Dodaj do ulubionych

seks z prawiczkiem

07.09.09, 15:21
witam, od paru miesiecy zwiazalam sie z facetem, facet jest
cudowny,czuly,inteligenty,zawsze moge na niego liczyc.jednak gdy go
poznalam byl prawiczkiem, ja mialam kilku partnerow i wieksze
doswiadczenie niz on.seks jest przecietny,raczej krotki i zadko
miewam orgazmy :/.jak u Was bylo kochane kobietki?czy bylyscie
kiedys z prawiczkiem?jak wygladalo Wasz seks z nim?czy na poczatku
bylo przecietnie a potem bosko?czy ktorej zdecydowala sie rozstan z
prawiczkiem z powodu seksu?
Obserwuj wątek
    • ewelinamarianka Re: seks z prawiczkiem 07.09.09, 15:27
      Witaj. Mój mąż, w momencie poznania był prawiczkiem. Na początku było
      przeciętnie, tak, jak u Ciebie krótko. Później było coraz lepiej i coraz
      dłużej,a teraz jest bosko:-) Daj facetowi szansę, mój się tak rozkręcił, że seks
      jest naprawdę wspaniały:-)
      • klawiatura_zablokowana Re: seks z prawiczkiem 08.09.09, 23:28
        Dokładnie tak, jak piszesz. Zależy, jaki prawiczek, jak otwarty na naukę i
        pomysły, nie mający przyzwyczajeń z poprzednich związków, może być idealnym
        partnerem, z którym dogracie się absolutnie w 100%.

        No i jest pewien smak bycia w życiu mężczyzny pierwszą (a czasem nawet jedyną,
        jeśli taki związek trwa dalej i ewoluuje np. w małżeństwo) kobietą, jesteś
        absolutnym centrum seksualnego świata tego mężczyzny, tylko ty dla niego
        istniejesz... itd. Tacy potrafią być bardzo wiernymi, oddanymi partnerami, nie
        tylko w seksie. Generalnie polecam prawiczków - też wyszłam za jednego i jestem
        z tego bardzo zadowolona.
    • linka.k Re: seks z prawiczkiem 12.09.09, 19:46
      Ja miałam nieco inną sytuację, bo oboje nie mieliśmy wcześniej partnerów, ale za
      to ja miałam dużo większy temperament, było ciężko, ale wytrwale pracowaliśmy
      (:D) i dużo rozmawialiśmy i teraz jest cudownie, nie zamieniłabym go na żadnego
      innego.
      A teraz planujemy ślub :)
    • izolda201 Re: seks z prawiczkiem 14.09.09, 23:46
      ooo tak, seks z prawiczkiem to koszmar. Albo jest beznadziejny, albo go wogóle
      nie ma.Najgorsze, że taki prawiczek jest prawiczkiem już do końca życia, bo
      będąc nim ma ok 30 lat, czyli wcześniej nie umiał współżyc już z kobietą, miał
      problemy seksulane, problemy natury psychicznej. Co z tego, że jest czuły? Moj
      prawiczek potrafił pieścic mnie godzinami, a kiedy chcialam stosunku to zgrabnie
      tego unikal.Nie wytrzymałam, po kolejnym nieudanym seksie, gdzie spłakalam sie
      do poduszki powiedziałam kolesiowi dowiedzenia. Oczywiscie był sympatyczny,
      inteligentny,czuły i mogłam na nim polegac, natomiast brak seksu przysłaniał mi
      to wszystko. Nawet chciał isc do seksuologa jak z nim zerwalam,proponowal
      wspolne wizyty u lekarza,ale nie zgodzilam się,bo to nie moj problem, miałam
      "mojego prawiczka" i jego problemy gdzieś. Teraz jestem z facetem równiez
      inteligentnym,nawet bardziej, jest czuły,kochany i mam seks. Poszukaj sobie
      "nieprawiczka" albo naucz swojego kilku sztuczek,moze sie facet wyrobi...Moj nie
      chcial, a ja nie mialam sily,ani juz nawet ochoty.Pzdr
      • mrozonka82 Re: seks z prawiczkiem 16.09.09, 10:47
        powstała na ten temat ostatnio bardzo udana piosenka :)

        www.youtube.com/watch?v=fUYaosyR4bE
        "oh he treats me with respect he says he loves me all the time
        he calls me fifteen times a day he likes to make sure that I'm fine
        you know I've never met a man whose made me feel quite so secure
        hes not like all them other boys they're all so dumb and immature
        there's just one thing that's getting in the way
        when we go up to bed you're just not good it's such a shame
        I look into your eyes I want to get to know you
        and then you make this noise and its apparent it's all over
        it's not fair and I think you're really mean
        I think you're really mean
        yes I think you're really mean
        oh you're supposed to care but you never make me scream
        you never make me scream"

        :))))
      • avvg Re: seks z prawiczkiem 18.09.09, 23:45
        > wspolne wizyty u lekarza,ale nie zgodzilam się,bo to
        nie moj problem,

        Jesteś głupia... Brak seksu w związku to WASZ wspólny
        problem, była wola działania ze strony partnera, który
        poczuwa się do "winy", a Ty się obrócilaś na pięcie,
        sobie pewnie nie mając nic do zarzucenia.
        • izolda201 Re: seks z prawiczkiem 20.09.09, 00:23
          sama jesteś głupia,naprawdę nie oceniaj nikogo jeśli mnie nie znasz moja
          droga.Przeżyłam 3 lata bez seksu...nacierpiałam się, napłakałam,czułam się jak
          idiotka niejednokrotnie kokietując bez skutku. Nie mów tak,bo po 3 latach
          naprawdę jest wszystko jedno,a ja nie miałam już siły na seksuologów,bo
          naprawdę to nie ja miałam problem, ja miałam kłopot,bo facet mówił mi, że mnie
          kocha, a ja przestawałam cokolwiek czuc do niego. Wypaliłam się. I serio nie
          oceniaj nikogo.
    • elza78 Re: seks z prawiczkiem 16.09.09, 14:01
      z takich postow wyziera zwyczajna niedojrzalosc nie wiedzialam jak to nazwac,
      oczyma wyobrazni widze doswiadczona (tak bo spala z 5 kolesiami) pannice ktora
      rozbiera sie wskakuje do lozka i czeka na orgazm....
      buhahahaha
      moze to nie jego prawictwo jest powodem braku twojej satysfakcji? moze to twoje
      podejscie do sprawy jest bledne, bo z mojego wynika ze seks jest tak dobry jak
      sobie na niego zapracujemy podczas gry wstepnej przygotowan do calej akcji i tak
      dalej :)
      nie mozna od faceta wymagac ze ty rozkladasz nogi i masz miec orgazm bo jak nie
      to koles jest do kitu :D
      to nie koles jest do kitu tylko ty poniewaz nie potrafisz go poprowadzic tak aby
      bylo dobrze wam obojgu :D
      • izolda201 Re: seks z prawiczkiem 16.09.09, 16:14
        Ale bzdura!Skoro mogę wymagać od siebie w łóżku, to dlaczego nie miałabym od
        faceta? Logiczne, że nie chodzi tylko o seks w związku, ale naprawdę sama idea
        miłosci nie wystarczy.No chyba, że miłosc jest taka silna, że przezwycięży
        wszystko, nawet to, że facet nie wie do czego mu służy ptaszek
        • elza78 Re: seks z prawiczkiem 17.09.09, 10:31
          do seksu potrzeba dwojga tak mi sie cos jawi :)
          jesli chodiz o wymaganie to mogla sobie autorka znalezc doswiadczonego takiego
          co to nie jedna przelecial i nie jeden raz z trypra sie leczyl wtedy byloby git
          - potrafilby ja zaspokoic :)
          sek w tym ze to jaki mamy seks zalezy od nas samych jako pary do tanga trzeba
          dwojga czyli jak cos sie nie udaje to nie tylko jedna strona jest winna - obie
          sa do dupy :D bo cos nie gra :P
    • izolda201 Re: seks z prawiczkiem 17.09.09, 15:58
      zgadzam się, że trzeba dwojga. Dlatego ja np.nie miałabym sobie nic do
      zarzucenia w łóżku, natomiast jeśli druga strona jest do d...y to co ja mogę
      poradzić? No oczywiście istnieje terapia u seksuologa, ale to chyba dla osób,
      które nie wyobrażają sobie życia z kimś innym.Ze swojego doświadczenia mogę
      powiedzieć, że prawiczek jest do uformowania w łóżku,ale dla osób cierpliwych i
      naprawdę zakochanych.pzdr
      • elza78 Re: seks z prawiczkiem 18.09.09, 15:13
        ja pierdziele prawiczek do seksuologa!!!
        no tego jeszcze nie bylo :)
        ja polecam pomyslodawcom psychiatre :)
        jesli kogos takiego sie bierze to z pelna swiadomoscia tego ze nalezy go
        "wychowac" a nie wysylac do seksuologa :DD
        poprostu tekst powalajacy na kolana :)
        seksuolog pewnie tez by sie obsmial z pustoglowia panny...
    • caysee Re: seks z prawiczkiem 18.09.09, 17:24
      Kazdy facet byl kiedys prawiczkiem, nawet ci doswiadczeni. Wystarczy troche
      praktyki i kazdy ma szanse sie rozkrecic. Moj facet byl na poczatku prawiczkiem,
      a obecnie jest nam swietnie w lozku. On wie co ja lubie, ja wiem co lubi on i
      nasze wczesniejsze doswiadczenia seksualne nie graja tu zadnej roli.
      • elza78 Re: seks z prawiczkiem 18.09.09, 18:42
        o i o to chodzi :) mam nadzieje z enie wyslalas go do seksuologa :D
        • izolda201 Re: seks z prawiczkiem 20.09.09, 00:25
          ja nikogo nie wysyłałam to był pomysł faceta, ponieważ miał ogromne problemy w
          łóżku ciągnące się latami
          • elza78 Re: seks z prawiczkiem 20.09.09, 22:00
            wiesz ja nie pisze o patologii, zakladam ze facet autorki watku jest normalny i
            nie ma z niczym problemow, natomiast glownym dramatem jest brak doswiadczenia,
            za ktory wina obarczam rono obie strony bo widzialy galy co braly...
            • izolda201 Re: seks z prawiczkiem 21.09.09, 12:29
              zgadzam się,dlatego odeszłam w końcu.A ja mówię co myślę,bo miałam faceta
              prawiczka, wątpię, że zmienil się diametralnie od tego co zaszło między nami.
              • klawiatura_zablokowana Re: seks z prawiczkiem 21.09.09, 23:39
                Ale to, że się wam nie udało, nie wynikało z tego, że był prawiczkiem, tylko że
                ogólnie byliście niedostosowani z potrzebami. Prawictwo nie ma tu nic do rzeczy,
                jakby prawictwo oznaczało nieudolność i oziębłość, to każdy facet byłby taki, bo
                każdy był kiedyś prawiczkiem. Nie wiem, skąd ten idiotyczny kult doświadczonych
                facetów. Zakochany prawiczek, dla którego jesteś jedyną potrafi być prawdziwym
                skarbem i seksualną rakietą.
              • elza78 Re: seks z prawiczkiem 22.09.09, 22:59
                albo mialas mega pecha, alebo wiedzac ze jest problem mialas nadzieje ze uda sie
                zmienic chlopa i jego nastawienie do seksu. Ale skreslanie z powodu
                jednorazowych zlych doswiadczen wszystkich to tak jakby rezygnowac z jedzenia
                jablek bo w jednym znalazlo sie robaka ;)
    • wonderfool Re: seks z prawiczkiem 01.10.09, 22:07
      jestem w podobnej sytuacji. odświeżyłam starą znajomosc z czasów liceum, na romantycznym wyjezdzie, zupełnie niespodziewanie, dowiedziałam się, że będę 'pierwsza' i..spanikowałam? chyba byłam raczej przyzwyczajona do tego, że to ja jestem 'młodziutka, niedoświadczona' (wiem, że to infantylne podejście). na jakiś czas zerwaliśmy kontakt, ale później stwierdzilam, że głupio kogoś skreślać z tego powodu. od tego czasu minęły 3 miesiące, spotykamy się. jestem podirytowana, wściekła, wiecznie podnerwiona. to chyba nie ma sensu i zastanawiam sie, co z nim jest, ze jeszcze nigdy nic? (od czasu liceum nie był w żadnym zwiazku! najwyzej przelotna znajomosc..), bo inteligentny, wykształcony, niezły chłopak. chociaz fakt, faktem, że w kazdej sytuacji megaspiety i niesmiały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka