Dodaj do ulubionych

Ach szkoda gadac ...

17.05.06, 21:33
Az mi sie mdlo robi od tlumu obludnych forumowiczek ktore sa
gotowe "zadziobac" kogos tylko dlatego ze poruszyl sprawe finansow na weselu.
A co Was to do cholery obchodzi ze ktos o to pyta i dlaczego musicie wylewac
na taka osobe wiadro swojego jadu. Osobiscie nie wierze w to ze nie
liczylyscie podczas wlasnego wesela na to ze wam sie zwroci, zwlaszcza gdy
nikt nie moze Wam pomoc a razem z przyszlym mezem wydajecie na ta uroczystosc
wszystkie wasze oszczednosci. Ale nie - Wy oczywiscie od razu wrzucacie kogos
takiego do worka z napisem "Skonczony Materialista". Zalosne jestescie, bo
piszecie o gornolotnych ideach nie liczenia sie z pieniadzem a z drugiej
strony pokazujecie swoje plytkie zlosliwe charakterki. Smiac mi sie chce, bo
z drugiej strony forum jest pelne postow o nieudacznictwie finansowym mezow i
waszej przy nich biedzie - Dlaczego w takich wypadkach nie wyznajecie swoich
wznioslych idealow ??? Ach szkoda gadac ....

Ps. Zaznaczam ze moj post odnosi sie tylko do osob ktore wypowiadaly sie w
poscie Motylka 1981 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=40783553
Za obrazenie czyichs uczuc nie zwiazanych z tym postem bardzo przepraszam
Obserwuj wątek
    • herrenna Re: Ach szkoda gadac ... 17.05.06, 21:40
      a twoj post to coś wnosi, czy masz PMS i chcesz sie pokłócic? Nie mozesz przyjac
      do wiadomości, ze tu same wredne baby przychodza i piszą to, co piszą BO TAK ??
      temat nudny jak flaki z olejem, oklepany, przekłócony tysiac razy, okrutna ta
      zupa odgrzewana po raz 30
      • czekolada_orzechowa Herrenna 17.05.06, 23:41
        "okrutna zupa" mnie powaliła zupełnie, to jak nazwa dla kapeli punkrockowej,
        respect:D
      • malgorzata_i_mistrz Re: Ach szkoda gadac ... 18.05.06, 11:48
        > Nie mozesz przyjac do wiadomości, ze tu same wredne baby przychodza i piszą
        to, > co piszą BO TAK ??
        Ojej, a ja się w tamtym wątku nie udzielałam... A tak bardzo chciałabym być
        wredna "bo tak"... ;(((

        Macie jeszcze jakieś wakaty? :D
        • annb Re: Ach szkoda gadac ... 18.05.06, 11:59
          malgorzata_i_mistrz to się dopisz ;)
          spoko
          i usłyszysz-skąd w tobie tyle jadu :P
    • triss_merigold6 Re: Ach szkoda gadac ... 17.05.06, 21:56
      Nie liczyłam, że się zwróci albowiem nie robiliśmy wesela.DDD
      Ponieważ nikt nie wyrażał chęci sfinansowania nam wesela (wyrażali za to chęć
      przyjścia na wesele) nie wydawalismy wszystkich oszczędności tylko
      ograniczyliśmy się do lampki szampana w usc i obiadu dla małej liczby osób.
      Opcja "wydać, pokazać się i liczyc na zwrot kosztów" jest cokolwiek głupia.
      • annubis74 Re: Ach szkoda gadac ... 17.05.06, 22:13
        My też ograniczyliśmy się do zaproszenia kilkunastu osób na obiad po ślubie,
        który się zakończył o 21.00. Nie kalkulowaliśmy (wierz lub nie) dzięki temu
        stres czy się zwróci czy nie nas ominął. Ale dostaliśmy super prezenty, które
        nie ukrywam nas cieszą, wiec pewnie biorąc pod uwagę obopólne zadowolenie -
        gości i nasze, oraz super prezenty to jednak się zwróciło:)))
    • rosa_de_vratislavia Re: Ach szkoda gadac ... 17.05.06, 21:59
      koralik00 napisała:

      > > A co Was to do cholery obchodzi ze ktos o to pyta i dlaczego musicie
      wylewac
      > na taka osobe wiadro swojego jadu.


      Na razie Ty wylewasz jad i używasz wulgaryzmów...po co?

      > Osobiscie nie wierze w to ze nie liczylyscie podczas wlasnego wesela na to
      ze wam sie zwroci,

      Nie musisz wierzyć.Myśmydostali w prezencie ślubnym całe 1200zł i nie
      przyszło mi do głowy,że przyjęcie ma się "kalkulować". Że tak można
      myśleć, dowiedziałam się tu - na forum.

      >zwlaszcza gdy
      > nikt nie moze Wam pomoc a razem z przyszlym mezem wydajecie na ta uroczystosc
      > wszystkie wasze oszczednosci.

      Dla mnie to nieracjonalne. Oszczędności lepiej zostawić na ratę
      mieszkania, auto,podróż,studia...a nie wywalić na wesele a potem
      liczyć "koperty".

      Ale nie - Wy oczywiscie od razu wrzucacie kogos
      > takiego do worka z napisem "Skonczony Materialista".

      Owszem. To mało powiedzialne - to jest zwyczajne sępstwo.

      Zalosne jestescie, bo
      > piszecie o gornolotnych ideach nie liczenia sie z pieniadzem a z drugiej
      > strony pokazujecie swoje plytkie zlosliwe charakterki.

      Ja się liczę z pieniędzmi - zarabia sie je ciężką pracą i dlatego nie
      wyciągaliśmy łapy do rodziny. Jesteśmy dorośli i sami gospodarujemy pieniędzmi.

      Smiac mi sie chce, bo
      > z drugiej strony forum jest pelne postow o nieudacznictwie finansowym mezow i
      > waszej przy nich biedzie - Dlaczego w takich wypadkach nie wyznajecie swoich
      > wznioslych idealow ??? Ach szkoda gadac ....
      >
      > > Za obrazenie czyichs uczuc nie zwiazanych z tym postem bardzo przepraszam

      Trzeba było nie obrażac ludzi. Najpierw obrzucasz wszystkich błotem i
      wylewasz wiadra jadu a potem w tejsamej wypowiedzi przepraszasz? Hipokrytka z
      Ciebie...
    • annb kolejna pani z misją 17.05.06, 22:04
      a net cierpliwy
      wszystko przyjmie
    • koralik00 Re: Ach szkoda gadac ... 17.05.06, 23:00
      Chcialam tylko sprawdzic jak Szanowne Panie odpowiedza na kilka slow prawdy o
      sobie! No i coz nie przeliczylam sie - uderz w stol a nozyce sie odezwa!!!
      Dalej trzymacie sie swoich pogladow i do glowy wam nawet nie przyjdzie zeby
      zaakceptowac ze ktos mysli inaczej. Kazdy ma prawo do robienia ze swoim zyciem
      co mu sie podoba, a jak dziewczyna grzecznie pyta ile dostalyscie od gosci na
      weselu to albo jej rownie grzecznie odpowiedzcie albo najlepiej nic nie
      piszcie. Nawet do glowy by mi nie przyszlo zeby kogos skrytykowac za takie
      pytanie, bo przeciez na jakiej podstawie mozesz Ty jedna z druga wysnuc takie
      wnioski ze jest Sepem - czy znasz jej sytacje rodzinna albo majatkowa? Nikt Wam
      nie broni wyznawac takie zasady jakie wyznajecie, ale z tego powodu nie
      rzucajcie sie na czlowieka ktory mysli inaczej, jak na zwyrodnialca.

      Jesli chodzi natomiast o to kogo przepraszam - to nie martwcie sie, ten ktory
      nieslusznie zostal urazony w mojej wypowiedzi bedzie wiedzial ze to wlasnie
      jego dotyczy - Was to z pewnoscia nie dotyczy czemu same dalyscie dowod
      odpowiadajac na moj post :))))

      • daria_nowak Re: Ach szkoda gadac ... 17.05.06, 23:06
        A ja na tamten temat się nie wypowiedziałam:-) Więc nie "w ramach nozyc";-)
        Ale... Wiesz, jeśli się nie ma pieniedzy, albo poprostu człowiek się z nimi
        liczy, to nie trzeba robić wystawnego wesela i kalkulować czy się zwroci. Dla
        mnie to logiczne. Nie mam- nie porywam się. I nie oczekuję, ze ktoś coś mi da:-
        ) i "się zwróci".
      • panisiusia Re: Ach szkoda gadac ... 17.05.06, 23:08
        No to Ty tez przyjmij, że ktoś myśli inaczej i idź w pokoju.
        Niby postulujesz otwartość umysłu, a sama się do swego apelu nie stosujesz.
        Wierzę, że liczyłaś na "zwrócenie się" kosztów wesela, a czy Ty jesteś w stanie
        uwierzyć, że ja ja nie?
      • dorcik_wk Re: Ach szkoda gadac ... 18.05.06, 08:49
        dobrze, że nie wypowiadałam się w tamtym wątku i tym samym nie poczuwam się :-)
    • caysee Re: Ach szkoda gadac ... 18.05.06, 09:07
      Musisz jeszcze jedna rzecz wziac pod uwage.

      Na przyklad ja nie rozmawiam prawie w ogole ze znajomymi o ich finansach. Nie
      wiem ile moja przyjaciolka zarabia mimo iz dopingowalam ja gdy szukala tej
      pracy, tak samo jak nie wiem ile dostala w kopertach na weselu, ktore miala 3
      tygodnie temu i na ktorym bylam. Po prostu nie widze powodu, dla ktorego
      mialabym siedziec komus w kieszeni i dopytywac sie ile dostaje na reke a ile
      dostal w kopertach. Nie rozmawiam o tym rowniez z dalszymi znajomymi i nawet jak
      np. rozmawiam z jakas inna kolezanka, ktora rowniez przygotowuje sie do slubu o
      sukniach slubnych to mimo iz jest to dla mnie aktualny temat (wlasnie sobie
      szukam sukni na koscielny) po prostu GLUPIO mi sie pytac za ile sobie suknie
      znalazla. I mysle, ze nie jestem jedyna osoba z takim podejsciem.

      MM to nie jest takie wielkie forum, zeby osoby tu sie wypowiadajace czuly sie
      zupelnie anonimowo, dlatego rozmawianie o tym ile kto dostal jest troche
      niezreczne. Tego typu post "sondazowy" spotkalby sie napewno z lepszym odzewem
      na jakims wiekszym forum, gdzie jest duza rotacja ludzi.
      • conejito13 wlasnie, caysee 18.05.06, 11:07
        no, nie chcialam pisac, bo misja do spelnienia, to w zyciu wazna sprawa;)

        ale... rowniez i dla mnie pytania z serii: ile zarabiasz? a twoj maz? a ile
        dostaliscie na wesele? a ile wam dali dziadkowie/rodzice? etc. sa bardzo
        intymne, prawie tak, jakby ktos obcy mnie wypytywal, ile razy w tygodniu
        uprawiam seks i z kim, hehehe:) nie lubie tych pytan, nie odpowiadam na nie,
        uwazam, ze sa niekulturalne i pozbawione sensu i logiki jakiejkolwiek. jakie
        wnioski moze na tej podstawie wyciagnac autorka watku? czy w czyms pomoze jej
        wiedza, ze ja na weselu dostalam kwote X a caysee kwote Y:)? kazdy z nas ma
        inna rodzine, innych znajomych, mieszkamy gdzie indziej, mamy inne potrzeby.
        proporcje sa inne, inne tradycje, zwyczaje a czasami nawet waluta;)
        na pewno kazda z nas wie, ile i co dostala na weselu, bo pieniazki przeciez
        policzyla (czy prezenty), natomiast sa to kwestie bardzo osobiste, nie kazdy
        chce sie wypowiadac a przepychanki na ten temat uwazam za zbedne.
        i nie uwazam rowniez, zeby ktos na kogos naskoczyl. kazdy zareagowal tak, jak
        chcial i wypowiedzial sie na temat. tak, jak to z bardzo waznymi pytaniami
        osobistymi bywa. nie chcesz znac odpowiedzi - nie pytaj.
    • ilekobietamalat Re: Ach szkoda gadac ... 18.05.06, 09:43
      o to mi tez sie dostalo wlasciwie;>
      ja sie licze z pieniedzmi, oj nawet bardzo,ale ze swoimi a nie innych;>
    • popea1 Re: Ach szkoda gadac ... 18.05.06, 11:56
      A ja przyznają koralikowi sporo racji. Wesela nia miałam i mieć nie będę, ale
      pamiętam słowa mojej koleżanki, która mówiła wprost, że wesele jest po to, by
      się wzbogacić (płacą rodzice, korzystają młodzi), więc nie wszytskie panny
      młode są szlachetne i zupełnie pozbawione wyrachowania.
    • koralik00 Re: Ach szkoda gadac ... 18.05.06, 22:57
      Ok - przyznaje Wam racje ze macie prawo do tego aby nie wyjawiac swoich
      tajemnic na forum publicznym - to jest az nadto oczywiste. Rozumiem tez ze
      jesli macie inne podejscie do tej sprawy - to moze was draznic odmienne zdanie.
      Ale sprawa sie rozbija nie o to jaki kto ma poglad na ten temat, ale o to ze
      juz nie mozna zadac zwyklego pytanie zeby nie byc zaatakowanym. Dziewczyna
      swoim pytaniem wcale was nie zmuszala do odpowiedzi, nie wchodzila tez z butami
      do waszego zycia, dlatego nie rozumiem skad od razu takie klasifikowanie osoby
      i przypisywanie jej jak najgorszych cech. To mnie najbardziej oburzylo, zreszta
      nie ukrywam ze takie traktowanie osob jest nagminne. Dobrze by bylo zeby
      czlowiek zanim cos napisze, najpierw dwa razy sie zastanowil, czy czasem kogos
      nie krzywdzi swoimi podejrzeniami. To ze piszemy anonimowo nie jest
      wystarczajacym powodem dla ktorego mamy sie wyzbywac zwyklej uprzejmosci i
      kultury, a przede wszystkim uszanowania cudzych pogladow (zwlaszcza kiedy wcale
      nas nie krzywdza).
      • domi_mikolka Re: Ach szkoda gadac ... 19.05.06, 10:34
        ja się wypowiadałam w tamtym wątku, ale nie zgryźliwie. nawet zebrałam dzięki
        temu dobre rady jak ominąć urząd skarbowy:) i przyznaję rację koralikowi - jak
        ktoś nie chce odpowiadać na pytania o finanse, to przecież nie musi, nie
        oznacza to jednak, że od razu trzeba wylewać z siebie strumień jadu. pisałam to
        zresztą w tamtym wątku, ale jakoś bez większego echa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka