Dodaj do ulubionych

problemy w komunikowaniu się

21.08.06, 08:32
Czy któraś z was ma taki problem, że źle interpretuje słowa męża? Bo wg mego
męża ja źle interpretuję jego słowa i słyszę to czego on nie powiedział.
Podam przykład. Mąż robił gipsy naokoło drzwi u nas w mieszkaniu. I
ja powiedziałam (coś odnosnie gipsów): no ty to masz głowę na karku (w tym
sensie, ze dobrze z czymś pomyslał)a on: no ktos tu musi mieć. I dla mnie to
oznaczało, ze w zwiazku z tym to ja nie mam głowy na karku i, ze jestem
głupia. Takie właśnie sytuacje są u nas na porządku dziennym i stanowią
źródło naszych problemów. Właśnie takie wydawałoby się pierdoły. Wiekszych
problemów poza tym nie mamy. Oboje pracujemy, mamy mieszkanie. Brakuje nam
tylko do szcześcia dziecka. A mimo to nie jest dobrze. Ciągłe tłumaczenie
sobie co sie miało na mysli. Czy mozliwe jest rozwiązanie tego problemu? Już
nie wiem co mam robić. Czy rzeczywiscie przesadzam i powinnam
odpuścić "czepianie się"?
Obserwuj wątek
    • caysee Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 08:58
      > Czy rzeczywiscie przesadzam i powinnam
      > odpuścić "czepianie się"?

      Tak. Nie szukaj dziury w calym, bo z takich pierdol wlasnie moze sie zrobic
      bardzo zla sytuacja.
    • chcacy Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 09:01
      To typowe w początkujących małżeństwach. TO pierdółki którymi nie powinnaś sie
      przejmować.
    • oxygen100 Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 09:01
      tak, ja. Obojgu nam potzrebny jest psychiatra a czesm kaftan bezpieczenstwa:P
      ale przynajmniej nie jest nudno:P:P Bo faceci sa z marsa a kobiety z wenus.
    • kachaa17 Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 09:36
      dziękuję za szybie odpowiedzi. Prawdę mówiąc spodziewałam sie innej reakcji ale
      to tylko pozostaje się cieszyć. Wiem, ze mam zaniżonż samoocenę i dlatego
      chciałam, żeby ktoś obiektywnie spojrzał na mój problem. Poza zła interpretacją
      słów również podobno nieprawidłowo interpretuję ton wypowiedzi. Jest to dla
      mnie trudna sprawa.
      • chcacy Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 09:43
        Nie przejmuj sie wszystko kwestia czasu. Najważniejsze to nie popadać w
        paranoje. No i nie mozna miec niskiej samooceny. Jesli nie bedziesz lubic i
        akceptować siebie to nie będziesz szczęśliwa.
        • kachaa17 Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 10:04
          wiem ale u mnie ma to związek z tym, ze wychowałam sie w rodzinie alkoholowej i
          to miało ogromny wpływ na moje życie i na mnie. Najważniejszy dla mnie na dzis
          problem to lęk przed bliskością w zwiazku i przed zranieniem no i te
          nieporozumienia z mężem.
          • oxygen100 Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 10:24
            ja sie staram to olewac i nie czepiac bez sensu ale czasm niestety swiezbi mnie
            dupa. Zwlaszzca przed okresem albo jak jestem zla:PPP Ale tak ogolnei jestem
            oaza spokoju i dobroci hehe
            • manti75 Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 13:38
              kacha ..jakbym czytala o sobie ..
              tyle ze u mnie trwa to jzu 5 lat :))) , ale tak samo jak ty za bardzo chyba
              zwaracam uwage na ton, na slowa itd.. a maz wlasnie twierdzi ze zle
              interpretuje, czesto zdaje sobie sprawe ze glownie to z mojego powody sa
              sprzeczki o pierdoly , on nie widzi problemu a ja go znajde ...ech
              ale .. moje "slubne " postanowienie wlasnei tego dotyczylo ...mniej sie czepiac
              wiecej smiac tak jak moj maz, jak narazie jest cool..
              • madziaq Re: problemy w komunikowaniu się 21.08.06, 14:48
                to tak trochę humorystycznie:

                Pani, Panienko, Dziewczyno, Narzeczono, Kobieto, Żono i wszystkie inne kobiety:
                1. Jeśli sądzisz, że jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba i nie
                zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.
                2. Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy sprawę jasno:
                jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie
                bezpośrednie sposoby też nie działają. Po prostu powiedz, czego chcesz.
                3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw się,
                że otrzymasz odpowiedź, której raczej nie chciałaś usłyszeć.
                4. My jesteśmy prości. Jeżeli proszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli
                nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, że nie ma na stole chleba. Nie ma tu
                żadnych niedomówień czy żalu. My jesteśmy naprawdę prości.
                5. My jesteśmy prości. Nie ma sensu pytać mnie, o czym myślę, bo przez 96,5%
                czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy opętani. To po prostu nam się
                najbardziej podoba. My jesteśmy prości.
                6. Czasem nie myślę o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj,
                o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki,
                ekonomii, filozofii, piłki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów.
                7. Piątek / sobota / niedziela = żarcie = kumple = piłka nożna w telewizji =
                piwo = fatalne maniery. To coś takiego jak księżyc w pełni. Nie do uniknięcia.
                8. Zakupy nam się nie podobają i ja nigdy nie będę ich lubić.
                9. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale.
                Przysięgam.
                10. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to
                szantaż. Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony.
                11. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jesteśmy
                prości. Skąd ci przychodzi do głowy pomysł, że pomogę ci wybrać z twoich 30 par,
                tę która najlepiej pasuje?
                12. Proste odpowiedzi, jak TAK i NIE, są doskonale akceptowane, bez znaczenia na
                jakie pytanie.
                13. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego
                rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać, jakbym był jakąś twoją przyjaciółką.
                14. Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy. Idź do lekarza.
                15. Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób i jeden z nich
                spowoduje, że będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz, że mam na myśli to
                drugie.
                16. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc, nie kolor.
                17. I co to za pieprzony kolor ta fuksja? I poza tym, jak się to pisze?
                18. Lubimy piwo, tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my
                również.
                19. Jeżeli cię pytam, co się stało, a ty odpowiadasz "Nic", wtedy ci wierzę i
                jestem przekonany, że wszystko jest w porządku.
                20. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?". Możesz być pewna, że gdybym cię nie kochał,
                nie byłbym z tobą.
                21. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej
                czegokolwiek: Weź to, co najprostsze.

                My jesteśmy naprawdę prości.

                A swoją drogą to prawda, że kobiety często mają tendencję do rozważenia
                wszystkich bardziej i mniej prawdopodobnych interprpetacji tego, co mówi facet i
                wybrania tej najgorszej dla siebie :) Też tak miewam i czasem się wściekam na
                mojego M, ale ni jest to dla mnie jakiś mega problem :)

                Pozdrawiam
    • miauka Re: problemy w komunikowaniu się 22.08.06, 15:07
      Absolutnie nie zgadzam się z poprzednikami. Wcale się nie czepiasz. Niestety
      życie składa się przede wszystkim z codziennych pierdół i jeśli facetowi mówisz
      komplement, a on odpowiada chamsko, sugerując, że u Ciebie jest wręcz odwrotnie,
      to to nie jest błaha sprawa.
      Brakuje wam dziecka do szczęścia? Obawiam się, że temu dziecku nie brakuje Was
      do szczęścia, a już na pewno nie takiego tatusia...
    • annubis74 Re: problemy w komunikowaniu się 22.08.06, 15:28
      kiedy zamieszkałam z moim wówczas przyszlym mężem mieliśmy kótki okres
      problemów komunikacyjnych, forchów, dąsów, obrażania, nieporozumień, ja coś
      mówiłam (albo żartowałam sobie) on pojmował to opatrznie - i z małej chmurki
      lał sie duży deszcz pretensji - teraz jak coś powiem a on robi swoją minę lekko
      obrażoną - to już mniej wiecej wiem o co chodzi i sobie wyjaśniami potencjalne
      nieporozmienia...
      jesteście w okresie docierania sie? jeśli tak to spoko, trochę cierpliwości,
      trochę dialogu i problemy znikną
    • abneptis Re: problemy w komunikowaniu się 22.08.06, 15:45
      to 100% normy
      mój młody tez tak ma ale że ja jestem cięta w języku to zawsze wychodzi
      mniejsza lub większa kłótnia, bo ja nerwus zajebisty jestem.
    • teligo Re: problemy w komunikowaniu się 22.08.06, 18:16
      Według mnie, to jest problem. Według mnie, to była sugestia, że Ty tej głowy na
      karku nie masz. Ale... Jeśli powiedział to żartem, to nie ma żadnego problemu.
      Też sobie z mężem robimy takie żarty, ale wtedy zawsze wiemy, że żartujemy.
      Natomiast jeśli powiedził to poważnie, to była to chamska reakcja na Twój
      komplement.
      • kachaa17 Re: problemy w komunikowaniu się 23.08.06, 07:53
        no w sumie to nie wiem czy powiedział żartem czy serio. Odpowiedział mi w
        podobnym tonie. Teraz tak z dystansu mysle, że powiedział tak, zeby siebie
        pochwalić. Ja też czasem mówię coś w tym stylu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka