mlodizutka mezatka

09.06.08, 13:35
witam drogie Panie
Mam taki maly problem i nie wiem co zrobic. Moje małżenstwo sie
rozpadlo, jestem po rozwodzie. W pracy poznalem cudowna dziewczyne
(wg mnie tą drugą brakującą połówkę). Najpierw byly niewinne
pocalunki, potem byl jej slub z facetem z ktorym chodzila od 4 lat,
pol roku po jej ślubie poszlismy na calosc. Jest cudownie kiedy
jestesmy razem, czuje, że jej tez jest tak dobrze jak mi. Ona od
slubu jeszcze nie zamieszkala z mezem, widuja sie codziennie a on
nocuje tylko w piatek i sobote. Pozostale noce są moje. Ale mi nie
odpowiada ta sytuacja, komu by odpowiadala. Rozmowy na ten temat
wiadomo ze są trudne, jedyne co uslyszalem, to ze nie wyobraza sobie
jak mu to powiedziec, jak powiedziec mamie i teściom. Jest
wystraszona zaistniala sytuacją i miota sie. Do tego mala
miejscowosc, wiecie jak to jest (chociarz mogla by sie przeprowadzic
do mnie - 70 km dalej). Wczoraj uslyszale, ze ona chyba nie da rady
tego powiedziec i wybierze meza, chociarz.... Ale ja jestem
zdesperowany, zdesperowany na tyle aby mu o wszystkim powiedziec i
przeciąc ten układ. Pytanie tylko jak ona wtedy zareaguje. Czy jej
nie strace, a za nic nie chcialbym jej stracic.
    • enith Re: mlodizutka mezatka 09.06.08, 18:58
      Romans z mężatką to jedno, a donieść mężowi to zupełnie inna bajka. Przede wszystkim jedyną osobą upoważnioną do powiedzenia mężowi jest twoja kochanka, nie ty. Jeśli to zrobisz, masz niemal zagwarantowane, że więcej tej kobiety nie ujrzysz. Jeśli ona nie chce odejść od męża, to nic z tym nie zrobisz i radzę ci się z tym pogodzić. Możesz dalej tkwić w tym układzie, możesz też się z niego wypisać i szukać szczęścia z kobietą wolną. Inna sprawa, że twoja kochanka, nawet jeśli kiedyś będziecie razem, prawdopodobnie wywinie identyczny numer tobie, jak teraz swojemu mężowi. Zaczęliście się spotykać ZANIM wyszła za mąż, a mimo to zdecydowała się na ślub. Taka osoba zdolna jest do wszystkiego, więc nie obiecałabym sobie zbyt wiele po znajomości z nią. Potrafisz zaufać kobiecie okłamującej męża od bóg wie jak dawna? Czy ona w ogóle darzy cię jakimś uczuciem (nic o tym nie napisałeś)?
    • agacciam Re: mlodizutka mezatka 19.07.08, 20:10
      pozwól jej odejść, może wtedy się przekona czego chce i zostanie z
      tobą.
      --
      wszystko w zyciu ma swój cel
    • clementinne Re: mlodizutka mezatka 30.07.08, 23:29
      animalpak napisał:

      > Rozmowy na ten temat wiadomo ze są trudne, jedyne co uslyszalem,
      > to ze nie wyobraza sobie
      > jak mu to powiedziec, jak powiedziec mamie i teściom. Jest
      > wystraszona zaistniala sytuacją i miota sie.

      Tjaaa...
      Czyli rozchwiana emocjonalnie, niedojrzała i nieodpowiedzialna,
      jakże słodka kobietka, która patrzy na Ciebie tymi swoimi pięknymi
      oczętami i mówi "och ach, ja jestem taka zagubiona...." Och, jakie
      to urocze...

      A prawda jest taka, że zdradza męża z Tobą, Ciebie z mężem, żyje w
      podwójnym układzie i nie przeszkadzało jej to wyjść za mąż.
      Zastanówmy się, jak wobec Ciebie postąpi w przyszłości ktoś o tak
      zerowej i żałosnej moralności?

      Aha, jest jeszcze taka opcja, że niedługo stwierdzi, że kocha i
      Ciebie i jego i nie może się zdecydować, i "ja jestem taka
      zagubiona..."

      > Ale ja jestem
      > zdesperowany, zdesperowany na tyle aby mu o wszystkim powiedziec i
      > przeciąc ten układ. Pytanie tylko jak ona wtedy zareaguje.

      Na 99% stwierdzi, że ją oszukałeś i nie chce Cię znać.

      :)

      Wiem, że to co napisałam brzmi bardzo niemiło i niesympatycznie, ale
      typy Jestem-Taka-Zagubiona znam na wylot :/
Pełna wersja