annaniepanna1
25.07.06, 21:06
Ostatnio radziłam się na forum w kwestii kredytu mieszkaniowego. Bardzo mi
niektóre osoby pomogły. Teraz coś jeszcze, coś więcej. Jesteśmy małżeństwem
od blisko roku, mieszkamy z moimi rodzicami. To wspólne mieszkanie miało w
założeniu trwać trochę dłużej, oszczędności zainwestowaliśmy w lokum
rodziców. DZiś mamy niewiele, bardzo niewiele, jednak mieszkać chcemy
osobno. To nie jest sprawa gardłowa, nie musimy wyprowadzić się już ani za
dwa miesiące, wynajmować nie zamierzamy, bo to według nasstrata pieniędzy
(oczywiście, jeśli ktoś nie ma gdzie mieszkać to co innego). Chcemy zrobić
coś sensownego. Nieśmiało myślimy o kupnie. Mąż jest odważniejszy, ja boję
się kredytu "na całe życie". No i prawie nic do tego hipotetycznego
mieszkania nie mamy. Mam obawy, czy damy radę finansowo. Dziecka na razie
nie mamy, ale nie wykluczamy takiej mozliwości w niedalekiej przyszłości.
Oboje pracujemy, mamy ok. 2500. Czy słusznie się obawiam? Ciekawa jestem
Waszych opinii. Dodam, ze mieszkamy w mniejszym mieście, ceny mieszkań są tu
niższe niż w Warszawie (zarobki też). Proszę, nie piszcie tylko, ze nie
trzeba było zamieszkiwać z rodzicami. To już wiem. Inna sprawa, że w tamtej
chwili nie bardzo mieliśmy inne wyjście. Pzdr.