Nieśmiałość

19.02.06, 18:32
Mam taki dziwny może dylemat :) Piszę na tym forum, bo moze któraś kobieta,
mężatka czy niemęzatka coś podpowie. Czy niesmiały facet jest dobrym
kandydatem na partnera życiowego?? Spotykam się z takim facetem, coś się
między nami kroi a nie chcę zaczynać czegos co nie ma szansy pwoodzenia.
Zawsze wydawało mi się że facet dla mnie powinien byc smiały, otwarty, bardzo
zaradny, towarzyski. A tu niesmiały introwertyk :-/ Jest kontaktowy, nawet
sporo mówi ale tą jego nieśmiałość bardzo widać, jest zbyt ostrożny, muszę go
"popychać" palcem, taki jak to okreslają moi znajomi "nienarzucający się". Nie
wiem co z tego wynika dalej w związku, zawsze byłam z raczej śmielszymi.
Bardzo go lubię i podooba mi się :) Ale jestem już po 30stce i nie mam czasu
na próbowania i zabawy, jesli się zwiążę z kimś niewłaściwym starcę cenny
czas. Proszę o opinie, może któraś ma takiego mężą :)
    • pitu_finka Re: Nieśmiałość 19.02.06, 18:42
      Ja nie mam takiego meza:-) ale chyba nie powinnas pytac nas o takie rzeczy bo
      inaczej stracisz "cenny czas". Tego sie nie wie nigdy. Ja mysle ze jak jest
      niesmialy ale cos miedzy Wami zaskoczylo to warto. Niesmialos to tylko jedna z
      wielu cech, zreszta moze jak sie dobrze poznacie to sie troche osmieli. Zbyt
      przebojowi faceci tez nie sa najlepsi:-)
    • sweet_pea Re: Nieśmiałość 19.02.06, 19:22
      wydaje mi się, że to zależy od tego czy ciebie nie drażni nieśmiałość. Jak nie,
      to nie widze problemu, jednak dla mnie to byłaby duża wada.
      • searena Re: Nieśmiałość 19.02.06, 20:00
        Trochę mnie właśnie drażni.
    • ewaaniaa Re: Nieśmiałość 19.02.06, 20:05
      Jesli mozna, to z wlasnego doswiadczenia... Moj chlopak tez byl na poczatku
      bardzo niesmialy, nasza znajomosc musialam sama "zorganizowac", co bylo o tyle
      trudne, ze ja tez naleze do niesmalych i raczej introwertycznych osob. Ale, ze
      tak nieladnie powiem, "wyrobil sie"; wobec mnie jest juz normalny, nie ten sam
      czlowiek. Troszke to trwalo, ale warto bylo... Pozdrawiam!
      • horpyna4 Re: Nieśmiałość 19.02.06, 20:26
        Jeżeli to jedyna jego wada, to wystarczy jak go trochę rozruszasz. Tylko z
        umiarem, żeby się nie wystraszył. A naprawdę lepszy trochę nieśmiały, niż za
        bardzo przebojowy. Bo nieśmiały się wyrobi towarzysko, a taki przebojowy często
        uznaje tylko własne potrzeby.
        • anula36 Re: Nieśmiałość 19.02.06, 21:14
          jesli juz teraz na poziomie 1 zauroczenia facet Cie drazni to dla mnie to slabo
          rokuje na przyszlosc.
          • searena Re: Nieśmiałość 19.02.06, 21:40
            No jeszcze się nie zauroczyłam :) To sa początki, po prostu go bardzo lubię i mi
            się podoba fizycznie. Obawiam się tej nieśmiałości, lubię subtelność u facetów
            ale niesmiałości nieszczególnie.
    • anusia29 Re: Nieśmiałość 19.02.06, 21:53
      to może być bardzo dobry partner, mąż, ojciec dziecka; mam w tym
      doświadczenie :)))))
      • searena Re: Nieśmiałość 19.02.06, 22:13
        A powiedz coś bliżej!:) To na pewno jest dobry facet, ja sie tylko zastanawiam
        czy mi taki bedzie odpowiadał.
        • annubis74 Re: Nieśmiałość 20.02.06, 11:22
          Dziewczyno, nikt Ci przecież nie da gwarancji czy Ci się z facetem ułoży czy
          nie, czy dlatego ze jest niesmiały jest dobrym kandydatem na męża czy nie...
          Mój przyszły mąż był i nadal jest nieśmiały (w fazie ośmielania:), około
          miesiąca zajęło mu podejście do pocałunku (facet 30+), ale za to jest
          wzruszająco dobry, troskliwy, cierpliwy i wrażliwy. Ja też poprzednio miałam do
          czynienia ze śmiałymi lub wręcz nachalnymi i taki facet stanowił zaskakującą
          różnicę. Ja z natury jestem śmiała - nawet bardzo - i mój mężczyzna też się
          lekko ośmielił i ożywił:) Życzę Ci szczęscia i trafnej decyzji, ale pamiętaj,
          że to nie ejst jedyna cecha nad którą trzeba się zastanowić.
    • oxygen100 Re: Nieśmiałość 20.02.06, 11:09
      nie bo na razie niesmialosc a pozniej pod przykrywka niesmialosci moze
      kamuflowac inne wady ktore nie beda Cie draznic a zdrowo wkurwiac
    • ilekobietamalat Re: Nieśmiałość 20.02.06, 11:16
      hahaha, podoba mi sie podejscie 'zapytam sie na forum czy to dobry kandydat na
      meza, bo szkoda tracic cenny czas'
      jesli ty jestes taka ze wjedziesz i wszystko zalatwisz ta maz moze byc
      niesmialy. chociaz jak bym chyba zwariowala z takim.
    • 18_lipcowa Re: Nieśmiałość 20.02.06, 13:23
      jest szansa że bedzie dupą wołową za ktorą wszystko trzeba bedzie robić
      nieśmialosc jest dozowolona u nastolatkow a nie u dorosłych chłopów
      • kinia.p Re: Nieśmiałość 20.02.06, 19:12
        Mhm, a nazbyt pewny siebie ma duży poziom testosteronu i bedzie agresywny,
        może nawet będzie bił albo energia bedzie go rozpierać i bedzie skakał w bok, kicał jak kroliczek na wiosnę.
        • 18_lipcowa Re: Nieśmiałość 20.02.06, 19:50
          kinia.p napisała:

          > Mhm, a nazbyt pewny siebie ma duży poziom testosteronu i bedzie agresywny,
          > może nawet będzie bił albo energia bedzie go rozpierać i bedzie skakał w bok,
          k
          > icał jak kroliczek na wiosnę.


          Nie sądzę.
          Myślę że mozna wypośrodkować to i wtedy wyjdzie dupa wołowa która bije i skacze
          w bok...;-))
    • anulka_1 Re: Nieśmiałość 20.02.06, 14:00
      Witam, moim zdaniem niesmiałośc nie jest cechą dyskwalifikujacą mężczyznę jako
      partnera życiowego. Jezeli jednak ta cecha juz teraz Cie drażni - to nie
      powinnaś się z nim wiązać. Pozniej będzie cię to drażnić coraz mocniej.
    • oliwka117 Re: Nieśmiałość 20.02.06, 22:23
      hehe, mój mąż też był nieśmiały, uważam, że to urocze, bo mimo własnej
      niesmiałości potrafił odważnie i konsekwentnie zdobywać swoją przyszłą żonę! i
      za to między innymi tak go cenię. myślę, że jeśli mężczyzna rzeczywiście czuje
      coś na poważnie to w końcu zdobędzie się na odwagę i podejmie konkretne kroki
      jeśli tylko ma sprzyjającą ku temu sytuację. z drugiej strony myślenie, że facet
      jest nieśmiały i dlatego nic nie robi to trochę okłamywanie siebie samej
      • searena Re: Nieśmiałość 20.02.06, 23:58
        No to już głupia jestem :)))))) Sprzeczne opinie czytam. Generalnie z tego na
        ile go znam nie jest dupą wołową, jest zaradny, potrafi się zapytać, dowiedzieć,
        załatwić, i całe szczęście uff bo ofermostwa bym nie zdzierżyła. Ma wszystko co
        facet pwoinien mieć: mieszkanie, stałą pracę, samochód. Jest po prostu bardzo
        subtelny, wrażliwy i wycofany :) Właśnie na swój sposób to urocze i na swój
        drazniące. Pół na pół. Ja nigdzie nie napsiałam że on nic nie robi, robi
        jaknajbardziej. Ale czeka na moja akceptację wszystkiego chyba, jakby nie
        wychodzi z inicjatywą.
        • oliwka117 Re: Nieśmiałość 21.02.06, 07:40
          hm...teraz to ja już sama nie wiem co Ci poradzić. powiem tak: mój mąż też robił
          wiele, ale wychodził z inicjatywą, nie było to jakieś nahalne, ale bardzo
          subtelne . Zawsze też czekał na moją akceptację, proponował abym to ja
          powiedziąła czego bym chciała, gdzie pójść itd. Ale cała nasza znajomość dość
          szybko się potoczyła od kiedy znów się spotkaliśmy. Po prostu stwierdził chyba,
          że nie ma na co czekać, bo mu ktoś mnnie sprzed nosa sprzątnie:)
          • horpyna4 Re: Nieśmiałość 21.02.06, 07:56
            Searena, a nie możesz go spytać wprost, jakie ma plany życiowe? Jak sobie
            wyobraża przyszłość i czy planuje założenie rodziny? Możesz go przecież spytać
            w taki sposób, że nie będzie to z twojej strony natrętne wpychanie się, tylko
            przyjacielskie zainteresowanie (chodzi o to, żeby się nie spłoszył). Może to go
            trochę odblokuje?
            • searena Re: Nieśmiałość 21.02.06, 09:25
              Nie pytałam ale sam powiedział :) Chce założyc rodzinę itp, pytał mnie czy chcę
              miec dzieci, hehe. No i własnie nic się nie odblokowuje, ja jestem
              przyzwyczajona do bardziej aktywnych facetów i nie wiem jak mam z nim
              postepować, nie chce na chama mu mówić - słuchaj wyjdź trochę z inicjatywą,
              otwórz się, odzywaj się do mnie (on nawet nie dzwoni, raz zadzwonił gdy byłam
              chora, pisze do mie maile!! a przecież mamy tel do siebie) To mnie włąśnie tak
              generalnie dziwi. A może mu "uciec" i zobaczyć czy będzie "gonił"? Nie chcę być
              stroną aktywną w tym układzie, nie pasuje mi to. Dlatego liczę na to że się
              odblokuje, tylko nie wiem czy się nie przeliczę. Dzięki za rady :)
              • oliwka117 Re: Nieśmiałość 21.02.06, 09:33
                To pomyśl sobie tak: nic na siłę, co ma być to będzie. Bo tak to jest. Ja z moim
                mężem znaliśmy się jakiś czas. Zawsze się lubiliśmy, często rozmawialiśmy, itp,
                itd. Nic się wtedy szczególnego nie działo, choć on twierdzi, że już coś czuł do
                mnie. Minął jakiś czas i dziwnym zbiegiem okoliczności spotkaliśmy się znowu. I
                wtedy nie miał wątpliwości, że musi szybko działać! Wcześniej nie mieliśmy
                nikogo, bo nam się jakoś z nikim nie układało.... A kiedy się spotkaliśmy
                ponownie to wszystko po prostu toczyło się samo bez najmniejszych
                oporów,wysiłków, zadręczania się itp itd. Po prostu był w tym "palec Boży".
                Powodzenia!
                • searena Re: Nieśmiałość 21.02.06, 09:37
                  Aha :) Dobra, to zobaczę co się samo zrobi z tego. Ale jeśli ja spotkam na
                  drodze faceta, który bedzie bardziej że tak powiem aktywny to chyba faktycznie
                  mu zniknę, niestety rozgladam się za innymi i to jest spowodowane brakiem
                  zdecydowania tego. Zobaczymy.
        • dorrisa Re: Nieśmiałość 21.02.06, 10:47
          Hmm, a może on po prostu nie jest nieśmiały ? Może jest po prostu rozważny, kulturalny, stonowany i wewnętrznie silny ? Wiesz miałam do czynienia ze sportowacami trenujacymi sporty walki - twarde, męskie sporty, silni faceci Po zejściu z ringu, poza salą, spokojni, nad wyraz mili ludzie. Biła z nich ta, sławna "sila spokoju", to była bardzo wyraźna i charakterystyczna cecha tak bardzo kontrastująca z ich zajęciem ,wyglądem fizycznym budzącym respekt. Natomiast cherlawe dupki, których oni powalilyby na ziemię dmuchnięciem byli zawsze najbardziej hałaśliwi, pewni siebie i pełni uwielbienia dla samych siebie.
          To że nie wychodzi z inicjatywą może oznaczać, że ma bardzo na uwadze twoje zdanie, szanuje je i liczy się z nim. W dzisiejszym, swiecie, pełnym agresji i panującej prymitywnej kulturze do tego skłaniajacej (z banałami-hasłami typu wyścig szczurów, sukces za wszelką cenę, wyraź swoją osobowość - <a niby komu to potrzebne ?>) człowiek dobrze wychowany i mający szacunek do drugiego będzie przez wyznawców "nowoczesnego stylu zycia" uznany wręcz za nieudacznika i zasłuzy u najprymitywniejszych apologetów na miano "pedała" (synonim d. wołowej). Zauważ że dawni przedstawiciele elit np. nauczyciele akademiccy dziś zaczynają popadac niemal w pogardę, za to bezsprzeczne zera pokroju pijarowców, repów i menedżerów (dawniej odpowiedniki służby we dworach, kto by tam ich gloryfiował) są wynoszone na piedestał, tylko dlatego, ze panujacy model cywilizacyjny postawił na utylitaryzm.
          Może warto się facetowi przyjrzeć dokładnie i mądrze, zrozumieć co tak naprawdę jego charakter znaczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja