Dodaj do ulubionych

Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!!

24.08.06, 12:29

Pomocy!!!

Ja też marzę już o 2-gim dziecku, ale u mnie sprawa jest o wiele bardziej
skomplikowana... Mam 2-letniego synka, którego uwielbiam, ale który tez daje
mi
popalić. Mąż dużo pracuje - rozkręca nowy interes, ale tez z tego powodu ma
sporo długów (na razie, ale nie wiem, czy szybko się ich pozbędziemy). Mamy
małe mieszkanko (sypialnia+kuchnio-jadalnia), więc sypialnię dzielimy w
trójkę,
a jak będzie nas 4...? I nie zanosi się na razie na nic nowego, z resztą,
dopiero niedawno się tu wprowadziliśmy z wynajmowanej kawalerki.
Z drugiej strony czuję w sobie jakies ogromne ciśnienie, że to jest idealny
moment na drugie dziecko, zwł. jesli chodzi o starsze z dzieci. Że za rok juz
będzie wieksza różnica między nimi i to już nie będzie to samo... 3 lata
byłoby
super, ale to już musiałabym zajść w ciążę. Bardzo chcę, żeby mój synek miał
rodzeństwo, choćby po to, żeby miał kogoś bliskiego, gdy kiedyś nas już
zabraknie. Ale boję się że nie podołam. Mój mąż jest niepoprawnym
optymistą,więc nawet nie chcę się go radzić, on nie widzi problemu, chciałby
już następne dziecko, nie rozumie, że póżniej wszystkie obowiązki spadaja na
mnie. A potem tak własnie jest. A ja miotam sie między skrajnościami - raz
bardzo chcę, myślę sobie, że pójdę na zywioł, za głosem serca, a następnego
dnia panicznie, wręcz histerycznie się boję. Poradżcie mi... Proszę...
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 12:34
      Ja powiem tylko tyle- w tej sytuacji bym sie nie zdecydowała na drugie
      dziecko. :)
    • malgorzata_i_mistrz Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 12:38
      Ale nie bardzo rozumiem, czego oczekujesz? Że ktoś powie, żebyś miała je teraz,
      a ktoś inny, żebyś nie? Nie znamy Cię, Twojej odporności, zaradności ani żadnych
      inych czynników decydujących. Pomoże Ci info, że ja nie zdecydowałabym się nawet
      na jedno dziecko, mając do dyspozycji tylko jeden pokój? Wątpię.

      ___________________________

      They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
      • marta-martusia Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 13:28
        musisz sama podjac decyzje, a nie powierzac ja obcym osobom.

        ja bym sie zdecydowala na 2 dziecko, jesli tym 1 bylby syn, bo bardzo
        chcialabym dziewczynke, to moje najwieksze marzenia, ktore moze keidys sie
        spelni....
    • slunko Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 14:44
      Jesli ty nie pracujesz i nie musisz pracowac, a oboje tego dziecka chcecie, to
      zdecydowalabym sie. Pewnie troche sie pomeczycie, ale maluchow szybko odchowasz
      i bedziesz mogla zaczac prace.
    • oxygen100 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 14:51
      Kochanienka czy poprosisz forumowiczki takze o to zeby za Ciebie zaszly w te
      ciaze?? Bo rozumiem ze jak powiedza TAK polecisz sie bzykac:)) Nie ma to jak
      decydowanie o sobie co?:)))
      • agawka77 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 21:39

        Oczywiście wiem, że to moja i nasza decyzja (wyłącznie), a forumowiczki proszę
        jedynie o naświetlenie sprawy z bardziej obiektywnej perspektywy, niż moja, bo
        głos serca trochę kłóci się we mnie z głosem rozsądku... to wszystko.
        PS. A co do "bzykania się"... Nie zniżajmy się do poziomu Dody. Z góry dzięki.
        • daria_nowak Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 10:28
          Patrząc z bardziej obiektywnej perspektywy:) nie zdecydowałabym się za żadne
          skarby! Długi, małe mieszkanie, mąż rozkręca firmę, obowiązku spadają na mnie?
          Nigdy w życiu! Nie wiem na ile to obiektywne, ale dla mnie wtrynianie drugiego
          dziecka w takie żcie, to egoizm - chcę mieć, to będę miała, nie ważne jak i
          jakim kosztem. W ogóle bym nie rozpatrywała takiej mozliwości. Już teraz nie
          macie dobrych warunków lokalowych. A co do różnicy wieku - to każdy myśli
          inaczej. Jedni wolą większą, inni mniejszą, to dla mnie nie argument.
    • domi_mikolka Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 17:33
      na Twoim miejscu bym się wstrzymała. sama mam 5 lat młodszą siostrę i kontakt
      mamy rewelacyjny, brat mojego taty jest od niego 10 lat młodszy i też są super
      rodzeństwem.
      nie ma co robić takiego cisnienia na różnicę wieku, bo tak naprawdę kontakt
      między rodzeństwem w dużej mierze zależy od temperamentu i charakteru, często
      także od płci, a nie od wieku.
    • beata2802 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 20:10
      A ja bym zaszła w ciążę, gdyby naprawdę tego tak pragnęła.
      Bez przesady z tym wygodnictwem.
      • marta-martusia Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 20:33
        moim zdaniem roznica wieku robi swoje, ja mam akurat sporo mlodszego brata i
        kontakt mamy zaden. siostry sie nie doczekalam, mimo ze marzylam o niej a
        rodzice tez mysleli kiedys....
      • daria_nowak Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 10:30
        Oczywiście! Bez przesady z wygodnictwem! W XIX wieku na wsiach, w jednej
        chałupie mieszkały 3 pokolenia i plątała się dowolna liczba drobiazgu:)
    • alisa222 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 23:20
      HEJ!
      ja bym sie zdecydowała - a właściwie to się zdecydowałam : moja starsza córka
      Oliwka ma 3 latka, a młodsza Hania 4 m-ce.
      co do sytuacji też nie jest za kolorowo: zajmujemy 37 m2 z tym że mamy 2 pokoje,
      mój mąż jest kierowcą (jeżdzi TIR-em i widujemy się co 3-eci weekend) więc
      wszystko na mojej głowie.
      jakoś sobie radzę, dzięki pracy Darka ja mogę zajmować się wychowaniem
      dziewczynek i nikt mi tego nie zabierze.
      Nie ukrywam, że jest czasem cholernie ciężko i czasem brak mi sił i cierpliwości.
      3 lata to fajna różnica wieku Oliwia od września idzie do przedszkola więc już
      będzie trochę łatwiej. Pozatym strasznie kocha siostrę choć jak byłam w ciąży to
      nie chciała dzidziusia.


      Pozdrawiam i daj znać co zdecydowałaś

      moje cuda forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=47245156&v=2&s=0
      • agawka77 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 25.08.06, 00:18

        Dzięki alisa, że tchnęłaś we mnie trochę optymizmu, w sumie mam podejście
        podobne do ciebie... w ramach wyjaśnienia - nasze mieszkanie nie jest ciasne,
        tylko tak rozplanowane, że nie ma dużych możliwości jeśli chodzi o "manewry" ze
        spaniem. To stare budownictwo, ale dość nowocześnie urządzone, świeżo po
        remoncie (mamy ponad 60 m2) i właśnie wpadłam na pomysł, że zbudujemy
        antresolę, to znowu trochę powiększy nasze możliwości w tym względzie. A mąż
        pracuje blisko domu. Cieszę się, że ktos mysli podobnie jak ja, że jak człowiek
        chce i musi, to ze wszystkim sobie da radę. Widać, nie jestem do
        końca "psychiczna" ;)
        • horpyna4 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 25.08.06, 16:17
          Agawka, jest duża różnica, czy się nie ma dzieci, czy się ma jedno. Ale czy
          jedno, czy dwa, to już niewielka różnica. I pomyśl - jeżeli nie za duża różnica
          wieku, to dzieci za kilka lat będą miały ze sobą kontakt i zajmą się sobą
          nawzajem. Będziesz miała trochę oddechu, naprawdę. A jedynak będzie dosłownie i
          w przenośni trzymał się Twojej kiecki i absorbował sobą cały dzień. Bo dziecko
          potrzebuje kontaktu z osobą z najbliższej rodziny i taki jedynak potrafi
          naprawdę dać w kość. Pomyśl o takim aspekcie sprawy.
          • kawka74 Dwa stereotypy 25.08.06, 18:22
            -jedynak nic innego nie robi, tylko absorbuje - guzik prawda. To zależy od
            dziecka, a nie od tego, czy ma rodzeństwo, czy nie;
            -dzieci się ze sobą dogadają - zważywszy to, co napisałam wyżej, wnioski
            nasuwają się same.
            A że nieco poza tematem, trudno - hobbystycznie tropię tego typu smaczki.
      • alu2 Re: do alisa222 04.09.06, 09:09
        Dziewczyno , zdradź mi tą tajmenicę jak Ty sobie radzisz?
        Skąd bierzesz siły ? Na pewno masz kogos do pomocy bo to niemożliwe.
        Ja mam teraz 2letnia córkę, pracuje codziennie od 8.00 do 18.00 Jestem
        wykończona, w dodatku wszystkie obowiązki dowowe na mojej głowie. Mąż ma swoją
        działalność i nie ma go całymi dniami. W dodatku jestem w ciąży i w lutym pojawi
        sie kolejne dziecko. Nie wiem jak sobie dam rade, na pomoc babć nie moge liczyć
        bo mieszkaja w innym mieście. Już teraz mam depresje.
    • triss_merigold6 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 24.08.06, 23:47
      Nawet jednego dziecka bym nie miała mieszkając w tak małym mieszkaniu. Ale jak
      ktoś lubi ciasnotę to proszę....
      • miezekatze_78 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 25.08.06, 04:36
        Uspokój się kobieto lepiej. 60 metrów to małe mieszkanie? Już Ci chyba kasa się
        na mózg rzuciła. No, ale jak widać, niektórzy potrafią cieszyć się z kawalerki
        (ciasnej, ale własnej) a inni nawet na 200 m2 kręcą nosem.

        ........
        Morgen wirst du sein was du denkst
        ........
        Byłam Daschą
    • alisa222 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 25.08.06, 13:57
      do triss_merigold6 : jakbym myślała Twoimi kategoriami to nigdy bym dzieci nie
      miała. Dla mnie dom nie musi być wcale duży ważne jest to co mogę w nim dać moim
      dzieciom (ciepło, poczucie bezpieczeństwa itp). A warunki mieszkaniowe w naszym
      kraju są takie, że co drugie młode małżeństwo musi mieszkać z rodzicami lub
      płacić wielką kasę za wynajem - niestety.

      W każdym razie życzę Ci żebyś miała te 100 m2 (a może już masz) i wtedy
      zdecydujesz się na dziecko.
      Ja mam 37 i jest mi dobrze mam ciasne ale swoje i nikt mnie z niego nie wyrzuci.

      Pozdrawiam
      • triss_merigold6 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 25.08.06, 14:41
        Mam dziecko gwoli ścisłości na 76 m2 i już jest mi duszno. Mieszkanie własne
        jak najbardziej, efekt dziedziczenia.D W razie czego facet może mi skoczyć,
        chata moja i nieobciążona kredytem.
        • anielicaoo bzykanie,stosunek,rąbanie,sex,pie p..nie 25.08.06, 15:24
          strasznie agawa zgrywa świętą.
          Pewnie z mężem nie będziecie robić dziecka ani uprawiać seksu tylko penetrować
          ogrody i penetrować muszelkę.
          Zamiast chuci na drugie dziecko poczytaj sobie Peepshow,obejrzyj pornoska bo z
          takim ciumkatym podejściem to niedługo rozwódką zostaniesz.
          Poziom Dody jest wyższy niż twój bo ona i śpiewać potrafi i o bzykaniu mówi bez
          zaczerwienienia się.
          Skoro taka święta jesteś to może poradź się kółka różańcowego albo zadzwoń do
          radia.
          • agawka77 Re: bzykanie,stosunek,rąbanie,sex,pie p..nie 25.08.06, 16:41

            Wiesz, anielcaoo, mogłabym ci odpisać w ten sam deseń, ale nawet mi się nie
            chce... Bo co ty możesz wiedzieć... O mim podejściu itd. Widać język masz
            bogaty, wyobraźnię też. Ale obawiam się że z ciebie taka krowa, co dużo ryczy,
            ale mało mleka daje.
            • anielicaoo krowa dużo ryczy ale daje mleko 25.08.06, 21:15
              a ty dużo ryczysz i nawet się nie bzykasz tylko majstrujesz potomka albo
              zwiedzasz ogrody rozkoszy.
              Takie slangi to dobre w romansie a nie w XXI wieku.
              Pewnie swoją cipkę nazywasz ogródkiem,sadem,jaskinią lub studzienką a męża
              fiutek to wąż,dar rozkoszy albo wielki wódz:))))
              Kobieto ty się nie bzykasz i nie ciupciasz tylko to co robisz to zwykłe
              przytulanie.
              Nie obawiaj się,że masz za mały metraż bo z tego dzieci nie będzie.
              Pewnie anala i orala czyli ciągnięcia druta nie robisz bo jeszcze skalasz swoje
              usteczka.
              A wieczorem jak chcesz się poprzytulać to wołasz męża ubrana w koszulę do kolan
              i delikatnie skropiona wodą brzozową bo przecież perfum i satynowych koszul
              używają tylko kobiety pokroju Dody.
              A to ladacznice i zbereźnice.
              Nie zapomnij z tego postu wyspowiadać się proboszczowi no i opuszki palców
              wymocz w święconej wodzie.
              Ja znikam bo idę mężowi zrobić loda.
              • agawka77 Re: krowa dużo ryczy ale daje mleko 25.08.06, 22:36

                Masz chyba jakiś problem ze sobą...
                • anielicaoo szkoda mi ciebie 25.08.06, 22:42
                  głupia,nie dopieszczona mamusia.
                  • agawka77 Re: szkoda mi ciebie 25.08.06, 22:53

                    Rozumiem, że o sobie piszesz?! Chyba pomyliły ci się fora.
                    • anielicaoo jesteś nie dopieszczoną nauczycielką 25.08.06, 23:06
                      w dodatku z rogami.
                      Dla ciebie słowo penis to już wysiłek.Może zacznij uczyć religii?

                      Bzykania ci się chce ale mąż nie daje.A to fiut połamany.
                      A teraz popatrz co sama napisałaś o sobie.Chyba bajki ci się mylą królewno
                      pizdencjo (to Fredro jakbyś nie wiedziała)


                      Re: nie potrafię tak żyć:(
                      Autor: agawka77
                      Data: 16.08.06, 00:12 + dodaj do ulubionych wątków

                      skasujcie post

                      + odpowiedz cytując + odpowiedz

                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Cześć,
                      Przez chwilę myślałam, że to mój własny list... Też jestem 2 lata po ślubie,
                      mam 2letniego synka, też byłam w ciąży biorąc ślub i przymknęłam oko na pewne
                      rzeczy,wierząc, że jednak będzie lepiej. Ńiestety nie jest, a to, co wtedy
                      jeszcze byłam w stanie tolerować, teraz staje się nie do zniesienia. Najgorsze
                      jest to, że mój mąż w sumie jest całkiem fajnym facetem, świetnym kumplem, ale
                      nie mężem, nie przyjacielem... To trocę taki niebieski ptak, który odlatuje,
                      gdy cos mu się nie spodoba... Żawsze wraca i to jest miłe, ale ile ja już łez
                      przez niego wylałam.Miewa takie dziwne odpały z którymi jeszcze nigdy u nikogo
                      się nie spotkałam, np. gdy wkurzy się o coś na mnie, potrafi zostawić mnie samą
                      z dzieckiem i pojechać sobie - do pracy, do swoich spraw. Raz tak zostawił nas
                      na cmentarzu, bo... przez niego spóżniliśmy sie na pogrzeb naszego przyjaciela
                      i nie potrafiłam ukryć złości.Muszę dodać, że jest okropnym spóżnialskim, nie
                      szanuje niczyjego czasu, przez to już miewał różne problemy, ale on tego nie
                      widzi jako własnej winy. Nie wiem, czy rozumiesz, o co mi chodzi... Dzis też
                      znów to zrobił-mieliśmy iść razem do kościoła, miałam czekać gotowa z małym
                      przed domem, gdy po nas przyjedzie, ale synek to chciał jeszcze siku, to kupkę,
                      to nie chciał się ubrać... I gdy wyszliśmy, męża już nie było, gdy zadzwoniłam
                      na komórkę, powiedział że czekał (może z 10 min.) i że nigdzie nie pójdziemy, i
                      trzasnął słuchawką. dostałam furii, wyłam w głos z tej bezsilności, a mały na
                      mnie patrzył... To okropne. II w takich chwilach szczerze nienawidzę męża. I
                      wtedy zastanawiam się ile ja to jeszcze wytrzymam - rok, dwa?Niby jest op tyle
                      w prządku, że wiem że mnie nie zdradza itd - to nie ten typ, na szczęście, ale
                      jego nieodpwiedzialność, skłonność do fantazjowania, brak autorytetów, poczucia
                      obowiązku - to mnie wykańcza w życiu codziennym. To takie duże dziecko z
                      przeblyskami dorosłego człowieka. Gdyby to choć była jakas wielka miłość,
                      wielkie oparcie, serdeczna przyjażń- pewnie umiałabym to tolerować, ale tak...
                      Fajnie z nim się spędza czas, ma świetne poczucie humoru, rozkręcie każdą
                      imprezę, ale póżniej trzeba jeszcze razem żyć, wychowywać dziecko.Jejku, miałam
                      cię pocieszy,c doradzić ci, a tu piszę własną historię. Ąle zobacz, że nie
                      jesteś sama, że niektórzy mają podobnie.



                      • agawka77 Re: jesteś nie dopieszczoną nauczycielką 25.08.06, 23:41

                        Cha cha cha...! Tylko że parę rzeczy nie jest do końca prawdą... Ale jednak
                        ktoś się dał złapać... Widzę, że bardzo cię boli twój własny tragiczny,
                        żenujący poziom, skoro tak ciągniesz ten temat i doszukujesz się powiązań z
                        moim postem itd. To masz robote na kilka dni conajmniej... I przyjmij do
                        wiadomości, naiwny babochłopie, że osoby piszące tu nie zawsze mówią o sobie. Z
                        resztą, mysl sobie co chcesz, chyba mąz cię z wyra pogonił, ze sie tak tu
                        wyżywasz :)))) To naprawde dobre, musisz uwielbiac Dodę, że tak cie
                        telepie...Napisz coś jeszcze, mam coraz lepszy humor...
                        • anielicaoo tłumacz się, tłumacz 25.08.06, 23:55
                          mąż cię nie bzyka,nie ma na ciebie już ochotki to próbujesz go złapać na drugie
                          dziecko.
                          Ja już po lodzie i niezłym pie...niu a tobie pozostaje tylko pomysleć o tym bo
                          mąż nie chce.
                          Wolę Dodę niż takie zimne ryby jak ty panno nie dopieszczona.
                        • malami2004 Re: jesteś nie dopieszczoną nauczycielką 25.08.06, 23:57
                          Hej, anielicaoo -
                          ty faktycznie cos masz z glowa... Wy sie znacie, czy jak? Jakies osobiste
                          urazy? Daj se na wstrzymanie, bo juz dawno przegielas,i kompromitujesz sie, i
                          litosc wzbudzasz. A ty agagawka nie dawaj się wciagac w prowokacje takich (...)
                          bo daleko nie zajedziesz. Pozdrawiam.
                          • agawka77 Re: jesteś nie dopieszczoną nauczycielką 26.08.06, 00:08

                            dzięki, malami, ale spokojnie, ja się coraz lepiej bawię...!
                          • anielicaoo malami2004 ? 26.08.06, 00:09
                            nowy nick na potrzebę obrony zimnej panny?A może to zimna panna założyła sobie
                            drugi nick.

                            A jeśli faktycznie malami2004 istnieje to widać że jest nieźle stukniętą
                            fanatyczką kościoła.
                            Mieszka w Łęcznej i pisze jakiś blog o nienarodzonym dziecku.Następna
                            fanatyczka życia płodowego.O ciąży i aborcji decyduje kobieta.
                            To jej sprawa.
                            Ja popieram aborcję i jestem za.

                            malami2004.blog.onet.pl/
                            • agawka77 Re: malami2004 ? 26.08.06, 00:21

                              OK, tylko wciąż nie wiadomo, o co tak naprawdę ci chodzi? Szukasz zaczepki,
                              kogoś, kto powie że nie masz racji, czy zmiesza cie z błotem??? O to ci
                              chodzi??? Bo to już faktycznie zaczyna być nudne...
                            • monnap Re: malami2004 ? 29.08.06, 20:38
                              Hej anielicaoo, ty masz niezle narabane pod sufitem i szczerze mowiac, to nawet
                              nie jestes zabawna. Straszna z ciebie prostaczka, a to twoje podworkowe
                              slownictwo jest malo imponujace. Zacznij nad soba pracowac, a tak w ogole to
                              znikaj z tego forum.
        • shady27 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 25.08.06, 20:59
          dokladnie....ja mysle tak samo, nie ma co plodzic dzieci jak nie ma sie gdzie mieszkac...ehhh szkoda slow
    • kiecha3 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 07:45
      a pomyślałaś o tym co będzie jak meżowi nie wyjdzie interes... bo fajnie jest
      sie pobzykać, potem pochodzić z brzuchem.. urodzić..ale to sa najmniej ważne
      fakty.. jkak mezowi nie wyjdzie to co?? czym wykarmisz dzieci.. w co je
      ubierzesz.. za co kupisz ksiazki do szkoły, czy zapłacisz przedszkole...

      Czasem trzeba być mądrzejszym od marzeń...
      • agawka77 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 10:28

        No tak, tylko myśląc w ten sposób można całe zycie stac w miejscu. ja tez
        pracuję, więc nie jest tak najgorzej. Większość rzeczy będzie też po starszym
        dziecku, wieć wydatki nieporównywalnie mniejsze. Do przedzszkola dzieci chodzic
        nie będą - mieszkamy b. blisko z ich cudownymi dziadkami, którzy w życiu nie
        pozwoliliby, żeby dzieci poszły do przedszkola, zamiast byc u nich.
        • chiara76 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 10:31
          agawka77 napisała:

          >
          > No tak, tylko myśląc w ten sposób można całe zycie stac w miejscu. ja tez
          > pracuję, więc nie jest tak najgorzej. Większość rzeczy będzie też po starszym
          > dziecku, wieć wydatki nieporównywalnie mniejsze. Do przedzszkola dzieci
          chodzic
          >
          > nie będą - mieszkamy b. blisko z ich cudownymi dziadkami, którzy w życiu nie
          > pozwoliliby, żeby dzieci poszły do przedszkola, zamiast byc u nich.


          acha, czyli w dodatku nie nauczą się postaw społecznych, Brawo.
          Przedszkole to nie tylko wyjście dla pracujących rodziców, to miejsce, w którym
          dziecku uczy się pierwszych kontaktów społecznych, relacji z ludźmi, związków
          międzyludzkich ogólnie.
          I tak do zerówki będą miały obowiązek iść, a za to chyba się płaci. A potem, to
          już szkółka i kompleciki książek, które nie muszą być te same (zmieniają się
          jak w kalejdoskopie. Można nosić ciuchy po kimś i gnieździć się na małej
          powierzchni, spytaj się tylko po latach dzieci, jak im to pasowało.
          • malami2004 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 12:32
            Czyli wniosek jest jeden: nie warto myślec o dzieciach, dopóki nie dorobi sie
            człowiek willi i 2-ch samochodów... Ja uważam, że powinna zdecydowac się na
            dziecko, przecież wiele kobiet ma naprawdę trudniejszą sytuację. Skąd wiecie,
            jak jej dzieci beda rozwinięte społecznie? Może mają kontakt z rówieśnikami -
            tego nie wiemy. Nie wiemy także ile agawka ma lat. Może to ostatni dzwonek
            na "spokojną" ciążę i drugie dziecko? Widać niektórym cięzko dogodzic, ale ja,
            gdybym miała dziecko (bo jeszcze nie mam) i kochających dziadków, też nie
            dawałabym dziecka do przedszkola. Dzieciom moich koleżanek przedszkole dało
            tyko tyle, że wciąż chorowały... A co do któregoś z wcześniejszych postów - nie
            wiem, czy jest jakaś normalna, dorosła kobieta, która zdecydowałaby się na
            dziecko tylko dla przyjemności spłodzenia go, oraż wątpliwej przyjemności
            dźwigania go w brzuchu przez 9 mies. Agawka, popieram cie, nie poddawaj się.
            • chiara76 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 12:38
              malami2004 napisała:

              > Czyli wniosek jest jeden: nie warto myślec o dzieciach, dopóki nie dorobi sie
              > człowiek willi i 2-ch samochodów... Ja uważam, że powinna zdecydowac się na
              > dziecko, przecież wiele kobiet ma naprawdę trudniejszą sytuację. Skąd wiecie,
              > jak jej dzieci beda rozwinięte społecznie? Może mają kontakt z rówieśnikami -
              > tego nie wiemy. Nie wiemy także ile agawka ma lat. Może to ostatni dzwonek
              > na "spokojną" ciążę i drugie dziecko? Widać niektórym cięzko dogodzic, ale
              ja,
              > gdybym miała dziecko (bo jeszcze nie mam) i kochających dziadków, też nie
              > dawałabym dziecka do przedszkola. Dzieciom moich koleżanek przedszkole dało
              > tyko tyle, że wciąż chorowały... A co do któregoś z wcześniejszych postów -
              nie
              >
              > wiem, czy jest jakaś normalna, dorosła kobieta, która zdecydowałaby się na
              > dziecko tylko dla przyjemności spłodzenia go, oraż wątpliwej przyjemności
              > dźwigania go w brzuchu przez 9 mies. Agawka, popieram cie, nie poddawaj się.



              agawka już dawno zdecydowała, a tu szuka poklasku, który jak widać znajduje,
              więc nie martw się o nią, zapewne niebawem będzie biegać z brzusiem.
              I dziękuję za przypomnienie o jeszcze jednej ważnej funkcji przedszkola.
              Wychorowaniu się.
              Nie wiem, czy znałaś kogokolwiek , kto właśnie pod klosikiem rodzicieli spędzał
              dzieciństwo i potem jako dorosły człowiek przechorował na przykład świnkę. A ja
              znałam. No i każdy wie, że co dobre dla 3 latka niekoniecznie dla
              dwudziestoparolatka.
              A co do pierwszej części Twojej wypowiedzi, to rotf:)
              • kiecha3 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 13:27
                chiara.. wyjełas mi argumenty z ręki...

                bo zeby sprowadzać dzieci na świat trzeba miec trochę oliwy w głowie i
                realizmu.. Niestety naszym paniom przedmówczyniom popierających druga ciążę
                najwyraźniej duży brzuch przesłonił cały świat...

                rzycze wam tylko powodzenia i mądrych obrotnych dzieci...

                Uważam że jeżeli człowieka nie stac na utrzymanie dziecka w godnych
                warunkach..to miłośc niewystarczy.. bo miłość owszem piekna jest..ale nie da ci
                jesć.. no chyba że fizyczna za bilety narodowego banku polskiego ha ha ha ha
            • kawka74 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 14:02
              Widać niektórym cięzko dogodzic, ale ja,
              > gdybym miała dziecko (bo jeszcze nie mam) i kochających dziadków, też nie
              > dawałabym dziecka do przedszkola. Dzieciom moich koleżanek przedszkole dało
              > tyko tyle, że wciąż chorowały...
              Się zapomniało, że przedszkole uczy i wychowuje? To nie jest przechowalnia,
              tylko przygotowanie do dalszej edukacji i funkcjonowania w społeczności.

              Agawka, popieram cie, nie poddawaj się.
              No, to Agawka ma, czego chciała. Ciekawe, czy wraz z mężem udźwigną ciężar
              podjętej decyzji, ale zawsze będą mieli forumowe koleżanki, które wirtualnie
              klepną po plerach, po czym oddalą się do własnych spraw zostawiając Agawkę z
              mężem, dwójką dzieci i na przykład niezapłaconymi rachunkami jako gratis.
              • malami2004 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 19:08
                > Się zapomniało, że przedszkole uczy i wychowuje? To nie jest przechowalnia,
                > tylko przygotowanie do dalszej edukacji i funkcjonowania w społeczności.

                A ja dodam tylko tyle, że ktoś tu raczej zapomniał, ze to POLSKIE przedszkola,
                wiec baaaaaardzo daleko im do spelnienia ww celow. Z reszta o ile zdazylam sie
                zorientowac, to nie o przedszkoluach mowi glowny post autorki, wiec bez sensu
                jest rozwodzenie sie nad tym, czy dziecko ma chodzic do przedszkola, czy nie.
                Zwlaszcza, jesli chodzi o dziecko, ktorego, o ile wiem, jeszcze nie ma!

                • kawka74 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 21:06
                  A jakie ma znaczenie, czy to przedszkole polskie, norweskie czy nigeryjskie?
                  Naprawdę nie wiesz, po co dzieci chodzą do przedszkola??????
                • annb a kto ci broni dac dzieciaka do 26.08.06, 23:51
                  spolecznego przedszkola z angielskim/niemieckim, rytmiką, baletami,
                  fortepianem, szermierka/lyzwami/tenisem
                  ale na to trzeba zarobic
                  prawda?
                  wiec lepiej obciazyc dziadkow w imie niewiadomoczego
                  ale zbaczam z tematu
                  wiec wracam i
                  nie ma ze dal Bog dziecko da i na dziecko
                • malina_28 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 31.08.06, 09:45
                  > A ja dodam tylko tyle, że ktoś tu raczej zapomniał, ze to POLSKIE
                  przedszkola,
                  > wiec baaaaaardzo daleko im do spelnienia ww celow.

                  Widać, że pojęcia większego o realiach życia przedszkolnego nie posiadasz.
                  A autorka pewnie, niech chowa dzieci pod kloszem. Super, że są dziadkowie
                  którzy mogą pomóc, ale to nie powód żeby dziecko wcale nie szło do przedszkola.
                  Tylko skutki takiej decyzji, może zrozumieć niestety dopiero jak jej dzieci-
                  niesamodzielne, bez takiej wiedzy i umiejętności jak dzieci po przedszkolu,
                  pójdą do szkoły, w której nie wiadomo jak będzie z ich odpornością skoro nie
                  wychorowały się w przedszkolu.
        • brak.polskich.liter Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 14:02
          No nie wiem...

          > Większość rzeczy będzie też po starszym
          > dziecku, wieć wydatki nieporównywalnie mniejsze.

          Nie zgadzam sie. Moze to i prawda na poczatku, kiedy drugie dziecko jest jeszcze
          malutkie. Ale wiesz, malutkie dzieci szybko rosna i nie jestem pewna, czy
          "donaszanie" ciuchow po starszym jest taka fajna opcja dla mlodszego (np. w
          okresie szkolnym - dla mnie bomba :P). A co jesli "trafia" Ci sie dzieci
          odmiennej plci? Wtedy klops.

          > Do przedzszkola dzieci chodzic nie będą - mieszkamy b. blisko z ich cudownymi
          > dziadkami, którzy w życiu nie pozwoliliby, żeby dzieci poszły do przedszkola,
          > zamiast byc u nich.

          Mam 2 pytania:

          1. Co to znaczy, ze dziadkowie "nie pozwoliliby"? Czy je dzieci - Twoje (i
          meza), czy dziadkow? Dziadkowie IMO moga wyrazac opinie czy poglad, ale niewiele
          ponadto. Chyba, ze sie myle...
          2. Naprawde uwazasz, ze brak przedszkola jest takim wspanialym rozwiazaniem? Dla
          Ciebie - mozliwe (wzgedy finansowe etc), ale czy dla dziecka/dzieci?
          • widodonko Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 18:51
            Miałem się nie wtrącać, ale w szoku jestem, jakie wy, baby potraficie wredne
            byc. Zamiast coś sobie nawzajem doradzać, za punkt honoru stawiacie sobie chyba
            dowalic innym, ile wlezie. Chce baba dziecko - niech je sobie ma, a
            spekulowanie, co by było, gdyby... to chyba przesada, bo to jej życie i
            wszystko jeszcze może się zmiwnić! ja wolalbym zwiazac sie z kobieta, ktora
            wnosi w zycie czulosc i spontanicznosc, niz kalkulator w spódnicy, ktory bedzie
            daleko po czterdziestce, nim puknie sie w czolo i zacznie zalowac rzeczy
            niemozliwych do odwrocenia. To moim punktem honoru jest zapewnic dzieciakom
            utrzymanie. A z tego, co wiem, ta pani nie jest samotna.
            • anielicaoo widodonko i malmi2004 26.08.06, 20:13
              czy wam PIS płaci za agitację na temat rozpłodu?
              Malami namawia jakby sama miała w tym jakiś zysk a ten chłystek widodonko (nick
              jak nazwa sikacza)gada coś o spontaniczności kobiety,która wnosi w życie
              czułość.
              Hahaha a rachunki i czynsz opłaca mops a wy jak dwa gołąbki pod pierzynką z
              darów PCK kopulujecie i co rok żonka w spranej flanelce powija potomka.
              Cudowne życie na 30m2 gdzie pod sufitem wiszą pieluchy,w garze wrze jakaś
              ziemniaczana okraszona smalcem.
              Dzieci szczęśliwe,mamusia i tatuś dumni bo w TV go pokazali jako byczka z 11
              dzieci.
              Ot szczęście jak cholera.

              Jak ja nienawidzę takich samców-ruchańców.
              Ja moje podatki chcę dać na szpitale,boordele a nie na dziecioroby i pijaków.
              Baba nie ma warunków,mąż bez pracy,kredyty na działalność wiszą w banku a tej
              dzidziusia się chce.
              Na forum szuka wsparcia bo pewnie mąż nie chce więc jak mamusie pozwolą to
              okłamie męża i zostanie szczęśliwą posiadaczką becikowego.

              Resztę dołoży mops i kochane mamusie z forum.
              XXI wiek a te dalej myślą o rozmnażaniu zamiast o karierze,własnym szczęściu.
              • widodonko Re: widodonko i malmi2004 26.08.06, 21:29
                anielicaoo napisała:

                > Jak ja nienawidzę takich samców-ruchańców.
                Cha cha cha... Czyżby? Przeciez sama masz w domu jednego, gumowa lalko. Cha cha
                cha!!!
              • widodonko Re: widodonko i malmi2004 27.08.06, 01:51
                anielicaoo napisała:


                widodonko (nick
                >
                > jak nazwa sikacza)
                srozumiem ze sikacz to nick twojego chlopa? Bo twoj nick bardziej nadaje sie na
                nazwe wibratora...
            • mona-lizak1 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 20:39
              Ja wtrace sie, bo mam troche doswiadczenia w tej kwestii. Mam 3 braci (dwoch
              starszych i jednego mlodszego) i rodzicow, ktorym w zyciu sie
              nie "przelewalo" . Tata pracowal a mama zajmowala sie swoja trzodka (czyli
              nami). Wpoila nam, ze w zyciu najwazniejsza jest rodzina i to, by zawsze
              trzymac sie razem. Dlatego nie raz, gdy ludzie patrzyli na nas jak na dziwakow,
              bo tyle dzieci itd. My, jako dzieci, nigdy, powtarzam, nigdy nie mielismy
              kompleksow i cienia watpliwosci, ze za kazde z rodzenstwa w ogien bysmy
              skoczyli. nie mielismy najnowszych ciuchow, zabawek itd. ale uwierzcie mi,
              nigdy nam to nie przeszkadzalo. kazde z nas uprawialo namietnie swoje hobby
              (dla mnie zawsze byla to gra na pianinie, troche tez spiewalam), moi bracia
              albo uprawiali sporty albo udzielali sie spolecznie - pomagali tym, ktorym
              wiodlo sie gorzej, niz nam. Z reszta, mama b.czesto dokarmiala dzieciaki z
              podworka, z ktorymi sie bawilismy, wiec przyklad szedl z gory. dlatego przeraza
              mnie to, co tutaj czytam - jak polska rodzina ma w ogole istniec, skoro oczy
              przeslania jej tak daleko posuniety konsupcjonizm??? wg mnie wszystko,
              powtarzam, wszystko zalezy od wychowania. Nie w poczuciu, ze mi sie nalezy, ze
              mausze miec 40 m2 przestrzeni wlasnej, najnowsze ubrania z GAP-a, psa, kota i
              chomika bo tak maja kolezanki... akurat ja mialam "najgorzej" bo donaszalam
              ciuchy po chlopakach, ale mama zawsze wiazala mi fikusne kitki i mi bylo OK.
              Prawde mowiac nawet nie przypominam sobie czegos takiego jak okres buntu, bo w
              mojej rodzinie na wszystko byla jedna recepta: rozmowa. Gdy pojawial sie
              problem, siadalismy przy stole i omawialismy go, i zawsze ktos wpadl na jakies
              rozwiazanie. Fakt, jest jeszcze jedno: w naszym domu duza role odgrywala wiara
              (nie fanatyczna, podkreslam), ale jako ze pochodzimy z gor, nikogo to chyba nie
              zdziwi. Do przedszkola zadne z nas nie chodzilo, ale w szkole bylismy lubiani i
              mielismy bardzo dobre oceny (najlepsze mial najmlodszy Wojtus!).Dzis konczy
              wlasnie medycyne, ja jestem po akademii muzycznej,lecz nie pracuje w zawodzie,
              ale nie narzekam, a starsi bracia wyjechali do Stanow, ale oczywiscie sa w
              stalym kontakcie. ja wiem, ze nasza rodzina miala dfuzo szczescia, ale nikt mi
              nie powie, ze 100 metrowe mieszkanie, czy gora pieniedzy sa najwazniejsze w
              decyzji o zalozeniu lub powiekszeniu rodziny. to, jak nam sie zyje i czy
              jestesmy sczesliwi zalezy tylko od naszego wewnetrznego nastawienia. Pozdrawiam
              forumowiczki. i forumowicza.


            • kawka74 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 26.08.06, 21:14
              Jakeś taki honorny, to może się dołożysz do utrzymania dzieci Agawki w razie
              czego?
              Czułość i spontaniczność... Nie mogę. Czule i spontanicznie spłodzicie sobie z
              panią Twego serca pięcioro dzieci, a potem czule i spontanicznie będziecie
              tyrać w pocie czoła, żeby zapewnić im byt, albo ustawicie się w czułej i
              spontanicznej kolejce do kasy MOPSu.
              Oprócz tego, że się dzieci płodzi (rzecz jasna, czule i spontanicznie), to
              jeszcze trzeba je nakarmić, wykształcić, ubrać, wychować.
              • anielicaoo mona-lizak1 a dlaczego bracia są w USA? 26.08.06, 21:22
                przecież skoro nauczeni są miłości w grupie,zaduchu i na 40 m2 to mogą dalej tu
                w Polsce tak żyć.
                Wystarczy spłodzić 5 dzieci,nie płacić czynszu i dostaje się kwaterunek całe 30
                metrów.
                Po co wyjechali do USA ?Czy źle im tutaj?
                Skoro taka miłość panowała i skoro każde jest wdzięczne rodzicom za wiarę i cud
                rozmowy to po co wyjechali?
                Dorobić się,przekazać inne wartości?

                Znam wiele rodzin gdzie było po 3 dzieci i wiem,że jeśli z kasą było krucho to
                dzieci może i były zadowolone bo miały rodziców po 24 godz.na dobę ale raczej
                nie powielają wzorców mamusi i tatusia.
                Czy ktoś kto nie ma pieniędzy utrzyma 2 dzieci?
                Czego wypowiadają się ci z wielodzietnych ale sami nie robią tyle potomków?
                • anielicaoo i dlaczego wszystkie osoby broniące 26.08.06, 21:29
                  mającej chuć agawki mają 1 dniowe nicki (mona-
                  lizak1,malami2004,winododocośtam....)
                  Czyżby panna gadała i broniła się sama?
                  To ona nie tylko z tych cnotliwo-dymanych panienek ale i cierpi na rozdwojenie
                  jażni:)))
                  Ty nie dziecko wybierz ale dobrego psychiatrę.
                  O rany idę stąd bo najgorzej gadać z wariatami:))))))
                  • widodonko Re: i dlaczego wszystkie osoby broniące 26.08.06, 21:38
                    Idz, lala, idz, kolejka po loda czeka...
            • chiara76 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 00:14
              oj jakie my jesteśmy straszne;) Oj, oj, oj;))
              MAmy własne zdanie, myślimy zdroworozsądkowo i na forum publicznym, na którym
              każdy może się wypowiedzieć, wypowiadamy je. Okropność, naprawdę;)))
              • widodonko Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 00:23
                Co innego wypowiadac swoje zdanie, nawet odmienne, a co innego jeździć po sobie
                nawzajem, jak po łysych kobyłach... Chyba żaden facet tak nie potrafi :]
                • kawka74 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 08:25
                  No to najwyższy czas się nauczyć, inaczej zginiecie wskutek selekcji naturalnej.
                  • widodonko Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 20:56
                    Dla mnie oznacza to tylko jedno: kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy.
                    • kawka74 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 21:49
                      Kompleksy, powiadasz?
                      Jakieś szczegóły, panie Freud?
                      • widodonko Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 22:24
                        Prowokacja? Nic z tego, nie będe jeszcze jednym narzędziem do pokazania światu,
                        jakie jesteście wspaniałe, mądre, ble ble ble... Kłótnie na forum, obrzucanie
                        się błotem, miesznie z pomyjami - toż to żenada, głupie baby, nie widzicie
                        tego? Gardzę wami.
                        • triss_merigold6 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 22:39
                          To może idź na forum o motoryzacji? Zawsze można napisać coś o skodziarzach.
                          • widodonko Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 23:16
                            triss_merigold6 napisała:

                            > To może idź na forum o motoryzacji?

                            No prosze, przeblysk bystrosci. Własnie tam jestem, wbrew pozorom, ma wyzszy
                            poziom, niz forum: kobieta. Ciekawosc waszej glupoty kaze tu jednak zagladac...
                            • daria_nowak Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 28.08.06, 14:55
                              Uważaj, bo się zarazisz:P
                        • kawka74 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 22:40
                          Kłótnie na forum, obrzucanie
                          > się błotem, miesznie z pomyjami - toż to żenada, głupie baby, nie widzicie
                          > tego? Gardzę wami.

                          Nie szkodzi.
                          Jakoś to przeżyję, koleżanki pewnie też.
                          Słuchaj, a mógłbyś tak wysunąć jakieś porządne argumenty, tak dla odmiany, nie
                          czule i sentymentalnie, ale zimno i logicznie, jak przystało na męski umysł..?
                          No...?
                          • chiara76 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 22:58
                            kawka74 napisała:

                            > Kłótnie na forum, obrzucanie
                            > > się błotem, miesznie z pomyjami - toż to żenada, głupie baby, nie widzici
                            > e
                            > > tego? Gardzę wami.
                            >
                            > Nie szkodzi.
                            > Jakoś to przeżyję, koleżanki pewnie też.
                            > Słuchaj, a mógłbyś tak wysunąć jakieś porządne argumenty, tak dla odmiany,
                            nie
                            > czule i sentymentalnie, ale zimno i logicznie, jak przystało na męski
                            umysł..?
                            > No...?

                            oj, ale wesoło tu się zrobiło.;)
                            I jakież wielkie wnurzenia padły o gardzeniu i takich tam.
                            Internet niektórym się chyba zbytnio z życiem splata.....
                            • kawka74 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 28.08.06, 00:11
                              kolega się przejął
                              nie odzierajmy go ze złudzeń
            • kiecha3 a co tu doradzac... 27.08.06, 12:51
              Przeciez ona już dawno zdecydowała.. szuka poklasku dla durnego ( moim zdaniem)
              pomyslu.. m a już jedno dziecko... jak chce by miało normalnie rozwiniętą
              psyche społeczna niech je da do przedszkola... po to sa...

              Nie wiem czemu kobiety mają tak mało oleju w głowie.. nie sztuka jest zrobić...
              ale wyhowac.. i zapewnic godne warunki... A wdług mnie taki warunki to nie
              donaszane ubranka po kimś .. i bawić się zabawkami po innych dzieciach...

              sama donaszałam ubranka i z lumpexu... nie było mi źle.. ale nie chce tego dla
              moich przyszłych dziei.. Moze dlatego jeszcze ich nie mam..dopiero kończe
              studia.. szukam pracy.. może za rok, dwa.... pożyjemy zobaczymy..

              Pozdrawiam i życze rozsądnej decyzji..
        • daria_nowak Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 10:42
          No to nie zadawaj głupich pytań, jeśli uznajesz jedynie "słuszne odpowiedzi".,
          Zrób sobie 3 dodatkowo i też dacie sobie radę. Upchniecie się na siłę, ale
          bedziecie szczęśliwi.
    • mariola235 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 17:10
      Witam!!! gdybym to ja byla w takiej sytuacji to raczej bym sie nie
      zdecydowala, ale mam kolezanke , ktora ma dwojke dzieci midzy nimi jest niecale
      dwa lata roznicy!jej maz tez pracuje calymi dniami sama sobie radzi z bablami
      ( chlopczyk ma juz 5 lat dziewczynka 3l.) do tego ma jeszcze psa , z ktory musi
      sie wybiegac bo taka rasa( fakt ze maja wieksze mieszkanie).Jest silna kobieta
      i daje rade chociaz od czasu do czasu wezmie sobie PERSEN!! pozdrawiam
      serdecznie!! mysle ze podejmiesz sluszna decyzje!!w koncu dzieci to szczescie!!
      • triss_merigold6 Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 17:16
        A kupa dzieci to kupa szczęścia.
        Na zdrowie, niech autorka wątku się rozmnaża na potęgę, dzieci upchnie w małej
        klicie ale co tam.
        • malena_b Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 27.08.06, 17:33
          W życiu w takiej sytuacji bym się nie zdecydowała na drugie dziecko!!!

          W tak małym mieszkaniu ciężko mi jest sobie nawet wyobrazić życie z jednym
          dzieckiem, co dopiero z dwoma.

          Większa róźnica wieku wcale nie jest taka zła!!
          • trish_zarzecki Re: Kiedy druga dzidzia? Poradźcie!!! 28.08.06, 22:27
            spojrzmy prawdzie w oczy: duza roznica wieku jest fatalna.
            • kiecha3 niby dlaczego...???nt 29.08.06, 08:39

              • kalina81 Re: anielicaoo 29.08.06, 12:54
                sama jesteś pizdencja rotfl rotfl
                jak się koniecznie chcesz wiedzą z zakresu literatury polskiej i jej
                przedstawicieli przed, według własnego mniemamania, głupszymi od siebie
                lansować, to chociaż sprawdzaj co piszesz rotfl rotfl
                A była to królewna Pizdolona Ty mądra i oświecona głowo rotfl
                • kiecha3 co...???????? nt 30.08.06, 06:55

                  • kiecha3 Re: co...???????? temat anulowany 30.08.06, 06:56
                    sorki... myslala ze o tek królewnie to do mnie... nie zauwazyłam tematu...
    • anex26 znajdź sobie nieco ambitniejsze marzenia 29.08.06, 13:03
      Moja rada: znajdź sobie nieco ambitniejsze marzenia niż kopulacja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka