Dodaj do ulubionych

kredyt mieszkaniowy

21.07.06, 00:44
Mam pytanie do "wtajemniczonych" w kwestie kredytów mieszkaniowych. Który
bank ma najlepszą ofertę? Lepszy kredyt w PLN czy w innej walucie - jakiej?
Czy w ogóle mamy z mężem szanse na kredyt (z najwyżej 5% wkładem własnym)
przy dochodach netto ok. 2500/m-c (nie mamy żadnych zobowiązań finansowych,
nie mamy dzieci ani samochodu). Dzięki i pzdr.
Obserwuj wątek
    • lenka30a Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 10:38
      myślę, że macie duże szanse na uzyskanie kredytu
      co do waluty to musicie sami zdecydować, bo waluta jest ryzykowna, ale na razie
      bardziej opłacalna niż pln
    • ewelita Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 10:44
      Zapytaj tutaj, a najlepiej u doradcy lub w bankach

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=624
      • aussi79 Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 11:50
        ja z mężem też sie pytałam o kredyt np. w BGŻ, ale poza Warszawą. Mamy takie
        same dochody, bez dzieci itp. tu wszystkich rozczaruję - dostalibyśmy kredyt na
        150 000 zł na 30 lat. Kompletnie nas to zamurowało. Mamy oboje umowy na czas
        nieokreślony. Nie bierzemy bo nam się nie opłaca( rata kredytu 836 zł plus
        odsetki to razem ok. 1200 zł), wolimy poczekać, może się coś zmieni, na razie
        mamy gdzie mieszkać - przez najliższe 10 - 20 lat. Jak właściciele mieszkania
        wróca na stałe do Polski.

        Niech mi nikt nie mówi, ze łatwo sie dostanie kredyt w Warszawie, zwłaszcza
        mieszkaniowy, bo nie uwierzę. Pytałam się w różnych bankach np. w PKO S.A. bym
        nie dostała, bo mamy za małe dochody. A w walucie obcej trzeba mieć kolosalne
        zarobki, zeby dostac kredyt - banki tę możliwośc ograniczają. Pozdrawiam. Asia
        • mb800 Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 12:25
          Ja wzięłam kredyt mieszkaniowy we frankach- chyba najlepiej się opłaca.
          A podobno najlepszy bank na dzień dzisiejszy tak wyczytalam na stronie
          Expandera to GE Maney ,ja brałam w innym. Ale ofera banków bardzo szybko się
          zmienia (z dnia na dzień) także trzeba się naprawdę za tym nachodzić. A to czy
          macie zdolność (jestem pewna że tak) i na jaką kwote to polecam Expandera nie
          pobierają opłaty i udzielają (jak dla mnie i nie tylko ) fachowej porady-
          oczywiście zależy na jakiego doradce się trafi.
        • trusia29 Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 21:55
          A dziwisz sie? 2,5 tys dochodu netto na dwie osoby to nie jest duzo. To jaki ty
          chcialas kredyt? Przecież jeszcze trzeba go splacać, utrzymac mieszkanie itd.
          Chciałaś miec mieszkanie za 300 tys a raty kredtyu po 300 złotych??? Troche
          realizmu dziewczyno. I tak uważam, że przy tych dochodach duzo wam chcieli dac.
    • yersinia Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 12:25
      wszystko zależy od tego jak duży ten kredyt chcesz wziąć i oczywiście na ile
      lat.Z wszaymi dochodami na pewno dostaniecie, pytanie tylko czy taki jak
      chcecie. Korzystniej jest brać kredyt we frankach ale od niedawna wprowadzili
      jakieś ograniczenia więc musiałabyś się konkretnie dowiedzieć u doradzcy.
      Natomiast co do banków to w lutym sprawdzaliśmy warunki i zdecydowanie
      najlepiej wypadł Multibank.Powodzenia!
      • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 12:44
        Z mojego doświadczenia (brałem kredyt 2 miesiące temu) wynika, że:
        -najwyższą zdolność kredytową (we frankach) dostaniecie w PKO BP, Santander i
        moze gdzies jeszcze. Te banki są jednak droższe.
        -przy moim kredycie najtaniej wyszlo w Millennium gdzie oprocentowanie jest w
        miare przewidywalne - zależy od Liboru i marży (w przeciwieństwie do mBanku i
        MultiBanku, gdzie jest ogłaszane decyzją zarządu, czyli może być dowolne).
        -Same formalności trwają dosyć długo w Millennium

        A co do opinii ze jest drogo i moze warto poczekać 10 lat to w mojej opinii nie
        do końca ma to sens, bo:
        - marże na kredytach hipotecznych sa bardzo niskie (około 1% w CHF) i raczej już
        nie spadną.
        - LIBOR wzrósł ostatnio, ale i tak oprocentowanie jest około 2,75%
        (marża+Libor). Nawet jeśli Libor spadnie to bardzo dużej różnicy nie będzie.
        -ceny mieszkań raczej będą rosnąć (i to sporo w najbliższym okresie) więc za
        ten sam kredyt kupimy mniej (np. teraz za 150.000 w Warszawie kupimy 35 metrów a
        za pare lat kto wie, moze 20).
        • moriach Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 13:03
          Czy ty wogóle się orientujesz w cenach mieszkań w Warszawie, yehudee?? Tak się
          składa, że ostatnio dość mocno siedzę w tym temacie i muszę cię rozczarować. Za
          podaną przez ciebie kwotę nie można kupić w stolicy 35m2. Oto link do
          najświeższych ogłoszeń na aaaaby GW:
          www.aaaby.pl/nieruchomosci/1567433,46891,0,0,1567053.html?
          page=1&start=1&bid=2626636&t=iw1p80871153479524250



          Ciekawe forum dla niebanalnych kobiet. Panom dziękujemy !!

          testcyprysa.rezonet.com.pl
          • annaniepanna1 Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 13:51
            Nie jesteśmy z W-wy, więc i ceny mieszkań trochę inne. Oczywiście wiem, że po
            szczegóły trzeba iść do banków, i to różnych, chciałam tylko odwołać się do
            Waszych doświadczeń. Dzięki za pomoc!
          • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 14:32
            Link co prawda nie działa, ale to nie ma znaczenia. Uważam że za 4300 PLN za
            metr mozna kupic w Warszawie mieszkanie. Wiem, bo sam jeszcze niedawno szukalem.
            Nie bedzie to oczywiście Centrum a coś w stylu Ursusa/Białołeki, ale jednak.
            Polecam poszukiwania (np. trader.pl).
            • moriach Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 16:08
              Faktycznie link ne działa. Wtrąciłam się do dyskusji ponieważ od kilku m-cy
              poszukuję mieszkania i mniej więcej znam ceny w Warszawie. I po wrzuceniu w
              wyszukiwarkę GW tylko hasła mazowieckie + Warszawa znajdziemy oferty lokali max
              20m2 a chyba mieszkaniem to tego nazwać nie można. I nie zawężałam absolutnie
              kryteriów do centrum tylko patrzyłam globalnie na oferty z całego miasta, także
              jego obrzeży. I mówię tu o kosztach posiadania lokalu zdatnego do mieszkania a
              nie do kapitalnego remontu bo to by automatycznie podniosło cenę
              wyprowadzki "na swoje" i spowodowało większe zapotrzebowanie na gotówkę.

              Ale ogólnie wracając do tematu "najlepszego banku" to nie ma jednoznacznej
              odpowiedzi. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji kredytobiorcy: jaką ma
              formę zatrudnienia (nie wystarczy odpowiednia wysokość zarobków - sama to
              właśnie przerabiam), w jakim jest wieku, no i przy zakupie z rynku wtórnego nie
              zawsze bank da tyle ile chce osoba sprzedająca nieruchomość.
              Najlepiej mimo wszystko skorzystać z pomocy doradcy z np. Expandera - oni są
              najbardziej na bierząco z ofertami większości banków.
              • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 16:24
                Dwie uwagi do expandera i jemu podobnych:
                1. Firmy tego typu mają niestety podpisane umowy z niektórymi bankami i mam
                wrażenie że na siłę "wychodzi im" że są to oferty najkorzystniejsze, mimo że nie
                zawsze są (np nie dostalem u nich oferty PKO BP, mimo ze mialbym tam szanse na
                zdolnośc kredytową. W proponowanych przez doradce bankach nie miałem. Mimo to
                PKO czy Santander tam w ogole nie istnieją).
                2. Czasami jest taniej korzystajac z posrednika (lepsze oferty) ale czasami jest
                drożej (chyba w Fortisie prowizja jest niższa jak się bierze kredyt bez pomocy
                expandera).
            • qunegunda Re: kredyt mieszkaniowy 22.07.06, 16:41
              yehudee napisał:

              > Link co prawda nie działa, ale to nie ma znaczenia. Uważam że za 4300 PLN za
              > metr mozna kupic w Warszawie mieszkanie. Wiem, bo sam jeszcze niedawno szukalem
              > .
              > Nie bedzie to oczywiście Centrum a coś w stylu Ursusa/Białołeki, ale jednak.
              > Polecam poszukiwania (np. trader.pl).

              jesli na rynku pierwotnym to przeliczyles sie o jakiec 5 m ;)
              z reszta co to za mieszkanie 35m? toz to klatka.
              • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 11:57
                Jeżeli już to raczej w dół. Są miejsca w Warszawie, gdzie metr mieszkania
                kosztuje mniej niż 5000 PLN. Naprawde. Warto poszukać. A czy 35 metrów to
                klatka? Zależy. Ja mam teraz 32 metry (nowe mieszkanie dopiero za 1,5 roku),
                mieszkają tu 2 osoby i nie ma dramatu. Co innego z dzieckiem, ale dla
                bezdzietnej pary jest to jeszcze do przeżycia (choć nie ukrywam, zdecydowanie
                lepiej żyje się w 80m...)
                • qunegunda Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 12:45
                  yehudee napisał:

                  > Jeżeli już to raczej w dół. Są miejsca w Warszawie, gdzie metr mieszkania
                  > kosztuje mniej niż 5000 PLN.
                  twoje "mieszkanie" ma kosztować niespelna 4300 za metr
                  700 na metrze to duza różnica
                  Naprawde. Warto poszukać.
                  owszem, za 4500 - 4900 mozna coś znaleść (mam na mysli rynek pierwotny)
                  A czy 35 metrów to
                  > klatka? Zależy. Ja mam teraz 32 metry (nowe mieszkanie dopiero za 1,5 roku),
                  > mieszkają tu 2 osoby i nie ma dramatu. Co innego z dzieckiem, ale dla
                  > bezdzietnej pary jest to jeszcze do przeżycia
                  nie, to nie jest do przeżycia dla pary (35 m to 1 pokój!)
                  w takiej klateczce moze przebywać max 1 osoba
                  z reszta troche bez sensu ten twój metraż; od 40m bywają już 2-pokojowe
                  klateczki, zwlaszcza w starszych blokach, a co 2 pokoiki to nie 1
                  (choć nie ukrywam, zdecydowanie
                  > lepiej żyje się w 80m...)
                  wiesz.....nawet w 50m już sie lepiej żyje, a rate i tak trzeba placic, tym
                  bardziej dziwią mnie ludzie kupujący na kredyt takie klitki.
                  • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 15:02
                    No proszę bardzo:
                    www.domiporta.pl/pl/developer/details-informacje.asp?OID=9320797620426200609080437&IID=755063987042520061520381&st=1
                    (gdyby link nie działał, to podpowiadam - inwestycja ORCO na białołęce - 4127
                    PLN za metr)
                    www.domiporta.pl/pl/developer/details-informacje.asp?OID=706105482022320061853067&IID=709976669112420051257581&st=1
                    (Osiedle Malborska, 4099 za metr)
                    www.domiporta.pl/pl/developer/details-informacje.asp?OID=790621530011220061426019&IID=790616607011220061319451&st=1
                    (Osiedle wiślana, 3680 PLN za metr)
                    I sporo innych.
                    Te 2 linki powyżej to mieszkania już sprzedane, wiec trzeba szukac dalej. Ale
                    jednak cena w okolicach 4300 za metr jest nadal osiągalna w Warszawie.

                    Muszę Cię zmartwić, ale jest to do przeżycia i wiele osób musi sobie radzić w
                    takich warunkach (nie każdego stać na 50 metrów czy więcej). A "moje" 35 metrów
                    było tylko przykładem i oczywiście 38-40 metrów to już 'pełne' dwa pokoje.
                    A kupującym się nie dziwię wcale bo:
                    -jeżeli są samotni, to większe mieszkanie nie jest niezbędne
                    -mieszkania tego typu są najłatwiejsze do sprzedania, więc jest to niezła
                    inwestycja.
                    • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 15:15
                      Aha... I jeszcze informacja cenowa z bemowa (co prawda sprzed ponad miesiąca)
                      W inwestycji EWEN Shiraz (www.shiraz.pl/) w budynku Topaz (teraz już
                      większość mieszkań sprzedana, ale jest kolejny budynek) - od 4 269 za metr (ale
                      to już ciut bardziej 'eksluzywna' inwestycja.
                    • qunegunda Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 17:45
                      > -mieszkania tego typu są najłatwiejsze do sprzedania, więc jest to niezła
                      > inwestycja.

                      ZA GOTOWKE!

                      kredyt hipoteczny to w ogóle jest zajebista inwestycja. puknij sie w czolo.

                      ty w Milenium pracujesz, czy handlujesz mieszkaniami? strasznie kręcisz.
                      • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 24.07.06, 11:56
                        Wybacz, ale nie rozumiem. (dla wyjasnienia- nie handluje mieszkaniami, kredytami
                        ani w ogole niczym nie handluje).
                        Mieszkanie jest inwestycją, nawet jeśli kupujesz je na kredyt. Kredyt hipoteczny
                        to koszt rzędu 3-6% rocznie. Mieszkania drożeją dużo bardziej (obecnie około 20%
                        rocznie). Czyli nawet kupując na kredyt jesteś do przodu. Rachunek jest prosty.
                        A sprzedać można mieszkanie z kredytem i nie jest to wcale o wiele trudniejsze.
      • trusia29 Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 21:58
        Ograniczenia polegaja na tym, że (upraszczając) zeby dostac kredyt w walucie
        obcej trzeba więcej zarabiac (aby ewentualnie móc ponieśc koszty ryzyka
        kursowego). Sama kredytu w obcej walucie na długi okres bym nie wzięła - ryzyko
        wahan jest zbyt duże, trudno przewidziec co bedzie za 2 lata, a co dopiero za
        20...
    • veevaa Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 13:55
      Macie szanse na kredyt - proponuje sprobowac PKO BP. Nie decydujcie sie na
      walute, jest duze ryzyko (przy takim rzadzie...). Poza tym - przy walucie i
      braku wkladu wlasnego jest ryzyko,ze w dniu wyplaty transz zabranie wam kasy po
      prostu. I pamietaj, ze na starcie potrzebne jest wam kilka tysiecy na rozne
      oplaty. Pisz na priva. Wlasnie biore kredyt, wiec odpowiem na wszystkie pytania;)
      • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 14:30
        Według mnie udzielasz nieprecyzyjnych informacji.
        Po pierwsze kredyt w CHF w wielu bankach jest udzielany na kwotę w PLN na którą
        wnioskujesz a na CHF przeliczany jest w dniu wypłaty, wieć nie ryzykujesz, że
        nie starczy.
        A co do ryzyka - jakie jest w CHF? Takie, że przy jakimś większym 'przekrecie
        gospodarczym' kurs CHF wzrośnie i będziecie winni bankowi (w PLN) więcej niż
        pożyczyliście. Tyle ze w PLN ryzyko też istnieje. Bo jeśli coś się stanie z
        gospodarką, to WIBOR poszybuje w kosmos, czyli wyjdzie na to samo... A koszty
        kredytu w CHF a w PLN mówią same za siebie...
        • veevaa Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 14:37
          Otoz wlasnie tak nie jest.
          wnioskujesz o kwote 100000 zl, ktora w dniu zlozenia wniosku przelicza sie na
          CHF - wiec zalozmy, ze przelicza sie po kursie 2,50 zl - wychodzi, ze
          potrzebujesz 40.000 CHF.
          W dniu wyplaty transz okazuje sie, ze kurs franka sie zmienil - wyplacaja ci
          mniejsza kwote od wnioskowanej, bo kurs byl dla ciebie niekorzystny.

          Poza tym - spojrz, kto rzadzi Polska.. zlotowka raczej bedzie tracic.

          Inna kwestia - przy frankach (w ogole walucie) roszna koszty kredytu, jak
          ubezpieczenie, prowizja.
          Oraz prowadzenie konta walutowego jest zwykle sporo drozsze.
          I osoby zarabiajace 2500 zl moga po prostu zostac odrzucone (ostatnio zmienily
          sie przepisy i chyba tak male dochody nie wystarczaja na kredyt w walucie...)

          wiec gdzie moj brak precyzji?
          napisalam w skrocie, chcac zainteresowanej wyjasnic w majlu.
          • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 15:13
            Hmmm... No wlasnie tu jest brak precyzji. To co mówisz jest zgodne z prawdą ale
            częściowo. Tzn. w niektórych bankach. W Millennium (ale nie tylko, ale pisze o
            M. bo tam wziąłem kredyt) wnioskujesz np. o 100000PLN. Przyznają Ci. W dniu
            wypłaty (dopiero wtedy!) przeliczają te 100000 na CHF i od tej pory jesteś
            zadłużona w CHF. Ale otzymałaś co do grosza tyle o ile wnioskowałaś.
            Nie rozumiem tego z kontem walutowym? Po co Ci ono? Spłacasz kredyt w
            złotówkach, które bank przelicza sobie na CHF. Nie potrzebujesz CHF/EUR/USD, no
            chyba ze w nich zarabiasz pieniądze. Co do ubezpieczenia i prowizji, to też się
            nie spotkałem z różnicami, ale tu sie nie kłócę, bo dokładnie nie pamiętam.
            Zgodze się, że może być teraz (od lipca) gorzej ze zdolnością kredytową, ale
            może warto sprawdzić? Różnica w wysokości raty PLN/CHF może być ponad 100PLN
            miesięcznie, wieć warto probować.
          • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 15:17
            Acha... Jeszcze jedno.
            Jeśli będzie tak jak piszesz, że złotówka będzie tracić, to ten sposób liczenia
            o którym wspominasz będzie nawet korzystniejszy. Bo np:
            Chcesz 100000 PLN. W dniu podpisania umowy CHF jest po 2.5 PLN czyli tak jak
            piszesz pożyczasz 40000CHF.
            2 miesiące później następuje wypłata kredytu (lub transzy). Złoty spadł wobec
            CHF i teraz za 1 CHF musisz zapłacic już nie 2.5 a 2.6 PLN. Co oznacza, że za
            pozyczone od banku 40.000CHF otrzymasz 104000PLN. Czyli raczej nie zabraknie...
          • jo-asiunka Re: kredyt mieszkaniowy 21.07.06, 23:56
            to akurat zależy od banku. Niektóre przeliczają tuż przed wypłatą, a dają kredyt
            na kwotę w złotówkach, więc na pewno nie braknie (GE Money), a niektóre (PKO BP)
            dają tyle i tyle franków. Mozna na tym zarobic, ale i stracić (może zabraknąć po
            prostu okreslonej kwoty w złotówkach, jelśi zmieni się kurs). Trzeba wypytać o
            to doradcę. Warto iśc do doradcy, bo samemu można się pogubić. Najlepiej iść do
            kilku i porównać oferty. Ja zmusiłam naszego doradcę, zeby zaproponował nam
            ofertę PKO BP i okazało się, ze może za swoim pośrednictwem zaproponować nam
            gorsze warunki niż sami byśmy uzyskali bezpośr jako klienci tego banku. Jak się
            doliczyłam tego, to pojechał do banku coś dla nas wynegocjować lepszego. Ale
            ostatecznie wzięliśmy w GE, na razie jesteśmy zadowoleni.
    • kalinazkalinowa Re: kredyt mieszkaniowy 22.07.06, 06:54
      mamy podobną zdolność kredytową do was
      wyliczono nam ją na 350 000 zł
      najlepsze są franki szwajcarskie w Millenium
      ale doradca finansowy polecał również Millenium tyle że w złtówkach podobno
      przy kredycie na 25-30 lat bardziej się opłaca
      teraz wchodzą ulgi podatkowe od września właśnie na kredyty złotówkowe
      • annaniepanna1 Re: kredyt mieszkaniowy 22.07.06, 10:19
        350.000 to dla mnie horrendalna suma. Zresztą, skorzystałam z kalkulatora w
        mBanku (to ta sama grupa, co Millenium prawda?) i okazało się, że moglibysmy
        dostać mniej więcej połowę tej sumy, ale rata powyżej 1000/m-c to jednak bardzo
        dużo. Jesteśmyt z mniejszego miasta, a i wymagania mamy skromniejsze, zatem
        jakieś 120.000 - 130.000 to zdecydowanie wystarczajaca suma. Z Waszych
        sugestii wynika, że to niewykluczone. Dzięki, pzdr.
        • qunegunda Re: kredyt mieszkaniowy 22.07.06, 16:39
          Nie. mbank i mulibank to Bre.
          Millenium to zdaje sie stary BIG nakg gdański z jakimś portugalskim kapitalem,
          ale nie dam sobie ręki uciąć.
        • malgorzatam6 Re: kredyt mieszkaniowy 22.07.06, 18:35
          Chyba coś Wam źle policzyli,nie wiem jak wygląda obecnie sytuacja z kredytami
          ale kilka miesięcy temu w Millennium mozna było wziąć kredyt na wyższą kwotę
          (cena mieszkania średniej wielkości w duzym mieście)i płacić ratę razem z
          wszystkimi ubezpieczeniami itp. poniżej 1000 zł.


          "Zresztą, skorzystałam z kalkulatora w
          mBanku (to ta sama grupa, co Millenium prawda?) i okazało się, że moglibysmy
          dostać mniej więcej połowę tej sumy, ale rata powyżej 1000/m-c to jednak bardzo
          dużo. Jesteśmyt z mniejszego miasta, a i wymagania mamy skromniejsze, zatem
          jakieś 120.000 - 130.000 to zdecydowanie wystarczajaca suma. Z Waszych
          sugestii wynika, że to niewykluczone. Dzięki, pzdr.
    • iminlove Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 08:20
      Przede wszystkim, w jakim banku masz/macie konto? Trzeba pytac najpierw tam,
      poniewaz banki czesto stosuja rozne 'taryfy ulgowe' co do wlasnych klientow
      (znaja historie ich rachunkow, wiedza, ile wplywa miesiecznie na konto i czy
      ktos nie zalegal ze splata innych kredytow/debetow). Poza tym, kazdy bank
      stosuje troche inny - bo wlasny - sposob oceny zdolnosci kredytowej. Dlatego
      trzeba po prostu popytac w banku. Jedne banki moga dawac wiecej punktow za to,
      czy macie slub, czy nie, inne za to, czy posiadacie dzieci (wbrew pozorom,
      dzieci sie niekiedy przydaja - wprawdzie jest mniejszy dochod na rodzine, ale
      bank ma pewnosc, ze bedziecie starali sie utrzymac prace - ludzie z dziecmi
      wydaja sie byc bardziej odpowiedzialni;)). Ba, moga przyznawac punkty nawet za
      lokalizacje przyszlego mieszkania:))
      Dlatego wiec trudno jest porownywac rozne banki, poniewaz w kazdym sytuacja
      wyglada nieco inaczej. Trudno tez porownac koszty - czasami moze sie wydawac,
      ze oprocentowanie jest mniejsze, ale zwieksza sie np. prowizja (dlatego trzeba
      najpierw sprawdzic wlasny bank - maja czesto mniejsze prowizje dla wlasnych
      klientow), oplaty za rozpatrzenie wniosku itd. Co do kredytu w walucie obcej,
      to rzeczywiscie, franki jak narazie wioda prym, chociaz ja popieram opinie, ze
      powinno sie zaciagac kredyt w walucie, w ktorej sie zarabia. Wprawdzie banki
      wprowadzaja juz mozliwosc przeliczenia kredytu na zlotowki, ale nie wszystkie
      robia to za darmo (i to tez nalezaloby sprawdzic). Najlepiej wiec udac sie po
      prostu do doradcy;))
      • annaniepanna1 Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 08:44
        Konto w PKO BP. Dzięki za wskazówki, to rzeczywiście dobra myśl. POpytamy.
        Pzdr.
      • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 23.07.06, 11:54
        > klientow), oplaty za rozpatrzenie wniosku itd. Co do kredytu w walucie obcej,
        > to rzeczywiscie, franki jak narazie wioda prym, chociaz ja popieram opinie, ze
        > powinno sie zaciagac kredyt w walucie, w ktorej sie zarabia. Wprawdzie banki
        > wprowadzaja juz mozliwosc przeliczenia kredytu na zlotowki, ale nie wszystkie
        > robia to za darmo (i to tez nalezaloby sprawdzic).

        Nie słyszałem,żeby jakikolwiek bank (przynajmniej w Polsce) robił takie
        przewalutowanie za darmo. Oczywiście wiele z nich robi to bez prowizji, ale nie
        należy zapominać o tzw. spreadzie, czyli różnicy między kursem zakupu a kursem
        sprzedaży danej waluty (do 10gr różnicy). Czyli przy przewalutowaniu np. 100000
        CHF może to nas nawet kosztować 10000PLN (mimo, że niby jest 'za darmo'). Co nie
        zmienia faktu, że w CHF jest taniej i raczej bezpieczniej...
    • jeana7 Re: kredyt mieszkaniowy 24.07.06, 13:10
      możecie nie dostac, ja pytałam o kredyt na 200 000zł w PKO i jak powiedziałam,
      ze mam zarobki 3500zł to babka nie przeliczywszy pwoeidziała, ze chyb nie uda
      mi się dostać takiego kredytu, dopiero jak powiedziałm, ze to jest netto to
      powiedziała, ze w takim razie dostanę. Ale przy 2500 na dwie osoby? chyba ze
      mieszkacie w mniejszej miejscowości gdzie mieszaknaia sa dużo tańsze i
      weżmiecie około 100 000zł. Mam znajomych którzy się nie pobieraja własnie ze
      wzgląedu na to, ze inaczej nie dostana kredytu mieszkaniowego. Tylko jedno z
      nich pracuje i gdyby sie pobrali, to kredyt byłby liczony na dwie osoby i nie
      mieliby szans go dostac.
      • annaniepanna1 Re: kredyt mieszkaniowy 24.07.06, 14:48
        Rzeczywiście, mieszkamy w mniejszym mieście - tu i mieszkania trochę tańsze, i
        zarobki niższe... Wiesz, tutaj 2 500 na dwie osoby to nie jest az taka nędza,
        naprawdę. 100 000 - 120 000 to wystarczająca kwota na małe M, bo jak niby
        mielibyśmy spłacić 200 000? Bądźmy realistami. Pzdr.
        • yehudee Re: kredyt mieszkaniowy 24.07.06, 15:08
          Przy 120000PLN kredytu (na 30 lat) rata miesięczna wyniesie około 500 PLN, więc
          powinno starczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka