Dodaj do ulubionych

Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol"

31.01.07, 13:30
hej!!
Zacznijmy od podstaw- kosciol to ludzie, kler to przedstawiciele kosciola, sa
oni postawieni miedzy Bogiem a ludzmi, nosza miano lacznika miedzy niebem a
ziemia.
Z łącznikami jest tak ze czasami nie przekazuja wszystkiego tak jak by
chciali ale tak jak moga, podobnie jest z antykoncepcja i wieloma innymi
rzeczami.
Moze najpierw antykoncepcja. sa dwa rodzaje antykoncepcji, jedna "przed"
druga "po". Ta "przed" ma tylko a zadanie zatrzymac nasienie a przy okazji
chronic przed chorobami (jezeli mowimy o prezerwatywie) a ta "po" sluzy po to
by ewentualny zarodek zniszczyc. Teraz na chlopski rozum : co jest lepsze
zabicie zarodka (aborcja-bo inaczej tego nazwac nie mozna) czy
niedoposzczenie do zaplodnienia? Wedle Slowa Bozego (o ile je uznajemy jako
jedyne zrodlo wiedzy przekazane od Boga) wybor jest prosty, zapobiegaj a nie
zabijaj. W tym przypadku kler zawiodl.
Mit nr 2. Zaplodnienie "in vitro". Prawda jest taka ze przy tej metodzie
powstaje wiele zarodkow ludzkich i nie wszystkie sa wykorzystywane do
zaplodnienia, te ktore "sie udaja" rodza sie normalnie, reszta niestety jest
niszczona. Pytanie brzmi czy ta forma ingerencji w nature jest ok. otoz tak
ale tylko pod pewnymi wzgledami. Po pierwsze nie mozna uwazac za prawdziwe
twierdzenie ze kobieta ktora nie moze zajsc w ciaze naturalnie (podobnie jak
mezczyzna) jest odrzucona jako slabszy elemnt gatunku ludzkiego. Trzeba wziac
pod uwage ze swiat w ktorym zyjemy, choroby, zanieczyszczenia powoduje
poprostu sapadek plodnosci, czeste poronienia ( np. lata 80-wybuch w
czarnobylu, wiele kobiet z rocznikow 83-85 ma wielkie problemy z ciaza).
Mysle ze ta kwestia jest juz wyjasniona, przejdzmy do meritum sprawy.
Pierwsze zaplodnienie "in vitro" swoj poczatek datuje na 2000 lat wstecz, tak
tak nie na wiek XX. Bo czy ktos pamieta jak zostal poczety Jezus Chrystus??
Oczywiscie z niepokalanego poczecia, "bo to, co zostalo w niej poczete jest
za sprawa ducha swietego" ewangelia Mateusza 1:20b, wg. przekladu ks. Wojka.
Tak wiec sam Jezus nie zostal poczety w "normany sposob". A wiec metoda "in
vitro" rownierz jest zgodna z wola boza z tym ze trzeba sie zatroszczyc o
reszte zarodkow, co czesto jest zaniechane i stad ta metoda jest nazwana
grzechem.
Na koniec pytanie pozostaje jedno... Czy jestescie "Niewierzacymi
praktykujacymii, czy wierzacymi niepraktykujacymi"
Ja zaliczam sie do tego drugiego grona, wierze w Boga, jestem katoliczka ale
widze błedy kleru w przekazywaniu informacji od Boga, coz sa oni tylko
niedoskonalymi ludzmi ale wnerwia mnie ze do prostych slow pana Boga dodaja
oni swoja chora filozofie narzucona przez czlowieka.
Ps Jezeli kogos urazilam to przepraszam, ale czasami warto sie nad czyms
zastanowic niz slepo wierzyc w slowa niedoskonalych ludzi
ps2 wyjasnienie to dedykuje all6111
Obserwuj wątek
    • palmalka Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 31.01.07, 13:55
      Zapomnialam jeszcze cos dodac do antykoncepcji. W XX wieku w Afryce oraz w Azji
      naukowcy odkryli rosline (nie pamietam nazwy ale obiecuje ze poszukam i
      dopisze) ktorej glowna wlasciwoscia bylo zatrzymanie jeajeczkowania u kobiet,
      przetworzenie tej roslibny to 100% antykoncepcja. Kiedy dowiedzialy sie no niej
      firmy farmakologiczne postanowily zniszczyc ta rosline z przyczy wiadomych. Tak
      wiec jezeli jestesmy wierzacymi i wierzymy ze to Bog stworzyl swiat od a do z
      to po coz by stworzyl rosline ktora ma na celu uchronienie przed ciaza skoro
      jak twierdzi kler kazda metoda antykoncepcji oprocz NPR jest zla. To
      przepraszam, Bog jest zly skoro stworzyl cos takiego??
      • kiecha3 jedna poprawka... 02.02.07, 15:52
        > jak twierdzi kler kazda metoda antykoncepcji oprocz NPR jest zla

        jak sama nazwa wskazuje NPR, czyli Naturalne Planowanie Rodziny.. metody w tym
        systemie proponowoane maja na celu PLANOWANIE dzieci .. a nie antykoncepcję. i
        obwaiam sie ze dlatego NPR jest polecane pzez koscół. Poza tym, o ile sie
        orientuję (byc może nie mam racji)niewykorzystane zarodki nie są zabijane jak to
        ładnie ujełaś, lecz sa zamrazane.
      • a_weasley Bóg dał nam jeszcze rozum. Podobno. 06.02.07, 17:34
        palmalka napisała:

        > przetworzenie tej roslibny to 100% antykoncepcja.

        Załóżmy na początek, że to prawda.

        > firmy farmakologiczne postanowily zniszczyc ta rosline z przyczy wiadomych.

        To znaczy z jakich?
        Zdroworozsądkowo spodziewałbym się raczej produkowania wyciągu z tej rośliny i
        sprzedawania za ciężkie pieniądze.

        > wiec jezeli jestesmy wierzacymi i wierzymy ze to Bog stworzyl swiat od a do z
        > to po coz by stworzyl rosline ktora ma na celu uchronienie przed ciaza skoro
        > jak twierdzi kler kazda metoda antykoncepcji oprocz NPR jest zla.

        Bóg stworzył również rośliny trujące, stworzył rośliny, z których wyciąg
        powoduje halucynacje i wiele innych rzeczy.

        > przepraszam, Bog jest zly skoro stworzyl cos takiego??

        A skoro stworzył peyotl i kokę, to co? Zły jest?
    • substantiv Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 31.01.07, 15:06
      co do biologi ale i ciekawych dyskusji nt NPR jest forum
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
      a z tym in vitro to polecialas, ze uff... poczecie jezusa to bylo in vitro?

      przeciez wiadomo ze jezus byl aryjczykiem potomkiem rzymian...
      • palmalka Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 31.01.07, 15:48
        Nie polecialas tylko czytaj uwaznie, jezus nie zostal poczety "in vitro" tylko
        w nienaturalny sposob, nie przez mezczyzne znaczy sie.
        • elza78 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 31.01.07, 18:05
          oj palmalka normalnie prawdziwy z ciebie teolog :) takie studium pism nam tu
          przedstawilas ze hoho :)
          wiesz, jak to sie mowi "im dalej w las tym wiecej drzew" glupi kler bycmoze
          zeby zjadl na studiowaniu ksiag a nie przeczytal jeden werset i sobie to tego
          wlasa ideologie doprawia...
          poczytaj wiecej, moze wtedy sprawy wydadza sie bardziej skomplikowane niz to co
          nam tu przedstawiasz...
    • elza78 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 31.01.07, 18:11
      > ( np. lata 80-wybuch w
      > czarnobylu, wiele kobiet z rocznikow 83-85 ma wielkie problemy z ciaza).

      wszystko pieknie ladnie, z tym ze WYCIEK nie wybuch w czarnobylu (bo zabrzmialo
      to jak eksplozja nuklearna) mial miejsce w roku 1986, czyli jego dzialanie na
      plodnosc kobiet przebiegalo z deka wstecz wedlug twoich wyjasnien...
      warto czasem odwiedzic chocby Wiki zanim sie glupote napisze...
      druga sprawa - wedlug badan przeprowadzonych po katastrofie w czarnobylu nie
      mial ten incydent wcale tak dramatycznego wplywu na wzrost zachorowan na
      nowotwory i problemy z plodnoscia jak na poczatku przypuszczano... co wiecej
      nakazywano kobietom z czarnobyla i okolic bedacym w ciazy dokonywanie aborcji i
      w ten sposob zabito wiecej ludzi niz zrobil to czarnobyl...
      • elza78 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 31.01.07, 18:15
        jeszcze no tak, kobiety z rocznikow 83-85 moga miec problemy z plodnoscia, w
        jaki sposob udowodnisz ze jest to wynik katastrofy w czarnobylu, a nie np
        przyjmowania pigulek od 15 roku zycia he?
        • styska5 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 31.01.07, 18:58
          elza, mysle, ze troche sie czepiasz. Co za roznica czy wyciek, czy wybuch -
          katastrowa, ktora MIALA wplyw na plodnosc kobiet z tych rocznikow - to juz
          zostalo udowodnione.
          A przeciez nie chodzi tu o udawadnianie czegokolwiek, tylko o przedstawienie
          pewnego punktu widzenia i uwazam, ze palmalka zrobila to swietnie
          • palmalka styska5 31.01.07, 19:12
            "A przeciez nie chodzi tu o udawadnianie czegokolwiek, tylko o przedstawienie
            > pewnego punktu widzenia"- dzieki, to bylo mile.
            Ja nie chce w zaden sposob kogos urazic chodzi mi tylko o przedstawienie
            faktow, nichce sie rozpisywac bo akurat "antykoncepcja a kosciol"
            czy "katastrofa w czarnobylu" to tematy mi nie obce i mozna by esej napisac.
            Jezeli ktos uwaza ze po czarnobylu nic sie takiego nie stalo to proponuje
            obejrzec kilka filmow na ten temat czy chocby poczytac troszke na ten temat.
            • styska5 Re: styska5 31.01.07, 19:20
              Alez ja wlasnei uwazam, ze ta katastrofa miala wplyw na plodnosc tej grupy
              wiekowej, sama jestem z rocznika 80, pochodze ze wschodu polski i musielismy
              sie dosc dlugo starac o dziecko, nic z tego nie wyszlo. Dopiero jak
              odpuscilismy na jakis czas, zaczelam brac pigulki to mnie "zawiodly" i okazalo
              sie, ze jestem w ciazy.
              Ale takie "zawody" sa w porzadku :)
              • palmalka Re: styska5 31.01.07, 19:28
                gratuluje!!
                I przyznaje Ci racje jednoczesnie. Kiedy poronilam ciaze zaczelam sie
                zastanawiac nad przyczyna, porobilam szereg badan i wkoncu wyszlo na jaw ze nie
                dostalam odpowiedniej szczepionki po czarnobylu i musze przejsc terapie. Sama
                jestem z w/w rocznikow a moje przerazenie nie mialo konca gdy sie dowiedzialam
                ze moje kumpele z LO rownierz poronily a jedna ktora urodzila to zachorowalo na
                bialaczke, to straszne!!
        • memphis90 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 18.06.07, 12:00
          Ach, pewnie dlatego, ze dzieciaki 80-85 były po katastrofie Czrnobyla namiętnie
          pojone plynem lugola- co ma odzwierciedlenie w dzisiejszych licznych chorobach
          tarczycy u tych roczników. Teoretycznie duże dawki jodu mogły wpłynąc i na
          funkcję jajników. Po drugie kobiety biorą pigułki od lat '60- więc czemu akurat
          miałyby powodowac niepłodność tylko u określonych roczników (pomijając fakt, ze
          udowodniono ponad wszelką wątpliwosć, ze pigułki NIE powoduja niepłodności)?
      • palmalka elza 31.01.07, 19:07
        Radze troszke poczytac na temat czarnobylu, i ma to duze znaczenie na roczniki
        83-85, i nie "wtecz" prosze, bo wstecz nawet prawo nie dziala, tylko male
        dzieci wtedy 2letnie i mniejsze byly najbardziej narazone.
        • substantiv Re: elza 31.01.07, 19:47
          to moze jeszcze raz sprobuj napisac co tam sobie wymyslilas albo sama poczytaj
          swoj txt bo ja czytam i widze to co widze

          "zaplodnienie "in vitro" swoj poczatek datuje na 2000 lat wstecz, tak
          tak nie na wiek XX. Bo czy ktos pamieta jak zostal poczety Jezus Chrystus??
          Oczywiscie z niepokalanego poczecia, "bo to, co zostalo w niej poczete jest
          za sprawa ducha swietego" ewangelia Mateusza 1:20b, wg. przekladu ks. Wojka."

          zgadzam sie ze NPR to sprawa trudna, gdzies nawet o tym pisale, doprowadzilo to
          prawie do shizmy w kosciele. Dal tego cie odeslalem do NPR do sam nie jestem
          dobrym przykladem na NPR.

          + + +

          mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
          • palmalka substantiv 31.01.07, 19:58
            he, wiesz weszlam z czystej ciekawosci na strone NPR i wiesz co?? Tak jak
            przypuszczalam jest to kiepska propaganda kleru w ladnej oprawce, nie dziekuje.
            • substantiv Re: substantiv 01.02.07, 21:04
              kleru? czyli ze forum nalezy do watykanu? albo adminem jest glemp? heee????
              co ci jest?
              pozatym od poczatku jestes na nie wiec o czym tu gadac...

              + + +

              mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
    • asiakal W życiu nie czytałam większej bzdury!!! Buahaha!!! 01.02.07, 16:13
      Jedną wypowiedzią rozgrzeszyłaś się ze wszystkiego! Co za argumentacja, jaki tok
      rozumowania ilustrowany wspaniałymi przykładami. Brawoooo!!! Wszystko pięknie
      gdyby nie to, że......... że to herezja jakich mało! Nie będę Ci tu wykładać
      nauki Kościoła, bo to nie czas i miejsce a zresztą skoro jesteś taka bystra to
      sobie znajdziesz, bo te bzdury które tu tak mądrze przedstawiasz nie maja nic
      wspólnego z Kościołem Rzymsko-Katolickim. A w ogóle co to za kategoria "wierzący
      niepraktykujący"? Albo się jest wierzącym albo nie. To tak jakbyś powiedziała,
      że jesteś uczennicą jakiejś szkoły ale nie odrabiasz lekcji i nie chodzisz na
      zajęcia. A z tym zapłodnieniem "in vitro" i Jezusem to była naprawdę bomba!!!!
      Uśmiałam się jak nigdy!!!
      • palmalka Re: W życiu nie czytałam większej bzdury!!! Buaha 01.02.07, 16:52
        Nie będę Ci tu wykładać
        > nauki Kościoła, bo to nie czas i miejsce a zresztą skoro jesteś taka bystra to
        > sobie znajdziesz, bo te bzdury które tu tak mądrze przedstawiasz nie maja nic
        > wspólnego z Kościołem Rzymsko-Katolickim.
        prosze, napisz cos o "naukach kosciola". Z mila checia poczytam.

        A w ogóle co to za kategoria "wierząc
        > y
        > niepraktykujący"? Albo się jest wierzącym albo nie.

        Otoz jest to kategoria ludzi bardzo powszechna, sa to ci ktorzy laza do
        kosciola non stop, klepia modly ktore znaja na pamiec, mowia ze skrucha "moja
        wina, moja wina, moja bardzo wielka wina" a po powrocie do domu to by psa
        sasiada otruli, obgadali pol rodziny i jeszcze kombinowali co tu na zlosc komu
        zrobic- na pozor pobozni, cos na kształt p. Dulskiej ("Moralnosc pani Dulskiej).

        i skoro to co pisze to stek bzdur to prosze, niech znajdzie sie ktos kto mnie
        przekona ale logicznymi argumentami.
        • substantiv Re: W życiu nie czytałam większej bzdury!!! Buaha 01.02.07, 21:07
          jak to kiedys ktos powiedzial. "wiezacy nie praktykujacy to jak zyjacy ale nie
          oddychajacy."

          + + +

          mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
          • palmalka Re: W życiu nie czytałam większej bzdury!!! Buaha 02.02.07, 07:51
            to wedlug ciebie lepiej jest byc obludnym i na pozor poboznym? Super, wlasnie
            takiej ofiarnej duszy potrzebuje Bog.
            Nie twierdze ze wszyscy sa tacy, moze jakis 2% praktykujacych katolikow
            zachowuje sie inaczej niz reszta.
            • cantatea Re: W życiu nie czytałam większej bzdury!!! Buaha 02.02.07, 09:06
              > Nie twierdze ze wszyscy sa tacy, moze jakis 2% praktykujacych katolikow
              > zachowuje sie inaczej niz reszta.

              Te 2% z jakichś badań, czy tylko tak sobie klepiesz w klawiaturę?
              Reszty bzdur nie chce mi się komentować.
            • substantiv Re: W życiu nie czytałam większej bzdury!!! Buaha 02.02.07, 13:21
              encyklika "humane vitae" bo o to ci chodzi, doprowadzila niemal ze do rozlamu w
              kosciele i chyba to wystarczy by zobaczyc ze idzie tu o trudne rzeczy.

              mieszasz wszystko ze wszystkim, tu antykoncepcja, tu poboznosc, tam jezus i
              jakies in vitro, potem nie pasuje cie kler. Twoja podstawowa lektura jest
              cosmopolitan a moze bravo?
              placzesz sie.
              uwazam poza tym ze mozna by poboznym i stosowac srodki anty, tak jak mozna byc
              alkoholikiem i sie modlic. ale to inny watek.
              pozatym masz cos do kleru, jestes dosc zatkana osoba na kosciol i chyba
              religijnosc to dla ciebie taka kasa ubezpeiczeniowa przed smiercia (zob.
              zaklas pascala) wiec chyba nalezalo by od innej strony zaczac, bo antykoncepcja
              to jazda dla zaawansowanych a ty jestes w religijnych powijakach. ale to inna
              bajka.

              jesli interesuje cie problem i argumenty to siegnij sobie do textu zobacz skad
              sie to wzielo.


              + + +

              mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
              • ania_831 Re: W życiu nie czytałam większej bzdury!!! Buaha 03.02.07, 12:50
                Witam wszystkich.
                Mam do Was tylko jedno pytanie, bo naprawde nie rozumiem tu jednej sprawy i
                bylabym bradzo wdzieczna gdyby ktos mi to wytlumaczyl.
                Jedna z Was napisala za NPR stosuje sie tylko wtedy jak chce sie miec dziecko.
                Ja spotkalam sie z wieloma osobami ktore stosuja NPR po to by nie miec dziecko,
                czyli wspolzyja wtedy gdy kobieta nie jest w okresie plodnym. Z tego co wiem
                niektorym osobom to nawet niezle wychodzi i przez jakis czas kobieta nie
                zachodzi w ciaze. Nie bede wglebiac sie w to czy ta metoda jest skuteczna czy
                nie. Nawet przeczytalam na jakies stronce katolickiej ze wskaznik pearla wynosi
                0,01 ( swoja droga z oficjalnych badan jest to ok 40 ale to juz inna
                historia)czyli jest dosc dobry.Z tego wszystkiego wynika ze Kosciol akceptuje
                wspolzycie w okresie nieplodnym, czyli seks tylko dla przyjemnosci czy jaby ktos
                to nazwal bliskosci... ale tak czy innaczej nie ma z tego dziecka.
                W takim wypadku ja nie widze roznicy miedzy antykoncepcja ( nie mowie tu o
                spirali lub o srodkach wczesnoporonnych ale np o prezerwatywie lub taltetkach
                anty) a NPR.
                Bede wdzieczna za wytlumaczenie mi roznicy.
                • patrycja.ros do ani_831 03.02.07, 23:04
                  Wiesz, nie wiem czy będzie to zrozumiałe wytłumaczenie ale chodzi o ingerencję w
                  kobiecy organizm i działanie z wolą Bożą. Skoro Bóg dał kobiecie dni płodne i
                  niepłodne to widocznie nie chciał abyśmy mnożyli się jak króliki i każdy akt
                  seksualny kończyłby się poczęciem dziecka.A stosownie środków antykoncepcyjnych
                  jest to całkowite wykluczenie Boga z naszego życia i planów.Jeśli chcesz coś
                  więcej podyskutować pisz na pocztę patrycja.ros@gazeta.pl
                  • kiecha3 Re: do ani_831 04.02.07, 08:00
                    ja wspomniałam o NPR, lecz chodziło mi o zwykłą merytoryczną nieścisłość... a
                    nie dywagacje na temat kościoła..
                    wiesz.. stosowanie NPR jako metody antykoncepcji to jak.. budowanie domu
                    poczynając od dachu... jak sama nazwa wskazuje sa to metody planowania rodziny,
                    a nie antykoncepcja.. Często są zawodne w tej roli.. a ludzie często mylą te
                    dwie sprawy...
                    w swojej wypowiedzi o NPR wspomniałam również o kościele... z dwóch względów..
                    1). kościół popiera prokreację, bo w pismie jest " idzcie i rozmnażajcie sie"
                    (czy jakoś tak) 2). metody naturalne są.. naturalne.. czyli bez wspomnianej
                    wyżej ingerencji w ciało.. i myśłę ze o o tu chodzi...

                    osobiście stosuję antykoncepcję... byc może dlatego iż jestem.. niepraktykująca,
                    niewierząca..
                    pozdrawiam
                    • prawie.normalny.facet Re: do ani_831 04.02.07, 08:31
                      Ale o ile tabletki antykoncepcyjne to rzeczywiscie ingerencja w cialo
                      czlowieka, to stosowanie prezerwatywy chyba nie, wiec taki argument nie jest do
                      konca przekonujacy.

                      Poza tym, zadna z metod antykoncepcyjnych tez nie jest w 100% skuteczna wiec
                      Bog nadal moze ingerowac i decydowac (w koncu dogmaty wiary mowia nam, ze jest
                      Bogiem Wszechmogacym) i chyba zatem nie jest to calkowite wykluczenie Boga z
                      naszego zycia i palnow (to odnosnie kmentarza patrycji.ros).
                      • ania_831 Re: do ani_831 04.02.07, 10:13
                        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
                        Jednak sprawa jest dla mnie ciagle trochke niezrozumiala.

                        Jak kolega napisal powyzej stosowanie prezerwatywy nie jest ingerencja w
                        kobiecy organizm.
                        Gdzies nawet czytalam, z jakiegos katolockiego zrodla ze nawet stosunek
                        przerywany jest uznawany przez KK jako antykoncepcja (nie bede sie tu wglebiac
                        w skutecznosc tej metody).Nie ma w tym nic nienaturalnego a jednak KK sie z tym
                        nie zgadza.Dlaczego?
                        Jezeli chodzi o ingerence w kobiecy organizm to zgadzan sie z Wami ze np
                        stosowanie tabletek anty to ingerencja w kobiecy organizm. Tylko czegos tu nie
                        rozumiem bo jezeli to ma byc jedyny powod dla ktorego KK jest temu przeciwny to
                        dlaczego
                        - niektorzy ksieza (nawet ostatnio byl program o takim w dzienniku , nie wiem
                        czy TVP 1 czy TVN) zgadzaja sie z przeszczepem narzadow, a nawet do tego
                        namawiaja wiernych? Przeciez to tez jest ingerencja w ludzki organizm, czyz nie?
                        Wiem ze jakis czas temu KK byl temu przeciwny, ale jednak teraz to nawet
                        promuja.
                        - dlaczego nie maja nic przeciwko operacja? NP wszczepianie zastawek? PRzeciez
                        to tez ingerencja w ludzki organizm?
                        - a co ze stosowaniem innych lekow? przeciez jak ktos jest chory to tez bierze
                        mnostwo lekow, to tez jest ingerencja w nasz orgaznizm? Przeciez nasz organizm
                        moze samemu zwalczyc bol i po co w takim razie brac jakies leki przeciw bolowe?

                        przykladow moge podac jeszcze duzo ale nie bede sie w to zaglebiac, bo nie chce
                        odchodzic od tematu.
                        Jak kolega napisal wyzej Bog jest Wszechmogacy, ja slyszalam o przypadkach ciaz
                        gdy kobieta stosowalam tabletki anty, spirale a nawet po sterilizacji.
                        Czyli Bog jak bedzie chcial to zaingeruje.
                        Przeciez prezerwatywa ma jeszcze inne zalety, np ochrona przed chorobami?
                        a tabletki anty? Przeciez niektore kobiety biara te tabletki przez jakis
                        czas,potem je odstawiaja i zachodza w ciaze bo wtedy plodnosc jest zwiekszona i
                        latwiej jest zajsc im w ciaze ( chodzi mi tu oczywiscie o kobiety ktore maja
                        problemy z zajsciem w ciaze).Czy wedlug KK ingerencja w tym wypadku jest
                        dozwolona bo prowadzi do poczecia?

                        Jak juz wczesniej napisalam dziekuje z Wasze argumenty ale one nadal do mnie
                        nie przemawiaja. Nie chce sie tu z nikim spierac, po prostu chce to zrozumiec.
                        • patrycja.ros Re: do ani_831 04.02.07, 18:06
                          Aniu!!!Też wiele rzeczy chciałabym zrozumieć. Wiara to przekonanie lub
                          przeświadczenie o czymś, a nie rozumienie. I wydaje mi się, że coraz częściej
                          chcemy coś zrozumieć i wytłumaczyć niż uwierzyć. Ja nadal wielu rzeczy i pojęć,
                          i zasad KK nie obejmuje choć Papieski Wydział Teologiczny ukończyłam. Ślepo nie
                          wierzę, nadal szukam i pytam. Choć nie zawsze dostaje odpowiedzi na swoje
                          pytania. Pozdrawiam
                          • substantiv Re: do ani_831 05.02.07, 18:07
                            tych KK argumentow jest pare, przedewszystkim chodzi o domniemana
                            instrumentalizacje wspolzycia, stosujac srodki anty traktujemy malzonka jako
                            droge do swojej przyjemnosci albo wzajemnie wykorzystujemy, w centrum staje
                            przyjemnosc. idea szlachetna i mysle, ze czesto rzeczywiscie sie tak dzieje.
                            sa jednak potrzeby i w imie szlachetnej etyki sa one gdzies spychane. Facet po
                            prostu potrzebuje i kobieta tez a tu pac... wkracza kosciol.

                            nie jest dogmatem to ze wszystko co nienaturalne ma byc zabronione, przyklad
                            przeszczep. tu chodzi o ratowanie zycia, w srodkach antykocepcyjnych zachowanie
                            plodnosci.

                            w dyskusji wokol humane vitae pojawiaja sie rozne interesujace argumenty, ale
                            jako nie moge sie okreslic jako przekonany.

                            + + +

                            mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
                          • palmalka odstepstwo 05.02.07, 18:43
                            patrycja.ros napisała:

                            > Aniu!!!Też wiele rzeczy chciałabym zrozumieć. Wiara to przekonanie lub
                            > przeświadczenie o czymś, a nie rozumienie. I wydaje mi się, że coraz częściej
                            > chcemy coś zrozumieć i wytłumaczyć niż uwierzyć.

                            Suuuuper! Slepy prowadzi slepego!!
                            Co do reszty wypowiedzi to... brak komentarza.
                            Sorry ale wedlug mnie religia musi byc jasna i swiatla a kosciol poczawszy od
                            III wieku n.e. strasznie ja zagmatwal i tak trwa do tej pory.
                            Niedowiarkow i ludzi ktorzymaja mnie za heretyka odsylam do ksiazki Bededykta
                            XVI pt. "Sol ziemi". Nasz papiez dokladnie wyjasnia dlaczego kk jest
                            powszechnie uwazany za religie odstepcza oraz dokaldnie opowiada o wyczynach
                            kk na przelomie tych kilku wiekow.
                            i wybacznie moja niechec do kleru ale ich czyny poprostu spedzaja mi sen z
                            powiek.
                            • substantiv Re: odstepstwo 06.02.07, 15:25
                              w takim razie podaj jakas religie, ktora obywa sie bez wiary.
                              <Sorry ale wedlug mnie religia musi byc jasna i swiatla

                              jestes poza gruntem religii, wiec rzeczy ktore poruszasz nie bardzo cie dotycza.

                              jak masz cos do KK to sformuluj to wyraznie a nie chowasz sie za antykoncepcja.
                              w nastepnym watku zaczniesz pisac o celibacie, w kolejnym o siwtym gralu, na
                              koniec proponuje iluminacje pt "kod leonarda" jako nowa nowe objawienie wobec
                              tych klerykalnych wiepszow. acha... inkwizycji nie pomin! no i bogactwa
                              watykanu, ale przeciez to oczywiste...


                              + + +

                              mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
                              • palmalka Re: odstepstwo 06.02.07, 17:11
                                substantiv napisał:

                                > w takim razie podaj jakas religie, ktora obywa sie bez wiary.
                                > <Sorry ale wedlug mnie religia musi byc jasna i swiatla

                                A i owszem. Wierze i to bardzo w naszego Stworce. Na tym polega wiara, wierzyc
                                w to czego nie ma. Ale zeby oddawac czesc Bogu w sposob taki jaki on sobie
                                zyczy trzeba wiedziec jak!! A KK nie pomaga w zblizeniu sie do Boga, wrecz
                                przeciwnie, utrudnia, zaslepia a jak sam juz sie zagmatwa to kwituje krotko:
                                dogmat. Nawet istnieje dogmat o "nieomyslnosci papieza"- a to dopiero, a papiez
                                co?? nie czlowiek czy jak?? papiez nie popelnia bledow?? Nawet na soborze
                                nicejskim nie popelniono zadnego bledu oglaszajac ze "papiezowi nalezy sie
                                wieksza czesc niz samemu bogu"?? To juz jest szczyt herezji!!

                                A na przyszlosc jezeli ktos chce mi cos zarzucic to niech poczyta troche
                                ksiazek na ten temat, ok?? Nie bede dyskutowac z osobami ktore nie sa oczytane
                                i slepo wierza w czlowieka, bo cos tam kiedys powiedzial.
                                Ja wierze w Boga.
                                • palmalka Re: odstepstwo 06.02.07, 17:13
                                  palmalka napisała:
                                  > A i owszem. Wierze i to bardzo w naszego Stworce. Na tym polega wiara,
                                  wierzyc w to czego nie ma
                            • a_weasley Re: odstepstwo 06.02.07, 17:28
                              palmalka napisała:

                              > dokaldnie opowiada o wyczynach kk na przelomie tych kilku wiekow.
                              > i wybacznie moja niechec do kleru ale ich czyny poprostu spedzaja mi sen z
                              > powiek.

                              Skup się na swoich czynach. A ich czyny niech Bóg sądzi.
                              • substantiv Re: odstepstwo 06.02.07, 17:56
                                Widze, ze jestem szeczesliwym wybrancem, do ktorego kierujesz pytania. Dobrze.
                                Wiec jak to sie ma z tym stworca w ktorego wierzysz? Na jakiej podstawie
                                wierzysz, ianczej mowiac skad wiesz, ze to co robisz doprowadzi cie do
                                wyznaczonego celu. Skad to wiesz (zrodlo)?
                                Okresl boga, domyslam sie zo chodzi ci o Boga z objawienia judeo
                                chrzescijanskiego. Atakujesz kosciol wiec chyba o te religie ci chodzi: Tu masz
                                pare wyborow: kim jest Jezus prorok / Bog?, czy czlowiek sie zbawia czy zostaje
                                zbawiony?, ksiegi pozaewangeliczne ciag dalszy objawienia czy niezrozumienia
                                wlasciwego przeslania Mistrza?, jest pieklo?, kto jest ciagiem dalszym
                                kosciola, ktory zalozyli Apostolowie? Co za tym przemawia?

                                biorac pod uwage wszystkie twoje wypowiedzi wychodzi mi na to, ze jestes
                                deistka, albo zwolenniczka religijnosci naturalnej.

                                + + +

                                mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
                                • palmalka Re: odstepstwo 06.02.07, 19:02
                                  substantiv napisał:
                                  1.>Wiec jak to sie ma z tym stworca w ktorego wierzysz?
                                  -W jakiego wierze Boga? Imie jego (sorry ale w forum nie ma hebrajskich znakow)
                                  J'HWH, ks. Wujek przetlumaczyk na Jahwe. A jak ma na imie Twoj Bog substantiv??
                                  Bo chyba ma jakies imie?? Kazdy bezpanski pies ma imie wiec chyba twoj bog
                                  takze.

                                  2.Na jakiej podstawie
                                  > wierzysz, ianczej mowiac skad wiesz, ze to co robisz doprowadzi cie do
                                  > wyznaczonego celu. Skad to wiesz (zrodlo)?
                                  Biblia, natchnione Slowo Boze inaczej mowiac, bez zadnych kolejnych"
                                  dolepionych ewangelii", swa wiedze czerpie z 39 Pism Hebrajskich oraz kanonu 27
                                  pism Greckich.
                                  3.> Okresl boga, domyslam sie zo chodzi ci o Boga z objawienia judeo
                                  > chrzescijanskiego.
                                  Moj Bog sam sie okreslil w Bibli, posiada 4 glowne cechy osobowosci: milosc,
                                  madrosc, moc i sprawiedliwosc.

                                  4.Atakujesz kosciol wiec chyba o te religie ci chodzi: Tu masz
                                  >
                                  > pare wyborow: kim jest Jezus prorok / Bog?
                                  odp. Jezus Chrystus jest synem bozym. Zostal stworzony jako pierwszy (z
                                  greckiego ar.che - poczatek stworzenia Bozego) Za nim zostali stworzeni inni
                                  aniołowie. " Jahwe stworzył mnie, pierwociny swego stworzenia, przed
                                  najstarszymi ze swych dzieł (...) Przysłów 8:12,22,25.
                                  Jezus na ziemi byl wielkim nauczycielem a nie prorokiem.


                                  5. czy czlowiek sie zbawia czy zostaje> zbawiony?,
                                  Czlowiek nie ma mocy sie zbawic i nie jest go w stanie zbawic inny czlowiek.
                                  "Bo kto by chciał wybawic swa dusze, ten ja straci, ale kto by stracil swa
                                  dusze ze wzglebu na mnie , ten ja odzyska. Bo Syn Czlowieczy ma przyjsc w
                                  chwale swego Ojca ze swymi aniolami, a wtedy odpłaci kazdemu wedlug jego
                                  postepowania" Mateusza 16:25,27
                                  Jedynym sposobem na zbawienie jest prowadzenie swego zycia zgodnie z wola boza.

                                  6.ksiegi pozaewangeliczne ciag dalszy objawienia czy niezrozumienia >
                                  wlasciwego przeslania Mistrza?,
                                  Nieporozumienia, po dobatrzeniu sie zdzbla prawdy w "nowej ewangeli" stwierdzam
                                  ze nie ma ona nic wspolnego z kanonem biblijnym, ale przecierz ludzie kochaja
                                  kontrowersje, nieprawdaz?? A ile mozna na takich chorych kontrowersjach
                                  zarobic, hohoho.

                                  jest pieklo?,
                                  odp.7. Czlowiek wciaz probuje rozwiklac zagadke swe krotkiej egzystencji ktora
                                  konczy sie smiercia. Niemiecki autor Gerhard Herm napisal w ksiazce "Die
                                  Kelten, Das Volk,das aus Dunkel kam"( Celtowie-lud ktory wyszedl z
                                  ciemnosci) : "Religia jest miedzy innymi proba pogodzenia wiernych z mysla, ze
                                  pewnego dnia beda musieli umrzec. Stara sie to uczynic, obiecujac im lepsze
                                  zycie po smierci albo ponowne narodzenie, albo i jedno i drugie". W prawie
                                  kazdej religi fundamentalne znaczenie ma wiara w niesmiertelna dusze, ktora po
                                  smierci wedruje w zaswiaty (niebo, pieklo) lub wciela sie w inne stworzenie.
                                  Koncepcje te uznaja rowniez niemal wszystkie religie w dzisiejszym
                                  chrzescijanstwie. Miguel de Unamuno, wybitny uczony hiszpanski XX wieku, tak
                                  wyrazil sie o Jezusie " Zydzi wierzyli w zmartchwstanie ciala (jakiego
                                  dostapil Łazarz) a nie jak Platon -w niesmiertelność duszy. dowody na to mozna
                                  znalesc w kazdym dziele egzegetycznym". Na koniec doszedl do wniosku "
                                  Niesmiertelnosc duszy to dogmat filozofii poganskiej". Ow dogmat przeniknal do
                                  nauk chrzescijanstwa, choc nie ulega watpliwosci iz jezus Chrystus go nigdy nie
                                  glosil. (Mateusza 10:28, Jana 5:28,29; 11:23,24 )
                                  Nieuchwytny wplyw filozofii greckiej ogromnie przyczynil sie do tego, iz po
                                  smierci apostolow zrodzilo sie odstepstwo. Greckie pojecie duszy niesmiertelnej
                                  wymagalo skierowania jej w rozne miejsca:do nieba, piekla, czysca, raju czy
                                  limbusu. Żonglujac takimi naukami, klasa kaplanska mogla bez trudu utrzymywac
                                  wiernych w posluszenstwie i strachu przed tamtym swiatem oraz wyciagnac od nich
                                  dary i datki. Tak wiec pieklo nie istnieje, po smierci ustaja wszystkie nasze
                                  funkcje zyciowe.

                                  kto jest ciagiem dalszym
                                  > kosciola, ktory zalozyli Apostolowie? Co za tym przemawia?
                                  odp8. Dalszym ciagiem?? Sa nimi prawdziwi chrzescijanie ktorzy nasladuja Jezusa
                                  oraz apostolow. ktorzy swym zyciem udowadniaja ze chca sluzyc Bogu i mimo swej
                                  niedoskonalosci staraja sie kroczyc droga prawosci. Co za tym przemawia,
                                  przeczytaj sama: list do Efezjan 5 (caly 5 rozdzial)


                                  > biorac pod uwage wszystkie twoje wypowiedzi wychodzi mi na to, ze jestes
                                  > deistka, albo zwolenniczka religijnosci naturalnej.
                                  odp9. nie, jestem chrzecijanka
                                  > + + +
                                  >
                                  > mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
                  • agbu1 Re: do ani_831 13.02.07, 12:40
                    Hmm... Czytałam kiedyś "Miłość i odpowiedzialność" K. Wojtyły i cykl kobiety
                    tłumaczył On jako właśnie zachętę do planowania liczby poczęć. Ma to być
                    właśnie NPR bo wtedy kobieta i mężczyzna wychodzą z założenia "mogę mieć
                    dziecko", "mogę zostać ojcem/matka", "jestem gotów" itp. I tylko z takim
                    założeniem seks jest "wewnętrznie usprawiedliwiony". Także dla osób
                    niepłodnych, bo one też są "gotowe"
                • memphis90 Re: W życiu nie czytałam większej bzdury!!! Buaha 18.06.07, 12:07
                  NPR na pewno nie ma współczynnika 0.01! Podaję za badaniami prof. Bręborowicza:
                  met.kalendarzowa 14-50/100 kobiet
                  met. termiczna ścisła (tzw. wspołżycie tylko w drugiej fazie cyklu, po owulacji)
                  0.8-1.4/100kobiet
                  met. sluzowa 1-23/100
                  met. objawowo-termiczna 3-35/100

    • a_weasley Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 06.02.07, 17:26
      palmalka napisała:

      > Pierwsze zaplodnienie "in vitro" swoj poczatek datuje na 2000 lat wstecz, tak
      > tak nie na wiek XX. Bo czy ktos pamieta jak zostal poczety Jezus Chrystus??
      > Oczywiscie z niepokalanego poczecia,

      Niepokalane poczęcie nie dotyczy Jezusa, tylko Maryi. Chodzi o to, że nie miała
      grzechu pierworodnego. Narodzenie z dziewicy a niepokalane poczęcie to są dwie
      kompletnie różne sprawy.

      > "bo to, co zostalo w niej poczete jest
      > za sprawa ducha swietego" ewangelia Mateusza 1:20b, wg. przekladu ks. Wojka.
      > Tak wiec sam Jezus nie zostal poczety w "normany sposob". A wiec metoda "in
      > vitro" rownierz jest zgodna z wola boza

      Jezus nie został poczęty w wyniku aktu seksualnego.
      In vitro nie jest poczęciem w wyniku aktu seksualnego.
      Wniosek: poczęcie Jezusa jest równorzędne z in vitro.

      Bociany mają długie szyje.
      Żyrafy mają długie szyje.
      Wniosek: bociany są żyrafami.

      > wierzacymi niepraktykujacymi"
      > Ja zaliczam sie do tego drugiego grona, jestem katoliczką...

      - ...bo ja to, proszę księdza, jestem katolikiem, ale niepraktykującym.
      - Różne ludzie mają sposoby na życie. Ja na przykład jestem naturystą.
      - Ksiądz???
      - Tak. Ale niepraktykującym.
      - Przecież to bez sensu!
      - Prawda?
      • palmalka Specjalnie dla substantiv 06.02.07, 19:04
        substantiv napisał:
        1.>Wiec jak to sie ma z tym stworca w ktorego wierzysz?
        -W jakiego wierze Boga? Imie jego (sorry ale w forum nie ma hebrajskich znakow)
        J'HWH, ks. Wujek przetlumaczyk na Jahwe. A jak ma na imie Twoj Bog substantiv??
        Bo chyba ma jakies imie?? Kazdy bezpanski pies ma imie wiec chyba twoj bog
        takze.

        2.Na jakiej podstawie
        > wierzysz, ianczej mowiac skad wiesz, ze to co robisz doprowadzi cie do
        > wyznaczonego celu. Skad to wiesz (zrodlo)?
        Biblia, natchnione Slowo Boze inaczej mowiac, bez zadnych kolejnych"
        dolepionych ewangelii", swa wiedze czerpie z 39 Pism Hebrajskich oraz kanonu 27
        pism Greckich.
        3.> Okresl boga, domyslam sie zo chodzi ci o Boga z objawienia judeo
        > chrzescijanskiego.
        Moj Bog sam sie okreslil w Bibli, posiada 4 glowne cechy osobowosci: milosc,
        madrosc, moc i sprawiedliwosc.

        4.Atakujesz kosciol wiec chyba o te religie ci chodzi: Tu masz
        >
        > pare wyborow: kim jest Jezus prorok / Bog?
        odp. Jezus Chrystus jest synem bozym. Zostal stworzony jako pierwszy (z
        greckiego ar.che - poczatek stworzenia Bozego) Za nim zostali stworzeni inni
        aniołowie. " Jahwe stworzył mnie, pierwociny swego stworzenia, przed
        najstarszymi ze swych dzieł (...) Przysłów 8:12,22,25.
        Jezus na ziemi byl wielkim nauczycielem a nie prorokiem.


        5. czy czlowiek sie zbawia czy zostaje> zbawiony?,
        Czlowiek nie ma mocy sie zbawic i nie jest go w stanie zbawic inny czlowiek.
        "Bo kto by chciał wybawic swa dusze, ten ja straci, ale kto by stracil swa
        dusze ze wzglebu na mnie , ten ja odzyska. Bo Syn Czlowieczy ma przyjsc w
        chwale swego Ojca ze swymi aniolami, a wtedy odpłaci kazdemu wedlug jego
        postepowania" Mateusza 16:25,27
        Jedynym sposobem na zbawienie jest prowadzenie swego zycia zgodnie z wola boza.

        6.ksiegi pozaewangeliczne ciag dalszy objawienia czy niezrozumienia >
        wlasciwego przeslania Mistrza?,
        Nieporozumienia, po dobatrzeniu sie zdzbla prawdy w "nowej ewangeli" stwierdzam
        ze nie ma ona nic wspolnego z kanonem biblijnym, ale przecierz ludzie kochaja
        kontrowersje, nieprawdaz?? A ile mozna na takich chorych kontrowersjach
        zarobic, hohoho.

        jest pieklo?,
        odp.7. Czlowiek wciaz probuje rozwiklac zagadke swe krotkiej egzystencji ktora
        konczy sie smiercia. Niemiecki autor Gerhard Herm napisal w ksiazce "Die
        Kelten, Das Volk,das aus Dunkel kam"( Celtowie-lud ktory wyszedl z
        ciemnosci) : "Religia jest miedzy innymi proba pogodzenia wiernych z mysla, ze
        pewnego dnia beda musieli umrzec. Stara sie to uczynic, obiecujac im lepsze
        zycie po smierci albo ponowne narodzenie, albo i jedno i drugie". W prawie
        kazdej religi fundamentalne znaczenie ma wiara w niesmiertelna dusze, ktora po
        smierci wedruje w zaswiaty (niebo, pieklo) lub wciela sie w inne stworzenie.
        Koncepcje te uznaja rowniez niemal wszystkie religie w dzisiejszym
        chrzescijanstwie. Miguel de Unamuno, wybitny uczony hiszpanski XX wieku, tak
        wyrazil sie o Jezusie " Zydzi wierzyli w zmartchwstanie ciala (jakiego
        dostapil Łazarz) a nie jak Platon -w niesmiertelność duszy. dowody na to mozna
        znalesc w kazdym dziele egzegetycznym". Na koniec doszedl do wniosku "
        Niesmiertelnosc duszy to dogmat filozofii poganskiej". Ow dogmat przeniknal do
        nauk chrzescijanstwa, choc nie ulega watpliwosci iz jezus Chrystus go nigdy nie
        glosil. (Mateusza 10:28, Jana 5:28,29; 11:23,24 )
        Nieuchwytny wplyw filozofii greckiej ogromnie przyczynil sie do tego, iz po
        smierci apostolow zrodzilo sie odstepstwo. Greckie pojecie duszy niesmiertelnej
        wymagalo skierowania jej w rozne miejsca:do nieba, piekla, czysca, raju czy
        limbusu. Żonglujac takimi naukami, klasa kaplanska mogla bez trudu utrzymywac
        wiernych w posluszenstwie i strachu przed tamtym swiatem oraz wyciagnac od nich
        dary i datki. Tak wiec pieklo nie istnieje, po smierci ustaja wszystkie nasze
        funkcje zyciowe.

        kto jest ciagiem dalszym
        > kosciola, ktory zalozyli Apostolowie? Co za tym przemawia?
        odp8. Dalszym ciagiem?? Sa nimi prawdziwi chrzescijanie ktorzy nasladuja Jezusa
        oraz apostolow. ktorzy swym zyciem udowadniaja ze chca sluzyc Bogu i mimo swej
        niedoskonalosci staraja sie kroczyc droga prawosci. Co za tym przemawia,
        przeczytaj sama: list do Efezjan 5 (caly 5 rozdzial)


        > biorac pod uwage wszystkie twoje wypowiedzi wychodzi mi na to, ze jestes
        > deistka, albo zwolenniczka religijnosci naturalnej.
        odp9. nie, jestem chrzecijanka
        • substantiv Re: Specjalnie dla substantiv 06.02.07, 21:03
          substantiv napisał:
          1.>Wiec jak to sie ma z tym stworca w ktorego wierzysz?
          -W jakiego wierze Boga? Imie jego (sorry ale w forum nie ma hebrajskich znakow)
          JHWH, ks. Wujek przetlumaczyk na Jahwe. A jak ma na imie Twoj Bog substantiv??
          Bo chyba ma jakies imie?? Kazdy bezpanski pies ma imie wiec chyba twoj bog
          takze.
          Ja pewnie wiesz, Bog nie ma imienia, albo inaczej mowiac posluguje sie wieloma
          imionami. Jahwe jest jednym z nich.
          Nie wszystko ma nazwe, nie wszystko jest ujete przez semantyke, wiec ostroznie.
          Mowiac o Bogu mam na mysli objawiajacego sie w Biblii (swiadom ze dziala po
          prostu w swiecie, jest wiec wolny od religii) w Niego to staram sie wierzyc.

          2.Na jakiej podstawie
          > wierzysz, ianczej mowiac skad wiesz, ze to co robisz doprowadzi cie do
          > wyznaczonego celu. Skad to wiesz (zrodlo)?
          Biblia, natchnione Slowo Boze inaczej mowiac, bez zadnych kolejnych"
          dolepionych ewangelii", swa wiedze czerpie z 39 Pism Hebrajskich oraz kanonu 27
          pism Greckich.
          3.> Okresl boga, domyslam sie zo chodzi ci o Boga z objawienia judeo
          > chrzescijanskiego.
          Moj Bog sam sie okreslil w Bibli, posiada 4 glowne cechy osobowosci: milosc,
          madrosc, moc i sprawiedliwosc.
          Tch cech jest wiecej, w obecnym czasie troche rozmizdrzonym miloscia niechetnie
          mowi sie o gniewie a jest to tez jeden z atrybutow Boga, litosc, lagodnosc,
          dobro itp.

          4.Atakujesz kosciol wiec chyba o te religie ci chodzi: Tu masz
          >
          > pare wyborow: kim jest Jezus prorok / Bog?
          odp. Jezus Chrystus jest synem bozym. Zostal stworzony jako pierwszy (z
          greckiego ar.che - poczatek stworzenia Bozego) Za nim zostali stworzeni inni
          aniołowie. " Jahwe stworzył mnie, pierwociny swego stworzenia, przed
          najstarszymi ze swych dzieł (...) Przysłów 8:12,22,25.
          Jezus na ziemi byl wielkim nauczycielem a nie prorokiem.

          To co czytujes to pesonifikacja madrosci typowa dla grekow, pojawia sie to
          dlatego w ksiedze przyslow gdyz powstala pod wplywem mysli greckiej, ale o tym
          pozniej. Nie jest to text o Jezusie rozumiem ze masz na mysli preegzystencje w
          krora wierzyli Zydzi (klatka pelna ptakow), ale wtedy odnosi sie do kazego bytu
          ludzkiego.
          Chrzescijanie (poza siwdkami Jehowy) twierdza, ze Chrystus zawsze istnial, nie
          zostal wiec stworzony.

          5. czy czlowiek sie zbawia czy zostaje> zbawiony?,
          Czlowiek nie ma mocy sie zbawic i nie jest go w stanie zbawic inny czlowiek.
          "Bo kto by chciał wybawic swa dusze, ten ja straci, ale kto by stracil swa
          dusze ze wzglebu na mnie , ten ja odzyska. Bo Syn Czlowieczy ma przyjsc w
          chwale swego Ojca ze swymi aniolami, a wtedy odpłaci kazdemu wedlug jego
          postepowania" Mateusza 16:25,27
          Jedynym sposobem na zbawienie jest prowadzenie swego zycia zgodnie z wola boza.

          No tak, innego wyjscia tez nie widze.

          6.ksiegi pozaewangeliczne ciag dalszy objawienia czy niezrozumienia >
          wlasciwego przeslania Mistrza?,
          Nieporozumienia, po dobatrzeniu sie zdzbla prawdy w "nowej ewangeli" stwierdzam
          ze nie ma ona nic wspolnego z kanonem biblijnym, ale przecierz ludzie kochaja
          kontrowersje, nieprawdaz?? A ile mozna na takich chorych kontrowersjach
          zarobic, hohoho.

          Niezrozumialas pytania ksiegi pozaewangeloiczte to te ktore naleza do kanonu
          pisma siwetego, zostaly spisane przez apostolow. Idzie mi oto, ze niektozy
          uwazaja te ksiegi za odejscie od pierwotnego sensu Jezusa inni jako kontynuacje
          (problem tradycji w kosciele). Powolujesz sie na pisma greckie I list do
          efezjan wiec chyba sie nie zrozumielismy. A co to jest nowa ewangelia? Apokryfy?

          jest pieklo?,
          odp.7. Czlowiek wciaz probuje rozwiklac zagadke swe krotkiej egzystencji ktora
          konczy sie smiercia. Niemiecki autor Gerhard Herm napisal w ksiazce "Die
          Kelten, Das Volk,das aus Dunkel kam"( Celtowie-lud ktory wyszedl z
          ciemnosci) : "Religia jest miedzy innymi proba pogodzenia wiernych z mysla, ze
          pewnego dnia beda musieli umrzec. Stara sie to uczynic, obiecujac im lepsze
          zycie po smierci albo ponowne narodzenie, albo i jedno i drugie". W prawie
          kazdej religi fundamentalne znaczenie ma wiara w niesmiertelna dusze, ktora po
          smierci wedruje w zaswiaty (niebo, pieklo) lub wciela sie w inne stworzenie.
          Koncepcje te uznaja rowniez niemal wszystkie religie w dzisiejszym
          chrzescijanstwie. Miguel de Unamuno, wybitny uczony hiszpanski XX wieku, tak
          wyrazil sie o Jezusie " Zydzi wierzyli w zmartchwstanie ciala (jakiego
          dostapil Łazarz) a nie jak Platon -w niesmiertelność duszy. dowody na to mozna
          znalesc w kazdym dziele egzegetycznym". Na koniec doszedl do wniosku "
          Niesmiertelnosc duszy to dogmat filozofii poganskiej". Ow dogmat przeniknal do
          nauk chrzescijanstwa, choc nie ulega watpliwosci iz jezus Chrystus go nigdy nie
          glosil. (Mateusza 10:28, Jana 5:28,29; 11:23,24 )
          Nieuchwytny wplyw filozofii greckiej ogromnie przyczynil sie do tego, iz po
          smierci apostolow zrodzilo sie odstepstwo. Greckie pojecie duszy niesmiertelnej
          wymagalo skierowania jej w rozne miejsca:do nieba, piekla, czysca, raju czy
          limbusu. Żonglujac takimi naukami, klasa kaplanska mogla bez trudu utrzymywac
          wiernych w posluszenstwie i strachu przed tamtym swiatem oraz wyciagnac od nich
          dary i datki. Tak wiec pieklo nie istnieje, po smierci ustaja wszystkie nasze
          funkcje zyciowe.
          Na biblie wplywali nie tylko grecy ale, babilonczycy, egipcjanie, kananejczycy
          I cala reszta.
          Nie rozumiem czmu powolujesz sie na celtow i jaki ma to miec zwiazek z biblia?
          Chyba ze chodzi ci o to ze niesmiertelnosc jest skladnikiem kazdej religiii.
          Koniec koncow wg ciebie piekla nie ma, coz wiec znacza slowa
          Wezmy na patelnie tekst jana na ktory sie powolujesz:J5. 28 Nie dziwcie się
          temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach6,
          usłyszą głos Jego: 29 a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na
          zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie
          potępienia.
          Skoro nie ma piekla to o czym mowi nastepujacy tekst? : 41 Syn Człowieczy pośle
          aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy
          dopuszczają się nieprawości, 42 i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz
          i zgrzytanie zębów.
          Klasa kaplanska nie potrzbowala piekla do manipulacji ludem (chociazby synowie
          Helego 1 Kaplanska2, niezly przekret, ale ludzie szli skladali ofiary bo
          wierzyli, respect)
          <Tak wiec pieklo nie istnieje, po smierci ustaja wszystkie nasze
          funkcje zyciowe.
          Funkcje zyciowe?
          Piotr apostol pisze w liscie :
          18 Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za
          niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele,
          ale powołany do życia Duchem8. 19 W nim9 poszedł ogłosić [zbawienie] nawet
          duchom9 zamkniętym w więzieniu9, 20 niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego
          cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest
          osiem dusz10, zostało uratowanych przez wodę.
          Dopytywali sie piotra co sie dzialo w czasie gdy Chrystusa zdjeli z karzyza dal
          im taka odpowiedz. Pytanie co to znaczy “poszedł ogłosić [zbawienie] nawet
          duchom9 zamkniętym w więzieniu” no chyba to ze komunikowali sie, czyli ze te
          byty istnialy. Sa pozatym w biblii przyklady na oddawanie czci zmarlym, 2
          ksiega machabejska, a takze zabronione jest wywolywanie zmarlach
          KS. Kaplanska 31 Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do
          wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich.
          Ja jestem Pan, Bóg wasz!

          kto jest ciagiem dalszym
          > kosciola, ktory zalozyli Apostolowie? Co za tym przemawia?
          odp8. Dalszym ciagiem?? Sa nimi prawdziwi chrzescijanie ktorzy nasladuja Jezusa
          oraz apostolow. ktorzy swym zyciem udowadniaja ze chca sluzyc Bogu i mimo swej
          niedoskonalosci staraja sie kroczyc droga prawosci. Co za tym przemawia,
          przeczytaj sama: list do Efezjan 5 (caly 5 rozdzial)
          to po co apostolowie bawili sie w jakies nakladanie rak, mpawel apostol nawet
          • palmalka Re: Specjalnie dla substantiv 06.02.07, 23:32
            swa wiedze czerpie z 39 Pism Hebrajskich oraz kanonu 27 pism Greckich.

            > Tch cech jest wiecej, w obecnym czasie troche rozmizdrzonym miloscia
            niechetnie mowi sie o gniewie a jest to tez jeden z atrybutow Boga, litosc,
            lagodnosc,
            dobro itp.
            odp. tak dlatego napisalam ze 4 GLOWNE CECHY BOGA to M.M.M.I S. Piszesz o
            gniewie? A czy gniew jest nie sluszny jezeli pochodzi od Boga?? Bog kieruje sie
            ogromna miloscia, zeslal swojego syna na okup za nas, wszystkich ludzi, tak
            wiec i Bog i Jezus sa milosierni.

            > To co czytujes to pesonifikacja madrosci typowa dla grekow, pojawia sie to
            > dlatego w ksiedze przyslow gdyz powstala pod wplywem mysli greckiej, ale o
            tym pozniej. Nie jest to text o Jezusie rozumiem ze masz na mysli
            preegzystencje w krora wierzyli Zydzi (klatka pelna ptakow), ale wtedy odnosi
            sie do kazego bytu ludzkiego.
            > Chrzescijanie (poza siwdkami Jehowy) twierdza, ze Chrystus zawsze istnial,
            nie zostal wiec stworzony.

            opd. Alez moja droga kiega Przyslow powastala na wiele lat przed rozkwitem
            filozofii greckiej, przecierz to Stary Testament. I cytat powyzej mowi wlasnie
            o Jezusie.


            Na biblie wplywali nie tylko grecy ale, babilonczycy, egipcjanie, kananejczycy
            I cala reszta.
            Nie rozumiem czmu powolujesz sie na celtow i jaki ma to miec zwiazek z biblia?
            > Chyba ze chodzi ci o to ze niesmiertelnosc jest skladnikiem kazdej religiii.

            opd. a z jakiej racji na napisanie biblii mialy wplyw takie ludy jak egipcjanie
            czy babilonczycy, kananejczycy?? Znasz jakiegos natchnionego pisarza ktory
            wywodzil sie z tych narodow?? Co do celtow. Nie powoluje sie na celtow tylko na
            autora ksiazki o nich ktory poniekat zachaczyl o inne religie, min. o
            chrzescijanstwo i wyciagnal dosc madre wnioski.

            > Koniec koncow wg ciebie piekla nie ma, coz wiec znacza slowa
            > Wezmy na patelnie tekst jana na ktory sie powolujesz:J5. 28 Nie dziwcie się
            > temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w
            grobach6,
            >
            > usłyszą głos Jego: 29 a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na
            > zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie
            > potępienia.

            odp. Alez te slowa nie mowia o piekle. Chodzi o zmartwychstanie. Bog przecierz
            przepowiedzial ze gdy Szatan Diabeł przegra wojne, zostanie zepchniety do
            czelusci wraz ze swymi demonami. Zostanie usuniety na zawsze. tak samo jak
            ludzie ktorzy "oddaja mu czesc"(a ten kto nie sluzy Bogu sluzy szatanowi). Za
            to prawi posiada ziemie. Przecierz caly czas o to prosimy w modlitwie "przyjdz
            krolestwo Twoje jako w niebie tak i na ziemi" na tronie w niebie zasiadzie
            Jezus oraz 144 tysiace a na rajskiej ziemi pozostana prawi.

            > Skoro nie ma piekla to o czym mowi nastepujacy tekst? : 41 Syn Człowieczy
            pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych,
            którzy dopuszczają się nieprawości, 42 i wrzucą ich w piec rozpalony; tam
            będzie płacz i zgrzytanie zębów.

            odp. jak wyzej. chodzi tu o oczyszczenie ziemi. A "zabiora z jego krolestwa" to
            znaczy z krulestwa szatana, czyli ziemi. i bedzie placz i zgrzytanie zebow bo
            ludzie beda juz wtedy zdawac sobie sprawe z sytuacji. Coz apokalipsa, upadek
            smoka -szatana i upadek Babilonu wielkiego czyli religii falszywej nie
            zapowiada sie ciekawie.

            Klasa kaplanska nie potrzbowala piekla do manipulacji ludem (chociazby synowie
            > Helego 1 Kaplanska2, niezly przekret, ale ludzie szli skladali ofiary bo
            > wierzyli, respect).

            odp. do smierci Jezusa narody musialy skladac ofiary ze zwierzat dla Boga,
            Jezus byl ostatnia i nawieksza ofiara.

            > <Tak wiec pieklo nie istnieje, po smierci ustaja wszystkie nasze
            > funkcje zyciowe.
            > Funkcje zyciowe?
            > Piotr apostol pisze w liscie :
            > 18 Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za
            > niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele,
            > ale powołany do życia Duchem8. 19 W nim9 poszedł ogłosić [zbawienie] nawet
            > duchom9 zamkniętym w więzieniu9, 20 niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego
            > cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest
            > osiem dusz10, zostało uratowanych przez wodę.
            > Dopytywali sie piotra co sie dzialo w czasie gdy Chrystusa zdjeli z karzyza
            dal
            >
            > im taka odpowiedz. Pytanie co to znaczy “poszedł ogłosić [zbawienie] nawe
            > t
            > duchom9 zamkniętym w więzieniu” no chyba to ze komunikowali sie, czyli ze
            > te
            > byty istnialy.

            odp. Przecierz Jezus zmartwychstal. Tylko nie wiem skad wytrzasnelas tego
            noego. Wytlumacz prosze.

            Sa pozatym w biblii przyklady na oddawanie czci zmarlym, 2
            > ksiega machabejska, a takze zabronione jest wywolywanie zmarlach
            > KS. Kaplanska 31

            opd. co do spirytyzmu to swieta racja. Bog zakazal takich rzeczy poniewrz za
            tym kryje sie szatan i demony.
            I sorry ale naprawde nie wiem skad wzielas ksiege machabejska??

            chodzi ci o Malachiasza??

            tak poza tym to dzieki ze mam z kim podyskutowac, moj ksiadz proboszcz po
            koledzie totalnie wysiadl, stwierzil ze nikt go biblii nie uczyl bo biblia jest
            niepotrzebna. Na moje pytanie "czego oni nauczaja skoro biblia jest nie wazna??
            I na czym opiera sie ich wiara, bo chyba nie tylko na katechezie" ksiadz zwinal
            manatki i wyszedl
            • substantiv Re: Specjalnie dla substantiv 07.02.07, 16:00
              palmalka napisała:

              > swa wiedze czerpie z 39 Pism Hebrajskich oraz kanonu 27 pism Greckich.
              >
              > > Tch cech jest wiecej, w obecnym czasie troche rozmizdrzonym miloscia
              > niechetnie mowi sie o gniewie a jest to tez jeden z atrybutow Boga, litosc,
              > lagodnosc,
              > dobro itp.
              > odp. tak dlatego napisalam ze 4 GLOWNE CECHY BOGA to M.M.M.I S. Piszesz o
              > gniewie? A czy gniew jest nie sluszny jezeli pochodzi od Boga?? Bog kieruje
              sie
              >
              > ogromna miloscia, zeslal swojego syna na okup za nas, wszystkich ludzi, tak
              > wiec i Bog i Jezus sa milosierni.

              ja pisze tylko ze Bog ma wiele cech, i kazde z tych cech okresla Boga czyli
              jest Jego imieniem. Mowienie TYKLO o dobroci i milosci jest jego ograniczeaniem
              tak jak mowienie tylko o Jego gniewie. Nic wiecej nie chcialem powiedziec.

              > > To co czytujes to pesonifikacja madrosci typowa dla grekow, pojawia sie t
              > o
              > > dlatego w ksiedze przyslow gdyz powstala pod wplywem mysli greckiej, ale
              > o
              > tym pozniej. Nie jest to text o Jezusie rozumiem ze masz na mysli
              > preegzystencje w krora wierzyli Zydzi (klatka pelna ptakow), ale wtedy odnosi
              > sie do kazego bytu ludzkiego.
              > > Chrzescijanie (poza siwdkami Jehowy) twierdza, ze Chrystus zawsze istnial
              > ,
              > nie zostal wiec stworzony.
              >
              > opd. Alez moja droga kiega Przyslow powastala na wiele lat przed rozkwitem
              > filozofii greckiej, przecierz to Stary Testament. I cytat powyzej mowi
              wlasnie
              > o Jezusie.
              O nowosc!!! caly opis stworzenia jest zaczerpniety z wyobrazenia o stworzeniu u
              babilonczykow mala probka
              www.stronaleona.xpect.pl/stwsw.htm
              tzg.szc.pl/MB/index.html

              > Na biblie wplywali nie tylko grecy ale, babilonczycy, egipcjanie,
              kananejczycy
              >
              > I cala reszta.
              > Nie rozumiem czmu powolujesz sie na celtow i jaki ma to miec zwiazek z
              biblia?
              > > Chyba ze chodzi ci o to ze niesmiertelnosc jest skladnikiem kazdej religi
              > ii.
              >
              > opd. a z jakiej racji na napisanie biblii mialy wplyw takie ludy jak
              egipcjanie
              >
              > czy babilonczycy, kananejczycy?? Znasz jakiegos natchnionego pisarza ktory
              > wywodzil sie z tych narodow?? Co do celtow. Nie powoluje sie na celtow tylko
              na
              powody geograficzne, srodowisko kiedy powstawalo Pismo Swiete to byl tygiel
              kulturowy, i jak to w sasiedztwie, pewne prawdy sila rzeczy przenikaja.
              Pamietaj chociazby o niewoli egipskiej i balilonskiej. Biblia to proces, to co
              pojawilo sie na poczatku dalej jest wyjasniane, powraca w nowej formie. Inaczej
              mowiac stary testament znajduje w nowym swoje uzupelnienie, a nowy bez starego
              jest niezrozumialy.


              > autora ksiazki o nich ktory poniekat zachaczyl o inne religie, min. o
              > chrzescijanstwo i wyciagnal dosc madre wnioski.
              No wlasnie zachaczyl, wiesz jest wiele zachaczajacych ksiazek, Nietsche i
              ksiazka "Atychryst", Erich von Däniken i jego wynalazki. Cytowac mozna
              cokolwiek.

              > > Koniec koncow wg ciebie piekla nie ma, coz wiec znacza slowa
              > > Wezmy na patelnie tekst jana na ktory sie powolujesz:J5. 28 Nie dziwcie s
              > ię
              > > temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w
              > grobach6,
              > >
              > > usłyszą głos Jego: 29 a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na
              > > zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstani
              > e
              > > potępienia.
              >
              > odp. Alez te slowa nie mowia o piekle. Chodzi o zmartwychstanie. Bog
              przecierz
              > przepowiedzial ze gdy Szatan Diabeł przegra wojne, zostanie zepchniety do
              > czelusci wraz ze swymi demonami. Zostanie usuniety na zawsze. tak samo jak
              > ludzie ktorzy "oddaja mu czesc"(a ten kto nie sluzy Bogu sluzy szatanowi). Za
              > to prawi posiada ziemie. Przecierz caly czas o to prosimy w
              modlitwie "przyjdz
              > krolestwo Twoje jako w niebie tak i na ziemi" na tronie w niebie zasiadzie
              > Jezus oraz 144 tysiace a na rajskiej ziemi pozostana prawi.
              No to moje pieklo to chyba twoja czelusc.... "Zmatrwychwstanie potepienia"
              a z tymi 144 tysiacami to ostroznie, w apokalipsie jak nigdzie roi sie od
              symboli, mozna czasem domyslac sie co one oznaczaja, czasem jest to
              wydestylowana abstrakcja/ tajemnica.
              jedna z mozliwych interpretacji: "Sto czterdzieści cztery tysiące to symbol
              wszystkich odkupionych: dwunastu patriarchów Izraela x dwunastu apostołów
              Baranka x tysiąc to liczba pełni i niezliczoności."

              >
              > > Skoro nie ma piekla to o czym mowi nastepujacy tekst? : 41 Syn Człowieczy
              >
              > pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych,
              > którzy dopuszczają się nieprawości, 42 i wrzucą ich w piec rozpalony; tam
              > będzie płacz i zgrzytanie zębów.
              >
              > odp. jak wyzej. chodzi tu o oczyszczenie ziemi. A "zabiora z jego krolestwa"
              to
              >
              > znaczy z krulestwa szatana, czyli ziemi. i bedzie placz i zgrzytanie zebow bo
              > ludzie beda juz wtedy zdawac sobie sprawe z sytuacji. Coz apokalipsa, upadek
              > smoka -szatana i upadek Babilonu wielkiego czyli religii falszywej nie
              > zapowiada sie ciekawie.

              jak wyzej "Zmatrwychwstanie potepienia" to pieklo, a moze nie?

              > Klasa kaplanska nie potrzbowala piekla do manipulacji ludem (chociazby
              synowie
              >
              > > Helego 1 Kaplanska2, niezly przekret, ale ludzie szli skladali ofiary bo
              > > wierzyli, respect).
              >
              > odp. do smierci Jezusa narody musialy skladac ofiary ze zwierzat dla Boga,
              > Jezus byl ostatnia i nawieksza ofiara.

              ale o czym ty teraz mowisz? ja pisze, ze pieklo nie musialo byc instrumentem do
              naduzyc gdyz samo kaplanstwo juz takim instrumentem moze sie stac (przypominam
              ze to ty naskakujesz na kler wiec pluskac sie mozesz jak rybka w wodzie).
              Ezechiel juz wogole prawie ze stal sie wariatem widzac, przekrety kaplanow.
              Jezus tez byl zalamany, uczeni w pismie, plenie zmijowe, groby pobielane etc.
              kaplan dajacy plame to nie nowosc chyba ze w tygodniku NIE albo GW ;)

              >
              > > <Tak wiec pieklo nie istnieje, po smierci ustaja wszystkie nasze
              > > funkcje zyciowe.
              > > Funkcje zyciowe?
              > > Piotr apostol pisze w liscie :
              > > 18 Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za
              > > niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na cie
              > le,
              > > ale powołany do życia Duchem8. 19 W nim9 poszedł ogłosić [zbawienie] nawe
              > t
              > > duchom9 zamkniętym w więzieniu9, 20 niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noe
              > go
              > > cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to
              > jest
              > > osiem dusz10, zostało uratowanych przez wodę.
              > > Dopytywali sie piotra co sie dzialo w czasie gdy Chrystusa zdjeli z karzy
              > za
              > dal
              > >
              > > im taka odpowiedz. Pytanie co to znaczy “poszedł ogłosić [zbawienie
              > ] nawe
              > > t
              > > duchom9 zamkniętym w więzieniu” no chyba to ze komunikowali sie, cz
              > yli ze
              > > te
              > > byty istnialy.
              >
              > odp. Przecierz Jezus zmartwychstal. Tylko nie wiem skad wytrzasnelas tego
              > noego. Wytlumacz prosze.

              reklamacje do autora List Piotra 1P 3.18nn

              > Sa pozatym w biblii przyklady na oddawanie czci zmarlym, 2
              > > ksiega machabejska, a takze zabronione jest wywolywanie zmarlach
              > > KS. Kaplanska 31
              >
              > opd. co do spirytyzmu to swieta racja. Bog zakazal takich rzeczy poniewrz za
              > tym kryje sie szatan i demony.
              > I sorry ale naprawde nie wiem skad wzielas ksiege machabejsk
      • palmalka specjalnie dla a_weasley 06.02.07, 19:28
        a_weasley napisał:
        >
        > Niepokalane poczęcie nie dotyczy Jezusa, tylko Maryi. Chodzi o to, że nie
        miała
        > grzechu pierworodnego. Narodzenie z dziewicy a niepokalane poczęcie to są dwie
        > kompletnie różne sprawy.

        opd. Pietno grzechu pierwotnego nosi kazdy od urodzenia. Bo grzech pierwotny to
        nieposluszenstwo wobec Boga jakiego dopuscili sie nasi prarodzice Adam i Ewa.
        Stracili swa doskonalosc i zostali wypedzeni z raju.
        Ale wiem dlaczego tak myslisz moja droga. Poniewaz KK naucza ze grzech
        pierwotny to wspolzycie pierwszej pary ludzkiej. Musze cie zmartwic, tak nie
        jest. A Jezus narodzil sie z niepokalanego poczecia poniewaz Marie nie
        zaplodnil czlowiek ( chocby jozef) lecz sam Bog za sprawa ducha swietego.
        Dlatego Jezus byl na ziemi czlowiekiem doskonalym, nieskalanym.
        Bog stworzyl Ewe dla Adama aby sie rozmnazali i napelniali ziemie. Cala ziemia
        nalezala do nich procz jednego, jedynego drzewa ktore zastrzegl sobie
        Bog. "drzewo zycia" nalezalo tylko i wylacznie do Boga, Po zlamaniu zakazu
        zblizania sie do drzewa Adam i Ewa zostali przepedzeni z raju a ich potomstwo
        milo byc od tej pory niedoskonale i grzeszne.
        "I przemowil Bog do Adama 'Oto czlowiek stal sie jak jeden z nas pod wzgledem
        znajomosci dobra i zla a teraz, zeby nie wyciagnal reki rowniez z drzewa zycia
        i nie jadl-zylby po czas niezmierzony" rodzaju 3:22


        Dum spiro, spero...
        Palmalkowe oblicze
        • agniewa Re: specjalnie dla a_weasley 15.02.07, 15:15
          Dziewczyno, nie kompromituj sie! Po pierwsze, nie "grzech pierwotny", a
          pierworodny, ale to mozna uznac za przejezyczenie, natomiast tekst, ze, cyt."KK
          naucza ze grzech pierwotny to wspolzycie pierwszej pary ludzkiej", to po
          prostu bzdura! Kosciol nigdy czegos takiego nie twierdzil i naprawde mam wielka
          nadzieje, ze zadna z czytajacych to forum dziewczyn nie wezmie Twych slow na
          powaznie. Palmalko, jesli naprawde chcesz sie czegos dowiedziec, zrozumiec, z
          czego wynika stanowisko Kosciola w sprawie antykoncepcji, zapoznaj sie na
          przyklad z przywolywana gdzies wyzej encyklika. Poki co mam wrazenie, ze nie
          chcesz niczego zrozumiec ani sie dowiedziec, a zamiast tego chcesz, zeby inni
          przyklaskiwali Twoim przemysleniom, ktore uwazasz za bardzo madre i dojrzale.
          Troche sie tylko boje, ze mozesz wyrzadzic szkody w innych mlodych umyslach,
          podatnych na latwe ideologie, nie wymagajace zadnego wysilku. Twoje teorie o in
          vitro i porownanie z narodzeniem Chrystusa pieknie juz skomentowal a_weasley,
          ja natomiast powiem, nawiazujac do Twojego pierwszego postu, ze od poczatku
          wpuszczasz sama siebie w blad logiczny - bo stawiasz od razu alternatywe - czy
          lepiej zapobiegac ciazy przez antykoncepcje, czy tez zabijac przez aborcje. To
          ten sam schemat, jaki jest nam uporczywie wmawiany przy okazji dyskusji o
          homoseksualistach - czy lepiej, jak sie dziecko wychowuje w rodzinie
          homoseksualistow (z definicji, w podawanych przykladach, idealnych), czy w
          patologicznej rodzinie, gdzie wszyscy pija, bija, zyja w nedzy itd. Albo
          jeszcze prosciej - czy lepiej, jak ktos Cie tylko zgwalci, czy tez, jak Cie
          zgwalci i zabije? Wedlug Twojego rozumowania - lepiej, jak tylko zgwalci, wiec
          gwalcenie jest OK! Otoz odpowiedz KK we wszystkich tych przykladach brzmi:
          ZADNA z tych ewentualnosci nie jest dobra! Dzieci powinny rodzic sie w
          rodzinach odpowiedzialnych, gotowych na przyjecie dziecka, madrych i dobrych -
          i w takich wzrastac, a nie w wyniku wpadki, bo jakas tam metoda antykoncepcji
          zawiodla. Dojrzaly czlowiek wie, ze seks moze doprowadzic do poczecia dziecka
          zawsze, niezaleznie od przyjetej metody, i powinien byc zawsze na taka
          mozliwosc przygotowany, psychicznie i pod kazdym innym wzgledem. I o to wlasnie
          apeluje Kosciol - zeby podejmowac wspolzycie wtedy i tylko wtedy, gdy taka
          mozliwosc dopuszczamy, a nie uciekac przed odpowiedzialnoscia w antykoncepcje
          (przypominam - zawodna) albo w aborcje. A ze prawda jest, ze nasz swiat jest
          inny niz ten idealny, ze takie rodziny nie stanowia 100% rodzin na swiecie, to
          wiemy wszyscy - ale tutaj nie miej pretensji do Kosciola w sensie instytucji,
          tutaj winni sa po prostu ulomni ludzie, kazdy z nas, Ty i ja. I na ten maly
          element mamy wplyw, to mozemy naprawiac. Czego Tobie i sobie z calego serca
          zycze.
          • ania_831 Re: specjalnie dla agniewa 15.03.07, 18:44
            Do agniewa


            zgadzam sie z Toba ze nasz swiat nie jest doskonaly. Masz racje ze na
            wspolzycie powinny decydowac sie tylko te osoby ktore sie swiadome tego
            ze 'jakby co' to beda mialy dziecko i zapewnic temu dziecku warunki do
            zycia,ale w mojej glowie rodzi sie tylko jedno pytanie. Jaka pewnosc ze osoby
            nie stosujace antykoncepcji (juz nie wazne czy ze wzgledu na wiare czu
            niewiedze) uciesza sie na wiadomosc o dziecku i czy zapewnia mu godne zycie????
            Wiesz ja mam kolezanke ktore wspolzyla z chlopakiem bez zadnego zabezpieczenie,
            nie bylo to powodowane religia tylko niewiedza kiedy mozna zajsc w ciaze a
            kiedy nie... i zaszla w ciaze w wieku 18 lat. Gdzie tu teoria ze ludzie
            niestosujacy antykoncepji sa przygotowani na przyjecia dziecka? Ona nie
            potrafila zapewnic dziecku nalezytych warunkow.

            Z drugiej strony. Jezeli zakladamy ze odpowiedzialni ludzie licza sie z tym ze
            kazdy stosunek moze prowadzic do poczecia dziecka to co jest zlego w
            antykoncepcji????

            Ja stosuje antykoncepcje ale wiem ze to nie dziala w 100% i jestem tego
            swiadoma ze moge zajsc w ciaze. Czy oznacza to nie bede chciala tego dziecka
            nawet jak zajde w ciaze??? NIE!!!! Licze sie z tym i jezeli zajde w ciaze
            nawet stosujac antykoncepce to urodze to dziecko i bede starala sie zapewnic mu
            najlepsza rodzine jaka tylko bede mogla!!!!

            Wiem ze swiat nie jest niestety idealny, i nie wszyscy sa swiadomi tego ze
            nawet stosujac antykoncepcje mozna zajsc w ciaze.

            • agniewa Re: specjalnie dla agniewa 07.06.07, 15:40
              Strasznie dawno nie chodzilam po forum :)
              Jakies zaplatanie logiczne wyniklo. Ja nigdy nie twierdzilam i nie napisalam,
              ze, cyt. "osoby nie stosujace antykoncepcji (juz niewazne czy ze wzgledu na
              wiare czy niewiedze) uciesza sie na wiadomosc o dziecku i zapewnia mu godne
              zycie". Jest to moim zdaniem twierdzenie calkiem niesluszne, czego przykladem
              jest nawet podana przez Ciebie historia.
              Powtarzam - moim zdaniem ludzie, ktorzy nie chca potomstwa i wykluczaja je
              mentalnie, NIE POWINNI BRAC SIE ZA SEKS. W ogole. Nawet jesli by ten stan mial
              trwac kilka, kilkanascie lat, w skrajnych przypadkach do konca zycia. Twoja
              kolezanka, jesli nie chciala zajsc w ciaze - tez. A szczegolnie nie brac sie za
              seks, stosujac antykoncepcje, bo wtedy, jesli antykoncpecja zawiedzie,
              rozczarowanie i zlosc moga byc tak silne, z doprowadza do aborcji.

              Problem z antykoncepcja jest taki, ze ludzie ja stosujacy w znakomitej
              wiekszosci nie biora realnie pod uwage mozliwosci, ze ciaza jednak wystapi. Po
              prostu eliminuja taka mozliwosc z mysli, a kiedy cos zawiedzie, tragedia gotowa.
      • jowita771 pytanie do a_weasley 07.02.07, 07:30
        piszesz, że nazywanie się niepraktykującym katolikiem jest bez sensu. zgadzam
        się z Tobą całkowicie. skąd zatem wniosek, że Polska jest krajem, gdzie ponad
        90% obywateli to katolicy? sami księza chętnie rozpowszechniają te brednie, gdy
        im ta liczba do czegos jest potrzebna. czy naprawdę 95% Polaków praktykuje? :))
        • a_weasley Re: pytanie do a_weasley 04.04.07, 00:08
          jowita771 napisał:

          > skąd zatem wniosek, że Polska jest krajem, gdzie ponad
          > 90% obywateli to katolicy? sami księza chętnie rozpowszechniają te brednie,

          Bardzo dobre pytanie, ale dlaczego do mnie? Czy ja coś takiego twierdziłem?
          Kwestia, jak liczyć takie procenty, jest otwarta. Jeżeli ktoś podaje się za
          "wierzącego", ochrzczony został po katolicku, w takimże obrządku brał ślub i
          chrzcił dzieci, to jak go zakwalifikować?

          > czy naprawdę 95% Polaków praktykuje? :))

          Do I Komunii idzie, OIW, 80% dzieci - a co za tym idzie, taki odsetek rodziców
          chce im dać przynajmniej podstawy katolickie.
    • kawka74 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 06.02.07, 23:13
      dobrze być tylko teistą...
      taka luźna uwaga, wynikająca z ulgi dobrowolnego pozbawienia się dobrodziejstwa
      przynależności do jakiegokolwiek wyznania
      • alexa195 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 13.02.07, 15:02
        czytam te komentarze i widze tylko kilkoro osob naprawde probujacych myslec. to
        m.in. palmalka, kawka i ania. niestety u "prawdziwych" katolikow na wlasne
        myslenie nie zostalo juz czasu, miejsca albo odwagi. albo wierzysz po ichnemu
        albo jestes niewierzacy. koniec kropka, czarne albo biale - nic po srodku.
        smiac mi sie chce jak probuja Was przekonac ze to oni znaja Prawde. Zostawcie
        ich. Niech zyja szczesliwi, a moze Bog ich kiedys oswieci, o ile w ogole Mu
        dadza dojsc do glosu (w koncu i tak wiedza lepiej)...
        --
        Pozdrawiam,
        Alexa

        p.s.
        zauwazylam ze praktycznie jedynie ateisci (badz ludzie tacy jak palmalka i
        reszta) potrafia zaakceptowac czyjes zdanie odmienne od ich wlasnych na temat
        tej samej religii. jest to fantastyczna cecha, ktorej pozbawiona jest
        wiekszosc "gleboko" wierzacych. w koncu Bog kocha wszystkich - wiec taka cecha
        to ogromny Dar Bozy wzgledem tych "niewiernych".
        • agi_go Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 14.02.07, 14:05
          Oczywiście "antykoncepcja a kosciol" macie tu na myśli ""antykoncepcja a
          kosciol rzymskokatolicki" ?

          Tego nie można zrozumieć - w to trzeba wierzyć.
          Na szczeście jest to tylko nauka tego kościoła a nie całego chrześcijaństwa.
          • alexa195 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 14.02.07, 15:50
            niestety dla wielu nauka KK = nauka chrzescijanstwa

            poza tym o to chodzi w wierze - jak zaczynasz sie zastanawiac i probujesz
            zrozumiec to zaczynasz dostrzegac nielogiczne rzeczy i watpic w sens co
            niektorych rzeczy, a wiec najlepiej nie myslec i sie nie zastanawiac :)))))))))
            • substantiv Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 15.02.07, 17:36
              1. Jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził.
              to tak a propos religii jakiejkolwiek masci...

              2. wszystko ma swoje reguly, obsluga xero i przynaleznosci do czegokolwiek,
              nawet szeroko pojetego chrzescijanstwa.

              + + +

              mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
              • alexa195 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 15.02.07, 17:55
                no to po co te nieustanne proby przekrecenia wszystkiego na swoje racje? kazdy
                ma swoje racje.
                to tak a propos "jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził".

                • substantiv Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 16.02.07, 16:59
                  alexa195 napisała:

                  > no to po co te nieustanne proby przekrecenia wszystkiego na swoje racje?
                  kazdy
                  > ma swoje racje.
                  > to tak a propos "jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził".

                  zdaje sie ze jestes typem luzaczki.

                  jesli chcesz rozmawiac to rob to porzadnie, bo narazie plywasz i odnosisz sie
                  do czekogolwiek.
                  a moze to hymn pochwalny ku bylejakosci???


                  + + +

                  mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
                  • alexa195 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 16.02.07, 17:51
                    moge byc luzakiem czy kim tam jeszcze chcesz. nie lubie jak ktos probuje
                    podawac swoje racje (szczegolnie w kwestii religii) kwestionujac mocno to co
                    ktos inny mysli. ja wierze w Boga, ale odrzucam wiele dogmatow (w tym
                    glownych "prawd"). Zostalam ochrzczona, ale nie chodze do kosciola. To tak
                    ogolnie bez wglebiania. To jest moja wiara, moja prawda. Lubie dyskusje, ale
                    nie lubie wzajemnego przekrzykrzywania sie i udowadniania sobie racji na sile,
                    tym bardziej czyms co nie ma dowodow. Szanuje czyjas wiare i czyjes przekonania
                    i nie mam zamiaru przekonywac go do swoich racji, ani nadawac mu odpowiednich
                    okreslenia kwalifikujacych go "proporcjonalne" do tego w co wierzy.
                    mam nadzieje, ze tym razem bylo troche mniej bylejako i ze moge powoli zaczac
                    wychodzic z wody na lad :)
                    Pozdrawiam
                    • substantiv alexa195 20.02.07, 13:11
                      po poerwsze nie rozmawialem z toba wiec nie wiem co masz na mysli piszac "ktos
                      probuje podawac swoje racje" rozmowa jak wiesz dotyczyla bilbli zatrzymalismy
                      sie na faktach a nie ich interpretacji, potem dyskusja zdechla. Nie
                      kwestionowalem niczyjej wiary. Byc moze idzie ci o moje pytanie o deizm jako
                      niby to kwestionowanie czyjejs wiary. Do deizmiu nie potrzeba Bibli jesli sie
                      ktos na nia powoluje to sa tego konsewencje.
                      A tak na marginesie to zapewniam, ze jestem kims innym niz osoba wymachujaca
                      dogmatami czy typem klasycznego syna Kosciola.

                      "To tak ogolnie bez wglebiania" to twoj cytat. Bez wglebiania sie wiec droga
                      Panno.

                      + + +
                      Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
                      • alexa195 Re: substantiv 20.02.07, 15:48
                        > Nie kwestionowalem niczyjej wiary.

                        A gdzie ja napisalam, ze substantiv kwestionuje wiare? Skoro nie kwestionujesz,
                        to nie powinno Cie to dotknac.

                        >A tak na marginesie to zapewniam, ze jestem kims innym niz osoba wymachujaca
                        dogmatami czy typem klasycznego syna Kosciola.

                        i dzieki Bogu. Mam nadzieje, ze nic sie nie zmieni, drogi kawalerze.


                        Pozdrawiam

                        • substantiv Re: substantiv 20.02.07, 18:56
                          alexa195 napisała:

                          > > Nie kwestionowalem niczyjej wiary.
                          >
                          > A gdzie ja napisalam, ze substantiv kwestionuje wiare? Skoro nie
                          kwestionujesz,
                          >
                          > to nie powinno Cie to dotknac.

                          No tak, zarzuty sformoluwalas do strony po ktorej ja stanalem, stad i moja
                          reakcja. Inaczej mowiac gdzie napisalas, kogo masz na mysli (jak nie okreslasz
                          to i nie wykluczasz mnie)? Jak widzisz caly czas jestesmy na kursie ogolnym i
                          rozmytym, bez ardesow, bez zaglebiania sie. Twoje zapowiedzaiane wyjscie na lad
                          chyba sie nie powiodlo... A to mial byc watek o antykoncepcji a my jenszcze
                          przez Biblie nie przebrnelismy i do tego walkujemy jakies banaly, eh.

                          > >A tak na marginesie to zapewniam, ze jestem kims innym niz osoba wymachuja
                          > ca
                          > dogmatami czy typem klasycznego syna Kosciola.
                          >
                          > i dzieki Bogu. Mam nadzieje, ze nic sie nie zmieni, drogi kawalerze.

                          zmiany duchowe swoja droga to mila rzecz, oczekuje ich.

                          ja juz nie kawaler.

                          + + +
                          Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
                          • alexa195 Re: substantiv 21.02.07, 10:23
                            i ja nie panna.
                            odnioslam sie do zachowan, nie do dogmatow (no i zbieglam z tematu) drogi
                            substantivie. W tym watku bedzie bez adresow i bez wglebiania sie, bo wglebiam
                            sie jedynie przy osobach z ktorymi warto (oczywiscie wg mnie) dyskutowac.
                            tym milym akcentem zakonczmy ta rozmowe i pozwolmy ludziom plywac lub chodzic w
                            czym lub po czym chca. Wlasnie o tym mowilam od poczatku.
                            Pozdrawiam
    • cytrynka123 Re: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol" 17.02.07, 19:16
      Ludzie... Kilku facetow sie zgadalo, by kobiety uciszyc i usadzic w domu i
      sobie wymyslilo problem grzechu antykoncepcji. Tego wyrazu nawet nie ma w
      Pismie. Z doswiadczenia wielu swoich znajomych, ciotek i sasiadek wiem, ze
      metoda na uciszenie kobiety jest po prostu zmajstrowanie dziecka. Uciszyla sie,
      nie ma zadan, potulna i blaga o zlotowke na waciki. A on moze robic , co chce.
      Fakt, to nagiecie, co pisze, jednak nie jest to fakt bardzo odosobniony. Oprocz
      parapetow i karczychow sa jeszcze prawdziwi mezczyzni.
      Daze do tego, ze o kwestii planowania zycia seksualnego, bo nie tylko rodziny,
      decyduje garstka facetow. A my sie slepo temu mamy podporzadkowac i jeszcze
      jedna drugiej dogryza, ze niewystarczajaco 'praktykujaca'. Takiej ortodoksji
      nie ma chyba w Ameryce Poludniowej i Hiszpanii, nawet ortodoksyjni Zydzi
      dopuszczaja antykoncepcje hormonalna i pozostala, jezeli interes rodziny tego
      wymaga. Geb do wykarmienia w zydowskiej rodzinie jest duzo, a ortodoksi glownie
      studiuja Tore, a praca zarobkowa zajmuja sie ich kobiety.
      Zastanawiam sie, kiedy w koncu ludzie racjonalnie podejda do problemu, pozwola
      sobie na odmienne opinie i na wlasny sposob na zycie, oczywiscie w ramach prawa.
      Boje sie o te Polki, co beda musialy rodzic mimo zagrozenia zycia, o zgwalcone
      nastolatki, o matki wielodzietne odciete od mozliwosci podjecia jakiejs
      wzglednej pracy zarobkowej, o dziewczeta licealne, co to niedlugo beda
      szpiegowane i szczute owczarkami przez oddzialy Giertycha, o zatrwazajace
      roznice ze wzgledu na plec w zarobkach za 'rownorzedne' stanowiska..
      Wiecej rozumu, mniej teologii. Teologia do kosciola, nie do polityki. A tak w
      ogole, to niech kazdy sobie rzepke skrobie po swojemu i nie wylicza nikomu
      grzechow, bo nie wszystkie grzechy sa przestepstwem, ale kilka przestepst nie
      jest grzechem (obrona zycia kontra ratowanie zycia matki.Na tej zasadzie mozna
      by bylo poslac do wiezienia kobiety za to, ze samoistnie poronily... one sa
      winne, bo w ich lonach dziecko sie nie rozwinelo.. Odmowa ratowania ludzkiego
      zycia jest przestepstwem, przynajmniej w cywilizowanym swiecie.)
      A teraz gromy sie sypną.
      POzdrwaiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka