jak reagować?

18.12.06, 17:54
mam nastepujacy problem: moj narzeczony czesto nie panuje nad swoimi emocjami
i czesto mowi mi przykre rzeczy. nie wyzywa, ale i tak sa to slowa, ktore
sprawiaja mi przykorsc, np. dzis kiedy nie zrobilam takiej tam malo waznej
rzeczy i powiedzialam,ze ja sie po prostu na tym nie znam, zaczal na mnie
strasznie krzyczec: "a na czym ty sie w ogole ku... znasz!!!!!"
teraz udaje obrazona i sie nie odzywam, ale czy to ma sens?? wlasciwie to wg
mnie chodzi o to,ze on jest bardzo niedowartosciowany i czesto probuje mi
pokazac,jaka to jestem glupia (z drugiej strony tez czesto mnie chwali), a
sprawa jest dosyc jasna: on skonczyl LO bez matury, ja studia i w tym caly
sek. ma taki zwiazek sens?? prosze niech mi ktos poradzi.
    • veevaa Re: jak reagować? 18.12.06, 17:57
      Nie wiem, ale ja bym sie bala z kims takim byc. A probowalas oponowac? Co sie
      wtedy dzieje?
    • magdusinska Re: jak reagować? 18.12.06, 17:57
      My Ci mamy doradzić. Dziewczyno to tylko Twoja decyzja co z tym zrobisz. No
      rozwalają mnie pytania w stylu zostawić go czy nie? Ile Wy macie lat, że
      anonimowi ludzie na forum mają podejmować za Was życiowe decyzje.
      • psp21 Re: jak reagować? 18.12.06, 18:02
        to nie chodzi o to zeby ktos podejmowal za ciebie decyzje, ale zeby sie
        pocieszyc troszke:) to ze decyzje sie samemu podejmuje, to ja wiem:), tylko sie
        pytam po prostu co sadzicie, a rozmawiac z nim probowalam, ale jak to
        facet: "nie chce mi sie rozmawiac" :(
        • magdusinska Re: jak reagować? 18.12.06, 18:15
          Skoro tak to zostawić. Poza tym jak on utrzyma rodzinę nie mając nawet matury?
          Wyjedzie na saksy budowlane i zostawi Cię samą z dziećmi. Ja tego nie widzę.
    • oxygen100 Re: jak reagować? 18.12.06, 18:36
      nie dosc ze mezalians to jeszcze z agresorem?? Wiac gdzie pieprz rosnie taki
      uklad gdzie kobieta wyksztalcona a facet prostawy nie rokuja zbyt dobrze. Znam
      kilka takich par. Wszystkie wczesniej czy poziej sie rozpadly. Gdyby sytuacja
      byla odwrotna rokowanie byloby lepsze
      • hania0001 Re: jak reagować? 19.12.06, 09:44
        dzisiaj krzyczy, jutro może posunąć się do czegoś gorszego. Kobieto, wyobraź
        sobie swoje życie z tym mężczyzną za 10 lat. Wydawać by się mogło, że ten
        człowiek Cię nie docenia a Ty przecież zasługujesz na kogos kto będzie Cię na
        rękach nosił!!
    • malgorzata_i_mistrz Re: jak reagować? 18.12.06, 19:12
      A dlaczego nie zrobił matury? Nie chciało mu się, czy przeszkodził jakiś wypadek
      losowy? I jak pan zapatruje się na kwestię dalszego (samo)kształcenia? Ma swoje
      zainteresowania, pasje czy interesuje go tylko zestaw piwo + TV? Bo jak ma, to
      możesz próbować, zaczynając oczywiście od wyrugowania agresji. Ale jak nie, to
      też niespecjalnie to widzę - a jestem dzieckiem z takiego związku i trochę się
      napatrzyłam na pewne zachowania niedowartościowanych panów.

      ___________________________

      <aly> Powiedz mi, w jakim celu sprzedają w sex shopie gumową rękę?
      <czerski> To proste: żebyś po sesji z dildo i wibratorem analnym mogła się
      pogłaskać gumową rączką po głowie. Kobiety potrzebują przecież czułości.
    • caysee Re: jak reagować? 18.12.06, 20:04
      Gdyby moj facet zwracajac sie do mnie uzywal slowa na "k", to dlugo bysmy razem
      nie byli. Nie dawaj sie ponizac, wg mnie agresja slowna to tylko wstep do
      prawdziwego piekla. Daj sobie spokoj i znajdz sobie faceta na poziomie, ktory
      bedzie cie szanowal.
    • saint_madeleine Re: jak reagować? 19.12.06, 00:58
      Agresja wcale nie musi wynikać z niedowartościowania. Może tak się jego rodzice
      do siebie odzywali i dla nich to było normalne? Nawet super wykształcony facet
      może tak się zachowywać, więc to co piszesz, moim zdaniem ma na celu wybielenie
      go "jest niedowartościowany, więc sypie k...ami". Moim zdaniem za każdym razem
      kiedy tak powie, mów że to ci nie odpowiada, do znudzenia. Może trafi, a jak
      nie, to chyba sama będziesz wiedziała co robić.
      • india_27 Re: jak reagować? 19.12.06, 09:09
        Odejdz od niego. Z czasem będzie jeszcze gorzej.
    • anula910 Re: jak reagować? 19.12.06, 13:58
      To tak zwany mizoginista- upodli ciebie aby samemu poczuc sie lepiej, aby
      sprawić(głownie sobie)wrażenie, że nie jest gorszy. To faktycznie moze miec
      związek z tzw mezaliansem, zwłaszcza jesli jest ambitnym facetem-choćby w
      myślach, ale moze to ze czuje sie gorszy wynika z zupelnie innych spraw-np.
      dziciństwa, jak ktoś już pisał. W każdym bądz razie na pewno nie jest to
      usprawiedliwienie i nie znaczy ze ma tak dalej byc. na pewno nie ma co sie
      odgryzac,lepiej spokojnie starac sie rozmawiac o tym, a jesli nie da rady to
      zostaje terapia albo rozstanie, bo tak nie mozna zyc,jak można na dluga mete
      kochac faceta który cie upokarza, chyba ze jestes tak silna i dzielna babka
      • sunrise2006 Re: jak reagować? 19.12.06, 15:30
        hmm... powiem ci że mam sytuację też podobną. Nagle facet się rozdrażnia i mówi
        mi przykre rzeczy,ale nigdy nie przeklina. Ale ciągle mówi, że to nie tak
        robię, że to mogłam powiedzieć inaczej. I nie wiem, jak Ty, ale ja już mam
        dosyć. Ja się zaczynam zastanawiać, co powiedzieć i czy w ogóle mówić, bo sie
        znowu okaże złe, albo czy wstać, siąść, czy lepiej "Pana" nie denerwować, bo
        jemu nawet przeszkadza, że kołoo niego za blisko chodze.
        jak chcesz to pisz, bedziemy się razem wspierać i zobaczymy, ile człowiek może
        takich wytrzymać, bo ja już na skraju jestem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja