Dodaj do ulubionych

oddzielmy sex od prokreacji

17.10.06, 15:04
Denerwują mnie wszystkie znane mi z autopsji metody antykoncepccujne:
prezerwatywa mi pękła, pigułki antykoncepcyjne (Cerazette) rozwalały mój
naturalny cykl (nie odczuwałam więc np "dni płodnych" które uwielbiam
odczuwać), spirala była być może czasem przeze mnie lub męża odczuwana (piszę
może bo jedna ginekolożka twierdziła że toniemożliwe), metody naturalne w moim
przypadku zawodzą bo zapłodnić mogę się nawet używając tej samej szczotki do
włosów co mąż;). Jakie Wy stosujecie metody antykoncepcyjne?
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:07
      My generalnie kalendarzyk + objawowo-termiczna (wiem, ze to nie
      antykoncepcja)...W przyplywie "rozpaczy" prezerwatywy (znajomy ksiadz
      powiedzial, ze jak dodatkowo w celu ochrony przed grzybica, to nie grzech;))))).
      Poza tym wstrzemiezliwosc...Czyli chyba nie oddzielamy seksu od prokreacji:((((.
      • twitti Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:10
        kiedys gumeczki, tymczasowo tabletki.. potem nie wiem.. moze przetestujemy
        kalendarzyk:) a moze wrocimy do gumeczek.. trudno powiedziec, ale nie da sie
        dlugo chyba "jechac" na tabletkach, bo sa niezdrowe..
        • annajustyna Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:28
          Ja tze bralam pare lat hormony ze wzgledow zdrowotnych...Faktycznie, jak sie
          czlowiek wczyta we wszytskie mozliwe skutki uboczne:((((. Twitti, a jak tam w
          nowej pracy??? Trzymalam kciuki!
          • twitti anna justyna 17.10.06, 15:44
            Fajnie:) mniej pracy a wcale nie wiecej czasu na forumowanie:) na razie mam
            umowe na miesiac:) napisze w listopadzie jak poszlo dalej:) dizeki za kciuki:)
    • kawka74 Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:10
      pigułki antykoncepcyjne (Cerazette) rozwalały mój
      > naturalny cykl (nie odczuwałam więc np "dni płodnych" które uwielbiam
      > odczuwać)
      ??????????????????????????????
      biorąc pigułki spodziewałaś się mieć dni płodne????????
      • nishka Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:13
        hehehehe, no rzeczywiście mało błyskotliwe ;)))) chodzimi o to poczucie takiej
        PłODNOśCI, wtedy mam ochotę na sex, czuję się taka PEłNA, CHęTNA itp
        • annajustyna Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:26
          Bo niestety antyki (okreslenie z innego forum:))) czesto niszcza libido...Taki
          paradoks.
        • kawka74 Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:48
          To niestety jest jeden ze skutków ubocznych większości antyków. Z drugiej strony antyki trzeba dobierać bardzo uważnie, bo organizm różnie reaguje. Może gdybyś łykała co innego, byłoby lepiej...?
    • anula36 Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:14
      wlasnie po to stosuje sie tabletki zeby nie bylo dni plodnych ( czyli hamuja
      naturalny cykl) i wtedy mozesz spokojnie uzywac mezowskiej szczotki do wlosow;)
      • anula36 Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:23
        cos musicie nie tak z tymi gumkami - mnie przez 5 lat zadna nie pekla, a poszlo
        ich troche.
        • dr_kaczusia Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:45
          pewnie uzywacie innej firmy ;)
        • twitti Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:46
          zalezy jakis sie uzywa.. dla nas najlepsze byly rfsu - szwedzkie ktorych prawie
          juz nigdize nie ma, a szkoda bo to na prawde dobra jakosc:) durexy ok, a
          unimile TRAGEDIA!!!innych nie uzywalismy:)
          • nishka Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 16:26

            no a u mnie były właśnie Unimil ;/
            rodzinnedialogi.blox.pl/html
        • judith79 Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:50
          > cos musicie nie tak z tymi gumkami - mnie przez 5 lat zadna nie pekla, a
          poszlo
          >
          > ich troche.
          no tez mnie to dziwi, przez tyle lat nigdy mi sie takie codo nie zdazylo.
      • annajustyna Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:29
        Nie podpuszczaj Nishki z ta szczotka, bo jeszcze sobie krzywde zrobi...
        • nishka Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 16:28
          dziewczyny nie szalejcie! mi chodziło tylko o czesanie włosów tą samą szczotką
          ..tych na głowie ofkors:)
          rodzinnedialogi.blox.pl/html
    • judith79 Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:53
      pigulki i w zyciu (puki mnie nie dopadnie menopalza):) nie odstawie. wczesniej
      cilest (pocilam sie na nim jak mysz), potem harmonet a teraz yasmin i nie mam
      ani spadku libido ani zadnych innych dolegliwosci.
      • twitti Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:55
        a ja mam mini guzka w piersi.. niby po 1 usg lekarz powiedzial ze to tluszczak,
        a na drugim inny lekarz w ogole go nie znalazl.. ja wiem ze on jest i boje sie
        ze cos moze sie popsuc kiedys przez te tabletki.. na razie wielkosc bez zmian
        wiec biore.. ale musze uwazac..
        • annajustyna Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 15:58
          a robie USG od czasu do czasu...
        • judith79 Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 16:09
          ja mialam tez malego pod pacha i sie sfrajerowalam, ze dalam se wyciac (pani
          doktor mnie przekonywala, ze niestetyczny, efekt-mam 3 razy wieksza i bardziej
          widoczna blizne), teraz mam na przedramieniu ale nie ma bata, nie rusze.
      • florencja29 Re: oddzielmy sex od prokreacji 18.10.06, 15:58
        Też tak mówiłam!
        A co zrobisz jak Ci zdrowie zacznie szwankować? Ja brałam 8 lat piguły, a od 9
        mies. nie biorę, bo najpierw zaczęłam mieć problemy z ciśnieniem (wysokie), ale
        jeszcze dzielnie się trzymałam i dalej brałam (co nie było zbyt mądre), a potem
        zaczeły mnie boleć nogi (miałam podejrzenie zakrzepicy, kt. jednak została
        wykluczona). Po odstawieniu tabl. nogi przestały boleć.
        Przez 6 lat też nie miałam żadnych dolegliwości i spadku libido. I do tego nie
        też wyobrażałam sobie życia bez piguł.
        A teraz dzielnie uczę się npr + stosuję przezerwatywy i o dziwo żyję ;)
        P.S.
        Oczywiście nie każda kobieta musi problemy ze zdrowiem po dugoletnim stosowaniu
        tabl. anty. Jednak chciałabym Ci uświadomić, że istnieje taka ewentualność.
        • florencja29 Re: oddzielmy sex od prokreacji 18.10.06, 16:01
          post odnosi sie do postu judith79, a szczególności do zdania:
          "pigulki i w zyciu (puki mnie nie dopadnie menopalza):) nie odstawie."
        • judith79 Re: oddzielmy sex od prokreacji 18.10.06, 19:31
          hmmm cisnienie mam raczej jak hibernatus wiec tu problemu nie widze, swiadoma
          jestem, po cichutku licze na zastrzyki nowszej generacji:P
          • florencja29 Re: oddzielmy sex od prokreacji 19.10.06, 09:18
            Ja przez 6 lat brania też nie miałam problemów z ciśnieniem. No ale to ja. Mam
            nadzieję, że u Ciebie bedzie ok i tego Ci życzę, bo prawdę mówiąc, gdybym mogła
            dalej brać tablety to bym je brała, bo takiej wolności jak przy nich nie ma przy
            żadnym innej metodzie anty.
            • judith79 Re: oddzielmy sex od prokreacji 19.10.06, 19:32
              no ja juz biore dobrze ponad szesc i na szczescie nadal cisnienie jak u
              leniwca, mam inne przypadlosc niestety ale te z hormonami nie gryza sie:)
    • triss_merigold6 A ktoś to łączy?! 17.10.06, 15:54
      Niewiarygodne...
      • annajustyna Re: A ktoś to łączy?! 17.10.06, 15:58
        Np. pary starajace sie aktualnie o dzidziusia;)))).
    • steffka82 Re: oddzielmy sex od prokreacji 17.10.06, 18:34
      Metoda objawowo-termiczna, bobasa nadal nie ma :)
    • karafka_do_wina Re: oddzielmy sex od prokreacji 19.10.06, 02:25
      sprobuj yasmin, zadnych skutkow ubocznych, wszystkie znajome chwala i ja tez.
      • natalya20 Re: oddzielmy sex od prokreacji 19.10.06, 07:47
        ja zaczelam z gumkami, ale dla mnie to dyskomfort...a po tym jak jedna pekla i
        mialam big stracha to juz nigdy nie uzylam, puzniej byl cilest ale czulam sie
        fatalnie, jakbym caly czas chora byla, no i do tego zapalenie zyly jako skutek
        nieporzadany, odczowam to do dzisiaj ale wtedy bol byl tak koszmarny....
        puzniej plastry i to byl dla mnie strzal w 10, a puzniej nic bo planowalismy
        dziecko, no a po ciazy znowu nic...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka