animalpak
09.06.08, 13:35
witam drogie Panie
Mam taki maly problem i nie wiem co zrobic. Moje małżenstwo sie
rozpadlo, jestem po rozwodzie. W pracy poznalem cudowna dziewczyne
(wg mnie tą drugą brakującą połówkę). Najpierw byly niewinne
pocalunki, potem byl jej slub z facetem z ktorym chodzila od 4 lat,
pol roku po jej ślubie poszlismy na calosc. Jest cudownie kiedy
jestesmy razem, czuje, że jej tez jest tak dobrze jak mi. Ona od
slubu jeszcze nie zamieszkala z mezem, widuja sie codziennie a on
nocuje tylko w piatek i sobote. Pozostale noce są moje. Ale mi nie
odpowiada ta sytuacja, komu by odpowiadala. Rozmowy na ten temat
wiadomo ze są trudne, jedyne co uslyszalem, to ze nie wyobraza sobie
jak mu to powiedziec, jak powiedziec mamie i teściom. Jest
wystraszona zaistniala sytuacją i miota sie. Do tego mala
miejscowosc, wiecie jak to jest (chociarz mogla by sie przeprowadzic
do mnie - 70 km dalej). Wczoraj uslyszale, ze ona chyba nie da rady
tego powiedziec i wybierze meza, chociarz.... Ale ja jestem
zdesperowany, zdesperowany na tyle aby mu o wszystkim powiedziec i
przeciąc ten układ. Pytanie tylko jak ona wtedy zareaguje. Czy jej
nie strace, a za nic nie chcialbym jej stracic.