Dodaj do ulubionych

Złapać, usidlić i rządzić

19.09.06, 13:47
Czytam czasami forum slub i wesele i aż niedobrze mi jak czytam niektóre
posty. Oczywiście te pisane przez narzeczone o swoich teściach. Wylewają tam
swoje żale i pretensje, a potem przychodzą tutaj i zakładają wątki o złych
teściowych. Taki ciąg dalszy. A w rzeczywistości to większość z tych
dziewczyn sama jest sobie winna. Kłócą się z tymi teściowymi jak lwice.
Czysty schemat złapały chłopaka to teraz trzeba usidlić obrączką i rządzić az
huk.Ludzie mi do głowy nie przyszło, żeby wtrącać się do liczby gości mojego
lubego. To jest tylko temat teściów i koniec. Albo żeby teściową z
przygotowań wyłączyć. Dziewczyny teściowe sa także matkami, takimi samymi jak
wasze mamy. Same sobie robicie problemy i potem nie płaczcie, że takie
pokrzywdzone jesteście.
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 13:52
      Racja, racja.
      PS. odbiegając od tematu- Ty jesteś tą co nie zdała egzaminu na prawo jazdy?:)
      • magdusinska Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 18:03
        Tak tak to ja:)
    • asiek06 Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 14:20
      Uważam, że u każdego jest inaczej-i trzeba brać pod uwagę to, że naprawdę
      zdarzają się sytuacje, w których to aż przykro się człowiekowi robi, że
      teściowa albo teść koniecznie chcą postawić na swoim. Nie piszę tu o jakimś
      konkretnym przypadku. Ale jak idzie zauważyć na Forum Ślub i Wesele większość
      tych narzeczonych same finansują swoje wesela razem ze swoimi przyszłymi mężami
      i ma się co dziwić, że mają pretensje jeśli ktoś próbuje im dyktować swoje
      warunki dotyczące tego dnia. Ja też miałam kłopoty z teściami podczas
      organizowania wesela-było parę nieprzyjemnych sytaucji, w których nie mogliśmy
      dojść do porozumienia-ja w końcu postawiłam na swoim w paru sprawach i wiesz co
      po weselu usłyszałam od teściów:-że miałam rację co do tych spraw i dobrze, że
      byłam taka uparta i zostałam przy swoim bo było super.
      • magdusinska Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 18:07
        No fakt jak sie samemu finansuje wesele to co innego. Tylko, że wtedy to się
        idzie do rodziców z zaproszeniem i tyle. A u Ciebie coś mi sie zdaje to chyba
        teściowie troszkę wam pomogli prawda? No i teraz też im nie szczędzisz. No więc
        jaki z tego morał? A tak poza tym to dobre rady zawsze w cenie. I nie ma co sie
        obrażać. Wysłuchać warto, przemyśleć. Zawsze można i tak zrobić swoje.
        • asiek06 Re: Złapać, usidlić i rządzić 20.09.06, 07:24
          Tak teściowie nam pomogli-tzn. obie strony nam pomogły-moi rodzice też-tylko,
          że ta sprawa nie ma nic do tej o której pisałam w innym poście-wiesz, to że nam
          pomogli nie oznacza, że są sprawy które u nich mi nie odpowiadają ale ten temat
          już zostawmy:)
          • magdusinska Re: Złapać, usidlić i rządzić 20.09.06, 19:18
            Ale przecież ja nie mówię, że teściową to trzeba akceptować w 100%. To by nawet
            głupie było. My jako żony mamy prawo mieć swoje zdanie i samodzielnie
            podejmować decyzje. Chodzi tylko o to, że czasami zupełnie niepotrzebnie
            szukamy dziury w całym.
        • annubis74 Re: Złapać, usidlić i rządzić 20.09.06, 09:57
          > No fakt jak sie samemu finansuje wesele to co innego. Tylko, że wtedy to się
          > idzie do rodziców z zaproszeniem i tyle.

          to akurat optymistyczne założenie, bo myśmy finansowali sami, a teściowie i tak
          sie wtrącali. Trudno, było, minęło, i tak wiekszy żal miałam do męża,niż do
          nich, bo to on powinien powiedziec stanowczo nie.
          Inna sprawa, ze zgadzam się że jedne tutaj płaczą, że teściowie się wtrącają
          (np. w organizacje przyjęcia), inne płaczą, że się nie interesują, jeszcze inne
          że prezent nie taki.
          Niektóre dziewczyny same ustawiają się w pozycji konfrontacyjnej z teściową, na
          zasadzie: albo mamusia albo ja
        • tadaam nie mogę się zgodzić... 22.09.06, 08:54
          z rozumowaniem "klient płaci, klient żąda", czyli: rodzice i teściowie płacą za
          wesele, w takim razie rodzice i tesciowie o wszystkim decydują. Chcą płacic,
          proszę bardzo. Ale maja się nie wtracać! Radzic, tak, proponowac, tak. Żądać i
          wymagać BO ONI PŁACĄ - nie!
          U nas tak było. Od razu powiedziałam że ok, prosze bardzo, możecie płacić,
          cieszymy się, dziekujemy i to bardzo. Ale to nie znaczy że to jest wasze
          wesele... Średnio to przyjeli do wiadomosci, ale nie ustapilismy w ani jednej
          kwestii. Wojen było niemało, były momenty że szło na noże. Nie ustapilismy.
          Po wszystkim byli baaaardzo zadowoleni. To tak nawiasem mówiąc :)
    • veevaa Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 14:37
      mamy narzeczonych to świekry, nie tesciowe. tak na marginesie.
      • magdusinska Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 18:07
        Wiem wiem ale świekra tak jakoś brzydko brzmi:)
      • woi.mi Re: Złapać, usidlić i rządzić 21.09.06, 11:21
        Swiekra już raczej nie jest często używana,w naszym regionie nie słyszałam
        .Obie matki są teściowymi.
    • annb Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 14:43
      zaloz ten watek na SiW
      • magdusinska Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 18:08
        A pewnie, że to zrobię. Ku przestrodze.
        • annajustyna Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 18:15
          Pewnie bedzie nagonka na Ciebie, ze az milo;). BTW zgadzam sie z Toba...
    • snatcher Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 21:56
      magdusinska napisała:

      > Czytam czasami forum slub i wesele i aż niedobrze mi jak czytam niektóre
      > posty. Oczywiście te pisane przez narzeczone o swoich teściach. Wylewają tam
      > swoje żale i pretensje, a potem przychodzą tutaj i zakładają wątki o złych
      > teściowych. Taki ciąg dalszy. A w rzeczywistości to większość z tych
      > dziewczyn sama jest sobie winna. Kłócą się z tymi teściowymi jak lwice.
      > Czysty schemat złapały chłopaka to teraz trzeba usidlić obrączką i rządzić az
      > huk.Ludzie mi do głowy nie przyszło, żeby wtrącać się do liczby gości mojego
      > lubego. To jest tylko temat teściów i koniec. Albo żeby teściową z
      > przygotowań wyłączyć. Dziewczyny teściowe sa także matkami, takimi samymi jak
      > wasze mamy. Same sobie robicie problemy i potem nie płaczcie, że takie
      > pokrzywdzone jesteście.


      polecam moj tresciwy watek jest kilka ciekawych spostrzezen!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=43955469&a=43955469
      • magdusinska Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 23:46
        snatcher napisał:

        Snatcher daruj sobie, bo tylko na śmieszność w moich oczach się narażasz.
        • magdusinska Re: Złapać, usidlić i rządzić 20.09.06, 00:05
          Snatcher bardzo mi przykro, że przez pomyłkę Cię uraziłam. Wybacz. Moje
          powyższe słowa kierowane są do szu-lim. Po prostu kliknęłam w złym miejscu:)
    • szu-lim Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 22:07
      Re: młodziutki aśku06
      Autor: magdusinska
      Data: 18.09.06, 14:57

      + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz
      No coż olej to ich zachowanie i sama nie rezygnuj z eleganckiego wyglądu. W
      końcu nie musisz się do nich upodabniać. Ale jak przyjadą do ciebie w
      odwiedziny odpłać się tak samo. Zachowaj się dokładnie tak jak oni zachowują
      się we własnym domu. I nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia.Ja tak robę i
      wcale nie żałuję, wręcz przeciwnie. Teściowie bardziej mnie szanują i liczą się
      z moim zdaniem i o to właśnie chodzi. A opory męża? No cóż nic mu nie będzie
      jak na kilka dni się nadąsa.



      Przygania graca gracy a obaj jednacy.
      • magdusinska Do szu-lim 20.09.06, 00:06
        Szu-lim daruj sobie, bo tylko na śmieszność w moich oczach się narażasz.
        • snatcher Re: Do szu-lim 20.09.06, 13:21
          magdusinska napisała:

          > Szu-lim daruj sobie, bo tylko na śmieszność w moich oczach się narażasz.


          a tak wogole to czym ze sa twoje oczy ?!
          • magdusinska Re: Do szu-lim 20.09.06, 19:10
            Oknem na świat. A co TY oczu nie masz?
        • szu-lim Re: Do szu-lim 20.09.06, 19:06

          Odpowiadasz na :

          magdusinska napisała:
          > Szu-lim daruj sobie, bo tylko na śmieszność w moich oczach się narażasz.

          Załamie sie jesli naraze sie na smiesznosc tych twoich madrych oczu!!!!

          Powiem ci tak,zakładasz watek podczs gdy w innym założonym przez niejaka chyba
          asiek6 ddoradzasz jak ustawic tesciowa i jeszcze cytujesz jak sobie dałas rade
          ze swoja.To ty narazasz sie na smiesznosc.Jedno ci moge przyznac ze tesciowe sa
          takie same mamy jak wasze tylko czy ty stosujesz te regułe skoro cyt.swoje
          zachowania do tesciow.
          • magdusinska Re: Do szu-lim 20.09.06, 19:16
            A co ma się piernik do wiatraka? Nigdzie nie napisałam, że teściowa czy matka
            to taki anioł, który nie prowokowany nie przeszkadza i jest cacy. Otóż często
            jest odwrotnie i synowa nie ma na to wpływu. Także moje dwie wypowiedzi
            dotyczyły zupełnie dwóch różnych kwestii. A czyż ja nie napisałam, w
            teraźniejszym poście, że teściowe też są matkami tak jak i nasze mamy? Czyż nie
            dałam teściowym prawa do własnego zdania? Radzę czytać ze zrozumieniem. A co do
            moich oczu to nazwałabym je raczej pięknymi, ale to już kwestia gustu.
            Pozdrawiam:)
            • szu-lim Re: Do szu-lim 20.09.06, 20:05
              A co do
              >
              > moich oczu to nazwałabym je raczej pięknymi, ale to już kwestia gustu.


              Noooo to juz temat do dyskusji,jesli te oczy sa tak piekne jak sposob myslenia
              to gust jest tez kiepski.Nie badz zarozumiała .
              • magdusinska Re: Do szu-lim 20.09.06, 23:07
                Znasz mnie aż tak dobrze? He dziwne. Ty a może ty telepatą jesteś. Kto wie czy
                nie czytałeś przypadkiem wątku o dobroczynnym działaniu spermy i nie strzeliłeś
                sobie kieliszeczka. No no, jeśli tak to należałoby opublikowac te rewelacje.
                • szu-lim Re: Do szu-lim 21.09.06, 16:58
                  Kto wie czy
                  > nie czytałeś przypadkiem wątku o dobroczynnym działaniu spermy i nie strzeliłeś
                  >
                  > sobie kieliszeczka


                  Wiesz że poswięciłem sie i znalazłem ten watek i dobroczynne działanie tegoz
                  specyfiku ale jak zwykle nie zrozumiałas tematu bo tenże specyfik to baby
                  pija,smaruja sie,wklepuja i piszac o tym podnieccaja sie ktora ile,gdzie i
                  kiedy.Sadze ze kielszeczek przydałby sie raczej tobie byc moze szare komoreczki
                  zaczna pracowac.Facet pijacy to co wydala eech jestes mimo wszystko bardziej
                  obrzydliwa niz myslałem.Smaruj sie jesli nie zmadrzejesz to moze nie bedziesz
                  miec pryszczy.
                  • szu-lim Re: Do magdu.... 21.09.06, 17:15
                    Teraz juz wiem czemu nam ze soba nie po drodze.Poprostu jestes z Lublina.Moja
                    bratowa tez stamtąd pochodzi.Nie chce obrazic wszystkich bo generalizowac nie
                    wolno ale duuuzzo mozzzna pooowiedziec w teeemacccie.
                    • snatcher Re: Do magdu.... 21.09.06, 17:56
                      szu-lim napisał:

                      > Teraz juz wiem czemu nam ze soba nie po drodze.Poprostu jestes z Lublina.Moja
                      > bratowa tez stamtąd pochodzi.Nie chce obrazic wszystkich bo generalizowac nie
                      > wolno ale duuuzzo mozzzna pooowiedziec w teeemacccie.


                      np?
                      • szu-lim Re: Do magdu.... 21.09.06, 19:26
                        np?

                        Kobiety z tych stron sa nie do zniesienia,strasznie jędzowate.
    • monikaa111 Re: Złapać, usidlić i rządzić 19.09.06, 22:08
      Cos w tym jest ze wiele dziewczyn utrudnia sobie zycie. glupie przekonanie ze
      jesli "upolowalo" sie faceta to automatycznie wygralo sie walke i teraz bedzie
      sie najwazniejsza kobieta w jego zyciu i jedyna. Trzaba uznac i zaakceptowac ze
      moj maz ma w swoim zyciu jeszcze jedna wazna kobiete - matke.
      • tadaam matka jest wazna 22.09.06, 08:59
        córka tez jest ważna, ale NAJWAŻNIEJSZA jest zawsze partnerka. W zdrowych
        związkach :)
    • chcacy Re: Złapać, usidlić i rządzić 20.09.06, 09:01
      teściowa i synowa to kobiety wiec nie oczekuj cudów, kobiety nie potrafią życ w
      symbiozie z nikim, kłótnie maja we krwi
    • judith79 Re: Złapać, usidlić i rządzić 21.09.06, 11:04
      hmmmnie do konca sie zgodze, relacje rodzinne bywaja naprawde rozne i wsadzanie
      wszystkiego do jedne wora jest cokolwiek dziwne. nie chodzi o "wygrywanie" czy
      o "rzadzenie". jesli juz ktos decyduje sie na zalozenie rodziny to ma jakas tam
      wizje jak ona ma wygladac, zazwyczaj jest to wizja wspolna wspolmalzonkow,
      jesli w to postanawia sie wpakowac mamuska (niezaleznie czyja) bo ona "wie
      lepiej" to pojawia sie problem. moim zdaniem lepiej wywalczyc sobie prawo do
      zycia po swojemu i stawiac na swoim nawet w tak banalnym temacie jak wesele niz
      dac sobie narobic na glowe. kazdy czlowiek jest inny a slowo "matka" nie
      definiuje niestety osoby jako "dobra" czy "chcaca jak najlepiej". jedna matka
      zrozumie, ze dziecko ma prawo do swojego zycia, swoich bledow i wyborow a inna
      nie rozumie. jednej mozna powiedziec, "wyluzuj" a inna za takie cos rozpeta
      wojne albo sie smiertelnie obrazi.
      > Czysty schemat złapały chłopaka to teraz trzeba usidlić obrączką i rządzić az
      > huk.
      i tu niestety pojawia sie moje pytanie czy twoj chlop to dziecko? uposledzony?
      musi nim rzadzic albo mamusia albo ty albo pospolu?
      konflikt na linji matka-zona jest twoim zdaniem walka o rzadzenie facetem? moim
      zdaniem jest raczej walka o uznanie prawa do decydowaniu o samym sobie.
    • mikams75 Re: Złapać, usidlić i rządzić 21.09.06, 14:11
      bo wiele dziewczyn nie widzi roznicy pomiedzy:
      - nie dac sobie wejsc na glowe
      a
      - teraz ja tu rzadze
    • rejka nie tak do konca 21.09.06, 17:04
      No niezupelnie to tak. Ludzie sa rozni, tak synowe jak i swiekry badz tesciowe.
      Nie mozna wrzucac wszystkich do jednego garnka. Tutaj (na tym forum) malo kto ma
      pretensje o slubne przygotowania. Chodzi raczej o ingerencje we wspolne zycie.
      Tesciowa czy tez swiekra moze sobie ze swoim zyciem robic co zechce. Ja sie do
      niej nie wtracam i oczekuje, ze moje zycie nie bedzie jej sprawa.
      Nie oczekuje od niej prezentow ale i sama nie zamierzam ich dawac.
      Poczatkowo mialam idealistyczne wyobrazenie, ze bedzie jak druga mama, bo
      wydawala sie calkiem w porzadku. Zycie szybko zweryfikowalo ten poglad.
      Od przygotowan nikt jej nie odsuwal, sama unikala wszelkiego zaangazowania ale
      komentowac lubila.
      Jest kobieta konfliktowa, ale to matka mojego meza. Nie oczekuje, ze obrazi sie
      na nia smiertelnie i nie bedzie odzywal, odwiedzal, dzwonil. To jego matka i on
      rozwiazuje problemy. Na szczesie nie jest maminsynkiem i potrafi dostrzec
      absurdalnosc jej zadan.
      Czasami nie jest lekko, ale zycie to sztuka kompromisow. Bardzo przydatna jest
      tez umiejetnosc dyplomacji.
      Nikt nie obiecywal, ze lekko bedzie. A meza bierze sie sobie na dobre i na zle,
      niestety z przyleglosciami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka