14.11.06, 19:21
jestem cala roztrzesiona, dzisiaj sie dowiedzialam ze moj maz mnie zdradzał,
pomuzcie niewiem co robic. On twierdzi ze zerwiał ta znajomosc ze zalezu mu na
mnie a ja nie wiem czy moge mu zaufac. Jestesmy malzenstwem od 3 lat mamy
dwujke wspanialych dzieciakow a tu cos takiego.Zawsze byl wobec mnie fer,
jestesmy postrzegani jako bardzo udana para.maz jest bardzo p4racowita osoba i
zawsze moge na niego liczyc. Kocham go tak bardzo i nie wiem co robic.Chce
jeszcze zaznaczyc ze spotkal sie z ta pania dwa razy(z tego co wiem).
Obserwuj wątek
    • magdusinska Re: zdrada 14.11.06, 19:31
      Zrozumienie tego co się stało i decyzja o tym co dalej potrzebuje czasu. Nic na
      siłę. Daj sobie czas, pomyśl dlaczego zdradził i czy potrafisz mu wybaczyć. Nie
      rób nic pochopnie.
      • mlodazdradzona Re: zdrada 14.11.06, 19:33
        dzieki kochana chyba potrzebuje troszke czasu zebyna spokojnieto przemyslec
        • kasiszcz Re: zdrada 14.11.06, 21:30
          powinnaś wszystko przemyśleć w spokoju. Może jakiś kilkudniowy wyjazd? Wtedy
          spojrzysz na całą sytuację z dystansu. Jeśli mu wybaczysz postaw warunki, aby
          więcej się to nie powtórzyło.
      • kiitek Re: zdrada 15.11.06, 17:14
        Widzę,że Ty to ekspertka od zdrad małżeńskich,szczególnie tych,kiedy to facet-
        MĄŻ zdradza.....Czyżbyś przeżyla to na własnej skórze,że rady dajesz??????
        • magdusinska Re: zdrada 15.11.06, 17:22
          Kitek wystarczy, że zna się takie słowo jak empatia i posiada takie zasady i
          wartości, że można ową empatię zastosować. Ale ty chyba za głupia jesteś, aby
          to zrozumieć.
          • kiitek Re: zdrada 15.11.06, 17:41
            magdusinska napisała:

            > Kitek wystarczy, że zna się takie słowo jak empatia i posiada takie zasady i
            > wartości, że można ową empatię zastosować. Ale ty chyba za głupia jesteś, aby
            > to zrozumieć.

            Och,no tak,empatyczna Magdusinska,tak sie potrafisz wczuć w czyjąś tragedię-cóż
            za cudowna cecha...
    • ewa741 Re: zdrada 14.11.06, 20:17
      >niewiem co robic.
      Nauczyć się pisac.

      i
      > zawsze moge na niego liczyc.
      Taa, wspaniały facet, tylko jakos inną przeleciał.
      • kasiszcz Re: zdrada 14.11.06, 21:27
        Bawi cię takie dogryzanie? Dziewczyna jest roztrzęsiona, bo świat jej się
        zawalił a ty czepiasz się błędów. Jak przeszkadza ci to, że ktoś w emocjach robi
        błędy to przenieś się na forum ortograficzne.
        • woman-in-love Re: zdrada 14.11.06, 21:48
          daj mu porządnie w kość, a potem obserwuj. Przebaczyć warto raz. Recydywa
          oznacza przerąbane życie dla żony seksoholika. Chyba, że sama mu nie "dajesz".
          A, wtedy - inna sprawa. Nic o tym nie piszesz. Niejest ważne, jak jesteście
          postrzegani, ale jak wam idzie , m.in. w łóżku.
          • cosmo_pl Re: zdrada 15.11.06, 02:52
            woman-in-love napisała:

            > daj mu porządnie w kość, a potem obserwuj. Przebaczyć warto raz. Recydywa
            > oznacza przerąbane życie dla żony seksoholika. Chyba, że sama mu nie "dajesz".
            > A, wtedy - inna sprawa. Nic o tym nie piszesz. Niejest ważne, jak jesteście
            > postrzegani, ale jak wam idzie , m.in. w łóżku.

            Nie no przestań, proszę Cię. Od kiedy to można w ten sposób tłumaczyć zdradę, ona nigdy nie jest usprawiedliwialna. Jeżeli chodzi o problemy w łóżku to mądry facet zaprosiłby kobiętę np do sexuologa albo delikatnie z nią rozmawiał i poszukiwał problemu, raczej nie zdradzałby (przynajmniej ja taki jestem).

            Co do problemu, to posłuchaj samej siebie, nie chcę Cię pocieszać, bo zaufanie to rzecz, którą w związku najciężej odzyskać.
      • sylwuniaw Re: zdrada 15.11.06, 17:25
        Jezus. Nienawidzę kiedy ktoś pisze o swoim problemie, szuka pomocy a tu ludzie
        zabawiają się w polonistów!!! Wiadomo trzeba przestrzegać zasad ortografii i
        innych, ale przecież pomyłka może się zdarzyć. ewa 741 chyba raczej powinno się
        tępić chamstwo....
    • aserath Re: zdrada 15.11.06, 09:47
      kurcze, jesteś jeszcze tak na świeżo z tematem, widac ze nadal nie możesz w to
      uwierzyc. powinnas sie tera zuspokoić, zastanowić, co chesz wiedzieć. Bo skotro
      dowiedzialaś sie o zdradzie. mąż chce z tobą być, masz prawo wiedzieć jak doszło
      do tej zdrady, co go skierowało w inne ramiona, co mu brakuje w związku (jezeli
      o czywisie macie dalej być razem i masz odwagę się tego dowiedzieć). A wtedy, po
      tej rozmowie jeszcze raz sobie wszystko przemysl. Czy dasz rade mu znów zaufac,
      czy warto, czy bedzicie sie dalej starac.
    • fr-edza Re: zdrada 15.11.06, 17:41
      Poczekaj , sprawdz czy potrafisz mu wybaczyć , zapomnieć i zyc jak dawniej ,
      napewno nie jest dobrym wyjściem zostać i myslec o tym , bo sie zadreczysz ,
      wszystko zalezy od osoby , jedni zapominaja i zyja jak kiedys , a inni z czasem
      potrafia znienawidzic te osobę ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka