Dodaj do ulubionych

Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!!

30.03.06, 21:28
Kurczę... Przez to nasze forum zrobiła mi się jakaś blokada mózgowa;-) Doszło
do tego, że absolutnie straciłam szacunek dla rzeczy osiągniętych przez kogoś
pracą jego rodziców. Zdałam sobie z tego sprawę wczoraj w takiej oto sytuacji:
Pewien kolega ode mnie z uczelni chodził i niedyskretnie pokazywał, że ma
nowego Palmtopa. No i mój drugi kolega się tym bardzo podniecił i w
gadkę "łał... ale fajny... dasz się pobawić?? pokażesz to cudo??" Ja tak się
patrzę - i niechcący głośno skomentowałam sytuację stwierdzeniem "i czym on
się chwali, przecież sam sobie tego nie kupił". Kolega na to do mnie "jak to
nie za swoje, właśnie że za swoje go kupił". Ja na to: "tak? a skąd te swoje
wziął". "SPRZEDAŁ POPRZEDNIEGO". Na co ja (sądzę, że konstruktywnie),
zauważyłam - "ale przecież poprzedniego kupili mu rodzice. Więc czym tu
chwalić??"
Nie wiem - jakoś nie potrafię tego zrozumieć. Czy ja jestem dziwna?? Uważam,
że jak 23-letni chłopak (rzec można nawet facet) chwali się swoim nowym
sprzętem, który kupili mu rodzice, to naprawdę nie ma powodów, aby być pod
wrażeniem. Czyż nie??
Choć... tak teraz myślę, że osobniki płci męskiej są w stosunku do kobiet
trochę "cofnięte w rozwoju";-) Może to ich nieco usprawiedliwia??
Obserwuj wątek
    • ilekobietamalat Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 30.03.06, 21:45
      nieco ich usprawiedliwia.. ale tylko nieco;)
      tak,ale ja tez uwazam ze nie ma czym sie chwalic... wrecz przeciwnie;> brac od
      rodzicow to zadna filozofia
    • kiki-riki22 Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 30.03.06, 21:48
      ja uwzam ze jest co chwalic
      przeciez nie przepil tej kasy. zainwestowal i to calkiem niezle.
      moznabyloby go wysmiac jakby sie chwalil samochodem maumusi. a tak to przeciez
      tylko od niego zalezalo co sobie kupil.
      oj! wy jakies dziwne jestescie
      • agnieszka_z-d Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 30.03.06, 21:52
        kiki-riki22 napisała:
        moznabyloby go wysmiac jakby sie chwalil samochodem maumusi.

        O samochodzie zapomniałam wspomnieć. Owszem jeździ samochodem rodziców, ale nim
        nie szpanuje (jedynie jak pożyczy od Ojca terenówkę - wtedy troszkę uskutecznia
        lans).
        • ilekobietamalat Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 30.03.06, 21:57
          oj tatusia jeppem to i ja sie lansuje;P
          ja uwazam ze jednak fajnie jest samemu sobie takie zabawki sponsorowac. bo jak
          juz pisalam wczesniej,brac od rodzicow to zadna filozofia.
    • prawie.normalny.facet Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 30.03.06, 22:36
      agnieszka_z-d napisała:

      > Choć... tak teraz myślę, że osobniki płci męskiej są w stosunku do kobiet
      > trochę "cofnięte w rozwoju";-) Może to ich nieco usprawiedliwia??

      Agnieszko, a ja mysle, ze generalizujesz ;)
    • sweet_pea każdy kto się chwali palmtopem jest palantem... 30.03.06, 23:24
      > Pewien kolega ode mnie z uczelni chodził i niedyskretnie pokazywał, że ma
      > nowego Palmtopa.

      dla mnie to jest obciach bez względu na to czy go sobie sam kupił czy nie.
    • aga2309 Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 31.03.06, 09:46
      obciach że się chwalił jak dziecko, ale to że dostał na to kasę od rodziców to
      co??? miał ładnie podziękować i powiedziec, nie dziękuję, w d... mam waszą kasę.
      Dla mnie to z wami jest coś nie tak. Mi i meżowi jak chcą coś kupić rodzice to
      nie gardzimy i nie dlatego że jesteśmy pazerni tylko dlatego że jakbyśmy
      odmówili to byłoby im bardzo przykro. A jak wam dzieci kiedyś odmówią waszych
      prezentów - to co miło wam będzie? Ach rozumiem wy nie będziecie dawać dorosłym
      dzieciom prezentów, bo jak skończą 18 lat to wynocha do roboty i na swoje a ode
      mnie proszę nie oczekiwać nawet 1 grosika. Oj kobitki!!!
      • ilekobietamalat Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 31.03.06, 09:53
        ale to nie tak. nam nie chodzi o to ze nie powinien od rodzicow brac,tylko jak
        sama napisalas chwali sie jak dzieciak.. a to juz jest odrobine smieszne;>
        • judith79 Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 31.03.06, 10:02
          chwali sie bo sie cieszy, ze ma nowego i tyle, gdyby chlop mi kupil norki tez
          bym sie cieszyla i chwalila:P
    • aiczka Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 31.03.06, 10:32
      Moim zdaniem chwalenie się sprzętem w ogóle jest na ogół głupie. Nawet jeśli się
      na niego samemu zapracowało. Za bardziej naturalne uważam chwalenie się czymś,
      co się samemu zrobiło.
      Oczywiście nie należy zapominać, że "chwalić się" można w różny sposób, wobec
      różnych ludzi etc. Np. omawianie nowego aparatu, wędki czy sukienki z kolegami
      fotografami, wędkarzami jest dosyć normalne. No i w tym wypadku koledzy nie
      zastanawiają się, skąd się sprzęt wziął, tylko ewentualnie, jaki jest fajny i że
      oni też by chcieli mieć. To jest raczej mniejsza lub większa zazdrość i podziw
      dla samego urządzenia a nie - jego właściciela. Dotyczyć to może nie tylko
      sprzętów, naturalnie, ale także ubrań, biżuterii etc. Moim zdaniem podobnie
      wyglądała opisana przez Ciebie sytuacja.
      • nupik Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 02.04.06, 20:27
        a ja mysle , ze po prostu zazdrościsz, ze twoi ci nie kupują, ot i cała
        tajemnica. całe życie przepraszałam, że mój ojciec zamiast zapić sie na smierć
        po zwolnieniach w latach 90tych, ruszył głowa i założył firme, która z
        garazowej rozrosła sie całkiem nieźle. Miałam wszystko co bylo mi potrzebne,
        moi rodzice wpoili mi szacunek do ciężkiej pracy i pracowałam juz na studiach
        (a mam 30 lat, w moim pokoleniu się nie pracowało jak się nie musiało) mimo, ze
        nie musiałam. W Polsce nie jestes w stanie sobie samemu kupić mnieszkania, więc
        kiedy rodzice kupili mi je (jestem ich jedyną córką a poza tym moga wydawać
        pieniadze jak chcą), byłam bardzo bardzo szczęsliwa. Jednak komentarze (teraz
        juz byłych) znajomych do dzis dźwięczą mi w uszach, nie mogłam ich nawet
        normalnie zaprosić, bo gadali za plecami , ze sie chwale. No więc co my, dzieci
        rodziców m ktorym sie powiodło mamy robić żeby was nie urazić??? Udawać
        biednych? Kłamaćm, ze tata na rencie a mama w pralni pracuje? I ze zarabiam
        jako salowa w szpitalu po nocach i stąd mam na ciuchy i samochód? A gdyby
        kolega chwalił sie palmtopem za własne pieniądze to czy nie byłby takim samym
        prostakiem jak w tym przypadku? Dlaczego oceniasz go źle nie dlatego , ze
        zachowuje się jak burak, tylko dlatego, ze chwali sie czymś na co nie
        zarobił??? a co cię to obchodzi skąd ma? dlaczego tak bardzo lubicie zaglądać
        ludziom do portfeli?nie macie nic innego do roboty? mam teraz małego synka i
        dopiero teraz zrozumiałam, ze dałabym mu wszystko co potzrebne do życiq. a ze
        komuś palmtop potrzebny,Bóg z nim, ciuchy armani, jeszcze lepiej przeciez nie
        kradniemy tych pieniędzy na miłość boską.jesli ktoś nam je dał, to chyba jego
        sprawa, no tak?
        • triss_merigold6 Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 02.04.06, 21:03
          W tym kraju jedyne czym wypada się chwalić to byciem bezrobotnym rencistą po
          zawodówce z szóstką dzieci i żoną ganiającą do opieki po talon na opał.
          Autorka serdecznie zadrości koledze i tyle.
          • clio_1 Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 03.04.06, 11:30
            Zgadzam się z Triss i przedmówczynią. Dlaczego mam czuć się gorsza i chować
            wszystko co mam, bo moi rodzice dobrze zarabiają i stać ich na to, żeby czasem
            dać nam trochę pieniędzy czy coś kupić? Nie widzę w tym nic złego, utzrymujemy
            się sami i nie musimy rodziców o nic prosić. Chcą, to dają, to ich pieniądze i
            moga je wydawać tak jak chcą. Większość moich znajomych jest w takiej sytuacji
            jak my, część zarabia więcej, część mniej, ale nikt nikogo nie obgaduje ani nie
            zazdrości. Jak coś mam to z tego korzystam i tyle.
    • viinga Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 03.04.06, 12:03
      nic w tym złego, gdy dostaniesz prezent od chłopaka/męża to schowasz na dno
      szafy bo nie za swoje, Gdy tesciowa kupiła mi płaszcz to sie pochwaliłam -
      "patrzcie jaki ładny płaszcz mam od tesciowej'- wiecie jak sie cieszyła z tego
      powodu.
    • agnieszka_z-d No i posypały się gromy na mą biedną głowę;-) 03.04.06, 21:39
      Ehhh... Cały mój wpis miał w swym zamierzeniu być troszkę autoironiczny. Chyba
      zaczęłam od tego, że zrobił mi się jakoś "defekt mózgowy". Ale tak poważnie. Po
      pierwsze nie zazdroszczę koledze sprzętu - bo uważam, że moja komórka dla moich
      potrzeb jest lepsza:-) Po drugie nie zazdroszczę mu też rodziców - bo byłoby to
      nieładnie w stosunku do moich, ani nie zazdroszczę mu tego, że ci jego rodzice
      mu różne pierdoły kupują - bo to byłoby zwyczajnie głupie. Zresztą - moi też
      nam co nieco kupili. Ale ja - gdy ktoś do nas przychodzi i mówi, że nieźle się
      urządziliśmy - nie zapominam wspomnieć, że owszem, mamy nieźle, ale również
      dzięki moim rodzicom, którzy kupili nam tą super lodówkę i płytę kuchenną. I tu
      jest ta różnica. Tak jak napisała jedna z Was powyżej, że dostała fajny płaszcz
      od Teściówki. Ale nie pokazywała go wszystkim mówiąc "fajny mam płaszcz".
      Może cały ten wpis jest wynikiem moich ostatnich obserwacji rówieśników. Ludzie
      dorośli, a chwaląc się czymś - zapominają wspomnieć, że to coś jest od mamy. Bo
      chyba dostrzegacie różnice w stwierdzeniu: "zobacz jaką mam fajną rzecz X",
      a "zobacz jaką fajną rzecz X dostałem w prezencie od osoby Y".
      Ehhh... Albo inna moja koleżanka - rodzice jej Męża kupili im samochód (Volvo).
      I ok. Ale przestaje być ok, gdy ona widząc jakiś gorszy samochód rzuca
      stwierdzenie o złomie, a widząc na ulicy inne Volvo: "no, w końcu ludzie się
      dorobili dużych pieniędzy i stać ich było, żeby kupić sobie dobry samochód".
      Po prostu mam do czynienia z coraz większym "rozjazdem" podejścia do życia i
      kwestii materialnych ludzi, którzy mają wszystko od rodziców - i nie widzą w
      tym nic nadzwyczajnego, że może mają szczęście do bogatszych rodziców, których
      stać na robienie im prezentów, ale słowem o tym, że coś jest prezentem nie
      wspominają - a osobami, które na część rzeczy pracują same, a nawet jeśli sporo
      dostają od rodziców, to są im za to zwyczajnie wdzięczni, bynajmniej nie
      uważając, że to im się z jakiegoś tytułu należy.
      To tyle (w sumie wyszło tego sporo). Mam nadzieję, że mój tok myślowy choć
      nieco chaotyczny będzie dla czytających zrozumiały;-)
      • clio_1 Re: No i posypały się gromy na mą biedną głowę;-) 03.04.06, 22:45
        OK, teraz rozumiem Twój tok myślenia.
      • viinga Re: No i posypały się gromy na mą biedną głowę;-) 04.04.06, 10:30
        Znam chłopaka który ozenił się w wieku 22 lat, bo wpadł. on studiował, ona też.
        Za uzbierane pieniadze z wesela, które zrobili im oczwiście rodzice kupili
        samochód, chwile mieszkali u tesciowej, potem mama przepisała mu dom, teściowa
        go wyposażyła i sie do niego wprowadzili, jedzenie kupowała im tesciowa. Teraz
        dopiero szanowny królewicz ruszył do pracy.
        Najlepsze w tym wszystkim jest to co powiedział do teściowej

        "mamo popatrz ile juz dorobiliśmy się- kto ma tyle w naszym wieku"

        dorobiłeś się...ale chyba tylko dziecka- odpowiedź szwagierki
        żałosny jest ten chłopak chodzi dumny jak paw i zadziera nosa
      • conejito13 agnieszka-z-d 04.04.06, 11:13
        Albo inna moja koleżanka - rodzice jej Męża kupili im samochód (Volvo).
        >
        > I ok. Ale przestaje być ok, gdy ona widząc jakiś gorszy samochód rzuca
        > stwierdzenie o złomie, a widząc na ulicy inne Volvo: "no, w końcu ludzie się
        > dorobili dużych pieniędzy i stać ich było, żeby kupić sobie dobry samochód".
        > Po prostu mam do czynienia z coraz większym "rozjazdem" podejścia do życia i
        > kwestii materialnych ludzi, którzy mają wszystko od rodziców'

        agnieszka, ty nie masz do czynienia z 'rozjazdem podejscia ludzi do niczego'.
        ty masz do czynienia ze zwyklymi burakami i juz;) nie wiem, po co ktos robi
        komentarze w takim stylu. samochod masz, jaki masz - sluzy do jezdzenia, to
        samo z komorka - do rozmow czy innych tam pracowych kwestii. poza tym,
        ocenianie ludzi po samochodach na ulicy to swietny pomysl w dzisiejszych
        czasach, gdzie czesc ich sa to pracowe 'podarunki' bez ktorych ow posiadacz
        volvo czy innego tam mercedesa bylby nikim i niczym pewnie w oczach twoich
        kolegow. czesto wlasnie tak jest zreszta, ze jak wywalaja kogos z pracy i
        zabieraja wszystkie benefity to okazuje sie, ze.... wywalany nie ma nic
        swojego: ani komorki, ani samochodu ani nawet mieszkania czesto gesto. wiec
        mozesz odpowiedziec swoim kolegom przy nastepnej tego typu uwadze, ze gdyby nie
        tatus/mamusia, to by wlasnie takim 'zlomem' pewnie jezdzili. lub (o zgrozo!!!)
        autobusem miejskim.
        przykro sluchac takich bzdetow, czlowiek bogaty i na poziomie raczej takich
        uwag by nie zrobil. nie ma potrzeby dowartosciowywania sie cudzym kosztem. tak
        mi sie wydaje przynajmniej.
        agnieszka, podchodz do tematu z humorem i juz. zgadzam sie z przedmowczyniami,
        ze jesli sie ma mieszkanie, nawet kupione i urzadzone przez osoby trzecie,
        mozna sie nim pochwalic, nie do kazdego od razu nalezy uszczegolniac, ze kupili
        je rodzice/dziadkowie/odziedziczylam. ale na pewno nie robic beznadziejnych
        porownan ponizajac innych czy nasmiewajac sie z nich lub wyrozniajac glupawo
        siebie ile to sie 'dorobili' a inni to pewnie lenie, nieroby i nieuki;) brrr...
    • mynia_pynia Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 04.04.06, 10:59
      Hmm... no tak przecież rodzice są po to, aby wychować do 18-nastego roku życia,
      a później dziecko powinno dostać kopa w dupę, powinny mu być odebrane wszystkie
      ciuchy kupione przez rodziców, wszystkie rzeczy i na ulice niech sobie radzi.
      Dziękuje bogu że moja mama i tato zapewnili mi dach nad głową aż ukończe
      studia, że kupili mi komputer żebym mogła studiować, że dawali kase na książki
      i bilety, ciuchy, że mnie karmili i wysyłali na obozy.
      Może przez to miałam możliwość ułożenia sobie życia tak jak chciałam.
      Oni są teraz szczęśliwi że mam prace, że umiem sobie sama poradzić, że już z
      nimi nie mieszkam ;).
      Teraz nawet mnie zaskakują, bo:
      Przepisują na mnie i siostrę działki budowlane, bo kupują mi i siostrze
      mieszkanie (oczywiście w granicach ich możliwości) i mówią nie martw się
      przeciesz sobie poradzisz.
      Czy uważacie że powinnam im teraz powiedzieć won!!! Wychowaliście mnie więc ja
      was nie chce widzieć bo jesteście starzy i niedługo będę się musiała wami
      opiekować !!!

      Mam takie wrażenie że młode osoby które nic nie chcą od rodziców wziąść to
      takie które myślą perspektywicznie, czyli:
      Nic nie wziąłem nic im nie dam.

      Ps.
      Moja mama i ojciec do tej pory potrafią dostać od swoich rodziców (70/80lat)
      kase i to nie małe kwoty.
      Moja rodzina jest bardzo zżyta, mamy dom rodzinny gdzie każdy może przyjechać
      i zawsze jest mile witany.
      Dla zainteresowanych to dziadkowie mieszkają z moimi rodzicami.
      • sierotka_niemarysia my materialisci 19.04.06, 13:42

        > Czy uważacie że powinnam im teraz powiedzieć won!!! Wychowaliście mnie więc
        ja
        > was nie chce widzieć bo jesteście starzy i niedługo będę się musiała wami
        > opiekować !!!

        nie tak nie uwazam !!!! ale prawdziwy sprawdzian to jest to czy ty bys tak
        myslala jak by ci nie pomagali ?

        > Mam takie wrażenie że młode osoby które nic nie chcą od rodziców wziąść to
        > takie które myślą perspektywicznie, czyli:
        > Nic nie wziąłem nic im nie dam.

        Co to znaczy nic nie wzialem ? a czy wychowanie do 18 roku zycia to nie
        wystarczy ? Chyba zle oceniasz , ja nic nie dostalam bo rodzicow nie bylo stac,
        a i tak sie poczuwam do tego zeby w przyszlosci sie nimi opiekowac. Wydaje mi
        sie ze na tym polega prawdziwa milosc rodzinna - na bezinteresownosci !!!


        p.s. to ze nie dostalam od rodzicow nie znaczy ze teraz jestem biedna jak mysz
        koscielna, wrecz przeciwnie, czasy sie zmieniaja
    • lubieczekolade Re: Młode Mężatki!!! Co Wy narobiłyście!!! 20.04.06, 20:48
      zgadzam sie z toba
      ja tez uwazam ze niie ma co sie chwalic
      jedyny pprzypadek w jakim imponuja mi pieeniadze u faceta, to taki kiedy sam
      sie dorobil swoja ciezka praca i pomyslowoscia
      takich wylansowanych kretynow jest mnostwo, i ja osobiscie od nich stronie

      chociaz mam tez kolege, ktory ma pieniedzy mnostwo(a raczej jego rodzice maja)
      a wcale sie z tym nie obnosi, jezdzi fiatem punto i nie ubiera sie szpanersko
      to sie chwali, szczegolnie w dzisiejszych czasach
      pozdrawiam wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka