pomozcie , bardzo prosze, pilne

30.06.07, 13:24
wyjechal na weekend na tzw. ryby do Szkocji , z dwoma kolegami ktorzy sa
samotni i bardzo chetni do wszelkich uzywek. a ja od wczoraj zamiast siedziec
i zakuwac do egzaminu, pojsc na poczte czy posprzatac to placze. Literalnie
siedze i rycze z tesknoty. Pierwsze rozstanie od sierpnia a on nic. Jak
zadzwonilam wczoraj o 10 wieczor to byl na rybach.
Cale zycie myslalm ze mezowi trzeba pozwalac na swobode i niezaleznosc.
Ludzie ktorzy znaja jego kolegow mowili mi ze chyba zwariowalam. Ale ja nie
twardo. Po prostu mnie nie kocha albo zrobil cos takiego ze sie boi
zadzwonic.
    • deodyma Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 30.06.07, 13:34
      i to wedlug Ciebie jest powod do placzu???
      • anula36 Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 30.06.07, 14:01
        dajze troche chlopu odetchnac.Ma 5 lat ze musi sie codziennie meldowac?
        • anula36 Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 30.06.07, 14:03
          a w zasadzie jak mamy pomoc pilnie? Jechac do szkocji i go sprowadzic z tzw ryb?
          To zadanie dla prywatnego detektywa.
          • lenchen Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 30.06.07, 14:54
            Nie rozumiem.
            O co właściwie chodzi? Dlaczego płaczesz?
            Jak mamy ci pomóc? Przywieźć męża ze Szkocji?
            Chyba jaja se robisz...
    • brak.polskich.liter Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 30.06.07, 15:14
      "Pozwalac" - to mozna kotu w kwestii wlazenia do lozka, a nie doroslemu
      kolesiowi w kwestii spedzania czasu.
      Jak sie wyjechalo na weekend z kumplami, to o 10 wieczor jest sie albo nawalonym
      jak stodola, albo sie wlasnie rzyga, albo siedzi jeszcze w pubie, albo jest sie
      ujaranym w trzy dupy. Trudno wtedy odbierac telefon i sklecic jakas sensowna gadke.
      Radze zmienic podejscie na mniej histeryczne, a zycie bedzie fajniejsze.
    • dr_kaczusia Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 30.06.07, 15:54
      oj, umawialiscie sie, ze ma sie meldowac? Jesli nie to daj mu lowic te ryby,
      zdaje sie, ze cisz wtedy potrzebna ;)
    • czekolada_orzechowa Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 30.06.07, 20:25
      Jeśli od sierpnia chodziłaś za nim jak cielę za krową, non stop, to zrozumiałe,
      ze ma chęć odpocząć od ciebie.W zasadzie powinien dostać jakiś medal, za to, że
      to wytrzymał.
      Btw- pojechał na ryby i śmiał o 22 być na rybach?? Karygodne.
    • anies821 Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 03.07.07, 12:39
      Musi znac podstawową obsługę mężczyzny i jego potrzeby inaczej zniszczysz swój
      związek.Cytujae kawałek pewnej książki,jeśli chcesz więcej napisz na meila

      KOBIETY ZWYKLE ŹLE INTERPRETUJĄZACHOWANIE MĘŻCZYZN

      Jeśli kobiety nie rozumieją męskiego cyklu uczuciowego, łatwo mogą opacznie
      interpretować reakcje partnerów. Najczęstsze nieporozumienie zaczyna się w
      chwili, gdy na jej: "Porozmawiajmy", on odpowiada instynktownym zwiększeniem
      dzielącego ich dystansu. Właśnie wtedy, gdy ona jest gotowa, by zbliżyć się i
      otworzyć, on się odwraca. Niezmiernie często spotykam się ze skargą: "Za każdym
      razem, kiedy chcę z nim porozmawiać, on ucieka. Wydaje mi się, że już zupełnie
      mu na mnie nie zależy". Kobieta dochodzi do niesłusznego przekonania, że
      partner nigdy nie chce z nią rozmawiać.

      Tymczasem porównanie ze sprężynką tłumaczy, że nawet bardzo zakochani mężczyźni
      muszą się czasem usamodzielnić. Partner odsuwa się nie dlatego, że nie chce
      rozmawiać. Potrzebuje tylko trochę czasu, żeby pobyć sam ze sobą, czasu, kiedy
      nie będzie się czuł za nikogo odpowiedzialny. Jest to ta faza jego cyklu
      uczuciowego, w której troszczy się o siebie. Kiedy stamtąd wróci, będzie z nim
      można porozmawiać. Do pewnego stopnia mężczyzna "gubi się" w zbliżeniu z
      partnerką. Odczuwając jej potrzeby, problemy, oczekiwania i emocje, zatraca
      gdzieś poczucie własnej tożsamości.

      Odsunięcie się pozwala mu odbudować swoją autonomię. Będąc przez dłuższy czas
      bliskopartnerki, mężczyzna do pewnegostopnia zatraca swoją tożsamość.
      Niektórzy mężczyźni inaczej opisują swoje oddalanie się. Dla nich jest to po
      prostu wrażenie, że "chcą być sami" albo że "potrzebują trochę przestrzeni".
      Niezależnie jednak od tego, jak mężczyzna będzie to określał, chodzi tu przede
      wszystkim o spełnienie jego potrzeby zatroszczenia się przez jakiś czas o
      siebie. Podobnie jak nie podejmujemy decyzji, że będziemy odczuwać głód, tak
      samo mężczyzna nie postanawia, że się oddali.

      Ta potrzeba jest instynktowna. Zawsze, kiedy się zbliża, zaczyna
      się "zatracać".
      W tym punkcie odczuwa potrzebę autonomii i rozpoczyna oddalanie. Jeśli kobiety
      zrozumieją tę męską właściwość, z pewnością nie będą już błędnie interpretowały
      zachowania partnerów. MĘŻCZYŹNI ODSUWAJĄ SIĘ WÓWCZAS,KIEDY KOBIETY SZUKAJĄ
      ZBLIŻENIAW wielu przypadkach zdarza się, że mężczyzna odsuwa się od kobiety
      dokładnie w tych chwilach, gdy ta najbardziej dąży do zbliżenia. Dzieje się tak
      z dwóch powodów:
      1.Kobieta instynktownie wyczuwa chęć partnera do czasowego usamodzielnienia się
      i właśnie w takich momentach wypowiada swoje: "Porozmawiajmy", które ma jej
      pomóc w odbudowie zanikającej zażyłości. Jeśli wówczas mężczyzna dalej się
      oddala, kobieta sądzi, że nie chce z nią rozmawiać lub że mu na niej nie
      zależy.

      2.To, że kobieta otwiera się i wchodzi w coraz głębszą zażyłość, może
      sprowokować obudzenie się w mężczyźnie potrzeby samotności. Dla mężczyzny
      istnieje pewna granica intymności. Potem słyszy coś w rodzaju dzwonka
      sygnalizującego, że czas już, by dla równowagi odsunąć się. W najbardziej
      intymnych momentach mężczyzna może odczuć gwałtowną potrzebę oswobodzenia się.
      Kobietę bardzo niepokoi odkrycie, że coś, co robi lub mówi, prowokuje mężczyznę
      do nagłego oddalenia się. Zwykle ta reakcja następuje wówczas, gdy kobieta
      zaczyna się zwierzać ze swych uczuć. Dzieje się tak dlatego, że wynurzenia te
      stwarzają atmosferę intymności, a gdy mężczyzna zbliży się za bardzo, zaraz
      automatycznie się odsuwa. Nie jest prawdą, że nie chce słuchać o uczuciach
      partnerki. W innej fazie swojego cyklu uczuciowego, kiedy będzie poszukiwać
      zbliżenia, te same opowieści będą go pociągały. O takiej, a nie innej reakcji
      mężczyzny decyduje nie to, co kobieta mówi, lecz kiedy mówi.

      Pamiętaj:
      Mężczyzna niechętnie słucha kobietynieszczęśliwej i rozczarowanej, ponieważ
      odnosiwówczas wrażenie, że to on zawiódł.
      • jagoda68 Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 03.07.07, 13:22
        Dziewczyno - czyżbyś cytowała tego bestsellerowego gniota "Mężczyźni są z
        Marsa..."? Jeśli tak - to nie rób tego więcej, i to zarówno ze względu na
        siebie jak i na innych. Na innych - bo a nóż ktoś posłucha tych głupawych rad,
        zastosuje je i zrobi sobie krzywdę. Siebie - bo każda w miarę inteligentna
        osoba wie, że ta książka to stek bzdur i stereotypów podanych w zgrabnej,
        pseudonaukowej formie, obśmiana okrutnie już wiele lat temu i w naszym kraiku,
        i poza jego granicami. Cytując ją wystawiasz się więc sama poza nawias z "w
        miarę inteligentnymi osobami".
        Jeśli to nie ten gniot - to oczywiście przepraszam, a to co napisałam powyżej
        Ciebie nie dotyczy. Ale przytoczony cytat jest tak głupawym bełkotem, że jestem
        niemal pewna, że to właśnie z tego osławionego "dzieła".
    • arbuzunia Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 03.07.07, 15:48
      pojechał z kolegami na ryby- normalna sprawa.

      bycie takim przylepem jak ty chyba musi być strasznie męczące.
    • rejka Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 03.07.07, 18:47
      niekiedy warto odpocząć od siebie, żeby móc zatęsknić

      Problemem jest chyba to,że ty bez niego nie potrafisz sobie zorganizować czasu.
      Przecież to nie jest długi wyjazd. Po jego powrocie będziecie mieli sobie co
      opowiadać.
      To smutne jak wiele kobiet traktuje związek jako jedno życie dla dwojga, zamiast
      życia we dwoje. W takim przypadku jedno staje się bluszczem, który oplata i dusi.
      • gosiadzika racja 04.07.07, 09:00
        jak mój stary :)) chce jechać no mówię: no w kóńcu jedź i daj mi spokój!!!będę
        miała chwilę dla siebie :)))
        idźże kobieto do knajpy, z koleżąnkami się umów - jeśli je masz - chyba że
        jedynym twoim przyjacielem jest mąż
    • mrowkojad2 Re: pomozcie , bardzo prosze, pilne 05.07.07, 10:44
      Tak, na pewno cie nie kocha, a tak w ogóle, to nie pojechał na żadne ryby,
      tylko się gzi gdzieś w tej Szkocji. Weź się dziewczyno zastanów co ty
      wypisujesz. Mój M,. jest muzykiem i często wyjeżdża na koncerty, ty wiesz co to
      za towarzystwo sex, drugs i rock nad roll. Gdybym miała takie podejście jak ty
      to już dawno nie bylibyśmy razem, a ja bym osiwiała z frasunku. idź sobie
      gdzieś, umów się z kimś, zrób coś na co nigdy nie masz czasu, zamiast płakać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja