:-( liczy się kasa

28.02.06, 13:54
Jestem 6 mies po ślubie mój mąż cały czas uważa, że jak zarabia dużow więcej
niż ja to może sobie na więcej pozwolić. Jak on coś chce nie ma z tym
problemu jak ja to nie mamy kasy. Dodam że przelewam wypłate na męża konto i
nie mam do konta dostępu :-( dzisiaj chciałam na fryzjera i hmmm jak zwykle
jest problem :-(
    • judith79 Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 13:55
      no to bedziesz chodzic z odrostem.
    • niya Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 13:56

      nie przelewaj wszystkiego na jego konto zostaw trochę na swoje przyjemności czy
      to problem?
      • marlenkamc Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 13:57
        no własnie chyba tak zrobie w tym mies :-(
        • niya Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 14:00

          czy on Cię rozlicza z każdego grosza z Twojej wypłaty? pracujesz więc masz
          prawo do własnych przyjemności
    • apple19 Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 14:19
      Dodam że przelewam wypłate na męża konto i
      > nie mam do konta dostępu :-( dzisiaj chciałam na fryzjera i hmmm jak zwykle
      > jest problem :-(


      No to przelewaj dalej.A nie mogło byc odwrotnie zeby to małzonek przelewał na
      Twoje.Znam takiego co to mu żona pozwoliła podobnie tak jak ty i juz 10 lat sie
      z nim męczy bo jej zaczał przeliczać kazda złotówke wydaną.Po ciuchy prowadza ja
      na bazary bo tam taniej a buty kaze jej kupować u skośnookich.No dramat co ta
      dziewczyna przeżywa,za to małżonkowi konto pęka w szwach a ona koniec z koncem
      wiąze.
      • kosmitos Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 15:57
        jak ktoś głupi i pozwala to tak ma; do głowy by mi nie przyszło, żeby swoją
        ciężko zarobioną kasę oddawać władcy do dyspozycji i żebrać na fryzjera; szkoda
        gadać na temat poziomu nakich osób
    • annb nie no., super układ 28.02.06, 14:32
      na podpaski też ci wydziela?
      już do działu księgowości czy jak to tam zwał i zmień nr konta
      na jakie idzie twoja wypłata
    • kiecha3 Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 14:36
      ale żeś sobie chłopa wzięła.... a nie możecie zrobić jakiegoś sensownego
      podziału wydatków..??? powiedzmy prąd, gas, woda, żarcie etc. po połowie..a
      rerszę każdy sobie... a nie takie wydzieranie sobie... na waciki
      • marlenkamc Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 14:49
        A ja myślałam że wymyślam i robie zadyme o nic. Z tym że jak zacznimy się
        składać na podstawowe rzeczy to zostane bez kasy bo mamy bardzo dużo wydaków a
        ja nie zarabiam tyle co mąż :-( ale czas najwyższy na zmieny dlatego już
        postanowiłam ide dzisiaj do fryzjera.
        • annb Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 14:55
          marlenkamc -jesli w małzeństwie jedno drugiego traktuje jak dziecko,
          wydzielając skromna tygodniówkę-to nie jest to normalne
          nie rozumiem też jak mozna się składac
          ale musisz od czegoś zacząć
          powodzenia
          • marlenkamc Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 15:12
            No widzisz ja też tego nie rozumiem :-(
      • annaalex Re: :-( liczy się kasa 03.03.06, 21:52
        Nie rozumiem kompletnie, jak mozesz sie zgodzic na cos takiego, przelewanie
        swoich pieniedzy na jego konto, do ktorego ty nie masz dostepu. Albo ma cie
        upowaznic do waszego wspolnego konta, bo takim w rzeczywistosci jest, skoro
        twoje pieniadze tam ida, albo zaloz swoje konto i tam przelewaj swoja wyplate.
        Znalazl sobie glupia, i tak ja doi!!!
        Sorry, ale wku...a mnie takie cos, i jeszcze w dodatku ze ty sie na to
        zgadzasz, naprawde nie moze w to uwierzyc ze w tych czasach ktos tak pozwala
        soba rozporzadzac.
        Powodzenia i nie daj sie mu sciemniac! Egoista i kompletny kretyn ktory chce
        toba kontrolowac!
    • caysee Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 15:43
      A gdy rozmawialiscie o tym przed slubem, to czy on zapowiedzial, ze tak bedzie,
      czy tez mialo byc konto wspolne?
    • 18_lipcowa 1. krok - załóż SWOJE konto 28.02.06, 15:48
      i przelewaj wypłatę na swoje konto.
      Potem możesz narzekać dalej, ale jeśli tego nie zrobisz będziesz potwornie
      głupia.
    • prawie.normalny.facet Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 18:52
      namow go zebyscie wyrobili sobie dwie karty kredytowe na jeden wspolny
      rachunek. wtedy bedziesz mogla bez ograniczen placic swoja karta na swoje
      wydatki. pod koniec miesiaca bedzie przychodzil jeden rachunek i niech on placi
      za wszystko skoro polozyl lape na kasie ;)
      my z zona wlasnie tak robimy. mamy oczywiscie tez oddzielene karty ale to
      akurat nie jest problem bo i tak kasa jest wspolna - podbnie jak u Was ;)
      • lexxxus Re: :-( liczy się kasa 28.02.06, 19:14
        Idz do banku ,zaloz wlasne konto!
        Ciekaw jestem tylko reakcji meza na to,bo sam fakt ze tak latwo przyswaja Twoje
        zarobione pieniadze budzi watpliwosci powazne
    • miska77 u mnie jest inaczej... 28.02.06, 23:40
      ja nie pracuje, opiekuje sie dzieckiem w domu, maz zarabia i to on chce, zebym
      wydawala kase na siebie, jakis ciszek, staniczek, fryzjer, buciki a mi jest
      glupio mimo, ze od zawsze mamy kase wspolna i decyzja o tym, ze na razie nie
      pracuje a zajmuje sie Mlodym i domem byla wspolna, ale i tak czasmi mam wyrzuty,
      ze on zarabi a ja wydaje. Maz mi mowi, ze ja tez ciezko pracuje ale nie moge sie
      tym przejmowac, ze nie dostaje za taka prace kasy bo to Polska...
      Mam nieograniczony dostep do naszych kont, kupuje co chce, maz mi nie wydziela.
      Wieksze wydatki zawsze omawiamy wspolnie.

      Ewa
    • miska77 a co na to moj maz ??? 28.02.06, 23:45
      wlasnie przeczytalam ten post mezowi i skomentowal "ludzie maja najebane w
      glowach rowno ! co za kretyn !"
      bez komentarza ;-)
      • happymezatka Re: a co na to moj maz ??? 02.03.06, 19:11
        zgadzam sie z twoim mezem he
    • tumoi Re: :-( liczy się kasa 03.03.06, 21:38
      Mój partner zarabia kilka razy więcej ode mnie, konta mamy osobne. Ale ja swoją
      wypłatę wydaję wg własnego uznania (na siebie i dziecko z poprzedniego
      małżeństwa)), on opłaca wszystkie rachunki, paliwo, wycieczki, większe wydatki
      na dom a od kilku miesięcy również wydatki na nasze dziecko. Oprócz tego daje
      mi pieniądze na życie i co jakiś czas pyta czy mi nie brakuje gotówki.
      Nie wierzę, że ktoś może sie dać tak ubezwłasnowolnić. Poczekaj do dnia, w
      którym z jakiegoś powodu bedzie chciał się z Tobą rozstać - zostaniesz bez
      pieniędzy.
      • mahrtam Re: :-( liczy się kasa 06.03.06, 12:27
        tumoi napisała:

        > Mój partner zarabia kilka razy więcej ode mnie, konta mamy osobne. Ale ja
        swoją
        >
        > wypłatę wydaję wg własnego uznania (na siebie i dziecko z poprzedniego
        > małżeństwa)), on opłaca wszystkie rachunki, paliwo, wycieczki, większe
        wydatki
        > na dom a od kilku miesięcy również wydatki na nasze dziecko. Oprócz tego daje
        > mi pieniądze na życie i co jakiś czas pyta czy mi nie brakuje gotówki.
        > Nie wierzę, że ktoś może sie dać tak ubezwłasnowolnić. Poczekaj do dnia, w
        > którym z jakiegoś powodu bedzie chciał się z Tobą rozstać - zostaniesz bez
        > pieniędzy.


        No dobra, ale to wygląda tak -jak ja zarabiam kasę, to jest moje i mężowi nic
        do tego, a jak mąż to nasze wspólne ?
      • kasia_kar Re: :-( liczy się kasa 11.03.06, 18:56
        ale jesteś wygodnicka, nie dość że własna kasa, to jeszcze u męża na utrzymaniu...
        • tumoi Re: :-( liczy się kasa 13.03.06, 11:25
          To niezupełnie tak. Ja zarabiam 1000 zł i one wystarczają tylko na potrzeby
          moje i mojego dziecka. Przy czym jeżeli mi się uda coś odłożyć (z nagród, "13")
          to kupuję coś konkretnego do domu, lub zimą (kiedy mój partner ma zastój
          finansowy w firmie)płacę rachunki, za paliwo i co tam jeszcze trzeba. więc jak
          na razie tylko częściowo jestem na utrzymaniu partnera, całkowicie będę od
          czerwca gdy skończy mi się macierzyński i wykorzystam cały urlop.
    • ares1976 Re: :-( liczy się kasa 05.03.06, 22:42
      Dlaczego nie masz dostępu do konta??? Nie masz karty bankomatowej? Dlaczego???

      • ares1976 Re: :-( liczy się kasa 05.03.06, 22:45
        My mamy wpólne konto ale każdy ma swoją kartę bankomatową. Dlaczego zgodziłaś się na taki układ ??? Jeżeli dalej będzie taki problem, to załóż własne konto i podaj w pracy nowy nr konta.

        • fr-edza Re: :-( liczy się kasa 12.03.06, 10:30
          Dlaczego przelewasz pieniądze na konto męża?!
          Dla mnie to troche dziwne,co innego gdybyś też miała do tego konta dostęp.
          Każda kobieta musi mieć swoje pieniądze na drobne wydatki...
    • kosmitka06 Re: :-( liczy się kasa 12.03.06, 21:12
      Dziwi mnie to że nie masz 2 karty. Mój mąz zarabia ja tez (teraz jestem obecnie
      na zwolnieniu 30 tc), ale nigdy nie było z tym kłopotu. U nas nie ma czegos
      takiego, że to sa moje pieniadze a to męża. Mamy wspolne kąto, 2 karty i raczej
      jest oki. Wiadomo, jezeli chodzi o jakies wydatki za spora sumę to jest
      konsultacja. Opłaty robimy z wspolnych pieniedzy, zakupy tez, jakies inne
      przyjemności również. Co prawda mąż zarabia wiele wiecej ode mnie - pracuje w
      dobrej firmie, jest doceniany ale nigdy nie usłyszałam zadnego przykrego słowa
      od niego na temat pieniedzy.
      Na Twpim miejscu zastanowiłabym się nad zachowaniem Twojego męża i postanowiła
      sprawę jasno.
    • sylwek19 Re: :-( liczy się kasa 14.03.06, 12:36
      marlenkamc napisała:

      > Jestem 6 mies po ślubie mój mąż cały czas uważa, że jak zarabia dużow więcej
      > niż ja to może sobie na więcej pozwolić. Jak on coś chce nie ma z tym
      > problemu jak ja to nie mamy kasy. Dodam że przelewam wypłate na męża konto i
      > nie mam do konta dostępu :-( dzisiaj chciałam na fryzjera i hmmm jak zwykle
      > jest problem :-(przypraw mu rogi
      • igrega Re: :-( liczy się kasa 14.03.06, 13:52
        napiszę tak.
        Opamiętaj się jesli teraz bardziej liczą się dla niego pieniądze niz ty z
        czasem nie bedzie lepiej, uwierz bedzie coraz gorzej. Jak bedziesz miałą dzieci
        nie bedzie też pieniędzy dla dzieci, każdy rachunek bedzie analizowany , beda
        awantury, bedzie krzyk i płacz dzieci
        Ja się z tego wyrwałam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja