa, sprobuje przyczaic sie na personalnego...
              • annajustyna No i sie doczekalam... 20.12.05, 12:31
                Wszyscy sa na urlopie, jak nie dzis, to jutro i aby uzyskac 2 niezbedne podpisy
                musze czekac do stycznia. Tym samym zalatwili mi bezrobocie...
                • mati29 Re: No i sie doczekalam... 28.12.05, 10:49
                  bedziesz miala czas na forum
                  • shilla01 Re: No i sie doczekalam... 29.12.05, 23:30
                    mam pomysł.. domyślam się , ze jesteś męzcvzyzną, więc założ sobie swije
                    forum " upierdliwi samotni mężowie lub nie mężowie " ok ?? bo jak zauważyłam
                    wszędzie odpowiadasz z ta samą uszczypliwością, która na dłuższą metę
                    przyprawia człowieka o mdłości ( o ile wyznajesz zasade, że kobieta tez
                    człowiek )
                    • mati29 Re: No i sie doczekalam... 01.01.06, 21:21
                      slaby pomysl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka